Przejdź do treści

„Życie człowieka, którym się zajmuję, nie może zależeć od tego czy mi smutno, czy jestem zły, czy się boję” – mówi Mateusz Sieradzan, znany na FB jako Pan Pielęgniarka

Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Motywacja – nie wzbudzisz jej żadnym trickiem ani sztuczką. Sprawdź, jak się skutecznie zmotywować
Jak się twórczo złościć? Wykorzystaj negatywne emocje, by wprowadzić zmiany w życiu!
Witaj Słońce! Poświęć 20 minut o poranku na te ćwiczenia, a poczujesz się jak nowo narodzona
Martwisz się? To dobrze! Dlaczego i w jakim stopniu warto się zamartwiać?
Czy niebieskie paragony możemy wyrzucać do pojemników na papier? Wyjaśnia Kasia Wągrowska

Mateusza Sieradzana, czyli Pana Pielęgniarkę, obserwuje na Facebooku 12 tys osób. Młody pielęgniarz opisuje codzienną pracę na SORZe, żartobliwie i z dystansem. Nam opowiada, jak to jest pracować w „babskim zawodzie”. – Raz usłyszę, że „pielęgniarz to jest to samo, co lekarz”, kiedy indziej, że „znam się tylko na myciu dupy” i „babska robota”. W Stanach, w Niemczech, Skandynawii pielęgniarz to naturalny widok w szpitalu, co więcej, pielęgniarz to zawód społecznie szanowany – mówi Pan Pielęgniarka.

Ewa Kaleta: Jak się pracuje w „kobiecym” zawodzie? Jak to się stało, że zobaczyłeś siebie w środowisku, gdzie tak mało jest mężczyzn?  

Mateusz Sieradzan: To jest złożone pytanie, bo z jednej strony pielęgniarstwo kojarzy się z kobiecym zawodem. Opieka nad chorymi, pielęgnacja w szpitalu, to taka siostra Bożenka w czepku i fartuchu, ewentualnie pielęgniarka – siostra zakonna. To jest naturalne skojarzenie, trochę archaiczne, ale nie ma w nim nic złego. Myślę, że wielu mężczyzn (pewnie z przyczyn ambicjonalnych) ma problem z zaakceptowaniem takiej wizji swojej kariery zawodowej, dlatego pielęgniarstwo nie jest przez nich wybierane jako kierunek studiów.

Jednak w ostatnich latach pielęgniarstwo w Polsce i na świecie się zmienia. Pielęgniarki kończą studia, specjalistyczne kursy, robią nawet doktoraty, a w szpitalach stają się częścią zespołu terapeutycznego, w którym mają coś do powiedzenia. Przybywa też pielęgniarzy, choć cały czas na studiach jest kilku chłopaków na 200 dziewczyn. W Stanach, w Niemczech, Skandynawii pielęgniarz to naturalny widok w szpitalu, co więcej, pielęgniarz to zawód społecznie szanowany.

A u nas?

U nas jest różnie. Raz usłyszę, że „pielęgniarz to jest to samo, co lekarz„, kiedy indziej, że „znam się tylko na myciu dupy” i „babska robota”. Większość z nas pracuje w najbardziej wymagających dziedzinach medycyny, na  OIOMach, w helikopterach ratunkowych, karetkach , SORach, w wojsku, policji… Mamy tam też ogromną samodzielność. Wykonujemy procedury i podajemy leki wcześniej zarezerwowane dla lekarzy specjalistów.

 

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

BESTSELLER
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
90,00 zł
Mateusz Sieradzan, "Pan Pielęgniarka"
W pracy się nie wzruszam. Teraz zdałem sobie z tego sprawę. Chyba nauczyłem się panować nad emocjami. Życie człowieka, którym się zajmuje, nie może zależeć od tego czy mi smutno, czy jestem zły, czy się boję. Jest robota, to się robi.

Jeszcze trochę czasu upłynie zanim pacjenci zobaczą, że pielęgniarka to nie baran pędzony przez lekarza z dyżurki do sali. Oczywiście nie zastąpimy lekarzy w ich pracy. Jeśli ktoś ma taką ambicję, to pomylił zawody. Ale mamy coraz większą samodzielność. Na tym mogą skorzystać wszyscy.

Dlaczego zostałeś pielęgniarzem? Marzenia czy pragmatyzm?

Pielęgniarzem zostałem z przyczyn pragmatycznych. Nigdy nie chciałem być pielęgniarką. Zrobiłem studia z ratownictwa medycznego, ale na szczęście w porę się zorientowałem, że Polska to nie Ameryka, i tu by móc się rozwijać, więcej zarabiać, mieć większe możliwości zatrudnienia, to muszę zrobić pielęgniarstwo. To była dobra decyzja. Kiedyś koledzy ratownicy mówili „o…idzie nasza pielęgniareczka!”. Teraz sami robią te studia 🙂

Z innymi pielęgniarzami mówimy do siebie „siostro”, w tym zawodzie mamy do siebie dystans. Jako mężczyźni nie pasujemy do polskiego etosu pielęgniarki, więc tworzymy własny. Dla mnie polski pielęgniarz, to dobrze wykształcony specjalista, pasjonat, nie spinający się tytułami czy potrzebą kreowania wysokiej pozycji zawodu. Czynności pielęgnacyjne uczą pokory, a i tak myślę, że my znamy swoją wartość.

Mateusz Sieradzan, Pan Pielęgniarka. Zdjęcie: archiwum prywatne

Czy zdarza się, że ktoś mówi do ciebie „panie doktorze” bo jesteś mężczyzną i kojarzysz się automatycznie z lekarzem?

Bardzo często. Gdy mówię że jestem pielęgniarzem a nie doktorem, to zazwyczaj słyszę: „ale na pewno kiedyś pan będzie doktorem”. Odpowiadam wtedy, że na pewno nie będę, studiowałem sześć lat, mam dwa kierunki studiów, dziesiątki kursów, teraz robię 2-letnią specjalizację, potem zrobię kolejną, a kto wie, może kiedyś pójdę na magisterkę (chociaż uważam, że pielęgniarce jest niepotrzebna). To mało? Ludzie nie pojmują, że ja mogę nie chcieć być lekarzem. Mój zawodowy cel, to dojść do takiego poziomu wiedzy, umiejętności i zrozumienia, by lekarze i koledzy na dyżurze odczuwali wyjątkowy komfort pracując ze mną.

Jakie emocje towarzyszą twojej pracy? Jak często się nudzisz, jak często wzruszasz i kiedy się boisz?

Niestety zazwyczaj w pracy odczuwam bezradność. Wobec niewydolności systemu opieki zdrowotnej, wobec tego, że naprawdę staram się pomoc pacjentowi, a on tego nie widzi i ma pretensje. Bezradność wobec ogromnej ilości papierów i biurokracji, długo by o tym mówić. Nudzę się bardzo rzadko. W porównaniu do mocy przerobowych zazwyczaj mamy za dużo pacjentów. W pracy się nie wzruszam. Teraz zdałem sobie z tego sprawę. Chyba nauczyłem się panować nad emocjami. Życie człowieka, którym się zajmuje, nie może zależeć od tego czy mi smutno, czy jestem zły, czy się boję.  Jest robota, to się robi.

Oczywiście zdarza się mnóstwo trudnych sytuacji. Nie pracuję długo (6 lat) ale już dla kilku osób byłem ostatnią osobą jaką w życiu widzieli, z którą rozmawiali. Potem już była tylko reanimacja albo od razu stwierdzenie zgonu. To są trudne momenty, ale też śmierć to naturalny element życia.  My nie panikujemy w kontakcie ze śmiercią. Podchodzimy do tego spokojnie, bo stykamy się z nią na co dzień. Boję się tego, że przez chaos organizacyjny albo czyjąś niekompetencję lub natłok zgłaszających się, przeoczę pacjenta w ciężkim stanie. Wtedy cała zmiana jest za to odpowiedzialna. Ja też.

Mateusz Sieradzan, "Pan Pielęgniarka"
Ludzie nie pojmują, że ja mogę nie chcieć być lekarzem. Mój zawodowy cel, to dojść do takiego poziomu wiedzy, umiejętności i zrozumienia, by lekarze i koledzy na dyżurze odczuwali wyjątkowy komfort pracując ze mną.

Na ostatnim dyżurze, na 4-łóżkowej sali monitorowanej miałem 9 pacjentów. Personel tej sali to lekarz, mój kolega ratownik i ja. Nie było gdzie fizycznie kłaść chorych, a wszyscy wymagali pobrań, podawania leków, monitorowania. Łatwo coś przeoczyć w takim czasie, a karetki przywożą kolejnych.

Boje się też agresji fizycznej pacjentów. Wiem, że w naszym kraju można „dostać kosę” za nic. Zdarzają się pacjenci którzy oberwali nożem od pijanego idioty, który poczuł się urażony krzywym spojrzeniem. Alkohol, narkotyki zmieniają naszych pacjentów w nieprzewidywalnych agresorów. U nas jest łatwiej nad tym zapanować niż w pogotowiu, ale też bywa niebezpiecznie.

Jak często spotykasz w swojej pracy pacjentki w wieku 25-30 lat? Czy młodszy pacjent jest trudniejszy w obsłudze?

Jeśli już mam uogólniać, jacy są pacjenci w wieku 25-30 lat, to niestety nie posiadają podstawowej wiedzy, jak radzić sobie z prostymi problemami zdrowotnymi. Okład z sody przy stłuczeniach, bezwzględne leżenie w łóżku przy infekcji, postępowanie w drobnych skaleczeniach i zasady wykonywania prostych opatrunków, to niestety dla wielu młodych pacjentów wiedza tajemna, a szkoda, bo mogliby oszczędzić sobie i nam wiele czasu.

Kobiecy ból  jest traktowany inaczej niż męski? Czy kobieta z endometriozą może liczyć na zrozumienie? Czy łatwiej go bagatelizować? Jakie są twoje doświadczenia i obserwacje. 

Nie zauważyłem byśmy rozróżniali ból na „kobiecy” i „męski”. Na różnych SORach to różnie wygląda, ale akurat uważam, że na moim oddziale leczenie przeciwbólowe jest na dobrym poziomie. W XXI wieku pacjenta ma nie boleć. Mamy duże możliwości leczenia przeciwbólowego i każdy pacjent może liczyć u nas na takie działanie. Łagodzenie bólu jest w naszym kraju wpisane w prawa pacjenta. Warto o tym pamiętać i nie wierzyć w bajki o „zamazywaniu obrazu klinicznego” i „lekach przeciwbólowych utrudniających diagnostykę”.

Czego się dowiedziałeś o życiu i ludziach pracując na SORze? Większości z nas kojarzy się to z niekończącą się szkołą życia.

O matko… to materiał na książkę. Przykładowo zobaczyłem przekrój przez całe społeczeństwo. Choroba nie wybiera. Dotyka celebrytę, bezdomnego, więźnia, ministra, profesora, matkę pięciorga dzieci… To wszystko są różne światy. Z większością z nich nie miałem styczności przed pracą. Tu też cięgle zdaję sobie sprawę, że w medycynie nie ma określenia „na pewno”.

Jak się ma misja ratowania ludzi do zarobków? Jakie są realia finansowe pracowników SORu?

W ostatnich latach jest trochę lepiej, ale cały czas uważam że zarobki są za niskie. Są też bardzo zróżnicowane w zależności od regionu, a nawet poszczególnych szpitali w jednym mieście. Powiedzmy, że odkąd jestem zatrudniony na własnej działalności, to jestem względnie zadowolony z zarobków. Na SORowskim etacie często doświadczona pielęgniarka nie zarabia nawet połowy średniej krajowej.

Mateusz Sieradzan, "Pan Pielęgniarka"
Ile musieliby ci zapłacić, żebyś brał odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie specjalistycznych procedur medycznych, podczas reanimacji bezdomnego, który się nie mył od miesiąca, z gruźlicą, hcv, ropiejącymi nogami, po którym chodzą wszy i larwy?

Jakieś pakiety pracownicze? Bony? Mulisporty? Zapomnij. W wielu szpitalach pracownicy są zadowoleni gdy dostaną pensje o czasie.

Zawsze gdy ktoś mi mówi, że mamy za wysokie wymagania finansowe, to zadaje mu jedno pytanie: Ile musieliby ci zapłacić, żebyś brał odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie specjalistycznych procedur medycznych, podczas reanimacji bezdomnego, który się nie mył od miesiąca, z gruźlicą, hcv, ropiejącymi nogami, po którym chodzą wszy i larwy? Zazwyczaj odpowiedź jest taka, że nie ma takich pieniędzy. My to robimy często za 2,5 tysiąca.

Ktoś odpowie: „to był twój wolny wybór”. Prawda. Tak samo moim wolnym wyborem może być rezygnacja z tej pracy. Wielu z nas to robi. Tylko kto wtedy będzie pracował za nas?

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta rozmawia przez telefon

Ratownik medyczny o niepotrzebnym wzywaniu pogotowia: „Przerażają mnie sytuacje, kiedy ktoś ma zawał, udar i nie ma wolnej karetki”

Cicho towarzyszę, jestem obecna

Elżbieta Nasierowska-Bachanek: Moją pracę można porównać do pracy położnej – ona pomaga przy przyjściu człowiekowi na ten świat, ja natomiast zajmuję się pomaganiem przy odchodzeniu

Protestujący ratownik medyczny

Koniec problemów z obsadą karetek? Adam Niedzielski: Podpisaliśmy porozumienie z ratownikami medycznymi

Kobiety w medycynie

Prof. Beata Tarnacka: Myślę, że kobiety w medycynie rzadziej wierzą w siebie i łatwiej rezygnują z podejmowania dużych inicjatyw

Protest pracowników ochrony zdrowia

Protest pracowników ochrony zdrowia. Ane Piżl:  Nie dotrę. Wygnała nas z tego kraju nienawiść do osób LGBT+

Zofia Szlekierówna /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Szlenkierówna podniosła polskie pielęgniarstwo do rangi najpiękniejszej ze sztuk pięknych

„Jakby agresja była wpisana w zawód medyka”/fot. Getty Images

Plucie, szarpanie, wyzywanie, atak nożem. „Jakby agresja była wpisana w zawód medyka”

Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka

„Zanim pacjent trafi do lekarza, wyżyje się na pielęgniarce” – mówi Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka

5 powodów, dlaczego lekarze i lekarki są ważniejsi od pielęgniarek i pielęgniarzy. Wylicza Mama Psychiatra

5 powodów, dlaczego lekarze i lekarki są ważniejsi od pielęgniarek i pielęgniarzy. Wylicza Mama Psychiatra

„Polski ład” ogłoszony. Co nowego w ramach działań w zakresie ochrony zdrowia?

Ratownik medyczny szczerze o tym, co dzieje się w szpitalach. „Zbierałem się dwa miesiące, żeby napisać wam jak wygląda obecnie sytuacja…”

karetki pogotowia, trzecia fala epidemii

Ratownik medyczny o trzeciej fali i dramatycznej sytuacji w polskich szpitalach: „Nie wierzę, że zima zaskoczyła drogowców”

„Przepraszamy Was pacjenci, ale jest to heroizm, jakiego nie powinno się od kogokolwiek wymagać”. Lekarze protestują

oddziało covidowy

„Morfina leje się hojnie”. „Pan Pielęgniarka” opisuje trzecią falę epidemii na oddziale covidowym

pielęgniarka

Co zobaczysz, gdy wpiszesz słowo ‘pielęgniarka” w wyszukiwarkę grafiki Google? „Szału nie ma. Zaproszenie do burdelu” – kwituje Mateusz Sieradzan

UHCW University Hospitals Coventry and Warwickshire

Niezwykły ślub na szpitalnym oddziale covidowym. Młoda para ma łącznie 166 lat!

Lekarka z fiolkami szczepionek

Medycy tańczą z radości spowodowanej pierwszą dostawą szczepionek na COVID-19

Szpital

Lek. Bartosz Fiałek: Szpitalny oddział ratunkowy jest miejscem, do którego zgłaszamy się w stanie bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia. Nie w celu diagnostyki

Pielęgniarki i położne przekonują: jest nas wystarczająco dużo, żeby walczyć z pandemią. 30 tys. z nich nie jest zatrudnionych, jednak nie bez powodu

Pielęgniarki i położne przekonują: jest nas wystarczająco dużo, żeby walczyć z pandemią. Jednak 30 tys. z nich nie jest zatrudnionych. Dlaczego?

„Bardzo się tego bałem, wyobrażałem sobie, że w inkubatorze będzie leżał jakiś embrion, a to był mały człowiek. Mój syn!”. Rozmawiamy z ojcami wcześniaków

Personel medyczny z własnych środków stworzył „śluzę antycovidową”. Folia szklarniowa i czarne worki na śmieci mają chronić przed wirusem

„Pokażmy, jak to jest cały dzień pić kawę, machać klapkiem i czekać, aż ktoś zapuka kijem w parapet”. Pracownicy ochrony zdrowia odpowiadają Jackowi Sasinowi wymownymi zdjęciami

Pielęgniarka trzymająca w ramionach trzy noworodki. To zdjęcie, zrobione tuż po wybuchu w Bejrucie, obiegło świat

Pielęgniarka trzymająca w ramionach trzy noworodki. To zdjęcie, zrobione tuż po wybuchu w Bejrucie, obiegło świat

„Życzył mi, bym kiedyś został doktorem. Odpowiedziałem, że nie chcę”. Maciej Latos o kulisach pracy pielęgniarza

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne. Dla wielu to zwykły przymus

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Kobieta z lampą w ręce

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Kobieta leży w łóżku

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Starsze kobiety ćwiczą

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Kobieta biegnie na środku ulicy

Jesteś aktywna fizycznie? Twoje jelita też na tym korzystają

Zapominasz? To znak, że z twoim mózgiem wszystko jest w porządku

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×