Go to content

„Przestańmy mówić chłopcom, żeby nie zachowywali się 'jak dziewczynki'” – apeluje edukatorka Anna Wiatrowska

Dzieci

"Przestańmy mówić chłopcom, żeby nie zachowywali się 'jak dziewczynki'" - apeluje edukatorka antydyskryminacyjna Anna Wiatrowska/ Pexels, fot. Thirdman

„W 'byciu jak dziewczyna’ nie ma nic złego – odwrotnie. Okazywanie swoich uczuć i mówienie o swoich słabościach to oznaka siły i odwagi. Przestańmy używać tego zwrotu, jakby było w tych zachowaniach coś złego lub gorszego” – pisze na swoim profilu ma Instagramie @queerowyfeminizm Anna Wiatrowska.

Udostępnij
Przeczytasz w 3 min

„Nie bądź jak dziewczyna”

„’Nie bądź jak dziewczyna’ to forma społecznego nadzorowania zachowania chłopców, która uczy ich, jak być mężczyzną najbliższym tradycyjnemu modelu męskości. Racjonalnym, silnym, zawsze znającym odpowiedź – nie jest to jednak coś, co ma długotrwałe pozytywne konsekwencje”

Tymi słowami rozpoczęła swój najnowszy wpis Anna Wiatrowska, edukatorka antydyskryminacyjna i autorka profilu na Instagramie @queerowyfeminizm. Jak zaznacza, w języku polskim istnieje mnóstwo zwrotów, które nawiązują do bycia „jak dziewczyna”. Wymienia tu m.in. takie zwroty, jak:

  • Rzucasz jak dziewczyna,
  • Płaczesz jak dziewczyna,
  • Zachowujesz się jak dziewczyna,
  • Biegasz jak baba,
  • Wyglądasz jak baba,
  • Mażesz się jak baba.

„Najczęściej dotyczą one sfery emocjonalnej albo umiejętności związanych z wysiłkiem fizycznym. Wszystkie te zwroty zawierają przekaz, że to, co robią dziewczynki, jest z natury nieco gorsze i jeśli chcesz być 'prawdziwym mężczyzną’, to musisz zachowywać się inaczej” – wyjaśnia.

Wiatrowska zaznacza, że zwroty te nie tylko budują obraz dziewczynek jako gorszych, ale wywierają ogromną presję na chłopców. Od płci męskiej wymaga się, by była silna, nie okazywała uczuć i słabości, a w dyscyplinach sportowych była lepsza niż dziewczyny.

„Mówiąc „nie bądź jak baba”, komunikujemy chłopcom, że to źle gdy: okazują swoje uczucia, płaczą, są niezdecydowani, zmieniają swoje zdanie, są wrażliwi, mają gorszy dzień.

Demonizuje to cechy, które są stereotypowo przypisane kobietom (wrażliwość, czułość, ekspresja emocjonalna, budowanie bliskości z drugim człowiekiem etc.) i kontroluje chłopców, żeby takich rzeczy nie wyrażali” – zaznacza.

Rolki



„W 'byciu jak dziewczyna’ nie ma nic złego”

Edukatorka antydyskryminacyjna ostrzega, że takie porównania mają negatywne konsekwencje w dorosłym życiu mężczyzn.

„Mężczyźni rzadziej chodzą do lekarza i później się diagnozują. Rzadziej otwierają się w temacie swoich problemów psychicznych i chodzą na terapię” – wymienia.

I dodaje, że współczynnik samobójstw jest znacznie wyższy u mężczyzn niż u kobiet. Mężczyźni również miewają większe trudności w mówieniu o swoich stanach wewnętrznych czy problemach, co prowadzi do uzależnień od alkoholu i substancji psychoaktywnych oraz uzależnień behawioralnych.

„W 'byciu jak dziewczyna’ nie ma nic złego – odwrotnie. Okazywanie swoich uczuć i mówienie o swoich słabościach to oznaka siły i odwagi. Przestańmy używać tego zwrotu, jakby było w tych zachowaniach coś złego lub gorszego” – podsumowuje.

Querowy feminizm

Queerowy feminizm to profil prowadzony przez Annę Wiatrowską – edukatorkę antydyskryminacyjną, a wkrótce absolwentkę psychologii na Uniwersytecie Warszawskim. Skupia się na nim na edukacji antydyskryminacyjnej, którą zajmuje się już od 7 lat – najpierw w Niemczech, teraz w Polsce. Jest też autorką e-booka „Ja + przywileje”.

Jej profil na Instagramie @queerowyfeminizm obserwuje 107 tys. osób.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Powiązane tematy: