Przejdź do treści

„Największym moim rozczarowaniem jest to, że pacjenci kłamią” – mówi Agnieszka Goździk, anestezjolog

Agnieszka Goździk. Zdj: archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Nieustanny stres sprawia, że czujesz się emocjonalnie wypruta? Sprawdź, jak sobie pomóc
Propozycje ćwiczeń na lepszą mobilność
„Bogami nie jesteśmy. Tak samo jak nasi pacjenci miewamy lepsze i gorsze dni”. Powstał film o życiu lekarzy
3 grudnia dniem covidowej żałoby narodowej. Projekt obywatelski upamiętnia ofiary pandemii
Allegro znowu nam to robi. Ich reklama świąteczna „Zobaczmy w sobie to, co najważniejsze” podbija serca i wyciska łzy!

Rodzice ucieszyli się, że córka będzie lekarką?

Moja mama uważała, że powinnam wybrać Politechnikę, szczególnie że chodziłam do klasy matematyczno-fizycznej. Będzie ci w życiu łatwiej – mówiła. Faktycznie, po czterech latach studiów dawni koledzy byli już inżynierami na posadach, a ja wciąż na utrzymaniu rodziców.

Ostatecznie nie wybrała pani medycyny sądowej. Dlaczego?

Przez moją gapowatość. Po studiach trzeba było wybrać miejsce stażu. Koledzy zapisali się na najbardziej chodliwe oddziały jak interna czy chirurgia. Ja się zagapiłam i została mi intensywna terapia z anestezjologią.  Gdyby nie to pewnie nie zakochałabym się w anestezjologii.