Julia Kamińska o bodyshamingu: Nikt nie ma pojęcia, co się dzieje w moim życiu
Julia Kamińska, znana m.in. z głównej roli w serialu „BrzydUla” wyznała, że na własnej skórze poczuła, czym jest bodyshaming. Gwiazda przeszła ostatnio sporą metamorfozę, przez co spotkała się z krytyką dotyczącą jej wyglądu. Fani zarzucają aktorce, że jest.. zbyt szczupła.
Julia Kamińska o bodyshamingu
Julia Kamińska, znana z roli Urszuli Cieplak w serialu „BrzydUla”, w rozmowie z dziennikarką „Dzień Dobry TVN” przyznała, że w ostatnim czasie stała się ofiarą body shamingu. Aktorka przeszła istotną metamorfozę, zrzucając sporo kilogramów. Wygląd serialowej Uli nie spotkał się jednak z uznaniem internautów, którzy pod zdjęciami aktorki zarzucają jej, że jest… za szczupła. Jak widać, nie tylko osoby z dodatkowymi kilogramami są stygmatyzowane z powodu swojej wagi. Aktorka postanowiła zabrać głos odnośnie komentarzy z jakimi się spotyka.
„To jest zawsze bardzo przykre… Nikt nie ma pojęcia, co się dzieje w moim życiu, bo może ja chcę tak wyglądać, a może wcale nie chcę tak wyglądać. Tego nie wie nikt” – mówiła Kamińska w trakcie rozmowy z dziennikarką „Dzień Dobry TVN”.
„Marzyłam, żeby przytyć”
Kamińska nie jest jedyną gwiazdą, która zabrała głos w sprawie stygmatyzacji osób szczupłych. W rozmowie z Hello Zdrowie tę kwestię poruszała również aktorka Joanna Osyda, która zagrała tytułową rolę w serialu „Majka”, emitowanym na antenie TVN.
– Marzyłam o tym, żeby przytyć. Marzyłam o tym, żeby moja sylwetka wyglądała inaczej. Wydawało mi się, że tylko wtedy będę kobieca tak, jak powinnam być (…) Czułam, że jestem inna i na każdym kroku ktoś zwracał mi na to uwagę. Trudno być szczęśliwą, jeśli nie akceptuje się swojego ciała – mówiła Osyda, która przez wiele lat mierzyła się z komentarzami na temat swojej szczupłej sylwetki.
Ocenianie ludzi przez pryzmat wyglądu przychodzi nam bardzo szybko. Wsadzanie ludzi do przysłowiowej szuflady, w szczególności młode dziewczyny, może jedynie wpędzić w kompleksy na wiele lat.
– Wyglądajmy tak, jak chcemy, to w końcu nasze ciało i nasze zdrowie. Podkreślajmy to, co jest w nas wyjątkowe. Droga do tego, żebyśmy polubili siebie, jest czasem zbyt długa – mówiła Osyda.
Polecamy
„Po drodze zgubiłam piersi, a ziemia przyciąga pośladki” Agnieszka Sienkiewicz demaskuje instagramowe iluzje
Internauta porównał tenisistkę do krowy. Na odpowiedź nie czekał długo. „Nie masz nic lepszego do roboty…?” – zapytała
Hunter McGrady o swoim ciele „w dziwnej erze Ozempiku”: „Seksapil występuje w różnych rozmiarach”
„Nikt mi w dzieciństwie nie wytłumaczył, że dzieci śmieją się ze mnie, bo jestem chora” – mówi Malwina Łapińska
się ten artykuł?