Przejdź do treści

„Bycie miłą to przyzwalanie na różne zachowania, na które w środku w sobie zgody nie mamy, ale nie chcemy urazić drugiej osoby” – mówi Monika Perdjon, trenerka zmiany

Monika Perdjon
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
stres trening
Sposoby na stres. Oto 6 skutecznych sposobów, które ukoją twoje nerwy
Kobieta
Marianna Gierszewska o zakończeniu relacji: Urwać można metkę, nie relację
Czujesz ból w okolicach kręgosłupa lędźwiowego? Spróbuj ćwiczeń na kanapie przy ulubionym serialu
„Jak łączy pan karierę z wychowywaniem dzieci?”. Ania Kęska bierze pod lupę pytania, których mężczyźni nigdy nie usłyszą, a kobiety są nimi bombardowane
„Jak łączy pan karierę z wychowywaniem dzieci?”. Ania Kęska bierze pod lupę pytania, których mężczyźni nigdy nie usłyszą, a kobiety są nimi bombardowane
Dziecko
Wirtualna rzeczywistość pomaga chorym spełniać marzenia. Film Piotra Łoja podbija internet

Jak nauczyć się wyznaczania granic? Jak dyplomatycznie powiedzieć „stop”? – Jeśli ktoś zwymyśla „miłą dziewczynkę”, a ona nie zareaguje, to następnym razem ją szturchnie, przegrzebie jej torebkę – mówi Monika Perdjon, twórczyni DramaCoachingu i trenerka zmiany.

Marta Chowaniec: Dlaczego wyznaczanie granic jest ważne?

Monika Perdjon: Zapewnia bezpieczeństwo nam i osobom, z którymi wchodzimy w relacje. Pierwsze skojarzenie ze słowem „granica” dotyczy państwa geograficznego. Wiemy, że jeśli wkraczamy na teren drugiego państwa, musimy dostosować się do zasad, które w nim panują. Jeśli tego nie zrobimy, będziemy musieli liczyć się z konsekwencjami. Otrzymamy mandat, w najgorszym przypadku mogą nas z tego kraju wydalić. To bardzo trafna metafora. Jeśli nie ustanowię swoich granic, to również skutki nie będą przyjemne. Będę albo w roli ofiary, której ludzie wchodzą na głowę, przekraczają różne granice; emocjonalne, fizyczne i materialne, albo z kolei ja staję się agresorem, narzucam się, np. ze swoją pomocą. Mam dobre intencje, jestem przekonana, że moja reakcja wyjdzie wszystkim na dobre, a tak naprawdę przekraczam granicę. I w obu przypadkach konsekwencje będą bolesne.

Przepraszam, „ja niechcący”…

Niechcący, ale to wynika z braku mojej empatii. Gdybym słuchała innych ludzi i byłabym wrażliwa na ich granice, to nie narzucałabym swojej pomocy, swojego zdania, swojej wizji świata. Często wydaje nam się, że wiemy lepiej od innych, jakie decyzje będą dla nich najlepsze. Ale to zawsze są nasze decyzje – oparte na naszych doświadczeniach, wartościach i przekonaniach.

Do dzisiaj pokutuje to, że główną rolą kobiety jest dbanie o dom

Granice państw nie są równoległe ani proste. 

Nasze też nie powinny. Granica to nie jest mur. Jeśli my się obwarujemy murem, to czym to skutkuje? Izolacją, poczuciem niezrozumienia, brakiem zaufania do innych, samotnością. Nie będziemy wchodzić w bliskie, intymne relacje. Granice powinny być stałe ale elastyczne, które dopuszczają wymianę myśli i emocji. To też daje możliwość proszenia o pomoc w trudnych chwilach.

Jak nauczyć się zatem wyznaczania granic?

Dużo zależy od naszego dzieciństwa – wzorów, jakie z niego wynieśliśmy. Obserwujemy jak nasi rodzice wyznaczają granice miedzy sobą, ale także to, jak oni nas traktowali. Np. wymuszanie na dziecku jedzenia jest ewidentnym przekraczaniem granic fizycznych i emocjonalnych. W przypadku nastolatków, kiedy mamy jakieś podejrzenia, sprawdzamy ich pokój, grzebiemy im w plecaku albo w szufladzie. Można inaczej się zatroszczyć o swój komfort i poczucie bezpieczeństwa. W przyjaznej rozmowie, powiedzieć, że coś nas niepokoi, że chcemy coś sprawdzić. Mamy prawo zajrzeć do plecaka, ale możemy to zrobić z szacunkiem, w obecności dziecka. Możemy zrealizować swój cel, bez deptania cudzej godności.

Jeśli w naszym domu tego szacunku zabrakło a granice były brutalnie przekraczane, to otrzymaliśmy kiepski „bagaż” i trudno nam będzie kreować granice w życiu dorosłym.

Jest też inna ważna kwestia, również związana z dzieciństwem. Dzieci przeżywamy różne emocje, czasem one są dla rodziców dość trudne jak złość, frustracje, i rodzic te emocje neguje. Odpowiada dziecku: „oj nie płacz, nic takiego się nie stało, nie wypada się złościć, przesadzasz” i wtedy dziecko traci zaufanie do swoich emocji. Myśli sobie – czuję „źle”, nie mam racji. Potem to dziecko dorasta i kiedy ma wrażenie, że jakaś osoba przekracza jej granice, to chce tych granic bronić. Ale kiedy usłyszy: „oj przestań”, „wymyślasz”, to znowu nie zaufa swoim odczuciom. Pomyśli „może faktycznie przesadzam” i się wycofuję.

Jak wytłumaczyć dziecku emocje?

Trzeba je nazwać, zaakceptować i wytyczyć granice zachowania. „Widzę, że jesteś zły, ale nie zgadzam się, żebyś kopał Kubusia”. Korygujemy zachowania, które nam się nie podobają, ale dajemy przestrzeń do przeżywania emocji. Warto też ponazywać małemu dziecku emocje, żeby miało jasność z tym, co się z nim dzieje. Kiedy ono dorasta – już nie mówimy mu, co czuje – tylko pytamy. Pamiętam swoją rozmowę z synem, kiedy powiedziałam: „widzę, że jesteś zły”, odpowiedział mi „wcale nie jestem zły, wściekły jestem” (śmiech). Pomyślałam sobie, to jest ten moment, kiedy moje dziecko wie, co czuje.

Warto rozmawiać z dziećmi o ich granicach, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Zacznijmy od granic fizycznych, że każdy z nas odpowiada za swoje ciało i nie powinien być dotykany w ogóle albo w sposób, w jaki nie chce. Musimy to dzieciom uświadamiać nie tylko przez powtarzanie, ale przede wszystkim przez działanie – np. dajmy dziecku prawo odmówić całuska, czy tulaska. Dziecko to nie maskotka cioci, czy babci.

A w dorosłym życiu?

Zacznijmy od obserwowania siebie samej, co ja poczułam w danej sytuacji. Następny krok: zastanowienie się, co spowodowało, że się tak poczułam. Kolejna rzecz: jakie potrzeby za tym stoją, które nie zostały zaspokojone. Jeśli odczuwam złość, to pewnie moje granice zostały przekroczone. Jeśli odczuwam smutek, konkretna moja potrzeba nie została zaspokojona. Zachęcam do przyglądania się sobie, do dania sobie czasu. Nawet jeśli jestem w trudnej sytuacji, nie muszę od razu reagować, mogę powiedzieć: muszę ochłonąć, muszę się nad tym zastanowić, potrzebuję czasu. Nasze granice są często testowane przez inne osoby, naruszane. Jeśli dana osoba często się spóźnia, a my na to przyzwalamy, to możemy się spodziewać, że naruszy ona kolejne granice, np. nie dotrzyma danego słowa.

