Przejdź do treści

Anna Prokop, psychoterapuetka: Co, jeśli kobieta usiądzie bez majtek naprzeciwko mężczyzny, jak w „Nagim instynkcie”? Czy powiedziała: chodź, proszę, zgadzam się?

anna prokop
Anna Prokop, certyfikowana terapeutka uzależnień, psycholożka kliniczna i psychoterapeutka integracyjna w Ogólnopolskim Centrum Psychoterapii i Coachingu / Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
W tym roku literacki Nobel należy do kobiety. Otrzymała go Annie Ernaux, francuska pisarka
Gwiazdy ścięły włosy. To ich gest solidarności z Irankami po śmierci Mashy Amini
Velma ze „Scooby Doo” zakochana w dziewczynie. „Ten gatunek coraz bardziej odzwierciedla różnorodność prawdziwego świata”
Barbie trafiła na orbitę. Astronautka zachęca w ten sposób dziewczynki do kariery w naukach ścisłych
Pary jednopłciowe będą mogły wziąć ślub oraz adoptować dzieci. Słowenia zmienia prawo

– To jest olbrzymi problem: w systemie moralnym, edukacyjnym, terapeutycznym ciężar kładzie się na to, co ma zrobić kobieta, żeby nie stać się ofiarą. Może zaczniemy w końcu mówić, co mają robić mężczyźni, żeby przestać tłumaczyć się „zewnętrznymi okolicznościami”?- mówi Anna Prokop, certyfikowana terapeutka uzależnień. Z psycholożką rozmawiamy o metodzie Duluth i pracy terapeutycznej ze sprawcami przemocy. 

 

Aneta Wawrzyńczak: Skąd się bierze przemoc w rodzinie? Przecież na chłopski rozum osoby najbliższe chce się chronić, czasem za wszelką cenę, a nie krzywdzić.

Anna Prokop: Przyczyn jest wiele, a jedną z nich na pewno są uwarunkowania społeczno-kulturowe. Naszą kulturą, krajem, światem rządzą absolutnie patriarchalne zasady, które od wieków nieszczególnie się zmieniły. A patriarchat bardzo mocno staje po stronie przemocy.

A nie tylko sobie „niewinnie” żartuje? Na przykład, że „jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije”.

Wciąż uczę się panować nad emocjami, kiedy słyszę takie teksty… Owszem, one są wgryzione w naszą tkankę kulturową, ale jest też mnóstwo ładnie ubranych, bardziej inteligentnych i wysublimowanych przekonań, które wciąż są przekazywane.

Na przykład?

Choćby przy jej okazji akcji #MeToo – nieraz spotkałam się z dyskomfortem u kobiet  na zasadzie: może podnosimy niepotrzebny rwetes, może krzyczymy za głośno, działamy za mocno, może to nie wymaga aż tak zdecydowanego „stop”. A informację, co jest przemocą, a co nie trzeba podawać konkretnie, bez kompromisów, bez poprawności politycznej, przymykania oka. Tu nie ma miejsca na bagatelizowanie, minimalizowanie, dewaluowanie, są jasne zasady i konkretny przekaz.

'Jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije'? Wciąż uczę się panować nad emocjami, kiedy słyszę takie teksty… One są wgryzione w naszą tkankę kulturową, ale jest też mnóstwo ładnie ubranych, wysublimowanych przekonań, które wciąż są przekazywane. Choćby przy jej okazji akcji #MeToo - nieraz spotkałam się z dyskomfortem u kobiet: może podnosimy niepotrzebny rwetes, może krzyczymy za głośno

To właśnie jest założenie programu Duluth.

Tak, przy czym proszę pamiętać, że to nie jest terapia. Na terapię może przyjdzie czas później, jeśli sprawca będzie miał refleksję, że coś z nim jest nie tak, że winy ma szukać w sobie. Duluth to program korekcyjno-edukacyjny, który ma sprawić, że zmieni swoje zachowania i przekonania. Obejmuje 26 spotkań, dwa indywidualne i 24 w ośmiu blokach, każdy składa się z trzech sesji: najpierw jest film ukazujący sytuację przemocową, później jej omówienie, na koniec rozpisanie własnego planu zaradczego.

Wróćmy do przekazu społeczno-kulturowego, o którym wspomniała pani wcześniej. Mam wrażenie, że wciąż zakorzenione jest w nim przekonanie, że przemoc dzieje się w tak zwanych patologicznych domach, sprawcą jest bezrobotny w średnim wieku, spożywający alkohol w nadmiarze, ofiarą – zamęczona psychicznie i fizycznie żona.

I że przemoc zostawia ślady na twarzy, rękach, ciele. A to się prawie nigdy nie dzieje od razu, znienacka, z dnia na dzień. Prawie zawsze zaczyna się od przemocy psychicznej, delikatnej, przekraczania kolejnych granic.

Gdzie jest praźródło tego? Dlaczego jedni pozwalają sobie na przemoc, a drudzy przyjmują rolę ofiary?

Na to się składa wychowanie dzieci w domu i w szkole, różnice w ich traktowaniu, przypisywanie im schematów i stereotypów postępowania. Stąd na przykład dziewczynki wchodzą w różne role bez instynktu samozachowawczego i często nie orientują się, że coś jest nie tak.

Mówimy chociażby o tym, że jak chłopak goni dziewczynę po boisku, bo chce jej wrzucić dżdżownicę pod bluzkę, to ona ma piszczeć i się cieszyć, bo to znaczy, że ma powodzenie?

Ależ oczywiście, przecież to takie końskie zaloty! Sama jako dziecko wychowane w latach 80. ciągle słyszałam: oj tam, daj spokój, chłopaki tak mają!

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

A jeśli stanie się coś złego, to dziewczynka dostaje burę pt.: po co go prowokowałaś?!

To jest bardzo błędne przekonanie. Każdy z nas jest odpowiedzialny za to, co robi z emocjami, które odczuwa. I sprawcom przemocy, i osobom doznającym krzywdy trzeba powiedzieć raz na zawsze: nie istnieje coś takiego jak prowokacja. Tylko że to słowo jest często powtarzane nawet w instytucjach, które mają chronić ofiary.

Zgaduję, że na pewno przez policję.

Wie pani, że na stronie stołecznej jednostki są zamieszczone wskazówki dla kobiet, co mają robić, żeby nie stać się ofiarą przemocy.

To jak się przed tym uchronić?

„Nie nosić krótkiej spódnicy”, „nie chodzić po nocy”…

No tak, sztandarowy obraz gwałtu: pijana dziewczyna wraca nocą przez las z dyskoteki…

Ale proszę zwrócić uwagę, na kim spoczywa odpowiedzialność: to kobieta ma się uczyć, jak nie stać się ofiarą, a nie sprawca, jak nie krzywdzić! Powtarzam jeszcze raz: nie ma czegoś takiego, jak prowokacja. Powtarzam, bo pamiętam pytanie, które padło na szkoleniu Duluth – i to w gronie psychologów: co, jeśli kobieta usiądzie bez majtek, naprzeciwko mężczyzny jak w „Nagim instynkcie”? Ja odpowiadam: nic z tego! Czy powiedziała: chodź, proszę, zgadzam się? To jest olbrzymi problem: w systemie moralnym, edukacyjnym, terapeutycznym ciężar kładzie się na to, co ma zrobić kobieta, żeby nie stać się ofiarą. Może zaczniemy w końcu mówić, co mają robić mężczyźni, żeby przestać tłumaczyć się „zewnętrznymi okolicznościami”?

Sprawcy przemocy zawsze szukają przyczyn na zewnątrz, najczęściej po stronie ofiary. Bo go zdenerwowała, bo zrzędzi, coś każe mu zrobić... To jest zupełnie tak, jak w filmie 'Pod mocnym Aniołem', kiedy alkoholik wylicza, że zawsze jest okazja, żeby się napić. Dlatego w przypadku przemocy rozmawianie o przyczynach jest z góry skazane na porażkę. Po prostu mówi się: stop!

Tak właśnie usprawiedliwiają się sprawcy: to nie moja wina, problem nie tkwi we mnie?

Tak, zawsze szukają przyczyn na zewnątrz, najczęściej po stronie ofiary. Bo go zdenerwowała, bo zrzędzi, coś każe mu zrobić, bo nie zachowuje się, jak on chce, bo nie dorasta do pięt jego matce. Bo jego ojciec tak postępował albo wszyscy jego koledzy tak traktują kobiety. Albo po prostu, bo „baby takie są”. To jest zupełnie tak, jak w filmie „Pod mocnym Aniołem”, kiedy alkoholik wylicza, że zawsze jest okazja, żeby się napić. Dlatego w przypadku przemocy rozmawianie o przyczynach jest z góry skazane na porażkę. Po prostu mówi się: stop!

Sprawcy w ogóle nie widzą przyczyny w sobie? Choćby „usprawiedliwionej”: jestem przemęczony, przepracowany, mam dużo stresu?

Mamy przecież trzy poziomy świadomości, w tym nieświadomość i podświadomość, więc nie zdarza się, by osoba stosująca przemoc zupełnie nie wiedziała, że robi coś złego. Jeśli sprawca nie jest chory psychicznie, ci zresztą nie trafiają do programu Duluth, to oznacza, że jest poczytalny. I nie może powiedzieć: nie kontrolowałem się. Ja wtedy zawsze pytam: a szefa strzeliłeś po twarzy? No… nie. A kolegi nie zwyzywałeś? Też nie…

I co oni na to?

