Przejdź do treści

„Minęły lata, lubią mnie wszyscy, a ja mam lęki, wrzody i cysty” – pisze Lidia Szpulka w odpowiedzi na kontrowersyjny wiersz w podręcznikach dla pierwszoklasistów

Dziewczynka
Kontrowersyjny wiersz w podręcznikach dla pierwszoklasistów / Pexels, fot. Matheus Bertelli
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Lekarz miał 6,5 minuty na przyjęcie jednego pacjenta. „Doniosłem sam na siebie”
Ciężko ustać ci w tej pozycji? Naukowcy mówią, o czym może to świadczyć
Pijesz kawę przed pójściem na zakupy? Wydasz i kupisz więcej
Siostra Bożenna dotkliwie o diecie szpitalnej: „Stan odżywienia 70 proc. pacjentów ulega pogorszeniu podczas hospitalizacji”
„Potrzebujemy więcej zieleni. To nie jest już kwestia estetyki, a najlepszy sposób na ochronę przed katastrofalnymi skutkami upałów” – apeluje ekoaktywistka Paulina Górska

„Wszyscy mnie lubią! To rzecz wspaniała. Chyba się jednak dobrze starałam” – to słowa z wiersza umieszczonego w podręczniku dla pierwszoklasistów, które wzbudziły niemałe emocje wśród internautów. „Ktoś mnie obraża i szpile wbija – nie nie poradzę: wciąż jestem miła!” – czytamy na profilu na Facebooku Lidii Szpulki, która dopisała drugą część utworu, pokazując konsekwencje wychowywania dziewczynek w duchu „grzeczności” i prób przypodobania się wszystkim. 

Kontrowersyjny wiersz dla pierwszoklasistek

Kontrowersyjny wiersz Ewy Skarżyńskiej pt. „Wszyscy mnie lubią!”, który umieszczono w szkolnym podręczniku dla pierwszoklasistów, szybko obiegł media społecznościowe. Komunikat zawarty w utworze został szeroko skrytykowany za szerzenie krzywdzących dla dzieci treści. Internauci zwrócili także uwagę, że wiersz jest skierowany jedynie do płci żeńskiej. Obok problematycznych słów widnieje przy nim zdjęcie uśmiechniętej, szczęśliwej dziewczynki.

Utwór brzmi następująco:

Wszyscy mnie lubią! To rzecz wspaniała. Chyba się jednak dobrze starałam. Chciałam, by lubić zaczął mnie ktoś, więc byłam miła, mówiłam wciąż: proszę, przepraszam, bardzo dziękuję i uśmiechałam się, i w ogóle.

Teraz mnie lubią wszyscy, więc w górę skaczę z radości – do samych chmurek!

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

„Minęły lata, lubią mnie wszyscy, a ja mam lęki, wrzody i cysty”

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Artystka Lidia Szpulka opublikowała na swoim profilu na Facebooku „drugą część” wiersza, którą sama ułożyła.

Minęły lata, lubią mnie wszyscy, a ja mam lęki, wrzody i cysty. Ktoś mnie obraża i szpile wbija – nie nie poradzę: wciąż jestem miła! Ktoś na mnie gwiżdże, pluje z daleka, ja spuszczam oczy i się uśmiecham. Gdy mnie ktoś popchnie aż się przewracam, to zaraz pierwsza grzecznie przepraszam. Gdy nieproszony za pierś mnie złapie, zbliża zanadto i w ucho sapie – nie chcę przypadkiem mu uczuć zranić i być tą, co się „nie umie bawić”.

Bardzo się boję, że tak się stanie, że kiedyś ktoś mnie lubić przestanie! Więc mówię stale: dziękuję, proszę. I wprost swojego życia nie znoszę!

Wpis Szpulki stał się wiralowym i doczekał się prawie 3 tys. udostępnień. W komentarzach wiele kobiet wyznaje, że same przez podobny sposób wychowania w dorosłym życiu mają wiele problemów. Wychowanie dziewczynek w duchu „grzeczności” i przepraszania za wszystko sprawia, że te w dorosłym życiu nie potrafią stawiać granic, wyrażać własnego zdania i mają zaniżoną samoocenę. Pod wpisem czytamy:

„Bardzo prawdziwy ciąg dalszy… bardzo”.

„Zawsze myślałam, że to moja wina i za mało byłam miła”.

„O matko dokładnie do dzisiaj mam problem, że jestem niemiła albo ktoś sobie coś pomyśli”.

„Też dopiero się leczę z 'przeprosizmu’. Usłyszałam taki tekst kiedyś – czasem kładziesz się ludziom pod nogi, żeby cię podeptali, a oni jeszcze marudzą, że niewystarczająco płasko. Jak mnie bierze ochota znów przepraszać, że żyję i mam jakieś potrzeby, to sobie to przypominam. I stopuję chęć przepraszania”.

„Od kilku lat uczę się, że mam swoje granice i nie wszyscy muszą mnie lubić. Przez resztę życia, od małego dziecka, na paluszkach chodziłam, by dostać pochwalę i być lubiana, kochana. Ludzie robili różne świństwa, a ja mówiłam 'przepraszam’. Przypłaciłam to zdrowiem. Mam też poczucie, że żyłam nie swoim życiem. Bardzo trudno wyjść z tego schematu”.

Matka z córką rzucają confetti

„Też byłam tą dziewczyną”

Postanowiłam zapytać autorkę drugiej części wiersza, co skłoniło ją do zabrania głosu w tej sprawie.

– Do napisania tych słów zainspirowała mnie Kamila Raczyńska-Chomyn, która prowadzi w mediach społecznościowych profil „Dobre Ciało”. Kamila opublikowała ten utwór na swoim profilu na Facebooku i zapytała, czy ktoś mógłby napisać o tym, że taki sposób wychowanie kończy się w dorosłym życiu przemocą albo terapią. Ten wiersz mnie bardzo poruszył, ponieważ nadepnął mi na bardzo bolesny odcisk. Mówię tu o fałszywym przekonaniu, które wpajane jest dzieciom, że sukces jest wtedy, kiedy wszyscy cię lubią – wyjaśniła Lidia Szpulka.

Jak dodała, sama pamięta mnóstwo podobnych przekazów ze swojego dzieciństwa oraz opowieści z książek, w których główne bohaterki były piękne, miłe, dobre i uprzejme dla wszystkich.

– Dzieci w moich czasach przedszkolu dostawały przekaz, że na pewne emocje i stany nie ma miejsca. Dobrym tego przykładem może być często powtarzane zdanie „Jestem mały przedszkolaczek, nie grymaszę i nie płaczę. Kto jest beksą i mazgajem, ten się do nas nie nadaje”.

Sama przez większy okres swojego życia żyłam z przekonaniem, że wszyscy muszą mnie lubić, a ja mam się naginać, być bardzo miła, uśmiechać, ignorować własne odczucia psychiczne i emocjonalne i spychać wszystko w dół siebie, żeby tylko wszyscy mnie lubili. Ta sprężyna jest tak mocno dociśnięta, że postanowiłam dopisać ciąg dalszy wierszyka. Nie spodziewałam się jednak, że zatoczy on tak szerokie koło  – tłumaczy.

Szpulka wyznała również, że w oryginalnym utworze najbardziej uderzyło ją sformułowanie „uśmiechałam się, i w ogóle”.

– Wyrażenie „i w ogóle” zawiera całą moc aktów przemocy wobec siebie, naruszania swoich granic, występowania przeciwko temu, co się chce i co się czuje w ciele. Widzę dalszą część tego wszystkiego. Wiele lat spędziłam pracując za barem. Wtedy świadkowałam ogromnej ilości wydarzeń nagminnego przekraczania kobiecych granic przez mężczyzn. Dziewczyny nie potrafiły obronić swoich granic, spuszczały oczy, uśmiechały się, zastygały. Teraz wiem, że te reakcje to było maskowane przerażenie wyuczone wieloletnią tresurą, że jeśli ktoś przekracza twoje granice, to masz uśmiechać się i być cicho. Też byłam tą dziewczyną, którą ktoś dotykał bez zezwolenia czy mówił coś, czego nie chciałam słyszeć.

Jestem wdzięczna osobie, która była na tyle czujna, by przejrzeć podręcznik swojego dziecka i wyłapać ten przekaz. Reakcja ludzi, którzy szeroko udostępniają mój wierszyk, oznacza też, że sami mają za sobą podobne doświadczenia. Powoli zaczynamy o tym mówić, jednak jeszcze dużo przed nami pracy, czasu, empatii i sprzeciwiania się takim treściom. Poruszam też kwestię somatyzacji, bo to jest doświadczenie mojego pokolenia – mnóstwo chorób wynikających z przewlekłego stresu wynikającego z przekazów kulturowych i ciągłych prób dostosowywania się. Czuję, że to zbyt ważne, żeby o tym milczeć – podsumowała.

Konsekwencje wychowywania „grzecznej dziewczynki”

W jaki sposób oddziałuje wychowywanie dziewczynek na „grzeczne” i starające się przypodobać wszystkim? Jak wyjaśnia mediatorka specjalizująca się w sprawach rodzinnych i założycielka Pracowni Dobrych Relacji Patrycja Juszkat, kobiety otrzymujące w dzieciństwie podobny przekaz często potrzebują pomoc w dorosłym życiu.

– Często zwracają się do mnie po wsparcie już dorosłe, „grzeczne” dziewczynki. W wyniku takiego wychowania kobiety nieustannie martwią się o to, w jaki sposób postrzegają je inni. Nie potrafią odmówić, stale poświęcają się dla innych, a swoje potrzeby zostawiają na koniec, kiedy zazwyczaj nie mają już siły, żeby zatroszczyć się o siebie. Kobiety są bardzo zmęczone wkładaniem ogromu energii, aby na zewnątrz wszystko wyglądało perfekcyjnie: idealna praca, rodzina, dom, uśmiechnięte zdjęcia w mediach społecznościowych, a w środku czują pustkę, smutek oraz poczucie, że zawodzą i nie dają rady. Myślą, że są „rozczarowaniem” i czują ogromne poczucie winy – tłumaczy.