Jak się to wiąże do tzw. bycia miłym. Dziewczynki są nadal chowane do „bycia miłą”. 

Bycie miłym to przyzwalanie na różne zachowania, na które w środku w sobie zgody nie mamy, ale nie chcemy urazić drugiej osoby. Być może boimy się jej gniewu, odrzucenia. Pamiętajmy też, że granice są przesuwane stopniowo. Jeśli ktoś zwymyśla „miłą dziewczynkę”, a ona nie zareaguje, to następnym razem ją szturchnie, przegrzebie jej torebkę. Warto powiedzieć stop i sprawdzić, czy dana osoba moje zdanie uszanuje.

Jak powiedzieć stop dyplomatycznie, bez zrywania relacji? 

Są relacje, które lepiej zerwać. W sytuacji kiedy stawiamy granice, mówimy, że nie zgadzamy się na ich przesunięcie i nie jest to respektowane. Będą takie osoby w naszym życiu, które chcą nas wykorzystać, będą się nam narzucały, negowały nasze racje, nasze emocje, mówiły: e… przesadzasz, histeryzujesz, przecież nic takiego się nie stało. Nie warto żyć w poczuciu krzywdy, w roli ofiary. Zawsze zachęcałabym do mówienia o swoich emocjach, żeby nie atakować, bo dana osoba odpowie atakiem na atak, co wzmoże konflikt. Np. kiedy ktoś nie przychodzi na spotkanie albo spóźnia się kolejny raz, to możesz poczuć się lekceważona. Powiedz jej „jest mi przykro. Czuję złość na ciebie/ czuję smutek. Na przyszłość chciałbym, żebyś był punktualnie”. Jeśli dana osoba powie Ci: „jesteś głupia”, odpowiedz, że takie określenie cię obraża, i co w związku z tym czujesz, a nie odpowiadaj kolejnym epitetem.

Ha, to chyba trzeba mieć stalowe nerwy.

Dlatego zawsze lepiej wyjść, ochłonąć, odczekać, a dopiero potem odpowiedzieć, aby nie dać się ponieść emocjom i nie stawać w rolę agresora w obronie swoich granic.

W pewnym programie pewna pani mówiła do pewnego pana: „Nie mów do mnie teraz”.

Trudno to interpretować bez emocjonalnego kontekstu pokazanego w tym programie. Można powiedzieć: „Jestem zła, jestem wzburzona, potrzebuję chwili przerwy, potrzebuję się zastanowić, co dalej”. Mówienie „Nie mów do mnie teraz”, jest odrzuceniem danej osoby i tego, co chce nam zakomunikować. Zostaje też wtedy w poczuciu, że nie wie, co się dzieje, co dalej z relacją. Warto się o tę drugą osobę zatroszczyć, nie odrzucać jej. Wszystko zależy, w jakiej relacji jesteśmy, czy jesteśmy w niej bezpieczne i na ile czujemy się zagrożone. Kiedy jesteśmy atakowane, to nie ma miejsca na dyplomację – trzeba jasno postawić granicę i się obronić – ale mówię tu o skrajnych sytuacjach. W zdrowych relacjach wiele zależy od tego, czego oczekujemy od partnera w związku. Jeśli szacunku – nie możemy zgadzać się na nieprzyjemne odpowiedzi, na wyzwiska, czy wyśmiewanie. Jeśli partner nauczył się w ich domu, bo np. rodzice odnosili się do siebie w taki sposób, można mu wytłumaczyć, co taka odpowiedź mi robi.

Nauczyć go nowych komunikatów, sposobów rozmowy. 

Rola nauczyciela stawia nas w pozycji osoby lepiej wiedzącej, tej mądrzejszej. Lepiej opowiadać o swoich emocjach.

I liczyć, że zrozumie?

Jest taka szansa. Jeśli ta osoba jest empatyczna i zależy jej na relacji z nami, to na pewno się postara.

Jeśli nadal jesteśmy manipulowani, to znaczy, że nasze granice zostały przekroczone. Co wtedy czujemy?

Złość, bunt i poczucie krzywdy. I wtedy pojawia się kolejne pytanie, na ile nam na tej osobie zależy. Jeśli to notorycznie się powtarza, warto zastanowić się, czy się nie rozstać. Czasem nie ma dyplomatycznych odpowiedzi.

Jeśli chcę być lubianą?

I z tego powodu pozwolisz sobie wejść na głowę?

Pewnie tak.

Warto odwołać się do swoich wartości, czy chcę być lubianą za wszelką cenę, czy moje samopoczucie jest dla mnie ważne? Jeśli będę pozwalała się wykorzystywać np. zostając po godzinach pracy, wcześniej czy później pojawi się frustracja, na której niczego nie można zbudować. W pewnym momencie taka postawa przejdzie w bierną agresję, ironię, cynizm. Z wybawiciela stanę się prześladowcą, który będzie wymagał wdzięczności, mówił, tyle dla Ciebie zrobiłam, a Ty tego nie szanujesz. Czy rzeczywiście będę wtedy lubianą? Im bardziej przekraczane są granice, tym bardziej relacje stają się toksyczne i bolesne. Ważna jest odpowiedzialność za siebie, to czy umiem się o siebie zatroszczyć.

Toksyczne związki

Jak już się nauczę, odważę się, powiem…

To wywoła szok. Jak to? Zawsze płaciłaś za moją kawę, a teraz nie chcesz? Trzeba mieć świadomość, że moja odmowa może spotkać się z niezrozumieniem. Ważne jednak by być w zgodzie ze sobą,  Nie wystarczy nauczyć się określonych asertywnych formułek. Najważniejsze jest to, żebyśmy same wierzyły, że jestem tak samo ważna, jak inni ludzie na świecie, mam prawo do stawiania granic i nie można mnie wykorzystywać. Jeśli będą o tym przekonana, to dużo łatwiej przyjdzie mi odpowiedź. Jeśli od dziecka byłam uczona, że moje potrzeby nie są ważne, to muszę nauczyć się, że owszem, są ważne. A nasze otoczenie może tę postawę przyjąć ze zrozumieniem, albo póbować utrzymać nas w utartym schemacie, np przez okazywanie swojego niezadowolenia.

Wtedy można poczuć wyrzuty sumienia. 

Mogą się pojawić na początku ale będą coraz mniejsze, jeśli odwołam się do swoich wartości. Warto zastanowić się, jak ja chce się czuć w relacjach? Zadać sobie pytanie: kto ma prawo decydować o moim żuciu? Czy to co ja robię, wynika ze mnie, czy z wpojonych powinności i czy dziś się z nimi utożsamiam. Jako dziecko byliśmy zależni od swoich rodziców, jak nam nie zmienili pieluchy, to nie mieliśmy zmienionej. Bardzo często wchodzimy w relacje z pozycji dziecka, w poczuciu, że jestem zależna od swojego partnera, od mojego szefa i pozwalam się traktować jak w relacji z rodzicami. Jako osoba dorosła jestem odpowiedzialna za swoje decyzje. Jeśli jestem odpowiedzialna, to sama ustalam zasady.

Odpowiedzialność to takie odpowiedzialne słowo .

To powiedz wolność. Odpowiedzialność daje poczucie niesamowitej wolności. To ty decydujesz!

Monika Perdjon – DramaCoach, Trener zmiany, w trakcie certyfikacji na Interwenta Kryzysowego. Współpracuje z Centrum Praw Kobiet, Kliniką Stresu, Centrum Terapii i Rozwoju Zacisze, portalem Zwierciadło, udziela porad eksperckich na forum gazeta.pl „Stres i emocje”. Stworzyła DramaCoaching, metodę łączącą coaching ICF z dramą edukacyjną i psychodramą Moreno. Współprowadzi terapeutyczną Grupę Teatralną.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dwie kobiety

Związki partnerskie i małżeństwa jednopłciowe powinny być uznawane w całej UE. Rezolucja Parlamentu Europejskiego

6 związkowych pułapek

6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

Joanna Pachla pokazała, czego partnerzy zabraniają kobietom

„Brania antydepresantów i chodzenia do psychiatry. W tajemnicy to robię”. Joanna Pachla pokazała, czego partnerzy zabraniają kobietom

Joanna Godecka, psychoterapeutk

„Tyle razy słyszałam, że go zdradzam. Żałuję, że tego nie zrobiłam”. Joanna Godecka o patologicznej zazdrości w związku

Logan Ury/ Materiały prasowe

„Miło jest czuć motyle w brzuchu, ale one mogą nas sprowadzić na manowce” – mówi Logan Ury, coach randkownia

Rozmawiasz? Nie przerywaj, nie kończ czyjejś myśli i nie mów za innych

Dorota Proba: Często tworzymy sobie nieprawdziwy obraz tego, kim jesteśmy, kim jest nasz partner i jaką parą jesteśmy. Te pytania potrafią nas wybić z ugruntowanego przekonania

poranek po

„Gdybym tak mogła cofnąć czas…” Co zrobić, jeśli zaliczyłaś seks z niewłaściwych powodów albo z niewłaściwym facetem?

Zdrada emocjonalna – definicja, jak sobie z nią poradzić?

Współzależność w związku. Jak ją rozpoznać u partnera?

Ewa Jarczewska-Gerc

Dr Ewa Jarczewska-Gerc: Kobietom wmawia się, że równowagę osiągną dopiero wtedy, kiedy będą miały swoją drugą połówkę

Czy naprawdę wiosna to pora na zakochiwanie się? Działa aura, natura, przypadek?

„Rozwód to nie znak, że dwie osoby się nie rozumieją, ale znak, że właśnie zaczęły”. Rozwód może być czymś pozytywnym. Sprawdź, co mówią o tym mądre kobiety

Jak się zakochują mężczyźni, a jak kobiety? O tym, jak działa i na czym polega chemia miłości, opowiada prof. dr n. med. Robert Jach

Kobiety zakochują się inaczej niż mężczyźni. Odpowiada za to chemia miłości – wyjaśnia prof. dr n. med. Robert Jach

7 komplementów, które warto mówić sobie w łóżku

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Co czwarte dziecko w Polsce rodzi się w związku pozamałżeńskim – wynika z danych GUS

Kobieta i mężczyzna leżą w łózku. Widać jedynie ich stopy

Konstruktywna awantura to nie oksymoron, czyli dlaczego czasem warto się porządnie pokłócić z partnerem

„W obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie uciec od tego, od czego do tej pory uciekaliśmy. I nagle może się okazać, że jest super! Mamy naprawdę dobrych i mądrych ludzi blisko siebie” – mówi Marysia Organ, dziennikarka i blogerka

Magda Jarosz: Wstyd jest emocją, którą najmniej rozumiemy i z którą najbardziej boimy się spotkać

Kobieta przy liściach

Jak nie być zazdrosnym? Chorobliwa zazdrość a zdrada

seniorki, przyjaciółki

„Mężów mogę mieć kilku, a na przyjaźń trzeba sobie zasłużyć”. Czyli kiedy przyjaźnisz się 57 lat

Miłosne (nie)porozumienie stron, czyli 7 sposobów na udany związek

Joanna Jedrusik

Joanna Jędrusik: „Tinder zapełnia jakąś pustkę, a jednocześnie inne pustki tworzy”

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

5 ćwiczeń, które zredukują stres

Ćwiczenia na odstresowanie. Zobacz 5 ćwiczeń od trenerki fitness

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?