Przejdź do treści

HELLO PIONIERKI: Jak Teodora Krajewska została pierwszą lekarką i bohaterką narodową Bośni, bo leczyła muzułmanki

Teodora Krajewska/grafika: Joanna Zduniak
Teodora Krajewska/grafika: Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Lekarz miał 6,5 minuty na przyjęcie jednego pacjenta. „Doniosłem sam na siebie”
Ciężko ustać ci w tej pozycji? Naukowcy mówią, o czym może to świadczyć
Pijesz kawę przed pójściem na zakupy? Wydasz i kupisz więcej
Siostra Bożenna dotkliwie o diecie szpitalnej: „Stan odżywienia 70 proc. pacjentów ulega pogorszeniu podczas hospitalizacji”
„Potrzebujemy więcej zieleni. To nie jest już kwestia estetyki, a najlepszy sposób na ochronę przed katastrofalnymi skutkami upałów” – apeluje ekoaktywistka Paulina Górska

Studia medyczne ukończyła dopiero przed 40-ką. Była pierwszą dyplomowaną lekarką w Bośni i całych Austro-Węgrzech. Zostawiła karierę naukową, by pomagać muzułmankom w kraju, gdzie prawo szariatu było równie ważne jak austriackie kodeksy. Przypominamy Teodorę Krajewską!

 

Urodziła się w 1856 roku w Warszawie, w rodzinie Seweryny Główczyńskiej i Ignacego Kosmowskiego, urzędnika administracji szkolnej. Wszystkie córki państwa Kosmowskich, poza aktorką Adą Kosmowską, zdecydowały się na studia związane z medycyną – Zofia de Beaurain została stomatolożką, a Janina Jastrzębska – farmaceutką. Wszystko, co wiemy o życiu Teodory Krajewskiej pochodzi z jej wydanego w 1989 roku „Pamiętnika”. Opisała w nim ostatnie lata nauki w żeńskim gimnazjum w Warszawie w okresie popowstaniowym: „Patriotyczne uczucia tliły się w duszach mojego pokolenia, ale umiłowania tradycji narodowej i zdolności do protestu w nas nie było”.

W 1876 roku wyszła za Antoniego Krajewskiego, nauczyciela gimnazjalnego, uczestnika powstania styczniowego oraz studenta Warszawskiej Szkoły Głównej. Para prowadziła otwarty dom, w którym bywali pisarze, eseiści i pozytywiści, ale nie spędziła razem dużo czasu – cztery lata po ślubie Teodora była już wdową. Przez chwilę uczyła matematyki na warszawskich pensjach, a w 1883 roku zdecydowała się na studia przyrodnicze. W pamiętnikach opisała, jak rodzice przyjęli jej decyzję o wyjeździe na studia za granicę: „Matka postępuje pewnym krokiem, ma smutną ale spokojną twarz, pełną zaufania w siły swej córki i nadziei co do jej przyszłości. „Ja wiem, że cel osiągniesz, że skończysz nauki, jestem  tego  pewna”  mawiała.  Twarz  ojca  żółtobiała,  fałdy  koło  ust,  zmarszczone  czoło, wzrok  utkwiony  w  ziemię,  twarz  ta  wyraża  niepokój,  prawie  rozpacz.  Ojciec  jest  chory i  prawie  ociemniały. […] Obecnie  rzucił  już  służbę. Ukochana  jego  córka,  wbrew  jego  woli, jedzie do Genewy na studia przyrodnicze, a może i medyczne. Młoda kobieta sama jedna puszcza się w drogę. Co powiedzą znajomi, straci szacunek wszystkich poważnych ludzi,  jest  zgubiona!  Biedny  ojciec!  Córka  odgaduje  wszystkie  jego  myśli.  Żal  jej  ojca,  walczy z łzami, ale wie, że wytrwa w pracy”.

Teodora wyjechała na studia do Genewy, jednego z niewielu ośrodków, który pozwalał kobietom na udział w zajęciach. „Idei, że prawo do pracy i do wyboru zawodu mają na równi mężczyźni i kobiety hołdowałam jadąc na studia medyczne do Genewy w 1883 r.” – pisała później.

Po dwóch latach przeniosła się na medycynę, którą ukończyła jako 38-latka w gronie najlepszych absolwentów. Pozwoliło jej to na staż asystencki u boku profesora fizjologii Moritza Schiffa. Była pierwszą kobietą na takim stanowisku.

Chociaż kariera uniwersytecka stała przed Teodorą otworem, w 1893 roku zdecydowała się podjąć pracę lekarki. Była jedną z pierwszych kobiet, które Imperium Austro-Węgierskie wysłało do Bośni, by leczyła muzułmanki. W tym czasie prowadzono w Bośni działania „cywilizujące” – m.in. walkę z analfabetyzmem, ale bardzo silne były zasady szariatu. Polska lekarka nie miała łatwego zadania. Muzułmanki nie mogły być leczone przez mężczyzn, a lekarze-mężczyźni stawiali diagnozy na podstawie rozmów z ich ojcami, braćmi lub innymi męskimi krewnymi. Krajewska była pierwszą specjalistką od tzw. chorób kobiecych nie tylko w Bośni, ale i w całej Monarchii Austro-Węgierskiej. Przez 40 lat austriackich rządów w Bośni, zatrudniono tylko dziewięć lekarek.

Teodora w pamiętnikach opisywała codzienne problemy związane ze swoją pracą: wielogodzinne lub wielodniowe wędrówki piesze i konne do osamotnionych wiosek wysoko w górach, odwiedziny w domach muzułmanek, szczegóły ich strojów i dialektów. Krytykowała traktowanie swoich pacjentek i ich prawa, a właściwie brak praw: zamykanie kobiet w domach, brak ruchu i słońca. „W konkursie na posadę kobiety-lekarza w Bośni, rozpisanym przez Rząd Krajowy w Sarajewie a ogłoszonym przez Ministerstwo Finansów w Wiedniu w roku 1892 ujęła mnie idea, że oświata ma nie tylko świecić z wysokości jak słońce, ale ma przenikać do mrocznych zaułków, gdzie panuje ciemnota, a tradycja jest rozkazem” – pisała.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Józefa Joteyko

Po sześciu latach przeniosła się do Sarajewa, gdzie poza pracą w zawodzie dawała wykłady na temat higieny, uczyła języka polskiego, a także działała w wielu miejscowych organizacjach, m.in. w Kole Polskim. W Bośni mieszkało wówczas ok. 10 tys. Polaków, w większości przesiedleńców z Galicji, ale także urzędników, lekarzy, adwokatów i osób zajmujących się handlem. Jej miejsce w Tulzie zajęła, polecona przez nią Jadwiga Olszewska, która – podobnie jak ona – poświęciła się pracy w środowisku islamskim.

W Sarajewie Krajewska przyjmowała po kilkaset pacjentek miesięcznie. Skupiła się na badaniach nad osteomalacją, czyli chorobą metaboliczną kości objawiającą się ich niedostatecznym nasyceniu wapniem, a przez to łamliwością, która często występuje u  muzułmanek. Uważała, że dolegliwość ta wynika z trybu życia, na jaki są skazane – ograniczonego wychodzenia z domu i deficytu witaminy D związanego z brakiem pobytu na słońcu. Napisała i opublikowała szereg artykułów na ten temat.

W tym czasie Bośnia zmieniała się w oczach. Krajewska opisywała rozbudowę szpitala miejskiego, zmiany w zabudowie oraz pierwszą na świecie w całości zelektryfikowaną sieć tramwajową. Prezentowała także wielokulturowość Bośni oraz wspólne życie chorwackich katolików, prawosławnych Serbów i muzułmanów. Wydane dopiero pięćdziesiąt lat po jej śmierci pamiętniki uważane są za wspaniałe źródło wiedzy na temat sytuacji muzułmanek w Bośni na przełomie XIX i XX wieku.

Po I wojnie światowej Bośnia trafiła do Królestwa Serbów, Słoweńców i Chorwatów, które walczyło z pozostałościami austriackiej władzy. Koło Polskie, jak wiele innych tego rodzaju organizacji niemieckich, czeskich i węgierskich, zostało rozwiązane, a Polonia Bośniacka była przesiedlana, zazwyczaj na północ Polski.

Trudności polityczne nakładały się w życiu Krajewskiej na problemy osobiste – pogarszający się wzrok stopniowo utrudniał jej pracę lekarską. W 1922 roku ostatecznie przeszła na emeryturę, a sześć lat później wróciła do Warszawy, czego miała żałować do końca życia. Nie była znana w polskim środowisku, narzekała na brak przyjaciół i znajomych. Przez siedem lat zajmowała się tłumaczeniami z języków południowosłowiańskich i pracą w Towarzystwie Polsko-Jugosławiańskim. Zmarła w 1935 roku i została pochowana na cmentarzu na Powązkach w Warszawie.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

„Proces umierania to jeszcze nie śmierć, to część życia”. O uporczywej terapii w polskich realiach mówią dr n. med. Agata Malenda i doula umierania Anja Franczak

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Ursula von der Leyen / gettyimages

Unia Europejska zawalczy o równowagę płci na wysokich stanowiskach. „Najwyższy czas rozbić szklany sufit” – mówi Ursula von der Leyen

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Polscy lekarze otrzymali nagrodę od WHO / gettyimages

WHO nagrodziła wybitnych lekarzy z całego świata. Wśród zwycięzców specjaliści z Polski!

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Uczennice stoją w sali gimnastycznej

Anna Wiatrowska o obsesji polskich szkół na punkcie ubioru uczennic: „Wszystko w imię przyzwoitości i kultury 'nie kuszenia chłopców’”

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

Polscy lekarze na misji w Zambii: „Jeśli ktoś pokocha ten kontynent, łatwo w niego wsiąka. Jeszcze bardziej czujemy tu sens naszej pracy”

„Jeśli są kobiety, które potrzebują pomocy – my zrobimy wszystko, żeby jej udzielić”. O koalicji kobiet Siostrzeństwo Polsko-Ukraińskie mówi Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Kulczyk Foundation

HELLO PIONIERKI: Jak Jolanta Wadowska-Król naraziła się komunistycznym władzom, ratując tysiące dzieci od ołowicy

Jane Fonda

Jane Fonda o starzeniu się: „Jestem świadoma tego, że zbliżam się do śmierci. Tak naprawdę nie przeszkadza mi to aż tak bardzo”

HELLO PIONIERKI: Jak Olga Krzyżanowska z przychodni stoczniowej poszła do polityki, by zrealizować testament ojca, pułkownika AK

Polska, Ukraina, Portugalia. Jak w tych trzech krajach funkcjonuje ochrona zdrowia? O pracy medyków na świecie opowiada Aleksandra Myszczuk, „Lekarka w podróży”

HELLO PIONIERKA: Jak Wanda Błeńska badała chorych na trąd bez rękawiczek, żeby nie uważali, że się ich boi

„Nie mów do mnie Martynka, jeśli nie mówisz do niego Mateuszku” – o przekleństwie zdrobnień mówi Martyna Kaczmarek

Jakie są prawa pacjenta w Polsce i czego możemy oczekiwać od służby zdrowia. Lista jest długa

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

para na kanapie

Czy można być niewiernym… genetycznie? Rozwiewamy wątpliwości

Jak dbać o nogi w podróży?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×