Juszkat dodaje, że osoby wychowywane w duchu „grzeczności” często odczuwają przytłaczającą samotność – nawet kiedy otoczone są ważnymi dla siebie ludźmi.

– Nikt ich tak naprawdę „nie może” zobaczyć, takich prawdziwych, czasem kruchych, potrzebujących, zmęczonych, smutnych, zaniepokojonych, rozczarowanych, zagniewanych. „Muszą” to głęboko ukrywać, by ktoś je chciał, lubił, kochał. W to wierzą – wyjaśnia.

Jak możemy wesprzeć pierwszoklasistkę?

– Przytulić, jeżeli tego potrzebuje, uśmiechnąć się do niej czule, z miłością, pocałować w czoło, pogłaskać po główce, policzku, jeżeli tak lubi. Zadbać o spokój w swoim sercu. Powiedzieć: Bardzo cię kocham moja córeczko, jestem z tobą, możesz mi o wszystkim powiedzieć, jak się czujesz?, zawsze będę tutaj dla ciebie, możesz być sobą, jesteś dla mnie ważna, jest dla mnie ważne to, co czujesz. widzę, że coś cię martwi, chciałabyś o tym porozmawiać?, czy mogę ci jakoś pomóc?, potrzebujesz mojego wsparcia?, przytulić cię?, możemy sobie tak razem posiedzieć, tak długo, jak będziesz potrzebować, żeby poczuć się bezpiecznie – radzi ekspertka.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Krawcowa nie jest już 'żoną krawca’, a szefowa 'żoną szefa’”. Martyna F. Zachorska broni sędziny i innych feminatywów

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

„W naszej kulturze rywalizacja między siostrami jest często bardziej zaogniona” – o toksycznych relacjach między rodzeństwem mówi psycholożka Małgorzata Rutkowska

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Ursula von der Leyen / gettyimages

Unia Europejska zawalczy o równowagę płci na wysokich stanowiskach. „Najwyższy czas rozbić szklany sufit” – mówi Ursula von der Leyen

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Uczennice stoją w sali gimnastycznej

Anna Wiatrowska o obsesji polskich szkół na punkcie ubioru uczennic: „Wszystko w imię przyzwoitości i kultury 'nie kuszenia chłopców’”

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

"Powiedział, że według jego mamy Alba jest chora i brzydka". Oburzony ojciec trzylatki ma ważny apel

„Powiedział, że według jego mamy Alba jest chora i brzydka”. Oburzony ojciec trzylatki ma nam coś ważnego do przekazania

„Kiedy kobiety będą gotowe do uniesienia spódnicy, to znaczy, że przeszły kolejny poziom emancypacji. Nie mogę się tego doczekać” – mówi Iwona Demko, artystka-waginistka

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

„Jeśli są kobiety, które potrzebują pomocy – my zrobimy wszystko, żeby jej udzielić”. O koalicji kobiet Siostrzeństwo Polsko-Ukraińskie mówi Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Kulczyk Foundation

Jane Fonda

Jane Fonda o starzeniu się: „Jestem świadoma tego, że zbliżam się do śmierci. Tak naprawdę nie przeszkadza mi to aż tak bardzo”

Kobiety

„Powiedz mi bez wahania, że jestem bez porównania”. Manifest z tej kampanii powinna znać każda kobieta

HELLO PIONIERKI: Jak Olga Krzyżanowska z przychodni stoczniowej poszła do polityki, by zrealizować testament ojca, pułkownika AK

HELLO PIONIERKA: Jak Wanda Błeńska badała chorych na trąd bez rękawiczek, żeby nie uważali, że się ich boi

Dzieci

„Przestańmy mówić chłopcom, żeby nie zachowywali się 'jak dziewczynki'” – apeluje edukatorka Anna Wiatrowska

„Nie mów do mnie Martynka, jeśli nie mówisz do niego Mateuszku” – o przekleństwie zdrobnień mówi Martyna Kaczmarek

HELLO PIONIERKI: Jak Aleksandra Gabrysiak otworzyła swój dom przed chorymi i zapłaciła za to najwyższą cenę

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Titz-Kosko zapracowała na tytuł Damy Polskiej Medycyny, budując polską reumatologię

W GROM-ie spędziła 18 lat. „Jest kilka powodów, dla których kobiety, mimo mobbingu, nie rezygnują ze służby” – mówi Katarzyna Kozłowska, prezeska Fundacji #SayStop

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

para na kanapie

Czy można być niewiernym… genetycznie? Rozwiewamy wątpliwości

Jak dbać o nogi w podróży?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×