Przejdź do treści

HELLO PIONIERKA: Jak Wanda Błeńska badała chorych na trąd bez rękawiczek, żeby nie uważali, że się ich boi

Wanda Błeńska / ilustracja Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Loren Schauers, który stracił połowę ciała w wypadku, ma dość tych samych pytań. „Nie spytałbyś przypadkowej pary na ulicy, jak uprawia seks”
Anna Wiatrowska o obsesji polskich szkół na punkcie ubioru uczennic: „Wszystko w imię przyzwoitości i kultury 'nie kuszenia chłopców’”
„Powiedział, że według jego mamy Alba jest chora i brzydka”. Oburzony ojciec trzylatki ma nam coś ważnego do przekazania
„Żałoba po relacji, której nigdy nie było, może przynieść cierpienie, ale też wolność” – pisze psycholożka Sara Tylka o nieudanej więzi z mamą
„Jak strasznie dużo wymagamy od naszych (i cudzych) ciał, które noszą, rodzą, karmią, nie dosypiają…”. Anna Czartoryska-Niemczycka zwróciła się do mam z ważnym apelem

Pacjenci zwracali się do niej „Dokta”. Wyleczyła z trądu tysiące Afrykańczyków. Była też pierwszą kobietą, która zdobyła szczyt Vittorio Emanuele na granicy Konga i Ugandy. „Wszyscy uważają, że moja praca była poświęceniem, a dla mnie to było szczęście. Kto nie pokocha tej pracy, nie wytrzyma” – mówiła pod koniec swojego ponadstuletniego życia. Wspominamy Wandę Błeńską.

 

Wychowywała się w patchworkowej rodzinie – jej mama Helena zmarła w 1913 roku, kiedy Wanda miała półtora roku. Ją, starszego brata i córkę z pierwszego małżeństwa wychowywała macocha. Czytać i pisać nauczył ich ojciec, Teofil Błeński, toruński nauczyciel. Ukończyła gimnazjum w Toruniu, a jako 17-latka rozpoczęła studia medyczne w Poznaniu. „Jak daleko mogę pamięcią sięgnąć, zawsze miałam dwa cele: być lekarką i być lekarką na misjach” – wspominała. Na realizację swoich dziecięcych marzeń Wanda Błeńska musiała jednak czekać prawie 40 lat, bo jako osoba świecka, długo nie mogła dostać zgody na wyjazd od władz kościelnych. Udało się to dopiero, gdy zbliżała się do 40.

Po ukończeniu studiów pracowała w Szpitalu Miejskim w Toruniu, a kiedy wybuchła II wojna światowa – w Szpitalu Morskim w Gdyni. Walczyła w szeregach Armii Krajowej jako komendantka oddziału kobiecego w obwodzie toruńskim, dwukrotnie trafiła do więzienia. Po zakończeniu wojny prowadziła szpital miejski w Toruniu. Nie przestała jednak marzyć o misjach i nie ustawała w przygotowaniach do wyjazdu. W tym celu ukończyła kursy medycyny tropikalnej w Hanowerze i podyplomowe studia w Instytucie Medycyny Tropikalnej i Higieny w Liverpoolu.

W końcu otrzymała konieczne pozwolenia i w 1950 roku wyjechała do Ugandy, by leczyć chorych na trąd. W Bulubie miała zostać kilka lat, została ponad cztery dekady. „Powiedziałam sobie, że muszę być tak długo, aż syn ziemi ugandzkiej zechce zająć moje miejsce i opiekować się trędowatymi. Nie mogłam ich zostawić samych, chorych miałam kilka tysięcy” – opowiadała.

Trąd, przewlekła choroba zakaźna, jest wywołany przez prątek bardzo podobny do gruźlicy. Powoduje nacieki i guzy na całym ciele. U wielu osób bakterie atakują śluzówkę nosa, całkowicie deformując jego kształt, a także niszcząc bezpowrotnie gałki oczne, co skutkuje ślepotą. Nieleczony degraduje całe ciało, przynosząc nieodwracalne zmiany. „Myśmy wszyscy się bali ich leczyć. Jednak lęk zmniejszał się, kiedy człowiek dotknął pacjenta i rozmawiał z nim” – opowiadała.

Helena Sparrow / grafika: Joanna Zduniak

Nie miała problemu z badaniem chorych bez rękawiczek, witała się z wszystkimi, podając rękę. Jak mówiła, nie chciała, by pomyśleli, że się ich brzydzi czy boi zarażenia. „[…] zawsze wszystkim powtarzałam: ‘Patrzcie na mnie – mam skrzywione palce, czy nie?’. Zachowywałam zwyczajne higieniczne zasady. Jeżeli badałam jakiegoś pacjenta, to potem myłam ręce. A myłam ręce nie tylko po zbadaniu kogoś z trądem, ale po każdym chorym – po to, żeby wszyscy widzieli, że to należy do rytuału lekarza” – wspominała.

Ośrodek w Bulubie był bardzo zaniedbany. Wanda Błeńska wyposażyła go w nowoczesny sprzęt, stworzyła centrum szkoleniowe dla asystentów medycznych, z czasem została jedną z najważniejszych specjalistek na świecie w dziedzinie leczenia trądu. „Każdy z tych pacjentów, zanim przyszedł do mnie, był u czarownika. Poszłam do niego, powiedział, że on leczy tylko lekkie choroby, a kiedy jest jakaś ciężka, wysyła do lekarzy. Nie bardzo w to wierzyłam, bo posłał na nasz kurs asystentów jednego ze swoich siostrzeńców. Wiedziałam już, gdzie podziewają się nasze lekarstwa. Ale byliśmy w zgodzie, to było ważne” – wspominała.

Ośrodek w Bulubie, obecnie noszący imię Wandy Błeńskiej, obejmuje 100-łóżkowy szpital z oddziałem dziecięcym, zaplecze diagnostyczne, domy dla trędowatych i kościół. Kiedy w 1983 roku ośrodek przejął ugandyjski lekarz, uczeń „Dokty”, ona pracowała dalej jako konsultantka.

Do Polski wróciła w 1993 roku. Osiedliła się w Poznaniu i nie przestała pracować społecznie. Weszła w skład Rady Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio, została patronką wielu szkół i oddziałów szpitalnych. Za swoje zasługi dla polskiej i światowej medycyny została odznaczona wieloma ważnymi odznaczeniami, m.in. Benemerenti Jana Pawła II. „To jest ładna praca – być lekarzem na misjach. Bo nie tylko leczy się choroby, ale również duszę” – mówiła z uśmiechem.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

„Jeżeli chce się być dobrym lekarzem, to trzeba pokochać swoich pacjentów. To znaczy: dawać im swój czas, troskę, dokształcać się. Dużo trzeba w to włożyć miłości… Tak, to jest najważniejsze – stosunek do pacjenta. A on wszędzie powinien być taki sam. Bo wszędzie człowiek cierpi i znacznie prędzej zdrowieje, jeżeli ufa lekarzowi” – mówiła o swojej pracy.

Jako osoba głęboko wierząca uważała, że miłość do pracy wśród trędowatych nie jest jej osobistą zasługą, ale darem. „Wiara na misjach bardzo się wzmacnia. Ja nigdy nie prowadziłam katechez. Zostawiałam to innym. Zawsze był jakiś katecheta czy ksiądz, który się zajmował tak zwanym nawracaniem. A ja się trzymałam mojej medycyny” – mówiła. Jednak czasami, kiedy po ludzku nie mogła komuś pomóc, modliła się za niego. „Jeśli wiedziałam, że któryś z moich pacjentów jest w ciężkim stanie, mówiłam o tym głośno. I wtedy wszyscy się modlili. To było najprostsze. Pod tym względem Afrykańczycy są bardziej prości. Tu, w Polsce, publiczna modlitwa wymaga przełamania jakichś barier, u siebie i u innych – w Ugandzie nie. Dla nich to było zrozumiałe” – oceniała. „Ile pomogłam moją wiedzą lekarską, a ile wymodliłam dla nich z innymi, tego nie wiem, to się dopiero dowiem na drugim świecie” – mówiła dziennikarzom.

Zmarła 27 listopada 2014 roku w wieku 103 lat. Pięć lat później z inicjatywy archidiecezji poznańskiej rozpoczęły się starania o wyniesienia jej na ołtarze. Stolica Apostolska zgodziła się na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, który prowadzony jest od 2020 roku. „Kiedy rozmawiam z młodzieżą, zawsze im powtarzam: jeżeli macie jakieś dobre, świetlane pomysły, to je pielęgnujcie. Nie dajcie im zasnąć, nie odrzucajcie ich. Nawet jeżeli wydają się niemożliwe do spełnienia, za trudne. Swoje marzenia trzeba pielęgnować! Zawsze można znaleźć jakąś wymówkę, powód, dla którego rezygnuje się z marzeń. Czasem jest to strach… A strach ma często wielkie oczy!” – zostawiła nam przesłanie.

Tak podsumowała swoje długie życie: „Prócz fizycznego zmęczenia mam pokój w sercu i jakąś cichą spokojną radość – jestem właściwie zupełnie szczęśliwa – jako nic nie mająca, a posiadająca wszystko.”

Korzystałam z wypowiedzi Wandy Błeńskiej pochodzących ze strony internetowej www.wandablenska.pl.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Kiedy kobiety będą gotowe do uniesienia spódnicy, to znaczy, że przeszły kolejny poziom emancypacji. Nie mogę się tego doczekać” – mówi Iwona Demko, artystka-waginistka

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

„Jeśli są kobiety, które potrzebują pomocy – my zrobimy wszystko, żeby jej udzielić”. O koalicji kobiet Siostrzeństwo Polsko-Ukraińskie mówi Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Kulczyk Foundation

HELLO PIONIERKI: Jak Jolanta Wadowska-Król naraziła się komunistycznym władzom, ratując tysiące dzieci od ołowicy

Kobiety

„Powiedz mi bez wahania, że jestem bez porównania”. Manifest z tej kampanii powinna znać każda kobieta

HELLO PIONIERKI: Jak Olga Krzyżanowska z przychodni stoczniowej poszła do polityki, by zrealizować testament ojca, pułkownika AK

Dzieci

„Przestańmy mówić chłopcom, żeby nie zachowywali się 'jak dziewczynki'” – apeluje edukatorka Anna Wiatrowska

„Nie mów do mnie Martynka, jeśli nie mówisz do niego Mateuszku” – o przekleństwie zdrobnień mówi Martyna Kaczmarek

HELLO PIONIERKI: Jak Aleksandra Gabrysiak otworzyła swój dom przed chorymi i zapłaciła za to najwyższą cenę

HELLO PIONIERKA: Jak Alicja Gawlikowska-Świerczyńska pokazała, że każda sytuacja ma swoją dobrą stronę, nawet czesanie ciepłych królików w obozie koncentracyjnym

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Titz-Kosko zapracowała na tytuł Damy Polskiej Medycyny, budując polską reumatologię

Irina Galay miała zdobyć ośmiotysięcznik. Zamiast tego poszła na wojnę

W GROM-ie spędziła 18 lat. „Jest kilka powodów, dla których kobiety, mimo mobbingu, nie rezygnują ze służby” – mówi Katarzyna Kozłowska, prezeska Fundacji #SayStop

HELLO PIONIERKI: Jak Wanda Woźniak „systemem harcerskim” wychowywała pokolenia polskich pielęgniarek

Abby Ramsay

24-latka przeszła dobrowolną sterylizację, bo nie chce mieć dzieci. „Jestem szczęśliwa, wolna i mogę podążać za swoimi celami życiowymi”

Agnieszka Kamińska zdjęcie

„Dobrobyt zakonserwował tradycyjne role w rodzinie.” O życiu kobiet w Szwajcarii, raju wymyślonym, mówi Agnieszka Kamińska, socjolożka i dziennikarka

Izabela Wolfram

HELLO PIONIERKI: Jak Izabela Wolfram została Bożymirem II, by organizować opiekę medyczną dla jeńców i uciekinierów z powstańczej Warszawy

Halina Szwarc

HELLO PIONIERKI: Jak Halina Szwarc została najmłodszą agentką polskiego wywiadu, choć uważała się raczej za Hansa Klossa niż Matę Hari

„Jesteśmy armią, armia to my! A dzieci urodzone w schronach bombowych będą żyć w spokojnym kraju, który się obronił”. Tak walczy pierwsza dama Ukrainy

HELLO PIONIERKI: Jak Maria Zoll-Czarnecka zorganizowała pomoc dla warszawskich bezdomnych w kontenerach od budowniczych metra

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

×