Przejdź do treści

HELLO PIONIERKI: Jak Paulina Kuczalska została hetmanką i papieżycą polskiego feminizmu

Paulina Kuczalska /grafika: Joanna Zduniak
Paulina Kuczalska /grafika: Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Nieustanny stres sprawia, że czujesz się emocjonalnie wypruta? Sprawdź, jak sobie pomóc
Propozycje ćwiczeń na lepszą mobilność
„Bogami nie jesteśmy. Tak samo jak nasi pacjenci miewamy lepsze i gorsze dni”. Powstał film o życiu lekarzy
3 grudnia dniem covidowej żałoby narodowej. Projekt obywatelski upamiętnia ofiary pandemii
Allegro znowu nam to robi. Ich reklama świąteczna „Zobaczmy w sobie to, co najważniejsze” podbija serca i wyciska łzy!

Za pieniądze ze sprzedaży majątku wyjechała na studia za granicę. Założone przez nią feministyczne pismo „Ster” przetarło szlaki równouprawnieniu kobiet a teksty „w osłupienie wprawiały zatęchłe nieco i zaśniedziałe towarzystwo”. „Logicznym następstwem uznania kobiety – człowiekiem musi być zapatrywanie na macierzyństwo jako na jej prawo i uzupełnienie, a nie rację bytu” – pisała. Przedstawiamy Paulinę Kuczalską-Reinschmit!

 

Urodziła się w 1859 roku w ziemiańskiej rodzinie Eweliny z Jastrzębiec-Porczyńskich, właścicielki majątku w powiecie czerkaskim w środkowej Ukrainie. Ukształtowały ją zarówno tradycje legionowe, jak i skandalizująca wówczas twórczość Narcyzy Żmichowskiej, prekursorki polskiego feminizmu. Odebrała bardzo staranne wykształcenie, znała kilka języków. Jej ojciec, opisywany jako „birbant i utracjusz”, ubolewający nad brakiem syna-dziedzica, szybko umarł i zostawił młodą wdowę ze znacznymi długami.

Siostra Pauliny wyszła za mąż za ukraińskiego chłopa pańszczyźnianego, a ona sama w 1879 roku poślubiła Stanisława Reinschmita, wysokiego urzędnika Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego i wnuka bliskiego przyjaciela Szopena. 20-letnia zbuntowana ziemianka łudziła się, że „przełamanie kastowych przesądów” pozwoli jej na porozumienie w małżeństwie. Nie miała szczęścia – Reinschmit przetrwał we wspomnieniach jako mężczyzna konserwatywny, który nie zgadzał się z poglądami młodej żony i szukał towarzystwa innych kobiet.

Rozstali się 6 lat później, a Paulina, zarażona przez męża chorobą weneryczną, straciła wzrok w jednym oku i prawo do opieki nad synem. Ówczesne prawo nie miało litości nad rozwódkami, pozbawiano je praw rodzicielskich i uważano za skandalistki. Paulina poszła z duchem swoich czasów – sprzedała resztki majątku i wyjechała studiować nauki ścisłe do Genewy i Brukseli.

W tym czasie była już znaną publicystką. W „Echu”, „Tygodniku Ilustrowanym”, „Kurierze Warszawskim”, „Ogniwie” i „Nowej Gazecie” pisała o „dziwnych rzeczach”, jak nazywano wtedy sprawy wychowania i pracy kobiet.

Uważa się, że Paulina Kuczalska jako pierwsza sformułowała postulaty kobiece, niezależnie od patriotycznych i narodowowyzwoleńczych: „Tego prawa dziś najzupełniej pozbawione są u nas kobiety. Mimo bardzo wymownych dowodzeń, że sprawa kobieca właściwie nie istnieje – jest rozstrzygnięta – wchłonięta w ogólną sprawę wolnościową – to jednak dni wyborów unaoczniły jaskrawo kobietom istnienie podległości płci” – pisała w jednym z artykułów.

Paulina Kuczalska, w przeciwieństwie do Elizy Orzeszkowej, uważała, że o prawa kobiet należy walczyć niezależnie od życia bez wolności państwowej. Orzeszkowa była z kolei zwolenniczką idei samopoświęcenia i „przeczekania” z postulatami kobiecymi do lepszych czasów. Kuczalska była jedną z założycielek wielu organizacji i instytucji edukacyjnych zrzeszających kobiety, m.in. Delegacji Pracy Kobiet przy Towarzystwie Popierania Przemysłu i Handlu oraz Związku Równouprawnienia Kobiet Polskich. Jako dziennikarka docierała do ziemianek i gospodyń wiejskich. „Pomimo dość rozpowszechnionego mniemania, iż konieczność oświaty i pracy zarobkowej dla kobiet uznaną już u nas przez ogół została, dość przejść do dziedziny faktów, aby przekonać się, iż uznanie to najczęściej istnieje jedynie w teorii, a w gruncie rzeczy społeczeństwo nasze troszczy się dotąd przeważnie, jeśli nie wyłącznie, o swych przedstawicieli płci męskiej” – czytamy w jednej z publikacji.

Tytuły „hetmanki polskiego feminizmu”, „najwybitniejszej sufrażystki”, a nawet „papieżycy polskiego feminizmu” zdobyła dzięki pracy nad „Sterem”, pierwszym polskim pismem poświęconym walce o prawa kobiet, wydawanym od 1895 roku we Lwowie, a potem w Warszawie. Chociaż we wstępie do pierwszego numeru Kuczalska zaznaczyła, że „Ster” „nie ma być pismem dla kobiet, ani tzw. kobiecym, lecz organem wszystkich ludzi”, uważano je za pionierskie. „Gdyśmy lat temu trzy puszczały w świat pierwszy numer ‘Steru’ mówiono nam: ‘Zginiecie, bo kobiety polskie ani pragnąć, ani pragnień wypowiadać nie umieją’” – napisała redakcja na pierwszej stronie pisma, kiedy wznawiano jego wydawanie po przerwie i przenosinach do Warszawy.

Rzeczywistość okazała się inna. Zarówno pismo, jak i salon jego założycielki przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie skupiały najbardziej znane i jednocześnie kontrowersyjne postaci ówczesnego feminizmu: lekarkę Justynę Budzińską-Tylicką, Kazimierę Bujwidową, odpowiedzialną za wprowadzenie na UJ pierwszych studentek, Marię Konopnicką oraz jej wieloletnią życiową partnerkę Marię Dulębiankę, Cecylię Walewską i Elizę Orzeszkową. Dla tej ostatniej Kuczalska zorganizowała uroczyste obchody dwudziestopięciolecia twórczości połączone ze zbiórką funduszy na prace naukowe kobiet.

W wielu wspomnieniach przewija się wątek bezkompromisowości Pauliny Kuczalskiej. Nazywała stratą czasu współpracę z ludźmi o innych poglądach, a za „wrogów ludzkości” uważała choroby weneryczne, alkoholizm, prostytucję i nierząd. Podstawowym jej postulatem było równouprawnienie w kwestiach pracy zawodowej i praw wyborczych. „Logicznym następstwem uznania kobiety – człowiekiem musi być zapatrywanie na macierzyństwo jako na jej prawo i uzupełnienie, a nie rację bytu i nie jedyny cel istnienia jej w ludzkości” – pisała.

Wśród tekstów, jakie pozostawiła po sobie dziennikarka i aktywistka, znajduje się sztuka teatralna pt. „Siostry. Sztuka psychologiczna”, sporo publicystyki, petycji i odezw. Jak oceniano, jej teksty „w osłupienie wprawiały zatęchłe nieco i zaśniedziałe towarzystwo”. Jednymi z częściej cytowanych są rozważania Kuczalskiej o statusie kobiet w tradycji chrześcijańskiej: „Krew męczennic chrześcijanek niezliczone razy rumieniła areny, 40 proc. nagrobków w katakumbach przypada na kobiety, a jednak rozległy się potem słowa: Mullieres tacere in ecclesias, odtrącając kobietę od ołtarza. Sobór dyskutował nad tym, czy kobieta ma duszę, a Ojcowie Kościoła uznawali ją za ‘bramę piekielną’, za ‘istotę pozbawioną zmysłu moralnego’”.

Niedługo przed I wojną światową Kuczalska podupadła na zdrowiu, zwłaszcza z powodu serca i płuc. Pracę nad „Sterem” przejęła wtedy Józefa Bujanowska, jej „nieodstępna przyjaciółka” i jedna z najbliższych współpracownic. We wspomnieniach Romany Pachuckiej pozostał opis ich relacji: „Gdy Kuczalska była mózgiem polskiego feminizmu, Bojanowską porównać można do jego serca. Gdy pierwsza planowała, druga w lot chwytała jej myśl, by przekształcić ją w realny czyn.”

W tym samym czasie Kuczalska w tekście „Równe prawa do pomocy społecznej” podsumowała: „Wynik wiekowej tresury – podległa duszyczka pokornej niewolnicy pozbawiona uświadomienia swojej wartości i godności ludzkiej, a stąd i poczucia praw swej płci do równości obywatelskiej – tkwi jeszcze głęboko w kobietach.

Kuczalska doczekała się realizacji swojego wielkiego dzieła, kiedy Polska odzyskała niepodległość i stała się jednym z pierwszych krajów europejskich oferujących kobietom prawa wyborcze. Zmarła niedługo później, w 1921 roku, została pochowana na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Życzyła sobie, żeby pochowano ją obok Józefy Bojanowskiej, ale ostatecznie tak się nie stało. Na jej grobie umieszczono napis: „Paulina Kuczalska-Reinschmit. Przewodnicząca Związku Równouprawnienia Kobiet Polskich. Redaktorka „Steru”. Ty, która żyłaś dla idei – Chwała Ci.”

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

HELLO PIONIERKI: Jak Helena Willman-Grabowska odmówiła francuskiego obywatelstwa i naukowych zaszczytów, by uczyć Polaków sanskrytu

Seksizm życzliwy to dyskryminacja w białych rękawiczkach / fot. Getty Image

Seksizm życzliwy to dyskryminacja w białych rękawiczkach: „Musimy porzucić bonusy, które wynikają z pozornie lepszego postrzegania kobiet”

HELLO PIONIERKI: Jak Antonina Leśniewska została pierwszą farmaceutką w Rosji i otworzyła kobietom drogę do pracy w aptece

Kobieta

Indie. 16-latka została zgwałcona przez 400 mężczyzn. „To najbardziej tragiczny przypadek w historii”

Kobieta stoi na lotnisku

Kobiety, które zostały zmuszone do badania ginekologicznego na katarskim lotnisku, domagają się odszkodowania

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk o starzeniu się: „Co jest nie tak z tym światem? Czy nie można chcieć normalnie się zestarzeć, odpuścić?”

Gabriela Balicka /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak botaniczka Gabriela Balicka została posłanką, by walczyć o prawa dla Polek i otworzyć im drogę do władzy

Jacinda Ardern

3-letnia córka premier Nowej Zelandii przerwała transmisję na żywo. „Powinnaś być w łóżku, kochanie”

Aleksandra Szczerbińska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Aleksandra Szczerbińska wpłynęła na Piłsudskiego, by po odzyskaniu niepodległości kobiety miały te same prawa co mężczyźni

Do 1979 r. huragany nazywano imionami żeńskimi. „Było to związane ze stereotypowym postrzeganiem kobiet jako rozchwianych emocjonalnie i humorzastych”

Emilia Makówka /fot. Bubusława Górny Fotografia

„Własne pieniądze przede wszystkim dają nam bezpieczeństwo. Są też narzędziem do walki z patriarchatem” – mówi edukatorka finansowa, Emilia Makówka

Kirk Douglas

Kirk Douglas napastował seksualnie sławną aktorkę? „Była rozczochrana i bardzo zdenerwowana” – pisze siostra ofiary

Salma Hayek

Salma Hayek o współpracy z Harveyem Weinsteinem. „Krzyczał na mnie: Nie zatrudniłem cię po to, żebyś była brzydka” – wspomina

Martyna F. Zachorska /fot. archiwum prywatne

“Feminatywy obecne są w języku polskim od zawsze” – Martyna F. Zachorska zbija wszystkie argumenty przeciwników “żeńskich końcówek”

Alicja Zioło /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Alicja Zioło zawalczyła o pamięć o krakowskich pionierkach

Zofia Baltarowicz-Dzielińska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Baltarowicz-Dzielińska, dzięki aktowi męskiemu, szturmem zdobyła dla kobiet krakowską Akademię Sztuk Pięknych

Siatkarka

Katarzyna Skorupa o dyskryminacji kobiet w sporcie: Jesteśmy 'ładnym’ dodatkiem

HELLO PIONIERKI: Jak Łucja Charewiczowa wyszła poza robótkarstwo, przyczynkarstwo i odtwórczość przypisywaną kobietom

„Lesbijka u ginekologa jest jak jednorożec, który się urwał z choinki” – czyli LGBT u lekarza

HELLO PIONIERKI: Jak Janina Kosmowska została krakowską królową kefiru, bo nie mogła pracować w aptece

„Lekarz bez uprzedzenia wepchnął mi palce w miejsce intymne. Niezbyt komfortowa i przyjemna sytuacja” – mówi Justyna Kokoszenko o traumatycznej wizycie u ginekologa

Weź udział w ankiecie #SpisKobiet organizowanej przez WIMIN

Spis Kobiet – porozmawiajmy szczerze o naszych ciałach

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Wołoszyńska badała nowe gatunki glonów, wykorzystując swój talent do precyzyjnego rysowania

Hasina Joya / Archiwum prywatne

Hasina Joya: Mamy umiejętności i wykształcenie, które sprawiają, że moglibyśmy się odwdzięczyć za pomoc krajowi, który nas przyjął

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Jak oddychać? Proste ćwiczenie czyni cuda

Jak oddychać? Kasia Bem przedstawia proste ćwiczenie, które czyni cuda

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Inteligencja jako źródło cierpień

Inteligencja jako źródło cierpień. Wysokie IQ nie ułatwia życia

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce