Przejdź do treści

„Minęły lata, lubią mnie wszyscy, a ja mam lęki, wrzody i cysty” – pisze Lidia Szpulka w odpowiedzi na kontrowersyjny wiersz w podręcznikach dla pierwszoklasistów

Dziewczynka
Kontrowersyjny wiersz w podręcznikach dla pierwszoklasistów / Pexels, fot. Matheus Bertelli
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Jak się twórczo złościć? Wykorzystaj negatywne emocje, by wprowadzić zmiany w życiu!
Witaj Słońce! Poświęć 20 minut o poranku na te ćwiczenia, a poczujesz się jak nowo narodzona
Martwisz się? To dobrze! Dlaczego i w jakim stopniu warto się zamartwiać?
Czy niebieskie paragony możemy wyrzucać do pojemników na papier? Wyjaśnia Kasia Wągrowska
Czujesz pustkę i masz wrażenie, że czegoś ci brakuje? Przestań szukać na siłę

„Wszyscy mnie lubią! To rzecz wspaniała. Chyba się jednak dobrze starałam” – to słowa z wiersza umieszczonego w podręczniku dla pierwszoklasistów, które wzbudziły niemałe emocje wśród internautów. „Ktoś mnie obraża i szpile wbija – nie nie poradzę: wciąż jestem miła!” – czytamy na profilu na Facebooku Lidii Szpulki, która dopisała drugą część utworu, pokazując konsekwencje wychowywania dziewczynek w duchu „grzeczności” i prób przypodobania się wszystkim. 

Kontrowersyjny wiersz dla pierwszoklasistek

Kontrowersyjny wiersz Ewy Skarżyńskiej pt. „Wszyscy mnie lubią!”, który umieszczono w szkolnym podręczniku dla pierwszoklasistów, szybko obiegł media społecznościowe. Komunikat zawarty w utworze został szeroko skrytykowany za szerzenie krzywdzących dla dzieci treści. Internauci zwrócili także uwagę, że wiersz jest skierowany jedynie do płci żeńskiej. Obok problematycznych słów widnieje przy nim zdjęcie uśmiechniętej, szczęśliwej dziewczynki.

Utwór brzmi następująco:

Wszyscy mnie lubią! To rzecz wspaniała. Chyba się jednak dobrze starałam. Chciałam, by lubić zaczął mnie ktoś, więc byłam miła, mówiłam wciąż: proszę, przepraszam, bardzo dziękuję i uśmiechałam się, i w ogóle.

Teraz mnie lubią wszyscy, więc w górę skaczę z radości – do samych chmurek!

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

BESTSELLER
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
90,00 zł

„Minęły lata, lubią mnie wszyscy, a ja mam lęki, wrzody i cysty”

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Artystka Lidia Szpulka opublikowała na swoim profilu na Facebooku „drugą część” wiersza, którą sama ułożyła.

Minęły lata, lubią mnie wszyscy, a ja mam lęki, wrzody i cysty. Ktoś mnie obraża i szpile wbija – nie nie poradzę: wciąż jestem miła! Ktoś na mnie gwiżdże, pluje z daleka, ja spuszczam oczy i się uśmiecham. Gdy mnie ktoś popchnie aż się przewracam, to zaraz pierwsza grzecznie przepraszam. Gdy nieproszony za pierś mnie złapie, zbliża zanadto i w ucho sapie – nie chcę przypadkiem mu uczuć zranić i być tą, co się „nie umie bawić”.

Bardzo się boję, że tak się stanie, że kiedyś ktoś mnie lubić przestanie! Więc mówię stale: dziękuję, proszę. I wprost swojego życia nie znoszę!

Wpis Szpulki stał się wiralowym i doczekał się prawie 3 tys. udostępnień. W komentarzach wiele kobiet wyznaje, że same przez podobny sposób wychowania w dorosłym życiu mają wiele problemów. Wychowanie dziewczynek w duchu „grzeczności” i przepraszania za wszystko sprawia, że te w dorosłym życiu nie potrafią stawiać granic, wyrażać własnego zdania i mają zaniżoną samoocenę. Pod wpisem czytamy:

„Bardzo prawdziwy ciąg dalszy… bardzo”.

„Zawsze myślałam, że to moja wina i za mało byłam miła”.

„O matko dokładnie do dzisiaj mam problem, że jestem niemiła albo ktoś sobie coś pomyśli”.

„Też dopiero się leczę z 'przeprosizmu’. Usłyszałam taki tekst kiedyś – czasem kładziesz się ludziom pod nogi, żeby cię podeptali, a oni jeszcze marudzą, że niewystarczająco płasko. Jak mnie bierze ochota znów przepraszać, że żyję i mam jakieś potrzeby, to sobie to przypominam. I stopuję chęć przepraszania”.

„Od kilku lat uczę się, że mam swoje granice i nie wszyscy muszą mnie lubić. Przez resztę życia, od małego dziecka, na paluszkach chodziłam, by dostać pochwalę i być lubiana, kochana. Ludzie robili różne świństwa, a ja mówiłam 'przepraszam’. Przypłaciłam to zdrowiem. Mam też poczucie, że żyłam nie swoim życiem. Bardzo trudno wyjść z tego schematu”.

Matka z córką rzucają confetti

„Też byłam tą dziewczyną”

Postanowiłam zapytać autorkę drugiej części wiersza, co skłoniło ją do zabrania głosu w tej sprawie.

– Do napisania tych słów zainspirowała mnie Kamila Raczyńska-Chomyn, która prowadzi w mediach społecznościowych profil „Dobre Ciało”. Kamila opublikowała ten utwór na swoim profilu na Facebooku i zapytała, czy ktoś mógłby napisać o tym, że taki sposób wychowanie kończy się w dorosłym życiu przemocą albo terapią. Ten wiersz mnie bardzo poruszył, ponieważ nadepnął mi na bardzo bolesny odcisk. Mówię tu o fałszywym przekonaniu, które wpajane jest dzieciom, że sukces jest wtedy, kiedy wszyscy cię lubią – wyjaśniła Lidia Szpulka.

Jak dodała, sama pamięta mnóstwo podobnych przekazów ze swojego dzieciństwa oraz opowieści z książek, w których główne bohaterki były piękne, miłe, dobre i uprzejme dla wszystkich.

– Dzieci w moich czasach przedszkolu dostawały przekaz, że na pewne emocje i stany nie ma miejsca. Dobrym tego przykładem może być często powtarzane zdanie „Jestem mały przedszkolaczek, nie grymaszę i nie płaczę. Kto jest beksą i mazgajem, ten się do nas nie nadaje”.

Sama przez większy okres swojego życia żyłam z przekonaniem, że wszyscy muszą mnie lubić, a ja mam się naginać, być bardzo miła, uśmiechać, ignorować własne odczucia psychiczne i emocjonalne i spychać wszystko w dół siebie, żeby tylko wszyscy mnie lubili. Ta sprężyna jest tak mocno dociśnięta, że postanowiłam dopisać ciąg dalszy wierszyka. Nie spodziewałam się jednak, że zatoczy on tak szerokie koło  – tłumaczy.

Szpulka wyznała również, że w oryginalnym utworze najbardziej uderzyło ją sformułowanie „uśmiechałam się, i w ogóle”.

– Wyrażenie „i w ogóle” zawiera całą moc aktów przemocy wobec siebie, naruszania swoich granic, występowania przeciwko temu, co się chce i co się czuje w ciele. Widzę dalszą część tego wszystkiego. Wiele lat spędziłam pracując za barem. Wtedy świadkowałam ogromnej ilości wydarzeń nagminnego przekraczania kobiecych granic przez mężczyzn. Dziewczyny nie potrafiły obronić swoich granic, spuszczały oczy, uśmiechały się, zastygały. Teraz wiem, że te reakcje to było maskowane przerażenie wyuczone wieloletnią tresurą, że jeśli ktoś przekracza twoje granice, to masz uśmiechać się i być cicho. Też byłam tą dziewczyną, którą ktoś dotykał bez zezwolenia czy mówił coś, czego nie chciałam słyszeć.

