Przejdź do treści

Klakson, ostre hamowanie i potężne uderzenie. Jesteś świadkiem wypadku samochodowego? Zobacz, jak pomóc

Jesteś świadkiem wypadku samochodowego? Zobacz, jak pomóc
iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Nie planuj wszystkiego. „Patrzymy często tam, gdzie chcemy się znaleźć, i przez to zdarza nam się przeoczyć to, co dzieje się tu i teraz”
16-latkowie z Polski jako pierwsi na świecie znaleźli sposób na utylizacje plastiku
Nieustanny stres sprawia, że czujesz się emocjonalnie wypruta? Sprawdź, jak sobie pomóc
Propozycje ćwiczeń na lepszą mobilność
„Bogami nie jesteśmy. Tak samo jak nasi pacjenci miewamy lepsze i gorsze dni”. Powstał film o życiu lekarzy

Nieważne, czy to pozornie zwykła stłuczka, czy wyglądający poważnie wypadek. W rozbitym samochodzie może być ktoś, komu uratujesz życie. Od pierwszych kilku minut i reakcji takich osób jak ty wiele zależy. Oto najlepszy schemat postępowania w wypadku drogowym.

Jeśli zdarzył się wypadek drogowy, a ty kierujesz samochodem, to w pierwszej kolejności musisz zatrzymać auto w bezpiecznym miejscu. Nie podjeżdżaj za blisko, aby było miejsce dla służb, które zostaną wezwane – dla policji, straży pożarnej, pogotowia. Następnie, żeby ten wypadek się nie rozrósł, warto zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Po pierwsze: rozstaw trójkąt ostrzegawczy (od 30 do 100 metrów, im gorsza pogoda i gorsza widoczność, tym dalej go ustaw). Jeśli jesteś przechodniem, a nie kierowcą, możesz zatrzymać jakiś samochód i kierowcę poprosić o rozstawienie trójkąta. Po drugie: zadbaj o to, żebyś była widoczna na drodze. Załóż kamizelkę lub jakiś element odblaskowy. Jeśli nie masz, poproś innych kierowców, na pewno ktoś znajdzie na przykład odblaskową opaskę na rękę. Po trzecie: zanim zbliżysz się do uszkodzonego w wypadku samochodu, z daleka oceń zagrożenie – zobacz, czy nie ma płomieni, czy nic się nie dymi albo czy coś nie wycieka. Jeżeli coś takiego zauważysz, natychmiast zadzwoń po straż pożarną. Z daleka może ci się wydawać, że wycieka płyn do spryskiwaczy, a to będzie benzyna. Nie zbliżaj się i postaraj się, żeby nikt inny też nie podchodził.

– Jeśli nic się nie dzieje z samochodem, a widzimy, że w środku jest człowiek, to dobrze wyciągnąć kluczyki ze stacyjki i rzucić pod nogi kierowcy. To jest umowne miejsce między innymi dla straży pożarnej. To ważne, bo kierowcy mają odruch wyciągania kluczyków i chowania do kieszeni. Następnie trzeba zaciągnąć hamulec ręczny, a jeśli mamy wątpliwość, czy działa, można podłożyć gaśnicę pod koło – podpowiada Agnieszka Skura, koordynator okręgowy pierwszej pomocy Mazowieckiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża.

Wariant 1: poszkodowany oddycha

Co dalej? To była łatwa część… Teraz zaczyna się poważniej. Twoim zadaniem jest ocenić stan poszkodowanego – w pierwszej kolejności przytomność. – Najlepiej zapytać tę osobę, co się stało, i poprosić o otwarcie oczu. Jeśli nie otworzy ich od razu, możemy poklepać po ramieniu, ale delikatnie i przyjacielsko. Taki dotyk może spowodować, że zareaguje – tłumaczy Agnieszka Skura. Rozmawiamy, pytamy, co się stało, jak się czuje, czy coś ją boli, czy choruje na jakieś choroby i czy bierze jakieś leki. Jeżeli nie zareaguje, to znaczy, że jest nieprzytomna. – W tym momencie musimy zawołać pomoc, czyli zorganizować kogoś, kto na nasz znak zadzwoni na pogotowie ratunkowe. Wypadek zawsze wzbudza ciekawość, ludzie podchodzą i często są chętni do pomocy – mówi nasz ekspert z PCK. – Wyznaczmy jedną konkretną osobę. Zapytajmy, jak ma na imię, wtedy łatwiej będzie się wam porozumiewać, ona będzie czuła większą odpowiedzialność i nie będzie już w pełni obcą osobą – dodaje.

