Przejdź do treści

HELLO PIONIERKA: Jak Wanda Błeńska badała chorych na trąd bez rękawiczek, żeby nie uważali, że się ich boi

Wanda Błeńska / ilustracja Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Gwyneth Paltrow: „Akceptuję swoje ciało i odpuszczam sobie potrzebę bycia idealną”
Albo czołganie się, albo pielucha. Pasażerka opublikowała uwłaczające nagranie z samolotu
„Jaki ten strój jest wyzywający! Chodzisz do pracy, a nie na randkę”. Pielęgniarka, wyśmiewana za wygląd swojego uniformu, odpowiada
45 mln euro na zdrowie seksualne i reprodukcyjne kobiet z całego świata. „Jest to zasadnicza część naszej globalnej polityki zdrowotnej”
„Śmierdzisz”, „masz coś między nogami”, „okres jest obrzydliwy”. Okresowa Koalicja podkreśla: „Miesiączka jest wyśmiewana, a my obrażane”

Pacjenci zwracali się do niej „Dokta”. Wyleczyła z trądu tysiące Afrykańczyków. Była też pierwszą kobietą, która zdobyła szczyt Vittorio Emanuele na granicy Konga i Ugandy. „Wszyscy uważają, że moja praca była poświęceniem, a dla mnie to było szczęście. Kto nie pokocha tej pracy, nie wytrzyma” – mówiła pod koniec swojego ponadstuletniego życia. Wspominamy Wandę Błeńską.

 

Wychowywała się w patchworkowej rodzinie – jej mama Helena zmarła w 1913 roku, kiedy Wanda miała półtora roku. Ją, starszego brata i córkę z pierwszego małżeństwa wychowywała macocha. Czytać i pisać nauczył ich ojciec, Teofil Błeński, toruński nauczyciel. Ukończyła gimnazjum w Toruniu, a jako 17-latka rozpoczęła studia medyczne w Poznaniu. „Jak daleko mogę pamięcią sięgnąć, zawsze miałam dwa cele: być lekarką i być lekarką na misjach” – wspominała. Na realizację swoich dziecięcych marzeń Wanda Błeńska musiała jednak czekać prawie 40 lat, bo jako osoba świecka, długo nie mogła dostać zgody na wyjazd od władz kościelnych. Udało się to dopiero, gdy zbliżała się do 40.

Po ukończeniu studiów pracowała w Szpitalu Miejskim w Toruniu, a kiedy wybuchła II wojna światowa – w Szpitalu Morskim w Gdyni. Walczyła w szeregach Armii Krajowej jako komendantka oddziału kobiecego w obwodzie toruńskim, dwukrotnie trafiła do więzienia. Po zakończeniu wojny prowadziła szpital miejski w Toruniu. Nie przestała jednak marzyć o misjach i nie ustawała w przygotowaniach do wyjazdu. W tym celu ukończyła kursy medycyny tropikalnej w Hanowerze i podyplomowe studia w Instytucie Medycyny Tropikalnej i Higieny w Liverpoolu.

W końcu otrzymała konieczne pozwolenia i w 1950 roku wyjechała do Ugandy, by leczyć chorych na trąd. W Bulubie miała zostać kilka lat, została ponad cztery dekady. „Powiedziałam sobie, że muszę być tak długo, aż syn ziemi ugandzkiej zechce zająć moje miejsce i opiekować się trędowatymi. Nie mogłam ich zostawić samych, chorych miałam kilka tysięcy” – opowiadała.

Trąd, przewlekła choroba zakaźna, jest wywołany przez prątek bardzo podobny do gruźlicy. Powoduje nacieki i guzy na całym ciele. U wielu osób bakterie atakują śluzówkę nosa, całkowicie deformując jego kształt, a także niszcząc bezpowrotnie gałki oczne, co skutkuje ślepotą. Nieleczony degraduje całe ciało, przynosząc nieodwracalne zmiany. „Myśmy wszyscy się bali ich leczyć. Jednak lęk zmniejszał się, kiedy człowiek dotknął pacjenta i rozmawiał z nim” – opowiadała.

Helena Sparrow / grafika: Joanna Zduniak

Nie miała problemu z badaniem chorych bez rękawiczek, witała się z wszystkimi, podając rękę. Jak mówiła, nie chciała, by pomyśleli, że się ich brzydzi czy boi zarażenia. „[…] zawsze wszystkim powtarzałam: ‘Patrzcie na mnie – mam skrzywione palce, czy nie?’. Zachowywałam zwyczajne higieniczne zasady. Jeżeli badałam jakiegoś pacjenta, to potem myłam ręce. A myłam ręce nie tylko po zbadaniu kogoś z trądem, ale po każdym chorym – po to, żeby wszyscy widzieli, że to należy do rytuału lekarza” – wspominała.

Ośrodek w Bulubie był bardzo zaniedbany. Wanda Błeńska wyposażyła go w nowoczesny sprzęt, stworzyła centrum szkoleniowe dla asystentów medycznych, z czasem została jedną z najważniejszych specjalistek na świecie w dziedzinie leczenia trądu. „Każdy z tych pacjentów, zanim przyszedł do mnie, był u czarownika. Poszłam do niego, powiedział, że on leczy tylko lekkie choroby, a kiedy jest jakaś ciężka, wysyła do lekarzy. Nie bardzo w to wierzyłam, bo posłał na nasz kurs asystentów jednego ze swoich siostrzeńców. Wiedziałam już, gdzie podziewają się nasze lekarstwa. Ale byliśmy w zgodzie, to było ważne” – wspominała.

Ośrodek w Bulubie, obecnie noszący imię Wandy Błeńskiej, obejmuje 100-łóżkowy szpital z oddziałem dziecięcym, zaplecze diagnostyczne, domy dla trędowatych i kościół. Kiedy w 1983 roku ośrodek przejął ugandyjski lekarz, uczeń „Dokty”, ona pracowała dalej jako konsultantka.

Do Polski wróciła w 1993 roku. Osiedliła się w Poznaniu i nie przestała pracować społecznie. Weszła w skład Rady Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio, została patronką wielu szkół i oddziałów szpitalnych. Za swoje zasługi dla polskiej i światowej medycyny została odznaczona wieloma ważnymi odznaczeniami, m.in. Benemerenti Jana Pawła II. „To jest ładna praca – być lekarzem na misjach. Bo nie tylko leczy się choroby, ale również duszę” – mówiła z uśmiechem.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

„Jeżeli chce się być dobrym lekarzem, to trzeba pokochać swoich pacjentów. To znaczy: dawać im swój czas, troskę, dokształcać się. Dużo trzeba w to włożyć miłości… Tak, to jest najważniejsze – stosunek do pacjenta. A on wszędzie powinien być taki sam. Bo wszędzie człowiek cierpi i znacznie prędzej zdrowieje, jeżeli ufa lekarzowi” – mówiła o swojej pracy.

Jako osoba głęboko wierząca uważała, że miłość do pracy wśród trędowatych nie jest jej osobistą zasługą, ale darem. „Wiara na misjach bardzo się wzmacnia. Ja nigdy nie prowadziłam katechez. Zostawiałam to innym. Zawsze był jakiś katecheta czy ksiądz, który się zajmował tak zwanym nawracaniem. A ja się trzymałam mojej medycyny” – mówiła. Jednak czasami, kiedy po ludzku nie mogła komuś pomóc, modliła się za niego. „Jeśli wiedziałam, że któryś z moich pacjentów jest w ciężkim stanie, mówiłam o tym głośno. I wtedy wszyscy się modlili. To było najprostsze. Pod tym względem Afrykańczycy są bardziej prości. Tu, w Polsce, publiczna modlitwa wymaga przełamania jakichś barier, u siebie i u innych – w Ugandzie nie. Dla nich to było zrozumiałe” – oceniała. „Ile pomogłam moją wiedzą lekarską, a ile wymodliłam dla nich z innymi, tego nie wiem, to się dopiero dowiem na drugim świecie” – mówiła dziennikarzom.

Zmarła 27 listopada 2014 roku w wieku 103 lat. Pięć lat później z inicjatywy archidiecezji poznańskiej rozpoczęły się starania o wyniesienia jej na ołtarze. Stolica Apostolska zgodziła się na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, który prowadzony jest od 2020 roku. „Kiedy rozmawiam z młodzieżą, zawsze im powtarzam: jeżeli macie jakieś dobre, świetlane pomysły, to je pielęgnujcie. Nie dajcie im zasnąć, nie odrzucajcie ich. Nawet jeżeli wydają się niemożliwe do spełnienia, za trudne. Swoje marzenia trzeba pielęgnować! Zawsze można znaleźć jakąś wymówkę, powód, dla którego rezygnuje się z marzeń. Czasem jest to strach… A strach ma często wielkie oczy!” – zostawiła nam przesłanie.

Tak podsumowała swoje długie życie: „Prócz fizycznego zmęczenia mam pokój w sercu i jakąś cichą spokojną radość – jestem właściwie zupełnie szczęśliwa – jako nic nie mająca, a posiadająca wszystko.”

Korzystałam z wypowiedzi Wandy Błeńskiej pochodzących ze strony internetowej www.wandablenska.pl.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Chrissy Teigen

„Ona jest taką drama queen”, „Przestań już o tym mówić”. Chrissy Teigen spotkała się z hejtem po wyznaniu o aborcji. Modelka odpowiedziała

Zanim przerwą ciążę, będą musiały wysłuchać bicia serca płodu. Węgierski rząd zaostrza przepisy aborcyjne

Hiszpania

Aborcja od 16. r.ż. bez zgody rodziców i pigułka „dzień po” dla każdego. Hiszpania przeprowadza rewolucję w prawach kobiet

„Wszyscy dookoła widzieli we mnie super towarzyską, zaradną dziewczynę. Nikt nie zdawał sobie sprawy, ile mojej uwagi zajmuje picie” – mówi Asia Skwierczyńska, znana jako Sober Polish Girl

Gospodarce zagrażają wykształcone kobiety. Tak wynika z raportu węgierskiego NIK-u / gettyimages

Gospodarce zagrażają wykształcone kobiety. Tak wynika z raportu węgierskiego NIK-u

„Pierwsze 10 dni wspominam jako jeden wielki ból. Gdy kładłam się spać, czułam, jak całe ciało krzyczy”. O trawersie Grenlandii i emocjach po mówi Miłka Raulin

Miażdżące wyniki monitoringu gabinetów ginekologicznych. „W Polsce lekarze zdają się mieć bardzo dużą władzę nad kobietami” – alarmuje Aleksandra Magryta z Fundacji FEDERA

Kobiety w Iranie rozmawiają ze sobą

W Iranie zakazano kobietom udziału w reklamach. Powodem oburzenie mężczyzn promocją lodów na patyku

Bogusław Linda

Paulina Młynarska wprost o słowach Bogusława Lindy: „Rzygnąłeś pan gadką z lat 90.”

Prawo głosu kobiet / unsplash

„Ściska mnie w gardle”, „Boję się powiedzieć, że mnie boli”. O prawo głosu w sprawach własnego ciała wciąż toczy się walka

„Gdyby mężczyźni robili aborcję, dostawaliby jeszcze kwiaty na koniec”. Aborcyjny Dream Team opublikował mocny spot

Zofia Zborowska-Wrona

Zofia Zborowska-Wrona o kobietach: „Jest mi szkoda siebie, jest mi szkoda każdej z nas, która nadal nieświadomie tkwi po pachy w tym szambie ściemy”

Kobiety

Kobiety na TikToku jednoczą się w sprawie zakazu aborcji w Stanach Zjednoczonych i Polsce. „Jeśli potrzebujesz aborcji, przyjedź do mnie”

Protestujące kobiety w USA

Protesty w Stanach Zjednoczonych po utraceniu prawa do legalnej aborcji. Kobiety wzywają do strajku seksualnego

HELLO PIONIERKI: Jak Michalina Wisłocka uczyła Polki seksualności i autoerotyzmu na wiele lat przed znalezieniem punktu „G”

Krawcowa nie jest już 'żoną krawca’, a szefowa 'żoną szefa’”. Martyna F. Zachorska broni sędziny i innych feminatywów

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Kiedy kobiety będą gotowe do uniesienia spódnicy, to znaczy, że przeszły kolejny poziom emancypacji. Nie mogę się tego doczekać” – mówi Iwona Demko, artystka-waginistka

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

×