Jestem wdzięczna osobie, która była na tyle czujna, by przejrzeć podręcznik swojego dziecka i wyłapać ten przekaz. Reakcja ludzi, którzy szeroko udostępniają mój wierszyk, oznacza też, że sami mają za sobą podobne doświadczenia. Powoli zaczynamy o tym mówić, jednak jeszcze dużo przed nami pracy, czasu, empatii i sprzeciwiania się takim treściom. Poruszam też kwestię somatyzacji, bo to jest doświadczenie mojego pokolenia – mnóstwo chorób wynikających z przewlekłego stresu wynikającego z przekazów kulturowych i ciągłych prób dostosowywania się. Czuję, że to zbyt ważne, żeby o tym milczeć – podsumowała.

Konsekwencje wychowywania „grzecznej dziewczynki”

W jaki sposób oddziałuje wychowywanie dziewczynek na „grzeczne” i starające się przypodobać wszystkim? Jak wyjaśnia mediatorka specjalizująca się w sprawach rodzinnych i założycielka Pracowni Dobrych Relacji Patrycja Juszkat, kobiety otrzymujące w dzieciństwie podobny przekaz często potrzebują pomoc w dorosłym życiu.

– Często zwracają się do mnie po wsparcie już dorosłe, „grzeczne” dziewczynki. W wyniku takiego wychowania kobiety nieustannie martwią się o to, w jaki sposób postrzegają je inni. Nie potrafią odmówić, stale poświęcają się dla innych, a swoje potrzeby zostawiają na koniec, kiedy zazwyczaj nie mają już siły, żeby zatroszczyć się o siebie. Kobiety są bardzo zmęczone wkładaniem ogromu energii, aby na zewnątrz wszystko wyglądało perfekcyjnie: idealna praca, rodzina, dom, uśmiechnięte zdjęcia w mediach społecznościowych, a w środku czują pustkę, smutek oraz poczucie, że zawodzą i nie dają rady. Myślą, że są „rozczarowaniem” i czują ogromne poczucie winy – tłumaczy.

Juszkat dodaje, że osoby wychowywane w duchu „grzeczności” często odczuwają przytłaczającą samotność – nawet kiedy otoczone są ważnymi dla siebie ludźmi.

– Nikt ich tak naprawdę „nie może” zobaczyć, takich prawdziwych, czasem kruchych, potrzebujących, zmęczonych, smutnych, zaniepokojonych, rozczarowanych, zagniewanych. „Muszą” to głęboko ukrywać, by ktoś je chciał, lubił, kochał. W to wierzą – wyjaśnia.

Jak możemy wesprzeć pierwszoklasistkę?

– Przytulić, jeżeli tego potrzebuje, uśmiechnąć się do niej czule, z miłością, pocałować w czoło, pogłaskać po główce, policzku, jeżeli tak lubi. Zadbać o spokój w swoim sercu. Powiedzieć: Bardzo cię kocham moja córeczko, jestem z tobą, możesz mi o wszystkim powiedzieć, jak się czujesz?, zawsze będę tutaj dla ciebie, możesz być sobą, jesteś dla mnie ważna, jest dla mnie ważne to, co czujesz. widzę, że coś cię martwi, chciałabyś o tym porozmawiać?, czy mogę ci jakoś pomóc?, potrzebujesz mojego wsparcia?, przytulić cię?, możemy sobie tak razem posiedzieć, tak długo, jak będziesz potrzebować, żeby poczuć się bezpiecznie – radzi ekspertka.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Wilhelmina Iwanowska

HELLO PIONIERKI: Jak Wilhelmina Iwanowska patrzyła w górę, by udowodnić, że wszechświat jest dwa razy większy, niż sądzono

Aleksandra Pięta: Mamy ogromny problem. Kobiety w ciąży mają ograniczony dostęp do świadczeń i najlepszych procedur medycznych

Aleksandra Pięta: Mamy ogromny problem. Kobiety w ciąży mają ograniczony dostęp do świadczeń i najlepszych procedur medycznych

„Dziewczyńskość to stan ducha, a nie metryka” – mówi Agata Teutsch, prezeska fundacji Autonomia