Po ustaleniu, że poszkodowany jest nieprzytomny, musisz sprawdzić oddech. Żeby nie mieć kontaktu z wydzielinami, najlepiej założyć gumowe, jednorazowe rękawiczki. Warto je zawsze nosić przy sobie, tak jak się nosi portfel, chusteczki czy klucze. Jeśli nie masz rękawiczek, użyj kawałka torby foliowej albo opakowania od chusteczek higienicznych. Osoba poszkodowana w samochodzie, jeśli jest nieprzytomna, zwykle będzie siedzieć pochylona do przodu. – Wtedy oddech sprawdzamy dwoma dłońmi. Wierzch jednej dłoni (po odsunięciu rękawiczki) zbliżamy do nosa i ust poszkodowanego. Powinniśmy poczuć powiew powietrza. W tym samym czasie drugą dłoń kładziemy w okolicach przepony na dole pleców. Pod tą dłonią powinniśmy poczuć ruch. W ten sposób sprawdzamy oddech przez 10 sekund – muszą być minimum dwa oddechy. Jeden często oznacza nieprawidłową pracę serca – mówi Agnieszka Skura z PCK. Jeśli poszkodowany oddycha, prosimy osobę z telefonem, żeby zadzwoniła na pogotowie i powiedziała, że miał miejsce wypadek i że jest poszkodowany: nieprzytomny, ale oddycha. To wystarczy, dyspozytor sam dopyta o niezbędne szczegóły.

Jeśli ofiara wypadku jest nieprzytomna, oddycha i siedzi w bezpiecznym samochodzie, ważne jest, żeby zostawić ją w tym samochodzie. – Występuje duże prawdopodobieństwo, że poszkodowany w wypadkach komunikacyjnych będzie miał uraz głowy, uraz kręgosłupa lub krwotok wewnętrzny. Ruszając go, możemy to pogłębić – ostrzega ekspert.

Co dalej? Monitorujemy co minutę oddech tą samą metodą co na początku (dwoma dłońmi). Warto też poszkodowanego przykryć, bo ma zaburzoną termoregulację. I mówić do niego. – To, że ofiara nie reaguje, nie znaczy, że nas nie słyszy. Słuch jako zmysł wyłącza się ostatni, jest więc duża szansa, że ofiara słyszy, co się dookoła niej dzieje. Mówmy powoli, spokojnie, opisujmy, co robimy – zachęca Agnieszka Skura.

Rodzice z dzieckiem

Wariant 2: Poszkodowany nie oddycha prawidłowo

Inny wariant, który wymaga naszego działania – poszkodowany nie oddycha prawidłowo. Wtedy należy udrożnić drogi oddechowe, czyli odchylić mu głowę do zagłówka i przy nim przytrzymać głowę za czoło. Następnie własnym policzkiem sprawdzić oddech poszkodowanego trzema zmysłami (słuch, dotyk, wzrok). I tak 10 sekund. Jeśli są minimum dwa oddechy, zostawiamy tę osobę, tylko przytrzymując za czoło głowę przy zagłówku. I czekamy na pogotowie ratunkowe. Jeśli natomiast przez 10 sekund wyczuliśmy tylko jeden oddech lub wcale, dzwonimy znów na pogotowie i informujemy o pogorszeniu stanu poszkodowanego. Oraz natychmiast rozpoczynamy resuscytację krążeniowo-oddechową.

Żeby nasza pomoc była skuteczna, należy wyciągnąć poszkodowanego z samochodu – musi leżeć na plecach na twardym podłożu. Ruszając poszkodowanego z samochodu, trzeba to zrobić tak, żeby nie pogłębić jego urazów. – Najbezpieczniej będzie przytulić się i asekurować swoją głową głowę poszkodowanego. Zanim zaczniemy go wyciągać, podnieśmy jego jedną i drugą nogę, sprawdźmy, czy nic ich nie blokuje, przetnijmy pasy, jeśli mamy czym, lub odepnijmy je – mówi instruktor Agnieszka Skura.

iStock

Gdy ofiara leży już na plecach na płaskim podłożu, rozpoczynamy uciski klatki piersiowej i oddechy ratownicze. – Ucisków powinno być 30 wykonanych na odsłoniętą klatkę piersiową. Kobiety nie powinny mieć stanika, bo utrudnia on wyznaczenie prawidłowego miejsca ucisku i same uciski chociażby przez fiszbiny – tłumaczy Skura. Uciskamy na środku klatki piersiowej na głębokość minimum 5 centymetrów. – Lepiej zrobić to za mocno niż za lekko. Ważne jest też tempo: wykonujemy 100-120 ucisków na minutę. Następnie robimy dwa wdechy ratownicze metodą usta-usta (swoimi ustami wprowadzamy powietrze do ust poszkodowanego przy odchylonej głowie i zatkanym nosie). To jest moment, kiedy poszkodowanemu warto założyć maseczkę do sztucznego oddychania. Nie masz? Może to być folia z dziurką. Ewentualnie można wybrać bardziej higieniczną metodę – usta-nos. Technika jest analogiczna, tylko przy zatkanych ustach poszkodowanego swoimi ustami obejmujemy szczelnie jego nos i wpuszczamy powietrze. Wdech jest skuteczny, jeśli klatka piersiowa się uniesie. Jeśli się nie uniesie, trzeba poprawić technikę i trochę mocniej dmuchnąć. Wdech powinien trwać około 1 sekundy. Robimy dwie próby i znów przechodzimy do ucisków klatki piersiowej.

Nie przestajemy do czasu przyjazdu karetki albo do odzyskania przez poszkodowanego oddechu. Jeśli jest ktoś, kto może cię zmienić, warto to zrobić po mniej więcej 2 minutach, bo wtedy spada jakość wykonywanych ucisków i wdechów. Jeśli nie mamy się z kim zmienić, a nie mamy siły, odpocznijmy chwilę. Dzięki temu poszkodowany ma regularnie doprowadzany tlen do mózgu. Po to właśnie robimy resuscytację – żeby nie doszło do nieodwracalnych zmian w mózgu w wyniku niedotlenienia.

Jeśli w wypadku jest ktoś ranny, zatamuj mu krew, uciskając ranę tym, co masz pod ręką – szalem, materiałem, koszulką. Złamania otwartego lepiej nie dotykać, jeśli nie wiemy, co robić.

Czego nie robić?

Warto wiedzieć, kiedy nie ruszać poszkodowanego w wypadku. Dla takiej osoby najlepsza jest pozycja zastana. Jeśli nie ma konieczności, najlepiej poszkodowanego w ogóle nie ruszać. Czyli jeśli samochód jest bezpieczny i nie grozi wybuchem, a poszkodowany oddycha i jest świadomy, lepiej zostawić go w samochodzie do przyjazdu pogotowia ratunkowego.

To wszystko jest oczywiście teorią. Przydatną, ale teorią. Nie zastąpi praktycznego kursu pierwszej pomocy, gdzie resuscytacji uczysz się pod okiem wykwalifikowanych instruktorów pierwszej pomocy na manekinie. Jeśli naprawdę chcesz być przygotowana do udzielenia komuś pierwszej pomocy w wypadku, możesz się zapisać na dwudniowy kurs.

Szczegółów szukaj tu: www.pck-warszawa.pl w zakładce „Pierwsza pomoc„.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Ane Piżl/ fot. archiwum prywatne

Ane Piżl: Podziały w Polsce nie są zarezerwowane dla ochrony zdrowia, choć może czasem bolą bardziej, gdy chodzi o ludzkie życie

Christian Eriksen

 „To co, uratowało Eriksena, to szybka reakcja jego kolegów!”. Lekarka apeluje, by nie bać się udzielać pierwszej pomocy

Jak wygląda pierwsza pomoc przy wypadku z fajerwerkami?

Fajerwerki. Pierwsza pomoc przy obrażeniach od fajerwerków

Czarna pszczoła po raz kolejny w Polsce. Jej ugryzienie może być groźne

Kobieta ćwiczy pierwszą pomoc na modelu niemowlaka

Policjant okrzyknięty bohaterem! Uratował życie 3-tygodniowego dziecka, które zadławiło się mlekiem

Trochę straszno, trochę śmieszno, czyli pogotowie w PRL. „Ja w wojsku i od mojej mateczki nauczyłem się, żeby nie dyskutować”

Pierwsza pomoc u dzieci / istock

Pierwsza pomoc – oto lista najczęstszych błędów. Czego nie robić, aby nie pogorszyć stanu dziecka?

Pierwszą pomoc trzeba przećwiczyć. To tak jak z prawem jazdy – mówi ratownik medyczny

„Pierwszą pomoc trzeba przećwiczyć. To tak jak z prawem jazdy – nie wystarczy zdać testów teoretycznych, trzeba wykazać się umiejętnościami jazdy”. O tym, dlaczego coraz więcej Polaków chce pomagać, opowiada ratownik medyczny Adrian Zadorecki

Mężczyźni przeprowadzają pierwszą pomoc manekinowi, jako osobie powieszonej

Pierwsza pomoc u osoby powieszonej. Co należy zrobić? Tłumaczy ratownik medyczny

Mężczyzna uciska klatkę piersiową na manekinie noworodka, aby pokazać jak przeprowadzić pierwszą pomoc

Pierwsza pomoc. Jak prawidłowo wykonać resuscytację niemowlaka?

Łańcuch przeżycia. Co to jest i jak go wykonać?

Kobieta w odzieży ochronnej

3 grudnia dniem covidowej żałoby narodowej. Projekt obywatelski upamiętnia ofiary pandemii

Agnieszka Hajdukiewicz

Hello My Hero. Agnieszka Hajdukiewicz: Kiedy byłam mała, nie widziałam, że inne dzieci mają nogi i robią coś, czego ja nie mogę. Przeciwnie – robiłam to, co wszyscy

Prezent w dłoniach

Allegro znowu nam to robi. Ich reklama świąteczna „Zobaczmy w sobie to, co najważniejsze” podbija serca i wyciska łzy!

„Bywa, że ktoś nie może siedzieć albo popuszcza mocz i mimo to się nie leczy. Ze wstydu” – mówi prof. ucz. dr hab. Remigiusz Kijak

„Niektórzy uważali, że AIDS jest karą boską”. Remigiusz Ryziński o pierwszych przypadkach HIV i AIDS w Polsce

„Depresja to prawdziwe cholerstwo. Gdy uderza, życie potrafi być naprawdę strasznie trudne”- mówi psycholożka Monika Kotlarek. Jak pomóc samemu sobie w depresji?

Kasia Dziurska

Kasia Dziurska o zdiagnozowaniu Hashimoto: „Nie mogłam sobie z tym poradzić” [WIDEO]

Czy można być szczęśliwym dorosłym bez szczęśliwego dzieciństwa? „Wiedza to za mało, potrzebny jest wgląd emocjonalny”

Kobieta

Prawy czy lewy? Pudełko z jednym butem – świetna kampania dla osób z niepełnosprawnością!

Jak wykorzystać skórki z cytrusów? Podpowiada Jagna Niedzielska

Jak wykorzystać skórki z cytrusów? Podpowiada Jagna Niedzielska

Aga Szuścik: „Żadna choroba nie jest 'kobieca’. To nie jest słowo, którym powinno się określać to, co złe, trudne, okropne”

Aleksandra Żebrowska pokazała swój brzuch po ciąży

„Wiecie, dlaczego nasza skóra traci elastyczność, pojawiają się na niej rozstępy i cellulit?” – pyta swoje obserwatorki Ola Żebrowska i pokazuje całą prawdę o swoim brzuchu

„Czułam, jak to całe zło przepływa przez nas”. „Lekcja miłości” to prawdziwa historia o wolności po 45 latach w przemocowym związku

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Jak oddychać? Proste ćwiczenie czyni cuda

Jak oddychać? Kasia Bem przedstawia proste ćwiczenie, które czyni cuda

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Inteligencja jako źródło cierpień

Inteligencja jako źródło cierpień. Wysokie IQ nie ułatwia życia

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem