Przejdź do treści

Dizajn dla zmysłów

Źródło: www.thorncrown.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Zendaya
Zendaya wyznała, że social media wyzwalają u niej stany lękowe. „Staję się niespokojna, za dużo myślę i analizuję”
Trening interwałowy – fitnessowy must have! Na czym polega i dlaczego warto się w niego wkręcić?
Siatkarka
Katarzyna Skorupa o dyskryminacji kobiet w sporcie: Jesteśmy 'ładnym’ dodatkiem
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. "Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego"
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. „Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego”
Mężczyzna stoi przed lustrem
„Czy kiedykolwiek nazwałeś dziewczynę 'laską’? Albo zagwizdałeś na nią, gdy szła ulicą?”. Kampania „Nie bądź tym facetem” pokazuje, że seksistowskie żarty to nie podryw a przemoc!

Nasze domy, często stworzone z konieczności, z przypadku lub braku czasu, dyktują nam sposób i jakość spędzanych w nich chwil… Z konieczności, przypadku lub braku czasu. Wcale tak być nie musi!

Pewien mieszkaniec stanu Arkansas w USA – Jim Reed – wpadł kiedyś na pomysł, by zbudować w lesie budynek, który przyniesie odpoczynek, refleksję, odprężenie i odświeżenie dla umysłu. Wybór padł na… kaplicę. I tu proszę się nie zrażać – to trzeba zobaczyć, bo takiego widoku chyba nikt się nie spodziewał. Zaprojektował ją jego przyjaciel architekt E. Fay Jones. Liczne kratownice budowli osadzonej pośród drzew stworzyły niezwykłą grę światła i cienia. Widok jest na tyle imponujący, a doznania tak nieprawdopodobne, że od czasu otwarcia kaplicy w 1980 roku odwiedziło ją już ponad 6 milionów gości. Kaplica Thorncrown to istny dowód na to, że dzieło przerosło mistrza. Jest to też jeden z przykładów neuroarchitektury. Czego? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Neuroarchitektura – nowe budowanie

Kiedy 2 tysiące lat temu Marcus Vitruvius Pollio spisał swe dziesięć ksiąg o architekturze, zapewne nie spodziewał się, że w XXI wieku jego założenia w tworzeniu będą wciąż trudne do osiągnięcia. A założenia są trzy – firmites, utilitas, venustes, czyli: trwały, użyteczny i piękny. Taka właśnie powinna być dobrze zaprojektowana architektura. Obecnie dochodzi coś jeszcze – przedrostek neuro. Otrzymuje go co raz więcej dziedzin naukowych i aspektów życia społecznego. Ma to sugerować związek układu nerwowego człowieka z tym, co poza nim, a w czym przyszło mu funkcjonować. Tak też stało się z architekturą i rzuciło na budynki zupełnie nowe światło.

Przestrzeń neuroarchitektoniczna to przestrzeń powstała poprzez przemyślane i ukierunkowane projektowanie po to, by usprawniać funkcjonowanie człowieka, zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Jak powiedział filozof Martin Heidegger – nie jest bowiem tak, że są ludzie a poza tym przestrzeń. Ludzie i przestrzeń wzajemnie na siebie oddziałują. Doświadczenie architektoniczne ma nas stymulować sensorycznie i percepcyjnie, czyli działać na zmysły i postrzeganie bodźców. Wpływa to na jakość naszych procesów nauczania i zapamiętywania, ale także na decyzyjność, poziom empatii, kontrolę emocji i funkcje motoryczne (ruchowe). W San Diego w stanie Kalifornia powstała w tym celu nawet Akademia Neuronauki w Architekturze (ANFA), która zgłębia zależności pomiędzy architekturą a funkcjonowaniem mózgu i umysłu. Najważniejsze jest jednak to, że neuroarchitektura nie dotyczy jedynie budynku samego w sobie, ale także jego wnętrza. O ile na zewnętrze budynku często nie mamy wpływu, o tyle ogromny wpływ mamy na jego wnętrze.