HELLO PIONIERKI: Jak lekarka i wyoutowana lesbijka Zofia Sadowska stała się bohaterką skandalu obyczajowego w międzywojennej Warszawie

Roma Gąsiorowska o swojej patchworkowej rodzinie: Wszyscy ze sobą pięknie współpracują

Roma Gąsiorowska o swojej patchworkowej rodzinie: Wszyscy ze sobą pięknie współpracują

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Steinberg udowodniła swoim życiem i działalnością, że medycyna była dla niej „za ciasna”

„Nieważne czy dzieci są wychowywane przez hetero-, bi-, czy homoseksualnych rodziców. Dla jakości ich życia liczy się troska i miłość” – mówi Hubert Sobecki

„Mówi się, że akademia to big boys’ club, tymczasem kobiet-doktorantek jest coraz więcej i chcą zostać usłyszane” – mówią twórcy projektu Science Zen

HELLO PIONIERKI: Jak walka Marii Kujawskiej o równy dostęp do leczenia na Śląsku doprowadziła do rękoczynów w sejmie

HELLO PIONIERKI: Jak Cezaria Jędrzejewiczowa została pierwszą profesorką nadzwyczajną, a potem rektorką uczelni

Aga Szuścik: „Żadna choroba nie jest 'kobieca’. To nie jest słowo, którym powinno się określać to, co złe, trudne, okropne”

HELLO PIONIERKI: Jak Helena Willman-Grabowska odmówiła francuskiego obywatelstwa i naukowych zaszczytów, by uczyć Polaków sanskrytu

Seksizm życzliwy to dyskryminacja w białych rękawiczkach / fot. Getty Image

Seksizm życzliwy to dyskryminacja w białych rękawiczkach: „Musimy porzucić bonusy, które wynikają z pozornie lepszego postrzegania kobiet”

HELLO PIONIERKI: Jak Antonina Leśniewska została pierwszą farmaceutką w Rosji i otworzyła kobietom drogę do pracy w aptece

Kobieta stoi na lotnisku

Kobiety, które zostały zmuszone do badania ginekologicznego na katarskim lotnisku, domagają się odszkodowania

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk o starzeniu się: „Co jest nie tak z tym światem? Czy nie można chcieć normalnie się zestarzeć, odpuścić?”

Gabriela Balicka /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak botaniczka Gabriela Balicka została posłanką, by walczyć o prawa dla Polek i otworzyć im drogę do władzy

Aleksandra Szczerbińska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Aleksandra Szczerbińska wpłynęła na Piłsudskiego, by po odzyskaniu niepodległości kobiety miały te same prawa co mężczyźni

Do 1979 r. huragany nazywano imionami żeńskimi. „Było to związane ze stereotypowym postrzeganiem kobiet jako rozchwianych emocjonalnie i humorzastych”

Emilia Makówka /fot. Bubusława Górny Fotografia

„Własne pieniądze przede wszystkim dają nam bezpieczeństwo. Są też narzędziem do walki z patriarchatem” – mówi edukatorka finansowa, Emilia Makówka

Paulina Kuczalska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Paulina Kuczalska została hetmanką i papieżycą polskiego feminizmu

Kirk Douglas

Kirk Douglas napastował seksualnie sławną aktorkę? „Była rozczochrana i bardzo zdenerwowana” – pisze siostra ofiary

Salma Hayek

Salma Hayek o współpracy z Harveyem Weinsteinem. „Krzyczał na mnie: Nie zatrudniłem cię po to, żebyś była brzydka” – wspomina

Martyna F. Zachorska /fot. archiwum prywatne

“Feminatywy obecne są w języku polskim od zawsze” – Martyna F. Zachorska zbija wszystkie argumenty przeciwników “żeńskich końcówek”

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne. Dla wielu to zwykły przymus

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Kobieta z lampą w ręce

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Kobieta leży w łóżku

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Starsze kobiety ćwiczą

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Kobieta biegnie na środku ulicy

Jesteś aktywna fizycznie? Twoje jelita też na tym korzystają

Zapominasz? To znak, że z twoim mózgiem wszystko jest w porządku

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×