Przejdź do treści

„Zaczyna się od niewinnych tekstów, a potem są docinki, że dziewczyna musi mieć przód i tył i nie może wyglądać jak z Oświęcimia” – mówi filigranowa Ania

Ania. Zdj: archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Gwyneth Paltrow: „Akceptuję swoje ciało i odpuszczam sobie potrzebę bycia idealną”
Albo czołganie się, albo pielucha. Pasażerka opublikowała uwłaczające nagranie z samolotu
„Jaki ten strój jest wyzywający! Chodzisz do pracy, a nie na randkę”. Pielęgniarka, wyśmiewana za wygląd swojego uniformu, odpowiada
45 mln euro na zdrowie seksualne i reprodukcyjne kobiet z całego świata. „Jest to zasadnicza część naszej globalnej polityki zdrowotnej”
„Śmierdzisz”, „masz coś między nogami”, „okres jest obrzydliwy”. Okresowa Koalicja podkreśla: „Miesiączka jest wyśmiewana, a my obrażane”

– Kiedyś przyniosłam do pracy wielką porcję spaghetti bolognese. Kilka osób było zaskoczonych, że jestem w stanie tyle pochłonąć na raz, ale i tak jedna koleżanka zapytała, czy przypadkiem nie pójdę tego zwymiotować – mówi Ania.

Nina Harbuz: Dlaczego wolisz udzielić wywiadu anonimowo?

Ania: Nie jestem instagramerką, influencerką, jestem mało obecna w mediach społecznościowych, więc nie mam potrzeby pokazywania twarzy. Zdecydowałam się udostępnić zdjęcia sylwetki sfotografowanej od tyłu, co i tak, jak dla mnie, jest wiele. Pierwotnie – jak wiesz – nawet na takie ujęcia nie chciałam się zgodzić.

Nie chciałaś prowokować uwag i narażać się na przykre i bolesne komentarze na temat tego, jak wyglądasz?

To też. Kiedy non stop słyszysz, że jesteś koszmarnie chuda, to w końcu zaczynasz się tak czuć. Przyjmujesz to, co mówią inni za fakt, nazwanie rzeczy po imieniu i myślisz, że nie powinnaś mieć żalu do osób, które dzień w dzień komentują twój wygląd. Dopiero po latach zrozumiałam, że przekraczano moje granice.

Naprawdę, dzień w dzień słyszałaś, że źle wyglądasz?

Tak, każdego dnia. Gdy jadłam w pracy przyniesiony z domu obiad, słyszałam: „Aaa, to jednak będziesz coś jeść?”. Albo: „O, Aniu*, przyjechała zupa z cateringu, zjedz coś!”. Ale to nie brzmiało jak miłe zaproszenie do wspólnego spożycia posiłku. Za każdym razem to było odnoszenie się do mojej wagi. Codzienne, drobne, uszczypliwości, takie, które, wydaje mi się, słyszy każda szczupła dziewczyna. Zwykle zaczyna się od niewinnych tekstów: „Czy ty w ogóle coś jesz?”, „Jak wiatr będzie wiał, to cię złamie”, „Wyglądasz jak anorektyczka”.

Czyli jak osoba chora.

Dokładnie tak, przy czym wiedziałam, że nie jestem chora na anoreksję. Mimo to, wszyscy tylko kiwali głowami z politowaniem. Nikt mi nie wierzył, że dużo jem. Kiedyś przyniosłam do pracy wielką porcję spaghetti bolognese. Kilka osób było zaskoczonych, że jestem w stanie tyle pochłonąć na raz, ale i tak jedna koleżanka zapytała, czy przypadkiem nie pójdę tego zwymiotować. Ciągłe drążenie, dlaczego tak wyglądam. Po komentarzach, które i tak uważałam za delikatne, zaczęły się docinki zahaczające o sferę prywatności i intymności. Do moich uszu trafiały stwierdzenia, że taka chuda nie spodobam się facetom i że dziewczyna musi mieć przód i tył.

Ile ważysz i ile masz wzrostu?

Mam 159 cm i ważę 46 kg.

To rzeczywiście niewiele.

Kilogram poniżej normy, ale całe życie byłam drobna i filigranowa. Cała moja najbliższa rodzina jest szczupła. Mamy bardzo dobry metabolizm. Przykro mi, że społecznie musimy płacić za to cenę, jaką są komentarze, które towarzyszą mi odkąd pamiętam.

alt=”” width=”638″ height=”850″ /> Ania. Zdj: archiwum prywatne

Zawsze się nimi przejmowałaś?

W pewnym momencie zaczęłam brać je sobie do serca tak mocno, że poszłam do lekarza zrobić morfologię. Okazało się, że wszystkie wyniki miałam w normie. Mimo to, wymusiłam na lekarzu, żeby zlecił mi kolonoskopię. Tak bardzo chciałam dowiedzieć się, co jest ze mną nie tak i dlaczego nie mogę przytyć, choć bardzo chcę. Badanie znów nic nie wykazało.

Długo starałaś się przybrać na wadze?

Próbowałam przytyć przez ostatnie 8 lat. Zdarzało mi się nawet wybierać niezdrowe jedzenie, bo im coś miało więcej kalorii, tym było dla mnie atrakcyjniejsze. Dlatego nigdy nie miałam wyrzutów sumienia, gdy sięgałam po fast food albo paczkę chipsów. Uważałam, że dzięki temu szybciej przytyję. Ale nic się nie zmieniało. Półtora roku temu zdecydowałam, że będę gotowała 5 posiłków dziennie, które w sumie mają ponad 2 tys. kalorii. Przez ten czas waga podskoczyła o 200 gramów. Pomyślałam wtedy, że to jakiś żart i straciłam na moment zapał. Innym razem, umówiłam się na „wspólne tycie” z przyjaciółką. Zaplanowałyśmy dietę, zaczęłyśmy chodzić na siłownię, żeby przybierające na masie ciało dobrze wyglądało. I co? Ona przytyła 3 kg, a ja nic. Zero!

Ania
Nikt mi nie wierzył, że dużo jem. Kiedyś przyniosłam do pracy wielką porcję spaghetti bolognese. Kilka osób było zaskoczonych, że jestem w stanie tyle pochłonąć na raz, ale i tak jedna koleżanka zapytała, czy przypadkiem nie pójdę tego zwymiotować

Frustrujące.

Ja specjalnie na tę siłownię kupiłam sobie luźne spodnie. Chciałam, jak wszyscy, chodzić w krótkich spodenkach i przymierzyłam kilka par, ale tyle razy słyszałam, że mam za chude nogi, które zaraz mi się złamią, że zrezygnowałam. Stwierdziłam, że czułabym się w nich bardzo źle, wystawiona na ocenę. Z innymi ubraniami było podobnie. Odkąd pamiętam, wolałam kupić bluzkę, która nie była obcisła. Wybierałam luźne ciuchy, żeby nie było widać, jak bardzo jestem szczupła. Mojej mamie też zdarzało się zwrócić mi uwagę, że nie wyglądam w czymś dobrze, bo właśnie za chudo.

A usłyszałaś kiedyś od mamy, że jesteś piękna?

Nie. I chyba mi tego brakowało. To są takie słowa, które chciałoby się usłyszeć od matki. Teraz, z perspektywy czasu, myślę, że gdyby mi to mówiła, to może lżej znosiłabym krytyczne uwagi ze strony świata? Ale też nie wytykała mojej figury często, bo sama jest chuda. To ciotki i dalsza rodzina śmiało pozwalali sobie na uszczypliwości. Kiedy nie chciałam czegoś jeść, bo mi  nie smakowało, co i raz słyszałam od nich, że odmawiam, bo chcę schudnąć, ale żebym wiedziała, że teraz to schudnę z kości na ości. To powiedzonko słyszałam przez całe życie i zawsze sprawiało, że czułam się odarta z cielesności.

Czy poza ubraniami, rezygnowałaś w życiu z czegoś jeszcze, na czym ci zależało?

Myślę, ze wiele było takich sytuacji. Pamiętam, jak koleżanka zaproponowała mi kiedyś sesję zdjęciową. Nakreśliła, że chciałaby zrobić kobiece ujęcia, gdzieś w plenerze, na łąkach, w zwiewnej sukience.  Odmówiłam jej, bo pomyślałam, że jeśli to ma być sesja kobieca, to nie do mnie z tym.

Dlaczego?

Te wszystkie komentarze, jakie słyszałam na swój temat – że powinnam coś zjeść,  że jestem za chuda i że źle wyglądam, jakbym wyszła z Oświęcimia, powodowały, że czułam się nieatrakcyjna. Wtłaczały mnie w ciało i rolę dziecka i przez to nigdy nie mogłam poczuć się kobieco. Stawałam się małą dziewczynką, o której ludzie myślą, że sobie sama nie poradzi, która potrzebuje poprowadzenia za rękę, bo jest taka malutka, drobna, takie chucherko. Infantylizowano mnie zarówno w sytuacjach prywatnych, jak i zawodowych. Dwa lata temu byłam na wakacjach i późnym wieczorem poszliśmy większą grupą potańczyć. Założyłam wtedy obcisłą w talii sukienkę, lekko rozkloszowaną w biodrach. Dwaj mężczyźni podchodzili do moich koleżanek i po kolei prosili je do tańca. Kiedy przyszła moja kolej, jeden z ich, zamiast podać mi rękę, wypchnął swojego 16-letniego syna, żeby to on ze mną zatańczył. Poczułam się okropnie, nieatrakcyjnie, bo zostałam odebrana, jak mała dziewczynka. I wiedziałam, że nie ma to związku z moją urodą, tylko z tym, jak wyglądam, że jestem drobna. Bardzo to mocno wpłynęło na moją samoocenę tamtego wieczoru. Znów czułam się jak dziecko, którym nikt dojrzały nie może się zainteresować.

A jak było w sytuacjach zawodowych?

Pracuję w sfeminizowanym środowisku i stwierdzam, że my, kobiety, jesteśmy wobec siebie bardzo ostre. Najwięcej uwag słyszałam od koleżanek z pracy, które były w wieku moich rodziców, czyli po 50-tce i 60-tce. Jestem psycholożką i logopedką i kiedy pracowałam w przedszkolu, mówiły mi, że rodzice dzieci nie będą mnie brać na poważnie, bo wyglądam, jakbym nie skończyła nawet 18 lat. Bardzo się tym przejmowałam, więc próbowałam na siłę postarzać się. Zaczęłam nosić koszule, robiłam mocny makijaż. Jakby sam fakt, że skończyłam dwa kierunki studiów i mam kompetencje nie wystarczał, żebym czułam się pewnie. Kiedy przychodziłam porozmawiać o naszych wspólnych pacjentach, też najpierw musiałam wysłuchać uwag na temat wyglądu, zanim przeszłyśmy do meritum.

Znosiłaś to cierpliwie?

Nawet tłumaczyłam się, że próbuję przytyć, ale nie mogę. Byłam miła, usprawiedliwiałam się. Aż w pewnym momencie zbuntowałam się,  słysząc po raz setny, że wyglądam jakbym wyszła z Oświęcimia. Zaczęłam ludziom odpowiadać wprost, że jest mi przykro, kiedy non stop słyszę, jak wyglądam. I któregoś dnia, na zebraniu całego personelu, powiedziałam przy wszystkich, że źle się czuję z uwagami na temat mojej wagi i proszę, żeby przestano ją komentować. I jeśli mogą się zgodzić z tym, że wytknięcie osobie z nadwagą czy otyłością jest faux pas, to niech tak samo zaczną myśleć o komentarzach wobec osób chudych.

Ania
Jestem psycholożką i logopedką i kiedy pracowałam w przedszkolu, mówiły mi, że rodzice dzieci nie będą mnie brać na poważnie, bo wyglądam, jakbym nie skończyła nawet 18 lat

I jaka była reakcja?

Nieco filmowa. W pierwszej chwili zapadła cisza i dopiero po kilkunastu sekundach odezwała się jedna dziewczyna. Przyznała mi rację, że faktycznie, nie komentowałaby wyglądu osoby z nadwagą. Za jej głosem poszły kolejne, wszyscy zaczęli kiwać głowami, że słusznie zwróciłam im uwagę. Ktoś był nawet zdziwiony i stwierdził, że nie miał pojęcia, że mnie to boli. Na dobrą sprawę od tamtego czasu komentarze ustały. Wspaniałe było to, że nie zostałam zignorowana i może dzięki temu, w kolejnej pracy, było mi znacznie łatwiej stawiać granice, gdy słyszałam uwagi na temat mojej sylwetki. Od razu mówiłam, że nie czuję się z nimi dobrze. Moja waga, moja sprawa. Dużo się też we mnie zmieniło. Ostatnio, po raz pierwszy, włożyłam obcisłą spódniczkę i nie miałam poczucia, że mam za chude nogi albo za mały tyłek, żeby się w niej pokazać ludziom. Nie bałam się, że ktoś będzie mnie oceniał i to było fajne, czułam się jak milion dolarów.

Wiesz, co jest powodem tej zmiany w tobie?

Przez rok nie było mnie w Polsce i myślę, że to miało na mnie ogromny wpływ. Zagranicą poznałam mnóstwo ludzi i nikt nigdy nie skomentował mojej wagi, nikt nigdy nie powiedział: „Ale ty jesteś chuda!”. Fakt, że nie słyszałam takich komentarzy był dla mnie uzdrawiający, bo dzięki temu przewartościowałam sobie kilka rzeczy i przestałam wierzyć, że to ze mną jest coś nie w porządku. Może dlatego, teraz jestem w stanie bez wstydu założyć krótką spódniczkę i bez wstydu pokazać brzuch. Dzięki temu, że byłam w innym środowisku, w którym nikt nie wygłaszał negatywnych komentarzy na temat wyglądu drugiego człowieka, zaczęłam czuć się sama ze sobą dobrze.

Może być tak, że po przeczytaniu tego wywiadu, ktoś powie: „Z czego ta dziewczyna robi problem? Większość dziewczyn robi wszystko, żeby schudnąć i nie może. Powinna się cieszyć.”

W Polsce jakbyśmy nie wyglądali, zawsze będzie źle. Komentowanie wagi osób chudych to body shaming, bo jest oceną czyjejś powierzchowności. Kiedy słyszałam, że wyglądam, jak z Oświęcimia, nikt nie stanął w mojej obronie i nie zwrócił uwagi komentującemu, że przesadził. Zawsze towarzyszyły temu śmiechy, a to nie jest ani trochę zabawne. Mam nadzieję, że pod tym artykułem nie pojawią się wypowiedzi, jak pod każdym postem zajmującym się sprawami osób szczupłych, że robimy problem z niczego, zamiast się cieszyć. Może moja historia kogoś zatrzyma i sprawi, że pomyśli dwa razy, zanim powie Ani, Ewie, Karolinie czy Kasi, że jest taka chuda, że na pewno zaraz ją wiatr zwieje albo się złamie. Takie słowa to przekraczanie granic. Kiedy dziś oglądam stare zdjęcia, nie widzę na nich brzydkiej dziewczyny, którą się czułam, właśnie przez takie uwagi.

Zainteresował Cię WIMIN?

Zobacz więcej

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Trener personalny – cała prawda o tym, kim jest i ile zarabia  

Hip dip – 4 ćwiczenia, dzięki którym wypracujesz wcięcie w biodrach

Czy manekiny mogłyby miesiączkować? Paulina Ihnatowicz, dietetyk kliniczna zaskakuje tym pytaniem

„Pokaż mi, jak stoisz, a powiem ci, w jakiej jesteś formie… psycho-fizycznej”. Kasia Bem radzi, jak się wreszcie porządnie wyprostować

Rebel Wilson opowiada o obsesji społeczeństwa na punkcie wagi. "Prasa zaczęła się mną interesować dopiero, kiedy nie robiłam nic oprócz tego, że chudłam"

Rebel Wilson opowiada o obsesji społeczeństwa na punkcie wagi. „Prasa zaczęła się mną interesować dopiero, kiedy nie robiłam nic oprócz tego, że chudłam”

Dwie kobiety

„Przytycie i grube ciało to nie inwektywa. To po prostu wygląd ciała” – apeluje Maja Staśko

Endomorfik – kto to, dieta, trening. Jak schudnąć, będąc endomorfikiem?

Ektomorfik – kto to, dieta i trening. Jak może przytyć?

Mezomorfik – kto to jest, cechy, dieta i trening dla mezomorfika

„Ale schudłaś!” – czy na pewno to słowa, które chce usłyszeć każda kobieta? Odpowiada psychodietetyczka

„Ale schudłaś!” – czy na pewno te słowa chce usłyszeć każda kobieta? Odpowiada psychodietetyczka

Czy po tabletkach antykoncepcyjnych się tyje?

Tabletki antykoncepcyjne a tycie – czy po tabletkach się tyje?

blondynka w słońcu

Erin Treloar o tym, jak pandemia wpłynęła na nasze postrzeganie własnego ciała: ta rozmowa dotyczy czegoś o wiele ważniejszego niż waga

Jakim somatotypem jesteś?

Jakim somatotypem jesteś? Zrób krótki test i poznaj swoje predyspozycje

Biały talerz, osoba trzyma w dłoniach widelec i nóż

Dlaczego nie chudnę? Jak się zmotywować do odchudzania

Centymetr i waga

Jak dokonywać pomiarów ciała? Tłumaczy trenerka, Kasia Bigos

Chcesz skutecznie schudnąć? Oto najważniejsze czynniki, które wpływają na tempo chudnięcia

Waga prawdy ci nie powie

Waga prawdy ci nie powie

Sieć sklepów Żabka wycofała z obrotu rodzynki sułtańskie / istock

Znana sieć sklepów wycofuje rodzynki. Mogą być zanieczyszczone groźną dla zdrowia toksyną

"Kolejka jest zacna. I ona się tak ciągnie i ciągnie. I tak wygląda NFZ w Polsce". TikTokerka pokazała jak wygląda leczenie w naszym kraju / pexels

„Kolejka jest zacna. I ona się tak ciągnie i ciągnie. I tak wygląda NFZ w Polsce”. TikTokerka o leczeniu w naszym kraju

W irańskich manifestacjach zginęło już ponad 50 osób, znacznie więcej jest rannych. To zdjęcie obrazuje skalę przemocy

Lena Dunham

Lena Dunham wspomina, jak była zawstydzana przez swoje ciało po dwudziestce: „To szalone, że to było ciało, które wszyscy krytykowali”

Jak często należy ćwiczyć?

Korytarz szpitalny

Sale operacyjne w polskich szpitalach jak muzea. Lekarze pokazują zdjęcia i komentują: „Polska ochrona zdrowia w pigułce”

"Dlaczego te kobiety są grube?" - pyta trenerka personalna Marta Stoberska

„Dlaczego te kobiety są grube?” – pyta trenerka personalna Marta Stoberska. Jej odpowiedź może cię zaskoczyć

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem