Przejdź do treści

Znana tenisistka Selima Sfar o traumatycznych doświadczeniach: „Trener gwałcił mnie od 12. roku życia”

Selima Sfar
Selima Sfar przez trzy lata była molestowana seksualnie przez swojego trenera Regisa de Camareta/ fot. Adobe Stock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Selima Sfar, tunezyjska tenisistka, po niemal 35 latach odważyła się opowiedzieć o traumatycznych wydarzeniach z dzieciństwa. Jak przyznała, była wykorzystywana seksualnie przez swojego trenera Regisa de Camareta. Miała wtedy 12 lat. „Podczas procesu przypomniałam sobie piekło, którego doświadczyłam” – podkreśliła w rozmowie z francuskim dziennikiem L’Equipe.

Selima Sfar była wykorzystywana seksualnie

Selima Sfar o tym, przez co przeszła, opowiedziała w rozmowie z francuskim dziennikiem sportowym L’Equipe. 46-latka pochodzi z Tunezji, jednak w wieku 12 lat przeniosła się do Francji, by zostać zawodową tenisistką. Jej trenerem został Regis de Camaret, który wykorzystywał ją seksualnie przez kilka lat.

„Kiedy miałam 12 i pół roku, zaczęłam być molestowana przez Regisa de Camaret. Trwało to przez prawie trzy lata” – przyznała podczas wywiadu.

Była tenisistka powiedziała, że do pierwszego traumatycznego zdarzenia doszło w samochodzie Camareta. Jechali wtedy do domu z lotniska w Bordeaux, z którego odebrał ją trener. W połowie drogi mężczyzna zatrzymał się na poboczu i zaczął ją dotykać. Jak przyznała Sfar, nie rozumiała wtedy, co się dzieje.

„Byłam sparaliżowana, nie mogłam się ruszyć. Dotarliśmy do niego późno. Na górze była jego córka i sypialnia, ja spałam na rozkładanej sofie na dole. Poszłam spać i godzinę lub dwie później obudziłam się, gdy mnie dotykał. Bardzo szybko przeszedł od dotykania do gwałtu” – stwierdziła.

Koszmar Sfar skończył się, kiedy miała 16-17 lat. Chciała uciec od Camareta i wyjechała trenować do Londynu. Postanowiła też, że już nigdy więcej nie będzie miała trenera.

„Nie mogłam już tego znieść. Poczułam straszną wściekłość, smutek. Nie chciałam już z nim trenować, nie mogłam (…) To była radykalna decyzja. Trenowałam sama sześć godzin dziennie” – dodała.

„Przypomniałam sobie piekło, którego doświadczyłam”

Sfar wyznała, że nie potrafiła powiedzieć głośno o tym, czego dopuścił się Camaret. Przez lata milczała.

„25 lat zajęło mi przyznanie się do tego przed samą sobą, a 35 lat trwało, zanim zdecydowałam się o tym powiedzieć publicznie” – wyjaśniła.

Były trener w 2014 r. został skazany na 10 lat więzienia za gwałt na dwóch nieletnich dziewczynkach. Do przestępstwa seksualnego doszło podczas obozu treningowego w Saint Tropez w latach 80. i na początku lat 90. ubiegłego wieku. Sfar przechodziła wtedy trudne chwile, ponieważ nie potrafiła przyznać, że sama również była ofiarą trenera.

„Moi rodzice i bliscy mi ludzie mówili: 'Na szczęście jesteś silna, nie pozwoliłabyś na to’. Nie masz pojęcia, jaki ból czułam za każdym razem, gdy to słyszałam, jaki czułam wstyd. Podczas procesu przypomniałam sobie piekło, którego doświadczyłam i mroczne myśli, które pojawiały się w mojej głowie. Przypomniałam sobie leżenie na kanapie w ciemności przez 48 godzin i płacz. Podczas mojej kariery tenisowej za każdym razem, gdy byłam o krok od wielkiego zwycięstwa, zamierałam” – opowiadała Sfar.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: