Przejdź do treści

„Nigdzie nie doświadczyłyśmy takiej kobiecej solidarności. Polki dają nam siłę”. Ukrainki w Polsce o wojnie, rozstaniach i wielkiej fali dobra

fot. Szymon Górski
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
„Panuje ogólna panika”. W Hiszpanii coraz więcej kobiet doświadcza tajemniczych ukłuć w klubach
W Iranie zakazano kobietom udziału w reklamach. Powodem oburzenie mężczyzn promocją lodów na patyku
Paulina Młynarska wprost o słowach Bogusława Lindy: „Rzygnąłeś pan gadką z lat 90.”
„Ściska mnie w gardle”, „Boję się powiedzieć, że mnie boli”. O prawo głosu w sprawach własnego ciała wciąż toczy się walka
„Para jednopłciowa w polskim 'Tańcu z gwiazdami’? I spoko”. Martyna F. Zachorska o tym, że żadna to rewolucja

Oczy Tamili są zagadkowe, mała Ola jest ufna i bezpośrednia. Zoja to majestatyczna osobowość, a Raisa ma serce na dłoni. Kobiece twarze Ukrainy, każda inna, choć wszystkie niosą na barkach podobną historię. – Nigdzie nie doświadczyłyśmy takiej kobiecej solidarności, co tutaj – mówią Wiktoria i jej teściowa Natalia, pochodzące z okolic Żytomierza. Od kilku dni mieszkają w hotelu w Morzyczynie (woj. zachodniopomorskie), przekształconym w miejsce dla uchodźców. Razem z nimi jest kilkadziesiąt innych osób, głównie kobiety i dzieci.

Kobiety w kręgu

Rozmawiają w kobiecym kręgu. W ten sposób dają sobie wsparcie i pocieszenie. Raisa, Tamila, Ola, Natalia i Wiktoria. Synowe i teściowe, córki i matki. Po drugiej stronie bawią się dzieci – 6-letni Witalij układa puzzle, Ola, 5-latka, nakręca rybkę-zabawkę, Matwij, drugoklasista, chce zabrać mamie telefon i sprawdzić, co słychać u taty. Ale Wiktoria pilnuje, żeby jej synowie za dużo nie wiedzieli o wojnie.

– I tak dużo przeszli w ostatnich dniach. Bomby padały dosłownie wszędzie, nawet na lokalną piekarnię i szkołę. Mój mąż, który kiedyś pracował w Szczecinie jako budowlaniec, kazał nam się szybko spakować. Najważniejsze rzeczy włożyłam do dwóch toreb, zabrałam chłopców i pojechałyśmy do Lwowa – relacjonuje Wiktoria. Jej teściowa, Natalia, nie może spać dłużej niż 2 godziny. Wciąż się budzi i słyszy w głowie dźwięk bomb. – Wcale nie chciałam wyjeżdżać z Żytomierza. Jestem schorowana, mam problemy z krążeniem. Ale moja siostra i synowa powiedziały, że beze mnie nie pojadą. Szkoda mi było wnuków, więc spakowałam leki i pojechałyśmy na stację.

fot. Szymon Górski

Najpierw kilka godzin jechały do Nowogrodu, gdzie mieszka siostra Natalii. Potem przedostały się do Lwowa. Długie oczekiwanie, zimno, zwłaszcza w nogi, strach – tak opisują ten czas. I ogromne zamieszanie, chaos. – Ludzie do siebie krzyczeli, przekazywali sobie niesprawdzone informacje. Jedni płakali, inni wołali, żeby ktoś ich zabrał do Polski – mówią. Kiedy w końcu udało im się kupić bilet na pociąg i znaleźć w nim miejsce, rozpoczęły długą podróż. – W pociągu stałyśmy 15 godzin. Dzieci spały na podłodze. Ale i tak byłyśmy szczęśliwe, że z każdą minutą byłyśmy bliżej granicy.
W Polsce są pierwszy raz. – Dostałyśmy tu tyle dobra! Kiedy przyjechałyśmy do Morzyczyna, czekało na nas wszystko co potrzebne. Buty, produkty higieniczne, ubrania. A jak się okazało, że noszę rozmiar 58, to dziewczyny zaczęły szukać większych – mówi wzruszona Natalia. Dodaje, że gdyby nie tragiczne okoliczności, można byłoby poczuć się jak w sanatorium.

Morzyczyn leży między Stargardem a Szczecinem, nad jeziorem Miedwie, które jest atutem województwa zachodniopomorskiego. Kobiety wychodzą na spacery na pobliską promenadę, ale niepokój o bliskich mężczyzn jest tak silny, że trudno im zebrać myśli. Jedna z miejscowych pań zaproponowała, że przyniesie szydełko i druty, żeby wypełniły czas. Pomysł niezły, ale w tym momencie trudno o skupienie. Dźwięk telefonu paraliżuje i przywołuje najczarniejsze myśli. Dlatego dobrze, że są razem. W kręgu łatwiej przejść przez trudny czas.

Kobiety na Ukrainie zawsze dawały sobie wsparcie. Przedstawicielki starszego pokolenia przekazywały córkom, wnuczkom i prawnuczkom swoje umiejętności, tajne receptury, ale i patenty na życie. Choć w ostatnich latach tradycja kobiecych kręgów zaczęła zanikać, w obecnej sytuacji naturalnie się odbudowuje.

fot. Szymon Górski

Polki dają siłę

Zoja pochodzi z Rowna, do Polski przyjechała z córką Wiką i wnuczką Olą. – O nic nie prosiłyśmy, a otrzymałyśmy dużo więcej, niż mogłyśmy sobie wyobrazić. Urzędniczki, nauczycielki, lekarki – tutejsze kobiety otaczają nas opieką. Kobiety z Ukrainy, które poznałyśmy w hotelu, stają się nam bardzo bliskie, choć znamy się zaledwie od kilku dni.

Katia mówi po angielsku. Jest z miejscowości Dnierp, w środkowo-wschodniej Ukrainie. Było to jedno z pierwszych miast, gdzie po atakach na lotnisko mieszkańcy zaczęli przygotowywać koktajle Mołotowa. Katia przyjechała z synem Tymofim i córką Aloną. Syn znalazł kolegów, w grupie jest sporo chłopców. Grają razem w piłkę. Ale córce musi poświęcić więcej czasu, dużo rozmawiają. Na Ukrainie został nie tylko jej mąż, ale i przyjaciółki. Ich rolę przejęły teraz nowo poznane kobiety. – To doświadczenie z pewnością zostanie z nami na zawsze. Polskie kobiety dają siłę kobietom ukraińskim, Ukrainki wspierają się między sobą. Większość z nas żyła bardzo szybko. Teraz mamy mnóstwo czasu, aby mówić i słuchać – mówi Katia.

fot. Szymon Górski

16-letnia Vilena przyjechała do Polski z mamą i babcią. To dziewczyna XXI wieku. Cały czas jest w kontakcie z rówieśnikami, którzy zostali na Ukrainie. – Paradoks polega na tym, że część z moich przyjaciół siedzi teraz w schronie i kontaktuje się ze światem poprzez Messenger. Mam z nimi kontakt, a nie mogę im w żaden sposób pomóc, poza przekazaniem dobrego słowa.

Tamila też czerpie siłę z kontaktów z innymi uchodźczyniami. W Polsce jest z córką Olą, 5-letnim wnukiem i 12-letnią wnuczką. W Winnicy, skąd pochodzą, cały dzień i noc wyły syreny. – Mimo to do końca nie wierzyliśmy, że będzie wojna. Cały czas o tym rozmawiamy, pocieszamy się, bardzo przeżywamy to, co się stało. Ale gdy jesteśmy razem, ten strach rozkłada się na każdą z nas i jest jakby mniejszy.

Fala dobroci

Ukrainki czują wsparcie płynące od Polek i Polaków. Lokalna władza i miejscowa społeczność są bardzo zaangażowani w pobyt uchodźców. Pojawił się pomysł, aby chętni mieszkańcy z gminy zaprosili rodziny na obiad, zabrali je na spacer czy na basen. Pomysły są różne, pewnie wiele z nich doczeka się realizacji. W pobliskim Reptowie zaproponowano, aby w świetlicy zorganizować Międzynarodowy Dzień Kobiet – Polki dla kobiet z Ukrainy. Bo „chodzi o solidarność”.

Raisa przyjechała z miejscowości Kowel, w obwodzie wołyńskim. Są z nią córka i wnuk. Nie rozstaje się z zeszytem, w którym zapisuje polskie słówka, a obok tłumaczenie na ukraiński. Kolejne strony zapełniają się błyskawicznie. – Przyniesiemy wam słowniki polsko-ukraińskie, są chętni, aby was uczyć naszego języka – mówi jedna z mieszkanek Morzyczyna, stała bywalczyni.

fot. Szymon Górski

Fala dobroci wciąż płynie od ludzi. – Nasze potrzeby są zaspokajane od razu. Potrzebowałyśmy pęset i nożyczek do paznokci – pojawiły się natychmiast – mówi Wika. Dowieziono nam nawet pomadki, tusze do rzęs i pudry. Usłyszałyśmy: „Dziewczyny, pomalujcie usta, od razu lepiej się poczujecie”.

Są zgodne, że wojna to nie jest miejsce dla dzieci, ani dla kobiet. Z podziwem patrzą na młode dziewczyny, które wstąpiły w szeregi armii. Walczyć poszły ekonomistki, kucharki, dziennikarki. Także Anastasia Lenna, była ukraińska królowa piękności. – Każda z nas ma swoją rolę do spełnienia. My jesteśmy tutaj i czekamy na koniec wojny. Pomoc od Was jest wspaniała, ale marzymy o tym, żeby wrócić do domu.

fot. Szymon Górski

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„W tej chwili każdy dzień może być ostatnim”. Osoby LGBT w Ukrainie chcą legalizacji związków. Zełenski zabrał głos

„Ukrainki mogą żyć tak, jak chcą i siedzieć tak, jak im się podoba”. Kobiety zareagowały na krytykę pozy Ołeny Zełenskiej na okładce „Vogue’a”

Ołena Zełenska / Instagram @voguemagazine

Ołena Zełenska na okładce Vogue’a. „Nie mamy wątpliwości, że wygramy tę wojnę. To nas trzyma przy życiu”

Ślub w cieniu wojny w Ukrainie / instagram daria_steniukova

Jej dom zniszczyły rosyjskie rakiety. W jego ruinach zorganizowała sesję ślubną

„Singielki kojarzone są z dużym miastem, sukcesem, niezależnością. To nie pasuje do obrazu uchodźczyni. Chcemy bezradną osobę, którą jako wybawiciele się zaopiekujemy” – mówi dr Marta Pietrusińska

Ołena Zełenska poruszona śmiercią czterolatki, którą zabiła rosyjska rakieta. „Płaczę z jej bliskimi”

Młoda ukraińska mistrzyni zginęła podczas treningu raniona odłamkami pocisku. „Spłońcie w piekle, rosyjscy mordercy!”

Żołnierz ukraiński

Obrońcy Azowstalu wrócili z niewoli do domów. „Większość nie ma rąk lub nóg”

Kobiety protestują

Rusza pierwszy proces o gwałt dokonany przez rosyjskiego żołnierza w Ukrainie

Katastrofalna sytuacja w Mariupolu / gettyimages

W Mariupolu chirurdzy codziennie wykonują kilka amputacji nóg chorym na cukrzycę

„Nikt nie zdradzał mi tajemnic wojskowych. Nawet nie miałam przygotowanego paszportu”- Ołena Zełenska w emocjonalnym wywiadzie o początkach wojny

W dniu pierwszych urodzin odwiedziła z mamą grób tatusia. „Chciała zjeść z nim śniadanie”

Ten gest rozdziera serce. Zatańczyli walca na ruinach zbombardowanej szkoły w Charkowie

„W pomaganiu można się zatracić i przesadzić. Dlatego warto zrozumieć potrzeby drugiego człowieka i poznać swoje ograniczenia” – mówi psycholożka Sylwia Żbik-Weiss

„Po wybuchu wojny chciałam zadzwonić do ukraińskich znajomych, ale co miałabym im powiedzieć?”. Rozmowa z Saszą Bajek, Rosjanką w Polsce

Kobieta przeżyła 65 dni w Azowstalu / gettyimages

Wraz z dzieckiem przeżyła 65 dni w Azowstalu. Teraz opowiada, co ją spotkało. „Schron drżał, tynk leciał nam na głowy, generator został zniszczony”

Czasem przeleci helikopter, a gdy strzelają na poligonie, okna się trzęsą. „Gdyby tu wojna wybuchła, to byśmy nie zauważyły” – mówi jedna z mieszkanek Braniewa

Matka trzyma na rękach dziecko. Stoją przed pociągiem

W chaosie wojny kwitnie handel dziećmi. „Handlarze wkraczają do sierocińców, korzystając z braku nadzoru”

"Wrócimy do Ukrainy, ponieważ nie ma nic lepszego niż dom" - podkreśla Ołena Zełenska, która opublikowała poruszające wideo

„Wrócimy do Ukrainy, ponieważ nie ma nic lepszego niż dom” – podkreśla Ołena Zełenska w poruszającym poście

Blok w Ukrainie

Ukraińska infolinia dla ofiar gwałtów. To co słyszą pracownicy, przeraża. „To pogwałcenie moralności cywilizowanego świata”

Zniszczony przez Rosjan szpital w Czernihowie

Wstrząsająca relacja polskiego lekarza z Ukrainy: „Weszli na OIOM, związali lekarza, który tam był, kazali mu klęczeć, a w usta włożyli mu granat”

Bianka Zalewska, reporterka wojenna: „Można zaakceptować zagrożenie, ciągłe napięcie, chowanie się do schronów. Ale kolejną śmierć?”

Witalij i Ałła Tarans zginęli, broniąc Mariupola / gettyimages

Pobrali się jako żołnierze Pułku Azow, zginęli, broniąc Mariupola. Małżeństwo osierociło syna

„Ewakuowaliśmy zwierzęta wśród ostrzałów, nie wiedząc, czy uda nam się tym razem dotrzeć do celu”. O ratowaniu kangurów i żółwi w środku nieludzkiej wojny w Ukrainie mówi Timofey Kharchenko

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Co twoje mieszkanie zdradza o tobie i o twoim zdrowiu?

Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

×