Są w szoku. Bo okazuje się, że już nie mogą tłumaczyć się brakiem panowania nad sobą.

Nikt z otoczenia nie widzi, że są agresywni? Czy maskują się na zewnątrz jako porządni obywatele?

W przyrodzie i wśród ludzi jest podobnie: krowa, która dużo ryczy, daje mało mleka. Z moich obserwacji wynika, że przemoc nierzadko kryje się za zachowaniami prospołecznymi, na pokaz. I że na pogrzebach sprawców płacze pół miasta, wszyscy współczują rodzinie, że odszedł.

Joanna Gzyra-Iskandar,Centrum Praw Kobiet

To kwestia tego, że tak dobrze maskują się sprawcy?

I to właśnie świadczy o tym, że ich działania nie są całkiem nieświadome. Niezwykle rzadko przecież zdarza się, żeby sprawca wyszedł z żoną na balkon, wyzywał ją i bił przy wszystkich. Przemoc rozgrywa się przeważnie w czterech ścianach, na zewnątrz nic nie widać, wszystko jest na wręcz nienaturalnie „gładziutkie”.

Słyszałam na przykład o mężu, który wśród gości na bankiecie niby całował żonę, wszyscy się zachwycali, jaki on czuły i troskliwy, a on szeptał jej do ucha obelgi.

Ile jest historii, że przyjeżdża po żonę do pracy z kwiatami, całuje koleżanki w rękę, a one później stukają się w głowę: czego od niego chce, to fajny facet, przesadzasz! Sprawcy często mają doskonale opanowane rytuały mamienia innych, są pomocni, uczynni. Ale, co już można będąc bardzo uważnym zaobserwować, bardziej dbają o relacje na zewnątrz niż w domu. Bo też i na zewnątrz mają jakiś biznes, a to często są osoby bardzo interesowne, wszystko musi im się opłacać.

Co z potrzebą kontroli?

To też jest powszechne. Tam, gdzie to sprawca jest podległy, nie ma przemocy. Stosuje ją wobec tych, którzy są od niego zależni: kobiety, dziecka, zwierzęcia, coraz częściej też starszych, schorowanych rodziców.

Czy istnieje coś takiego jak profil przeciętnego sprawcy? Mam na myśli ogólną charakterystykę na wzór tej z filmów kryminalnych, np. mężczyzna w wieku 35-45 lat, bezrobotny, prawdopodobnie uzależniony od alkoholu.

Takiej charakterystyki pani podać nie mogę, to może być człowiek w każdym wieku, zarówno kierownik wysokiego szczebla, jak i hydraulik. Przemoc jest wszędzie, na najwyższych szczeblach drabiny społecznej jest jej tyle samo, jeśli nie nawet trochę więcej. I jest o tyle bardziej niebezpieczna, że stosowana jest bardzo precyzyjnie i w białych rękawiczkach. Mogę natomiast wskazać cechy, które często występują u sprawców: egoizm i egocentryzm, interesowność, niedojrzałość emocjonalna.

W przyrodzie i wśród ludzi jest podobnie: krowa, która dużo ryczy, daje mało mleka. Z moich obserwacji wynika, że przemoc nierzadko kryje się za zachowaniami prospołecznymi, na pokaz. I że na pogrzebach sprawców płacze pół miasta, wszyscy współczują rodzinie, że odszedł

Brak empatii?

Rzadko zdarza się, by ktoś był jej całkowicie pozbawiony. Ale to nie jest niezbędna cecha do tego, żebyśmy byli moralni i etyczni. Można się tego nauczyć.

Czyli nie działa tu zasada, czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał?

W bardzo znanej i polecanej książce „Inteligencja emocjonalna” Daniel Goleman z uporem maniaka powtarza: można jej uczyć się przez całe życie. A zatem to, że ktoś był zaniedbany emocjonalnie w dzieciństwie i nie nauczył się przeżywać i okazywać konstruktywnie emocji, nie oznacza, że w dorosłym życiu nie może zacząć tego rozwijać.

Jakie szanse przestać stosować przemoc ma sprawca po przejściu programu Duluth?

Przede wszystkim muszę podkreślić, że nie można podchodzić do tej pracy z misją: muszę wszystkich wyleczyć. Moim zadaniem jest przekazać im wiedzę, czym jest przemoc – i być pewną, że stoję po stronie prawdy. Jeżeli ja jestem przekonana, że mam rację, to sprawcy, wbrew pozorom, często przyjmują tę perspektywę. Ale tak naprawdę jeśli dalszej terapii podejmuje się co trzeci, to już jest wielki sukces.

W programie Duluth nazywa się rzeczy po imieniu: to jest przestępstwo, stosując przemoc – jesteś przestępcą.

Fakt, nie ma owijania w bawełnę. I nie ma też czegoś takiego jak „powód” czy „prowokacja”. Mahatma Gandhi powiedział, że przemocą jest każda próba narzucenia swojej woli drugiej osobie. Nie ma tutaj kompromisu, dorabiania ideologii, tłumaczenia.


Anna Prokop – certyfikowana terapeutka uzależnień, psycholożka kliniczna i psychoterapeutka integracyjna w Ogólnopolskim Centrum Psychoterapii i Coachingu.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Benching przypomina rzucanie drugiej osobie okruchów" /fot. GettyImages

„Benching przypomina rzucanie drugiej osobie okruchów. To manipulacja emocjonalna, rodzaj przemocy w związku” – mówi psycholożka Aga Sugier

22-letnia Iranka nie żyje, bo źle założyła hidżab. Przez kraj przechodzi fala protestów

„W sądzie nikt nie wrzeszczy, nikt nie wyzywa. To mobbing w białych rękawiczkach”. O tym, dlaczego depresja to choroba zawodowa kuratorów sądowych, mówi Aleksandra Szewera-Nalewajek

Magda Mołek

Magda Mołek o traumatycznym wydarzeniu: „Wymierzył mi siarczysty policzek. Nikt nie zareagował”

Bullying – czym jest? Jakie są przyczyny, skutki i skala bullyingu i cyberbullyingu

"Wymiotowałam krwią, a on spojrzał na mnie i powiedział, że nie jestem wystarczająco chora". Demi Lovato szczerze o pracy jako nastolatka / gettyimages

„Wymiotowałam krwią, a on spojrzał na mnie i powiedział, że nie jestem wystarczająco chora”. Demi Lovato szczerze o pracy w Disneyu

Lisa LaFlamme

Prezenterka telewizyjna zwolniona z pracy za siwe włosy. „Oniemiałam. Wciąż jestem w szoku” – komentuje

Anne Heche

Anne Heche nie żyje. Aktorka została odłączona od aparatury podtrzymującej życie

Sean Bean

Sean Bean kwestionuje pracę koordynatorów intymności. „Doświadczenie bardzo hamujące”

Dyskoteka

„Panuje ogólna panika”. W Hiszpanii coraz więcej kobiet doświadcza tajemniczych ukłuć w klubach

Kobiety w Iranie rozmawiają ze sobą

W Iranie zakazano kobietom udziału w reklamach. Powodem oburzenie mężczyzn promocją lodów na patyku

Bogusław Linda

Paulina Młynarska wprost o słowach Bogusława Lindy: „Rzygnąłeś pan gadką z lat 90.”

„Właściciel podniósł czynsz o 200 zł. Pieniędzy ledwo mi starcza, żeby coś zjeść”. Internauci o sytuacji mieszkaniowej w Polsce

„W szkole uczą, kiedy był chrzest Polski i hołd pruski, ale nie tego, jak się bronić i jak stawiać granice” – mówi Emil Bekier, ofiara prześladowania

Dlaczego tak trudno reagować na mobbing, mówi psycholożka Karolina Ołdak /fot. Getty Images

„Wpojono nam, że trzeba dążyć do celu, nawet jeśli po drodze pojawiają się trudności”. Dlaczego tak trudno reagować na mobbing, mówi psycholożka Karolina Ołdak

"Kobiety dla kobiet" w usłudze Bolt / istock

Nowość dla użytkowniczek Bolta. Usługa „Kobiety dla kobiet” jest reakcją na przemoc seksualną

„Co muszę zrobić, żeby zostawił mnie w spokoju?”. Aktorka pokazała swoje zdjęcie po pobiciu przez byłego partnera

Kobiety protestują

Rusza pierwszy proces o gwałt dokonany przez rosyjskiego żołnierza w Ukrainie

„Te wszystkie przykre słowa były małymi ciosami, przez które coś, co w sobie lubiłam, stawało się moim kompleksem” – mówi Katarzyna Czapraga, ofiara fat shamingu

Paulina Zagórska: Sprawa Amber Heard jest doskonałym przykładem seksizmu i mizoginii

Paulina Zagórska: „Sprawa Amber Heard jest doskonałym przykładem seksizmu i mizoginii”

Uczennice stoją w sali gimnastycznej

Anna Wiatrowska o obsesji polskich szkół na punkcie ubioru uczennic: „Wszystko w imię przyzwoitości i kultury 'nie kuszenia chłopców’”

Kobieta siedzi w samochodzie

Obawiasz się powrotu do domu taksówką? Puść ten dźwięk z TikToka

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

„Gdy panuje wojna, zaczyna się ogromna przemoc wobec kobiet” /fot. Getty Images

„Gdy panuje wojna, zaczyna się ogromna przemoc wobec kobiet” – mówi Jolanta Gawęda, wiceprezeska fundacji Feminoteka, która pomaga uchodźczyniom

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

×