Przejdź do treści

„Tradycja jest dla nas ważna, dopóki jest wygodna. A jeżeli tradycja wiąże się ze stawianiem nam wymagań, ograniczeń, nakazów – to jej nie lubimy”. Jak nie zwariować w Święta i przeżyć je bez nadmiernego stresu? Wyjaśnia psycholog

Dr Ewa Jarczewska-Gerc. Zdj: archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
„Śmierdzisz”, „masz coś między nogami”, „okres jest obrzydliwy”. Okresowa Koalicja podkreśla: „Miesiączka jest wyśmiewana, a my obrażane”
Znana sieć sklepów wycofuje rodzynki. Mogą być zanieczyszczone groźną dla zdrowia toksyną
„Kolejka jest zacna. I ona się tak ciągnie i ciągnie. I tak wygląda NFZ w Polsce”. TikTokerka o leczeniu w naszym kraju
W irańskich manifestacjach zginęło już ponad 50 osób, znacznie więcej jest rannych. To zdjęcie obrazuje skalę przemocy
Lena Dunham wspomina, jak była zawstydzana przez swoje ciało po dwudziestce: „To szalone, że to było ciało, które wszyscy krytykowali”

– Ani babcia tradycjonalistka nie ma prawa narzucać wnuczce, co będzie jadła, ani nowoczesna wnuczka weganka nie ma prawa narzucać babci, co ona ma jeść – mówi dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog społeczny i trenerka biznesu. O Jak nie zwariować w Święta i przeżyć je bez nadmiernego stresu? Jak nabrać dystansu?

Aneta Wawrzyńczak: Istnieje rzeczywiście presja związana ze Świętami? Czy nie, jest przereklamowana?

Dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog społeczny i trenerka biznesu: Są różne presje społeczne, trudno temu zaprzeczyć. Cały świat społeczny, wszystko, co się dzieje w mediach, reklamy – wszędzie, już właściwie od listopada, pojawia się element świąteczny, którego kontekst jest taki: jesteśmy wszyscy razem, są tylko kochające się rodziny, w ogóle nie ma ludzi samotnych, nie ma cierpienia, brzydoty, jest samo piękno choinki, udekorowanego stołu i nas samych. Na pewno więc występuje presja społeczna, żeby w Święta spędzać wszyscy razem, przy pięknym stole, elegancko ubrani, uczesani, zadbani. Rozmawiałam zresztą ostatnio z koleżanką, która prowadzi salon fryzjersko-kosmetyczny i opowiadała, że w grudniu ma największe oblężenie. Bo jest grupa pań, które na co dzień nie dbają o takie sprawy, natomiast przed Świętami wszystkie robią sobie nowe fryzury, manicure, pedicure.

To bardziej autopresja czy naciski ze strony otoczenia?

Są pewne kanony społeczne dotyczące tego, jak pewne sytuacje i okoliczności powinniśmy przeżywać i dotyczą one między innymi właśnie Świąt. A presja społeczna przekłada się na to, co pani określiła jako autopresję. Czyli poczucie w samym sobie ciśnienia, żeby mieć wielki, pięknie nakryty stół, 12 potraw i jeszcze samemu ładnie wyglądać, a przy tym pokazywać, że jest tylko radość, życzliwość i szczęście, nie ma cienia zmęczenia czy problemów.

Powiedziała pani, że kobiety bardziej o siebie dbają, zakłady kosmetyczne przeżywają oblężenie. To kwestia tego, że w czasie Świąt spotyka się z rodziną, przyjaciółmi – więc dla nich chce się ładnie wyglądać – czy też rzeczywiście czujemy: to jest czas dla nas, czas na relaks, być może jedyny w roku, więc chcemy zrobić coś dla siebie.

Jedno i drugie. Na pewno okoliczność spotkania ludzi, których widzimy raz czy dwa razy do roku ma wpływ na to, że chcemy dobrze wyglądać dla nich. Ale jednocześnie robimy to przede wszystkim dla siebie. Dzięki temu, że dobrze wyglądamy, lepiej się czujemy, co sprawia, że rośnie też nasze poczucie własnej wartości. Ważna jest rola ludzi w tym, ale summa summarum to my się będziemy czuli lepiej lub gorzej w danej sytuacji. De facto robimy to więc po to, żeby dobrze się z samym sobą czuć.

Wydaje mi się, że to po prostu wzajemnie się przenika i siebie warunkuje. To nie są odrębne, niezależne, odseparowane sprawy, tylko jedno wynika z drugiego: kobieta zadba o siebie niby po to, żeby się pokazać rodzinie, ale jeśli zostanie przy spotkaniu skomplementowana, to lepiej się poczuje. Dzięki temu będzie mieć więcej energii, będzie bardziej zrelaksowana, co będzie miało wpływ na jej życie domowe, rodzinne, zawodowe.

Sto procent zgody, to się przekłada na całe życie. Chociażby to, że taka kobieta będzie bardziej życzliwa dla innych, bo będzie z siebie zadowolona. Bardzo często brak życzliwości, a wręcz agresja wobec innych wynika z nie do końca uświadomionej autoagresji czy niezadowolenia z siebie.

Wspomniała pani o reklamach, które wraz z mediami społecznościowymi i przestrzenią miejską są do tego stopnia przesiąknięte „magią Świąt”, że trudno się na jej elementy nie natknąć, nawet żyjąc jak abnegat. To ma na nas wpływ, prawda?

Oczywiście. Możemy zaprzeczać, ale czy tego chcemy, czy nie, ta atmosfera na nas wpływa. Tak po prostu jest.

A może już trochę nabraliśmy do tego dystansu, wręcz się z tego śmiejemy? Już przed 1 listopada pojawiają się memy w stylu: „sprzedawcy ozdób choinkowych, lampek i czekoladowych Mikołajów do dzieła za 3… 2… 1…”.

Śmiejemy się, ale i tak w to wpadamy. Chociaż może właśnie przez to, że ta medialna i reklamowa gorączka zaczyna się tak wcześnie, na długo przed Świętami, i że przybiera formę wszechobecnej pompy sprawia, że nabieramy do tego dystansu, nie przeżywamy aż tak bardzo. Mnie na przykład to w ogóle nie przeszkadza, nie zabiera mi mojej energii. W tym roku będziemy spędzać Wigilię tylko z dziećmi i chcę, żeby było ładnie i miło, żeby była choinka, coś fajnego do jedzenia. Ale absolutnie nie czuję presji, żeby mieć na stole 12 potraw.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
rozpakowywanie prezentów

Czyli nie trzeba frustrować się tym, że nie mamy perfekcyjnie nakrytego stołu i niemal od linijki odmierzonej choinki?

Nie, aczkolwiek w żaden sposób nie krytykuję osób, które chcą zrobić coś inaczej albo coś nowego. To, że chcą poczytać o tym, czegoś się dowiedzieć, świadczy o tym, że jest w nich ciekawość poznawcza i otwartość na inność, rozwój, uczenie się nowych rzeczy. Czym innym jest bowiem poddawanie się presji, a czym innym otwartość na to, że można się doskonalić, robić coś ładniej, fajniej. Szanuję, że ktoś może tego nie chcieć – i tych, którzy tego bardzo pragną, potrzebują.

Dążenie, żeby było coś inaczej albo coś nowego, świadczy o odchodzeniu od tradycji?

Tradycja jest dla nas ważna, dopóki jest wygodna. Istotne są dla nas te jej elementy, które sprawiają nam przyjemność, nie wymagają od nas wiele wysiłku i dostarczają pozytywnych emocji, wzmocnień, energii. Jednocześnie natomiast zazwyczaj tradycja wiąże się też ze stawianiem nam wymagań, ograniczeń, nakazów – i wtedy jej nie lubimy. Nasz stosunek do niej jest więc dość selektywny, bo bierzemy to, co jest dla nas wygodne, a niewygodne odrzucamy. Co wcale moim zdaniem nie jest złe, w ten sposób tworzy się nowa tradycja. Nie dokonaliśmy się przecież jako cywilizacja ludzka, nie mamy skończonej kultury, tylko cały czas ją tworzymy. Nic więc dziwnego, że tradycje się zmieniają, przechodzą dynamicznie pewne metamorfozy i stają się nowymi tradycjami. Należy przy tym pamiętać też o tym, że niektórzy tradycyjność Świąt wiążą z religijnością tego wydarzenia, a dla innych składają się na nią choinka, karp, rozmowa przy stole.

Wszystko pięknie brzmi, dopóki to różne pojmowanie tradycji nie zderzy się pod jednym dachem. Co jeśli przy wigilijnym stole mają spotkać się bardzo przywiązana do tradycji babcia i wnuczka, która jest weganką i nie zje nawet ryby i śledzia?

Ani babcia tradycjonalistka nie ma prawa narzucać wnuczce, co będzie jadła, ani nowoczesna wnuczka nie ma prawa narzucać babci, co ona ma jeść. Myślę, że kluczem jest szacunek do drugiego człowieka, otwartość na inność i to, że ktoś może mieć odmienny styl życia, preferencje, potrzeby. Jeżeli oczekuje się akceptacji własnej inności przez drugiego człowieka, z automatu powinniśmy gwarantować jemu naszą akceptację. I chociaż się różnimy, to jesteśmy rodziną, możemy spędzić ten czas razem, a każdy będzie po prostu jadł to, na co ma ochotę.

Kobieta z dzieckiem zapala sztuczne ognie

Znam jednak wiele osób, które Święta traktują nie jako okazję do spotkania i spędzenia fajnie czasu, wręcz przeciwnie – jako przykry obowiązek. Zastanawiam się, że czy nie wynika to z biegu, w którym żyjemy na co dzień, a kiedy dociera do nas myśl, że chcąc nie chcąc trzeba będzie zwolnić…

Moim zdaniem nie o to chodzi. Oczywiście, można nie lubić Świąt właśnie dlatego, ale to może być cała masa innych powodów. Mówiłyśmy już o presji, teraz zwróćmy uwagę na to, że jest wielu ludzi samotnych, którzy nie mają z kim spędzić Świąt, bo rodzina nie żyje. Albo żyje, ale są z nią skłóceni. Albo jak cała rzesza ludzi zaburzonych psychicznie zostali przez nią opuszczeni. To jest też moment, kiedy jak na dłoni widać, że komuś w życiu nie idzie, rozstał się z chłopakiem czy dziewczyną, nie radzi sobie, stracił pracę. Przychodzi na Wigilię, siedzi sam, wszyscy wiedzą, w jakiej jest sytuacji. Fajnie jest lubić Święta, bo są cudowne i jeśli nie ma przerostu formy nad treścią, to wszystko powinno się udać.

Jeżeli ktoś nie lubi Świąt, z różnych powodów, jak pani sama wymieniła – czy jest jakaś złota rada, jak przetrwać, żeby było to jak najmniej nieprzyjemne doświadczenie?

Rada jest zawsze ta sama, od pewnego czasu nazywamy to neurouważnością. Polega to na tym, że jest się otwartym na nowe doświadczenia, różnorodność, inność, nie korzysta się ze schematów i stereotypów, którymi do tej pory się korzystało, ale próbuje tworzyć nowe, na bieżąco, zmieniać zdanie. Taka orientacja poznawcza sprawia, że nasz mózg zaczyna lepiej pracować, tworzą się nowe połączenia. Neuroważność wspiera nasze funkcjonowanie intelektualne dzięki temu, że ma pozytywny wpływ na procesy neuroplastyczności i neurogenezy. Przygotowując się więc do Wigilii po prostu nastawmy się na to, żeby czegoś nowego się dowiedzieć o ludziach, o których być może myślimy: „O Boże, znowu trzeba z nimi siedzieć, nadstawiać się do całowania”. Skoro i tak tam będziemy, to możemy coś na tym zyskać, dowiedzieć się czegoś o sobie i drugim człowieku. Takie refleksyjne podejście na pewno sprawi, że nie tylko innym będzie lepiej z nami, ale też nam samym będzie łatwiej przetrwać ten okres. A nuż okaże się, że jeszcze coś fajnego z tego wyciągniemy dla siebie?

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta trenuje

Sposoby na stres. Oto 6 skutecznych sposobów, które ukoją twoje nerwy

kobieta na hamaku

5 powodów, dla których praca zdalna jest zdrowsza od pracy w biurze

Joga na stres. Ćwiczenia relaksujące, dzięki którym odprężysz ciało i duszę 

Stresujesz się? Poćwicz!

Stresujesz się? Poćwicz! Propozycje ćwiczeń

Koszmarne poranki. Dlaczego niektórzy z nas najgorzej czują się tuż po przebudzeniu, tłumaczy psycholożka Milena Wojnarowska

Wydaje ci się, że wszyscy widzą twój stres? Psycholożka wyjaśnia, na czym pole iluzja przejrzystości

Wydaje ci się, że wszyscy widzą twój stres i lęk? Psycholożka wyjaśnia, na czym polega iluzja przejrzystości

„Zaparkuj trudne sprawy na czas urlopu”. Jak skutecznie przewietrzyć głowę w trudnych czasach, mówi psycholożka Karolina Lipińska

Kobieta stoi na ringu bokserskim

Zestresowana? Spróbuj tych ćwiczeń. Pomogą ci się zrelaksować

Dziewczyna hamak

5 patentów na wiosenne przemęczenie. Sprawdź, jak ustrzec się przed kacem po zimie

„Nie ma jednej miary, co traumatyzuje, a co nie. Dla każdego układu nerwowego ‘za dużo’ ma inną definicję” – mówi terapeutka traumy Sabina Sadecka

Kobieta śmieje się

Kilka prostych rad, które sprawią, że moc pozostanie z wami przez cały dzień

Kobieta nad wodą

Nie radząc sobie z gniewem, szkodzisz zdrowiu. Do wyjścia z gniewu potrzebnych jest 5 kroków

Na wypalenie zawodowego skarży się 65 proc. Polaków. Psycholożka wyjaśnia, jakie symptomy powinny nas zaniepokoić

Na wypalenie zawodowe skarży się 65 proc. Polaków. Psycholożka wyjaśnia, jakie symptomy powinny nas zaniepokoić

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Czym jest stresslaxing? / Fot. Pexels

Stres zamiast odpoczynku. Jak zwalczyć stresslaxing?

Trening Jacobsona – skuteczny sposób walki ze stresem, nerwami i napięciem mięśni

Proste ćwiczenie dla tych, którzy bardzo się stresują

Proste ćwiczenie dla tych, którzy bardzo się stresują

Dlaczego tak często dotykamy swojej twarzy? Odpowiada Basia Tworek

Dlaczego tak często dotykamy swojej twarzy? Odpowiada Basia Tworek

Kobieta stoi na drodze

Brak ci pewności siebie? Popracuj z ciałem!

Witaj Słońce! Poświęć 20 minut o poranku na te ćwiczenia, a poczujesz się jak nowo narodzona

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

kobieta nad morzem

„Stresuje nas nasza interpretacja rzeczywistości” – mówi psycholog Katarzyna Binkiewicz. Jak przestać się zamartwiać?

Kobieta z lampą w ręce

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Co zrobić z resztkami po świętach? Podpowiada Sylwia Majcher

Co zrobić z resztkami po świętach? Podpowiada Sylwia Majcher

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

×