Przejdź do treści

HELLO PIONIERKI: Jak Józefa Joteyko rzuciła na kolana najważniejsze uczelnie Europy, a w Polsce zamknięto przed nią większość naukowych gabinetów

Józefa Joteyko
HELLO PIONIERKI: Józefa Joteyko / Grafika: Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Siostra Bożenna o mobbingu w pielęgniarstwie: „Pielęgniarki pielęgniarkom urządziły piekło w miejscach pracy”
„Nie mogę uwierzyć, że przegapiłabym wszystkie te doświadczenia życiowe, gdybym nadal ukrywała swoje ciało” – pisze kanadyjska modelka po amputacji nogi
12 proc. z nas używa smartfona pod prysznicem, 9 proc. w czasie seksu. Lek. Michał Domaszewski ostrzega przed uzależnieniem od telefonu
Gorączka Denga czy Gorączka Zachodniego Nilu pojawi się w Polsce? Eksperci alarmują: już niedługo
Ane Piżl z cudowną (i potrzebną!) akcją topfreedom. „Nie zgadzam się na podział klatek piersiowych na legalne i nielegalne”

Była pierwszą we Francji kobietą-cudzoziemką kierującą katedrą w College de France (wcześniej wykładał tam Adam Mickiewicz). Dzieliła życie z partnerką, promowała wegetarianizm i stworzyła podstawy współczesnego modelu edukacji. Choć pozostawiła po sobie naukowe odkrycia i kilkaset  publikacji, o Józefie Joteyko milczą polskie podręczniki, a jej osiągnięcia pozostają nieznane.

Urodziła się w 1866 roku w rodzinie zamożnych litewskich ziemian. W 1873 roku przeprowadzili się do Warszawy, gdzie Józefa i jej brat, Tadeusz, uczęszczali do szkół i na prywatne komplety. Po maturze Józefa zdecydowała się kontynuować naukę w Genewie, gdzie uzyskała licencjat z nauk fizycznych i przyrodniczych. Kolejnym etapem były studia w Brukseli i w Paryżu – tam zdobyła dyplom lekarski.

W czasie studiów w Genewie poznała starszą od siebie o jedenaście lat Michalinę Stefanowską, przyszłą neurofizjolożkę. Ich losy splotły się na blisko dwie dekady. „Odznaczała się wysokim wzrostem i smukłą postacią, miała piękne regularne rysy twarzy, prześliczną bladoróżowa cerę jasnej blondynki i krótko obcięte włosy. Nosiła obcisłe ubranie, binokle i kokieteryjnie paliła papierosa; wszystko to razem czyniło ją podobną do młodziutkiego chłopca. Ubolewała często, że nie wolno jej było nosić męskiego ubrania” – tak opisywała Józefę Michalina Stefanowska.

Przyjaciółki mieszkały razem w Genewie, później przeprowadziły się do Paryża. „W Paryżu zamieszkały razem w skromnym pokoju w dzielnicy łacińskiej przy rue de la Glacière 19. Praktyczniejsza i gospodarna Michalina Stefanowska objęła rządy w domu, prowadziła gospodarstwo, zwalniając przyjaciółkę od wszelkich trosk i kłopotów z tym związanych” – opisywał ten czas Otton Lipkowski w książce „Józefa Joteyko. Życie i działalność”.

Anna Tomaszewicz-Dobrska/grafika: Joanna Zduniak

Kiedy  Michalina objęła stanowisko w instytucie badawczym w Brukseli, a Józefa rozpoczęła praktykę lekarską w Paryżu, „źle im było  w tym osamotnieniu”. Joteyko bez żalu zostawiła Paryż, by razem ze swoją partnerką pracować na Uniwersytecie Brukselskim, gdzie prowadziła zajęcia z psychologii eksperymentalnej i sformułowała szereg praw fizjologicznych dotyczących zmęczenia. Poświęciła temu zagadnieniu wiele publikacji i odczytów, a do kanonu wiedzy psychologicznej przeszło m.in. prawo rozporządzalnego minimum Joteyko, które głosi, że mięśnie zachowują pewną niewyczerpalną siłę nawet w czasie silnego zmęczenia.

By dowieść tego zjawiska, Józefa prowadziła badania wśród osób prowadzących różnorodny tryb życia, pracy i odżywania. Jedną z grup kontrolnych stanowili wegetarianie. Były to pierwsze naukowe badania funkcjonowania i wydolności organizmów osób, które odstawiły mięso. Wynikało z nich, że osoby na diecie jarskiej nie ustępują kondycją fizyczną i sprawnością umysłu osobom jedzącym mięso.

Józefa Joteyko uważała, że toksyny zawarte w mięsie są przyczyną chorób i wyraźnie skracają życie. Szczególnie złe, jej zdaniem, było podawanie mięsa dzieciom. Za pracę pt. „Dziecięctwo wegetarjańskie” została nagrodzona przez Akademię Francuską, występowała także z odczytami na kongresach i konferencjach naukowych poświęconych wegetarianizmowi. Była honorowym gościem pierwszych Międzynarodowych Kongresów Odżywiania i Unii Wegetariańskiej.

W 1916 roku, olbrzymią większością głosów, powierzono jej Katedrę w College de France. O inaugurującym wykładzie Józefy mówił cały intelektualny Paryż, był to bowiem pierwszy wykład kobiety w tej działającej od XVI wieku uczelni. 70  lat  wcześniej występował tam Adam Mickiewicz. Sala wykładowa pękała w szwach, a francuska prasa w entuzjastycznych recenzjach pisała: „College de France zostało zaszczycone przyjęciem tej polskiej uczonej”. „Nieustanna łączność z krajem sprawiła, że mimo pracy na obczyźnie oddziaływała ciągle na umysłowość naszą w Polsce, pociągała siły nasze naukowe do współpracownictwa w kwartalniku swoim; przyjeżdżając na odczyty i wykłady do nas, zaznajamiać umiała społeczeństwo nasze z najnowszymi prądami wiedzy na Zachodzie, a przedziwny talent  popularyzatorski sprawiał, że zrozumieć ją mógł każdy, nawet słabo przygotowany słuchacz” – tak opisywała badaczkę współczesna jej pisarka z Warszawy Cecylia Walewska w książce „Kobieta polska w nauce” wydanej w 1922 roku.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Bronisława Dłuska/ grafika: Joanna Zduniak

W czasie pierwszej wojny światowej Józefa Joteyko była już w gronie najbardziej znanych w Europie naukowczyń i drugą, po Marii Curie Skłodowskiej, polską badaczką na emigracji. Została pięciokrotną laureatką paryskiej Akademii Nauk i stała na czele belgijskiego Towarzystwa Neurologicznego.  Pedagodzy zawdzięczają jej doprecyzowanie definicji pedologii. Jak pisała w swoich artykułach, jest to „nauka o dziecku stawiająca sobie za zadanie poznanie dziecka pod względem fizycznym, psychicznym i socjologicznym, w celu należytego wychowania go i skierowania do odpowiedniego zawodu”. Jej praca pt. „Metoda testów umysłowych i jej wartość naukowa” uważana jest za kamień milowy na drodze rozwoju dziecięcej psychologii.

Odzyskanie przez Polskę niepodległości dało Józefie impuls do powrotu do kraju. W 1919 roku nie zgodzono się na objęcie przez nią katedry psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Zamiast niej stanowisko dostał lekarz o znacznie mniejszym doświadczeniu. Sprawa odbiła się echem w całej Europie, jednak nawet pisma z innych uczelni z prośbą o uznanie dorobku Joteyko nie skłoniły władz w Polsce do zmiany decyzji. Na otarcie łez pozwolono jej kierować katedrą Psychologii Ogólnej i Pedagogicznej w Państwowym Instytucie Pedagogicznym.

Józefa Joteyko założyła w Warszawie pierwszy w kraju periodyk psychologiczny „Polskie Archiwum Psychologii”. W 1922 roku została wiceprzewodniczącą Komisji Pedagogicznej Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Później udzielała się w Komitecie Ekonomicznym Ministrów oraz w ministerialnej Radzie Ochrony Pracy. Razem z kolejną swoją partnerką, Marią Grzegorzewską, działały w wielu stowarzyszeniach zajmujących się edukacją dzieci, szczególnie niepełnosprawnych. Obie uważane są za twórczynie pedagogiki specjalnej.

Józefa Joteyko uważana jest także za reformatorkę polskiej szkoły. Głosiła hasło, by wszystkie dzieci, niezależnie od klasy społecznej, miały równy dostęp do oświaty, a dzieci z deficytami – upośledzone umysłowo, głuchonieme czy niedowidzące mogły uczęszczać do utworzonych specjalnie dla nich szkół specjalnych. Uważała także, że szkoły powinny zapewnić uczniom opiekę psychologów, którzy powinny być na etatach, a nauczyciele powinni mieć studia wyższe uniwersyteckie. U podstaw współczesnej pedagogiki jest także jej teoria stymulowanego rozwoju dziecka.

Ostatnie lata życia Józefa Joteyko spędziła u boku Marii Grzegorzewskiej, pracując razem z nią w Katedrze Pedagogiki w działającym od 1922 roku Państwowym Instytucie Pedagogiki Specjalnej. Niedługo przed śmiercią Józefy zdecydowały się także na zamieszkanie razem. W pośmiertnych wspomnieniach Janiny Doroszewskiej, przyjaciółki Marii i Józefy,  znajdujemy opinię o ich relacji: „Dla Grzegorzewskiej ta przyjaźń była bogactwem, inicjacją w świat wiedzy, potwierdzeniem pedagogicznych i społecznych intuicji i zawsze najdroższym wspomnieniem, dla Joteyko – radością, podtrzymującą jej samopoczucie, a w latach ostatnich – treścią jej życia”.

