Przejdź do treści

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Kielan-Jaworowska rozsławiła polską paleontologię, a jej imieniem nazwano dziesiątki gatunków sprzed milionów lat

Hello Pionierki: Jak Zofia Kielan-Jaworowska rozsławiła polską paleontologię, a jej imieniem nazwano dziesiątki gatunków sprzed milionów lat / ilustracja Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Francja wprowadziła zakaz „terapii konwersyjnej” wobec osób LGBTQIA+. „Bycie sobą nie jest przestępstwem” – skomentował prezydent Emmanuel Macron
Jednorazowość na poziomie plastikowej słomki? Jagna Niedzielska o… rajstopach
Lustrzany mózg, czyli zachowania zaraźliwe
W ciąży mózg kobiety się… kurczy. Poznaj 5 zaskakujących faktów dotyczących kobiecego ciała
Trening – 12 sygnałów, że przesadzasz!

Jej imieniem nazwano dziesiątki gatunków zwierząt żyjących przed milionami lat. Największych odkryć dokonała jednak, badając maleńkie, żyjące równolegle z dinozaurami ssaki, które były naszymi praprzodkami. Dziś przypominamy wybitną paleontolożkę Zofię Kielan-Jaworowską.

 

„Rodzina mojego dziadka wywodzi się ze wsi Kocin Nowy pod Częstochową, w której podobno mieszkało wielu Kielanów, a w okolicy mówiono, że tam mieszkają 'Szwedy’. W rodzinie krążyła legenda, że wywodzimy się od jeńca skandynawskiego z czasów Potopu Szwedzkiego” – tak rozpoczyna się napisana przez Zofię Kielan–Jaworowską autobiografia, wydana na jej 80-te urodziny.

Urodziła się w 1925 roku w Sokołowie Podlaskim, gdzie jej ojciec, Franciszek, podjął pracę jako księgowy w Spółdzielni Rolniczo-Handlowej. Po kilku latach rodzina przeprowadziła się do Lublina. Franciszek Kielan szybko zdobył autorytet w księgowości. Z czasem napisał też podręcznik poświęcony rozliczeniom spółdzielni rolniczych, który przez wiele lat wykorzystywały wszystkie tego typu instytucje na ziemiach polskich, a honoraria pozwoliły mu się wzbogacić.

Zofia i jej siostra chodziły w Lublinie do prywatnej szkoły, a gimnazjum kontynuowały już w Warszawie, gdzie rodzina osiedliła się na stałe w 1934 roku. „Dwa lata w gimnazjum przed wojną przebiegły mi szybko, należałam do harcerstwa, byłam na dwóch obozach harcerskich i skończyłam czternaście lat, gdy wybuchła wojna. Rok 1939 był dla mnie przełomowy pod jeszcze innym względem. Doszłam bowiem wówczas do wniosku, że religia katolicka jest nielogiczna i pełna sprzeczności i że nie mogę w to wszystko uwierzyć” – czytamy w autobiografii.

Gimnazjum Zofia ukończyła już na tajnych kompletach. Razem z siostrą rozpoczęły naukę w liceum przyrodniczym. W 1941 roku Kielanowie przygarnęli do siebie ich koleżankę z klasy. Jana Prot nie była pierwszą ukrywaną przez nich żydowską dziewczynką, przez pewien czas mieszkała u nich jeszcze jedna. Po latach rodzina Kielanów została za to uhonorowana tytułem „Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata”.

W okupowanej Warszawie Kielanówny i ich koleżanka zdały maturę, a w 1943 roku Zofia rozpoczęła studia zoologiczne na Tajnych Kompletach Uniwersytetu Warszawskiego i podjęła pracę w Muzeum Zoologicznym. Od początku wojny Zofia była członkinią Szarych Szeregów, a po ukończeniu kursów medycznych należała do patrolu sanitarnego na Żoliborzu. Tam zastał ją wybuch Powstania Warszawskiego. Po jego upadku Kielanowie osiedlili się w Skierniewicach i doczekali tam końca wojny.

Po powrocie do Warszawy, razem z innymi byłymi pracownikami Muzeum Zoologicznego, Zofia zamieszkała w ocalałych salach Muzeum Zoologicznego, zajmując się odkopywaniem zasypanych gruzem zbiorów. „Praca w Muzeum Zoologicznym pośrednio zadecydowała o wyborze mojej specjalności. W Muzeum była ogromna biblioteka, która ocalała podczas wojny. Jeszcze, gdy byłam w liceum, interesowałam się teorię ewolucji. Mając nieograniczony dostęp do biblioteki, przeczytałam kilka książek z paleontologii, zwłaszcza dotyczących historii kręgowców i pochodzenia człowieka i zdecydowałam, że chciałabym zostać paleontologiem” – wspominała.

Po zakończeniu wojny i wznowieniu pracy Uniwersytetu Warszawskiego Zofia była jedną z pierwszych słuchaczek wykładów z paleontologii prowadzonych przez światowej sławy specjalistę z tej dziedziny prof. Romana Kozłowskiego. Zajęcia dla kilkuosobowej grupy odbywały się w jego mieszkaniu.

„W tych wczesnych latach studia na Uniwersytecie Warszawskim były nieco skomplikowane z powodu ogromnego zniszczenia miasta i rozproszenia Uniwersytetu. Miałam jednak szczęście, ponieważ w zniszczonym mieszkaniu na Żoliborzu jakimś cudem ocalał mój rower, dzięki czemu byłam uniezależniona od bardzo jeszcze wówczas niesprawnej komunikacji miejskiej” – napisała po latach.

Jeszcze w trakcie studiów wyjechała na pierwsze wykopaliska w Góry Świętokrzyskie w poszukiwaniu materiałów do pracy magisterskiej poświęconej trylobitom dewońskim, wymarłym stawonogom morskim z ery paleozoicznej. Część zgromadzonego materiału opisała w pracy magisterskiej, a pogłębione studia nad tym wymarłym ok. 390 milionów lat temu gatunkiem były podstawą jej pracy doktorskiej. Zajęcia ze studentami prowadziła od 1947 roku, a w 1953 roku, jako jedna z pierwszych, została przeniesiona do nowopowstałej Polskiej Akademii Nauk.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

BESTSELLER
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
90,00 zł
Alicja Zioło /grafika: Joanna Zduniak

„We wczesnych latach pięćdziesiątych, kiedy te wydarzenia miały miejsce, w wielu instytucjach w Polsce panował terror polityczny. Pod opiekuńczymi skrzydłami prof. Kozłowskiego, który był człowiekiem nieskazitelnie prawym i życzliwym oraz jako wybitny uczony cieszył się wielkim autorytetem, przeżyliśmy ten trudny okres jak 'u pana Boga za piecem’. Nie wiedziałam, jak mogłyby potoczyć się moje losy w innej, wielkiej i znacznie bardziej zbiurokratyzowanej instytucji” – wspominała.

Po śmierci Stalina w 1953 roku polscy naukowcy mogli wreszcie wyjeżdżać za granicę. Zofia pierwszą podróż odbyła do Moskwy, do Instytutu Paleontologicznego, gdzie zobaczyła kolekcje kręgowców znalezionych na terenie Rosji i Mongolii. Te ostatnie inspirowały jej badania naukowe przez kilkadziesiąt kolejnych lat. Zanim jednak zajęła się badaniami na pustyni Gobi, dzięki nawiązanej w tym czasie współpracy z instytutami badawczymi z krajów skandynawskich stworzyła obszerne opracowanie ponad 70 gatunków trylobitów, odkrywając wiele z nich dla współczesnej nauki i dokonując ich pogłębionych badań. W tym czasie poznała swojego przyszłego męża Marka Jaworowskiego, z którym tworzyli udany związek do jego śmierci w 2011 roku. Zajmowała się także budową przypominających dżdżownice wieloszczetów.

Mongolska przygoda polskiej paleontolożki rozpoczęła się w 1960 roku, kiedy Polska Akademia Nauk nawiązała współpracę z podobną placówką w Ułan Bator. Marzeniem Zofii było prowadzenie poszukiwań na pustyni Gobi, eksplorowanej dotąd wyłącznie przez Związek Radziecki i USA. W latach 60. i 70. zorganizowano w sumie siedem polsko-mongolskich wypraw badawczych, które zebrały bardzo cenne kolekcje dinozaurów i innych zwierząt z okresu kredy i trzeciorzędu.

Choć z pustyni Gobi przyjechały do Polski unikatowe zbiory szkieletów dinozaurów, a także innych stworzeń żyjących w ich czasach, prof. Kielan szukała tam czego innego – zajmowała się badaniem pierwszych ssaków – pradawnych przodków człowieka. W latach 20. XX w. znaleziono tam pierwszą czaszkę niewielkich rozmiarów ssaka, ale żadne późniejsze poszukiwania przez kilka dziesięcioleci nie posunęły wiedzy o ich życiu do przodu.

Anna Tomaszewicz-Dobrska/grafika: Joanna Zduniak

„Przyjęło się mówić, że przez całą erę mezozoiczną, to jest przez dwie trzecie ich historii, ssaki żyły w cieniu dinozaurów. Ssaki i dinozaury pojawiły się na Ziemi mniej więcej w tym samym czasie, pod koniec triasu, ponad 220 milionów lat temu. Dinozaury wkrótce po pojawieniu się osiągnęły gigantyczne rozmiary i stały się władcami lądów, natomiast ssaki w tym samym czasie były maleńkie (w większości wielkości myszy lub szczura) i prowadziły nocny tryb życia” – opisywała paleontolożka. To dzięki badaniom Zofii Kielan-Jaworowskiej wiemy, że wszystkie ssaki ponad 200 mln lat temu miały wspólnego przodka i znamy budowę jego mózgu.

Kolekcja znalezionych w latach 60. i 70. na pustyni Gobi ssaków liczyła 180 okazów i była największą na świecie, a prace Zofii Kielan-Jaworowskiej na ich temat budziły ogromne zainteresowanie na całym świecie. Kolejne kilkanaście lat paleontolożka poświęciła na szczegółowe badania tych zbiorów, a wyniki publikowała w renomowanych pismach na całym świecie.

Po ogłoszeniu stanu wojennego w Polsce swobodna praca naukowa była jednak utrudniona: „W sierpniu 1985 Uniwersytet w Oslo opublikował w 'Nature’ ogłoszenie o konkursie na stanowisko profesora paleontologii. W roku 1985 miało się już ku końcowi Polski Ludowej, ale nikt wówczas jeszcze nie przewidywał, że zmiany polityczne mogą nastąpić w ciągu najbliższych kilku lat. W nauce polskiej działo się źle, brakowało pieniędzy na aparaturę, literaturę naukową i na wyjazdy zagraniczne. Po krótkiej naradzie zdecydowaliśmy, abym zgłosiła się do konkursu” – opisuje. Do konkursu stanęło dziesięciu wybitnych kandydatów z całego świata, jednak kandydatura Zofii była bezkonkurencyjna.

W Oslo Zofia spędziła osiem lat. Oprócz zajęć dydaktycznych polska profesorka uporządkowała i wyeksponowała zbiory Instytutu Paleontologii, zorganizowała także system spotkań popularnonaukowych i seminariów paleontologicznych. Do Polski wróciła w 1995 roku i razem z dwoma amerykańskimi uczonymi rozpoczęła pracę nad obszernym opracowaniem ewolucji ssaków w erze mezozoicznej.

Kilkuletnie intensywne badania pozwoliły im na opracowanie 275 cech budowy ssaków i zbadanie ich występowania u 46 grup ssaków z mezozoiku i współczesnych. W opracowaniu wykorzystano metody komputerowe. Praca ukazała się w 2005 roku na 80-te urodziny paleontolożki.

„Nasz indywidualny czas się kończy, co jest bez znaczenia. Przez następne trzy miliardy lat ewolucja zmieniać będzie biosferę, zanim Słońce nas nie spopieli. Ale już nauczyliśmy się sterować ewolucją, troszczyć o biosferę i wychodzić w Kosmos. Stajemy się opiekunami wszystkiego, co żyje, i coraz bliżsi jesteśmy zrozumienia, że naszym losem jest przedłużanie ewolucji i życia w nieskończoność” – napisała w ostatnim zdaniu wydanej z okazji jubileuszu autobiografii.

Zofia Kielan-Jaworowska pracowała naukowo do ostatnich dni swojego życia. W 2013 roku, dwa lata przed śmiercią opublikowała jeszcze popularnonaukową książkę In Pursuit of Early Mammals (W poszukiwaniu wczesnych ssaków). W sumie pozostawiła 220 artykułów naukowych i monografii.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

HELLO PIONIERKI: Jak Alina Margolis-Edelman sprawiła, że w Salwadorze mnóstwo dziewczynek nosiło jej imię

Wilhelmina Iwanowska

HELLO PIONIERKI: Jak Wilhelmina Iwanowska patrzyła w górę, by udowodnić, że wszechświat jest dwa razy większy, niż sądzono

„Dziewczyńskość to stan ducha, a nie metryka” – mówi Agata Teutsch, prezeska fundacji Autonomia

HELLO PIONIERKI: Jak lekarka i wyoutowana lesbijka Zofia Sadowska stała się bohaterką skandalu obyczajowego w międzywojennej Warszawie

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Steinberg udowodniła swoim życiem i działalnością, że medycyna była dla niej „za ciasna”

„Mówi się, że akademia to big boys’ club, tymczasem kobiet-doktorantek jest coraz więcej i chcą zostać usłyszane” – mówią twórcy projektu Science Zen

HELLO PIONIERKI: Jak walka Marii Kujawskiej o równy dostęp do leczenia na Śląsku doprowadziła do rękoczynów w sejmie

HELLO PIONIERKI: Jak Cezaria Jędrzejewiczowa została pierwszą profesorką nadzwyczajną, a potem rektorką uczelni

Aga Szuścik: „Żadna choroba nie jest 'kobieca’. To nie jest słowo, którym powinno się określać to, co złe, trudne, okropne”

HELLO PIONIERKI: Jak Helena Willman-Grabowska odmówiła francuskiego obywatelstwa i naukowych zaszczytów, by uczyć Polaków sanskrytu

Seksizm życzliwy to dyskryminacja w białych rękawiczkach / fot. Getty Image

Seksizm życzliwy to dyskryminacja w białych rękawiczkach: „Musimy porzucić bonusy, które wynikają z pozornie lepszego postrzegania kobiet”

HELLO PIONIERKI: Jak Antonina Leśniewska została pierwszą farmaceutką w Rosji i otworzyła kobietom drogę do pracy w aptece

Kobieta

Indie. 16-latka została zgwałcona przez 400 mężczyzn. „To najbardziej tragiczny przypadek w historii”

Kobieta stoi na lotnisku

Kobiety, które zostały zmuszone do badania ginekologicznego na katarskim lotnisku, domagają się odszkodowania

Gabriela Balicka /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak botaniczka Gabriela Balicka została posłanką, by walczyć o prawa dla Polek i otworzyć im drogę do władzy

Aleksandra Szczerbińska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Aleksandra Szczerbińska wpłynęła na Piłsudskiego, by po odzyskaniu niepodległości kobiety miały te same prawa co mężczyźni

Do 1979 r. huragany nazywano imionami żeńskimi. „Było to związane ze stereotypowym postrzeganiem kobiet jako rozchwianych emocjonalnie i humorzastych”

Emilia Makówka /fot. Bubusława Górny Fotografia

„Własne pieniądze przede wszystkim dają nam bezpieczeństwo. Są też narzędziem do walki z patriarchatem” – mówi edukatorka finansowa, Emilia Makówka

Paulina Kuczalska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Paulina Kuczalska została hetmanką i papieżycą polskiego feminizmu

Kirk Douglas

Kirk Douglas napastował seksualnie sławną aktorkę? „Była rozczochrana i bardzo zdenerwowana” – pisze siostra ofiary

Martyna F. Zachorska /fot. archiwum prywatne

“Feminatywy obecne są w języku polskim od zawsze” – Martyna F. Zachorska zbija wszystkie argumenty przeciwników “żeńskich końcówek”

Alicja Zioło /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Alicja Zioło zawalczyła o pamięć o krakowskich pionierkach

Zofia Baltarowicz-Dzielińska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Baltarowicz-Dzielińska, dzięki aktowi męskiemu, szturmem zdobyła dla kobiet krakowską Akademię Sztuk Pięknych

Siatkarka

Katarzyna Skorupa o dyskryminacji kobiet w sporcie: Jesteśmy 'ładnym’ dodatkiem

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Kobieta z lampą w ręce

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta leży w łóżku

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Starsze kobiety ćwiczą

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Kobieta biegnie na środku ulicy

Jesteś aktywna fizycznie? Twoje jelita też na tym korzystają

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Zapominasz? To znak, że z twoim mózgiem wszystko jest w porządku

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta ćwiczy

Klatka piersiowa – ćwiczenia rozciągające i wzmacniające

×