Projektowanie dla zmysłów

Design to po angielsku projektowanie. Otaczająca nas przestrzeń tworzy dla projektowania spore pole do działania, wręcz nieograniczone. Podstawową wartością dizajnu jest to, iż stawia on pytania, ale też na nie odpowiada. Jeśli to my jesteśmy projektantami we własnej przestrzeni, to pytania i odpowiedzi leżą po naszej stronie. Określamy własne potrzeby i mamy możliwość indywidualnego ich spełniania. Ogólna myśl dizajnu wyraża podejście ekologiczne, ekonomiczne, ogólnodostępność i możliwość rozwoju przy jednoczesnej dbałości o estetykę. We współczesnym nurcie, tym z przedrostkiem neuro, dizajn szczególny nacisk kładzie na zmysły. Można rzec, że multisensoryczność jego oddziaływania w całości opanowała projektowanie.

Zaprojektować można wszystko, także dla zmysłów. Obecnie rynek oferuje mnóstwo marek sensorycznych, czyli stworzonych dla zmysłów. Pośród nich prym wiedzie zmysł wzroku, dlatego przedmioty – obojętnie: kredens, talerz czy mydło – projektuje się nadal w dużej mierze dla ich wartości wizualnej. Szczęśliwie uwagę projektantów mocno skupiły także pozostałe zmysły. Dla pobudzania zmysłu słuchu projektuje się np. skrzypiące podłogi, materiały szumiące niczym podmuch wiatru albo te zupełnie bezdźwięczne. Stymulujących dźwięków dostarcza też internet – może to być relaksujący deszcz czy wspomagający koncentrację szum kawiarniany. Dla wzbudzenia zmysłu dotyku tworzy się zróżnicowane faktury i struktury mebli, naczyń, podłóg, ścian, tkanin – wszystkiego tego, czego dotykamy. Zasłona nie jest już poliestrowym PRL-owskim straszydłem, teraz można wyposażyć się nawet w tkaninę z mikroglonów. Natomiast komórki węchowe rozpieszczane są przez projektantów produktami o zapachu drewna z dalekiej Północy, wszelakiej roślinności, a nawet letniego wieczoru nad jeziorem. Zmysł smaku to już nie tylko tradycyjny kurczak curry. To feeria świeżych doznań pod postacią choćby koperkowych lodów albo pasztetu z selera. Wszystko to tworzy się, by poprzez pobudzanie zmysłów dostarczać nowych przeżyć i doświadczeń, które budują historię naszego życia. Dlatego tak ważne jest, by swoje „cztery ściany” wyposażyć w sposób przemyślany.

Przedmioty w przestrzeni manifestują swe znaczenie, grają razem z nami na jednej scenie i na pewno nie są w niej nieruchomymi statystami. Są z nami tu i teraz. Zadanie ich jest różnorakie. Jedne mają nas cieszyć, inne pobudzać lub wyciszać. Korzystanie z możliwości dizajnu to ustalanie nowego porządku naszego funkcjonowania. Ale ostrożnie, żeby nie było jak z Holandią, o której projektanci mawiają już, że jest tak zaprojektowana, że nie da się tam żyć. Ważne, by zachować balans – swój własny…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Sztuka ilustrowania

Sztuka ilustrowania. Top 10 wśród polskich ilustratorów dziecięcych książek

Kosmetyczny Adam Słodowy

Kosmetyki domowej roboty – jak zrobić? Przepisy na kosmetyki

Fajerwerki dla zwierzaków

Fajerwerki dla zwierzaków

Sól z Islandii

Sól z Islandii

Dizajn na jesień

Dizajn na jesień

Marmolada dla oczu

Marmolada dla oczu

Dizajnerska iluzja

Dizajnerska iluzja

Ostatni piknik lata

Ostatni piknik lata

Must Have eko dizajnu

Must Have eko dizajnu

Rzecz dla miejskiego ogrodnika

Rzecz dla miejskiego ogrodnika

Meblowy azyl

Meblowy azyl

Panda i papier

Panda i papier

Własna piekarnia

Własna piekarnia

Pieseł ekologiczny

Pieseł ekologiczny

Budują dom

Budują dom

Modna sklejka

Modna sklejka, czyli kilka słów o tym, jak dwie Polki podbiły rynek meblarski

Drzewo w twoim telefonie

Drzewo w twoim telefonie

Ręczna robota

Ręczna robota

Kosmiczny zegar Pia-tek

Kosmiczny zegar Pia-tek

Na bieżnię i na tenisa

Na bieżnię i na tenisa

Eko na Expo

Eko na Expo

Mazowiecka kratka

Mazowiecka kratka

Umilić piknik

Umilić piknik

Zdobycze z targów dizajnu: pufy

Zdobycze z targów dizajnu: pufy

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność