Przejdź do treści

Zieleń – dobro luksusowe

Zieleń - dobro luksusowe
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim

Jak odróżnić bogate dzielnice lub miasta od biednych? Po ilości zieleni. Im biedniejsza okolica, tym mniej drzew.

Widać to nawet z kosmosu. Eksperci od analizy zdjęć satelitarnych przyjrzeli się ostatnio dokładniej ponad dwustu mniejszym miastom lub też dzielnicom dużych aglomeracji w Europie i Ameryce Północnej, a następnie porównali dwie rzeczy – status materialny i pozycję zawodową mieszkańców oraz wskaźnik wegetacji pozwalający określić stan i kondycję roślinności w wybranych do analizy rejonach. Taki wskaźnik wylicza się na podstawie pomiarów wykonanych przez sondy krążące wokół Ziemi.

Badacze ustalili, że im zamożniejsza dzielnica, tym równocześnie bardziej zielona. Wyliczyli nawet ilościową zależność. Według nich jednoprocentowemu wzrostowi dochodów ludności towarzyszy wzrost powierzchni terenów zielonych o 1,76 proc. Korelacja jest zatem bardzo wyraźna. – Załóżmy, że mamy dwa miasta. W jednym dochody ludności są dwa razy większe niż w drugim. Z naszych badań wynika, że w tym pierwszym powierzchnia terenów zielonych jest średnio niemal trzy razy większa niż w drugim – mówi geograf Pengyu Zhu z Uniwersytetu Południowej Kalifornii w Los Angeles.

Skąd ta olbrzymia różnica? – Cóż, bogatsze miasta po prostu stać na zieleń, jest jej dużo zarówno w miejscach publicznych, jak i prywatnych. Pielęgnuje się ją, drzewa i krzewy są w dobrej kondycji – mówi naukowiec. To ostatnie także widać z kosmosu. Współczesne satelity teledetekcyjne (czyli te wpatrzone w planetę) potrafią zmierzyć intensywność i określić ilość biomasy wytworzonej przez rośliny. Na tej podstawie łatwo ustalić, czy są one zdrowe i dorodne.

Co ciekawe i niepokojące zarazem, autorzy badań twierdzą, że krzywa pokazująca, jak wzrasta powierzchnia terenów zielnych w zależności od wzrostu dochodów mieszkańców przypomina znaną z ekonomii krzywą popytu dla dóbr luksusowych. Zieleń, jak z tego wynika, jest traktowana jak luksus, coś niekoniecznie niezbędnego do przeżycia, za to uprzyjemniającego egzystencję. Coś, na co stać tylko ludzi, a w tym przypadku – miasta i dzielnice – o wyższym dochodzie.

– To źle. Zieleń powinna być traktowana jak dobro podstawowe, od którego zależy zdrowie i jakość życia mieszkańców. Wiele badań dowiodło jej znaczenia. Chroni przed upałem, tłumi hałas, oczyszcza powietrze, działa korzystnie na psychikę, zmniejsza ryzyko wielu dolegliwości. Niestety, gdy przychodzi do planowania przestrzeni miejskiej, wciąż myśli się o niej na szarym końcu – mówi Zhu. Przyznaje on, że pozytywnych przykładów sadzenia tysięcy drzew w miastach nie brakuje. Paradoks – jak podkreśla – polega na tym, że ta nowa zieleń pojawia się zwykle w bogatszych rejonach miast, a tymczasem to te biedniejsze, bardziej zaniedbane, potrzebują jej najbardziej, ponieważ ich mieszkańcy nie mają prywatnych ogrodów, nie wyjeżdżają za miasto. W efekcie częściej oddychają powietrzem pełnym zanieczyszczeń i z tego powodu częściej chorują.

 

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Kiedy jakaś marka mówi, że jest ekologiczna, to najczęściej jest to frazes. Nic nie jest ekologiczne, poza samą naturą”. O tym, jak kapitalizm robi z nas eko-idiotów, mówi Janusz Mizerny

Czy „depresja klimatyczna” istnieje? „Katastrofy pogodowe mogą poskutkować dużym kryzysem zdrowia psychicznego”

„Wierzono, że trzeba schować nożyk, bo grzyby się przed nim chowają”. O historii, tajemnicy i konsekwencjach narodowego grzybobrania

„Weekend w lesie wzmacnia układ odpornościowy na cały miesiąc. Przychodzisz i jesteś, a las cię wspiera” – mówi Maria Hawranek

„Takie historie dzieją się cały czas, tylko Odra jest na tyle dużą rzeką, że udało jej się przedrzeć do opinii publicznej” – mówi hydrolog i przyrodnik Piotr Bednarek

„Wyglądanie przez okno nie jest metodą badawczą”. O tym, dlaczego powodzie nie wykluczają suszy, mówi dr Sebastian Szklarek

Kobieta stoi na pustyni

Czy na Ziemi zabraknie piasku? „Piasek jest drugim najbardziej eksploatowanym zasobem na świecie” – ostrzega ekoaktywistka Paulina Górska

„Nie idziemy do lasu zwiedzać, tylko wziąć w nim udział”. O wielkiej mocy lasoterapii mówi psychiatra i ekoterapeutka Katarzyna Simonienko

Kobieta

Szybkie marsze na poprawę humoru i lepszą kondycję

Natalia Budnik /fot. Karolina Zajączkowska

Natalia Budnik: Godzenie w mieście interesów ludzi, zwierząt i roślin jest bardzo trudne, ale za każdym razem trzeba negocjować ze sobą, z własnymi potrzebami, wygodą

Deficyt przyrody – choroba cywilizacyjna naszych dzieci

Marta Jermaczek-Sitak: Żyjemy w coraz większym stresie, chaosie, lęku i próbujemy sobie z nim poradzić, „porządkując” przyrodę

Las w 3D łagodzi stres? Dobra alternatywa na trudny czas kwarantanny?

Las w 3D łagodzi stres? Dobra alternatywa na trudny czas kwarantanny?

kobieta na siedząca na pniu drzewa

Zespół deficytu natury. O tym, jak nasze ciało i dusza chorują z powodu odcięcia od przyrody

Biegówki na Młocinach.

Biegówki na Młocinach. Jak dobrze wykorzystać sezon na biegówki?

Natura antydepresyjna

Natura antydepresyjna

Drzewa cenne jak zarobki

Drzewa cenne jak zarobki

Przyroda na depresję

Przyroda na depresję

Wszystkie kroki policzone

Wszystkie kroki policzone

Seksizm w ogrodzie

Seksizm w ogrodzie

Głusi na przyrodę

Głusi na przyrodę

Woda stworzyła Homo sapiens

Woda stworzyła Homo sapiens

Miasto zmienia twój mózg

Jak miasto zmienia twój mózg?

Rewolucja słoneczników

Rewolucja słoneczników

×