Józefa Joteyko zmarła w 1928 roku, dwa lata po uzyskaniu habilitacji. Chociaż  była autorką ok. 260 publikacji, nie pozostały osobiste notatki o jej życiu. Większość pisanych po francusku prac nie została przetłumaczona, ani wydana w Polsce. Pamiętają o niej za to Belgowie. Od   2016  r.  przyznawana  jest  tam nagroda  „Joteyka” dla wybitnych Polek, które mają osiągnięcia naukowe w tym kraju. „Jest to  uczona  kompletnie  niedoceniona  w  naszej  ojczyźnie,  przemilczana  w  historii  rodzimej  nauk,  całkiem  nieznana  w polskim społeczeństwie i to nawet w środowiskach, które zawodowo kształtowała” – mówiła o Józefie dr Seweryna Konieczna, wręczając nagrodę pierwszej wyróżnionej statuetką Polce, dr Joannie Mierzejewskiej, psychiatrze i psychoterapeutce z Leuven.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dlaczego lekarze są niemili? / istock

„Dlaczego jestem dupkiem?”. Lekarz Michał Głuszek wyjaśnia, dlaczego bywa niemiły dla swoich pacjentów

Ma 29 lat i jest już profesorem. Mateusz Hołda zajmuje się skomplikowanymi badaniami serca

Leki w samolocie – czy w bagażu podręcznym można mieć leki?

W Polsce brakuje chirurgów / istock

Wkrótce w Polsce zabraknie chirurgów. „Za chwilę nie będzie komu operować” – alarmują eksperci

„Zdarzają się sytuacje, że pacjent nie powie lekarzowi wszystkiego, a powie pielęgniarce” – mówi Anna Szczypta, krajowa konsultantka w dziedzinie pielęgniarstwa epidemiologicznego

22 proc. kobiet z niepełnosprawnością nigdy nie było u ginekologa. "Brak otwartości często jest bardziej wykluczający niż bariery architektoniczne"

22 proc. kobiet z niepełnosprawnością nigdy nie było u ginekologa. „Brak otwartości często jest bardziej wykluczający niż bariery architektoniczne”

Paulina Łopatniuk

Nie jest tak, że elegancko zapakowane wycinki przyjeżdżają w pudełkach gotowe do oglądania. Jelito trafia do nas w wiadrze lub słoiku z formaliną – mówi Paulina Łopatniuk, patomorfolożka

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Karetka w każdej gminie i wyższe zapomogi. Co jeszcze zakłada nowa ustawa o zarządzaniu kryzysowym?

Karetka w każdej gminie i wyższe zapomogi. Co jeszcze zakłada nowy projekt ustawy o zarządzaniu kryzysowym?

„Proces umierania to jeszcze nie śmierć, to część życia”. O uporczywej terapii w polskich realiach mówią dr n. med. Agata Malenda i doula umierania Anja Franczak

Polscy lekarze otrzymali nagrodę od WHO / gettyimages

WHO nagrodziła wybitnych lekarzy z całego świata. Wśród zwycięzców specjaliści z Polski!

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Kiedy kobiety będą gotowe do uniesienia spódnicy, to znaczy, że przeszły kolejny poziom emancypacji. Nie mogę się tego doczekać” – mówi Iwona Demko, artystka-waginistka

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Nowe zasady dotyczące odwiedzania pacjentów w szpitalu. Sprawdź, co się zmieniło

Nowe zasady dotyczące odwiedzania pacjentów w szpitalu. Sprawdź, co się zmieniło

Siedem osób usłyszało zarzuty w sprawie samobójstwa znanego lekarza. "Fala hejtu wymierzona w profesora była okrutna"

Siedem osób z zarzutami w sprawie samobójstwa znanego lekarza. „Fala hejtu wymierzona w profesora była okrutna”

Polscy lekarze na misji w Zambii: „Jeśli ktoś pokocha ten kontynent, łatwo w niego wsiąka. Jeszcze bardziej czujemy tu sens naszej pracy”

HELLO PIONIERKI: Jak Jolanta Wadowska-Król naraziła się komunistycznym władzom, ratując tysiące dzieci od ołowicy

Kobieta i mężczyzna ćwiczą

Ćwiczenia na kręgosłup dla każdego, czyli sposób na zdrowe plecy. Jak właściwie dobrać zestaw ćwiczeń?

HELLO PIONIERKI: Jak Olga Krzyżanowska z przychodni stoczniowej poszła do polityki, by zrealizować testament ojca, pułkownika AK

„Tam, gdzie ktoś inny zastanawia się trzy razy czy iść i zaryzykować, tam Polak już jest”. O medycynie ekstremalnej mówi Dariusz Jaroń, autor książki „Ekstremalni”

Polska, Ukraina, Portugalia. Jak w tych trzech krajach funkcjonuje ochrona zdrowia? O pracy medyków na świecie opowiada Aleksandra Myszczuk, „Lekarka w podróży”

HELLO PIONIERKA: Jak Wanda Błeńska badała chorych na trąd bez rękawiczek, żeby nie uważali, że się ich boi

Jakie są prawa pacjenta w Polsce i czego możemy oczekiwać od służby zdrowia. Lista jest długa

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Jak dbać o nogi w podróży?

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

×