Przejdź do treści

Ewa Kasprzyk: Uwielbiam słodkie lenistwo i nicnierobienie, ale w międzyczasie skoczę sobie ze spadochronem lub pójdę pomorsować

Ewa Kasprzyk / Archiwum prywatne
Ewa Kasprzyk / Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Victoria Beckham o współczesnych kanonach piękna: „Nie chodzi o bycie w określonym rozmiarze. Chodzi o to, by wiedzieć, kim się jest i być szczęśliwym w swojej skórze”
Wstrząsająca relacja polskiego lekarza z Ukrainy: „Weszli na OIOM, związali lekarza, który tam był, kazali mu klęczeć, a w usta włożyli mu granat”
Transpłciowy mężczyzna w ciąży w reklamie Calvina Kleina. Marka usuwa nienawistne komentarze
„W imieniu Rzeczpospolitej Polskiej mojej córce dano w twarz” – pisze Piotr Jacoń, dziennikarz i ojciec transpłciowej Wiktorii
74-letnia Maye Musk na okładce w stroju kąpielowym. „Mam nadzieję, że kobiety lepiej poczują się we własnej skórze”

–  Nie rozpamiętuję stale różnych spraw z przeszłości, nie rozgryzam problemów. Śpię po nocach. Jak mam pieniądze, to mam, jak nie mam, to nie mam. Czy jestem 'iron woman’? Mój partner śmieje się, że tak, szczególnie wtedy, gdy prasuję – mówi Ewa Kasprzyk.  64-letnia gwiazda w rozmowie z Hello Zdrowie opowiada o swoich sposobach na trenowanie duszy i ciała.

 

Dorota Zabrodzka: „Młodym być to myśleć młodo” – powiedziała Pani w jednym z wywiadów. I to wystarczy, żeby zatrzymać upływ czasu?

Ewa Kasprzyk: Nie zamierzam go zatrzymywać, to naturalne, że przybywa nam lat. Wiek tak naprawdę zależy do tego, jak postrzegamy siebie i świat. Nie uważam, że wraz z kolejnym upływającym rokiem pojawiają się bariery zabraniające robić pewne rzeczy, bo nie wypada czy nie wolno. Czuję się młodo i nie jest to żadna poza, odpychanie rzeczywistości. Tak zostałam ukształtowana przez mój dom, głównie przez ojca, który mówił, że PESEL jest tylko cyfrą. Ojciec podkreślał, że trzeba otaczać się z młodymi ludźmi, nie odpuszczać, nie zostawać w tyle. Nie mówić: nie umiem obsłużyć komputera i się już nie nauczę. Ktoś może pomyśleć o mnie: babcia, emerytka, seniorka. Ja staram się tych określeń nie używać. Kiedyś czytałam amerykańską książkę o tym, jak zachować długo młodość. Była tam znakomita, prosta wskazówka: w momencie, kiedy przekraczasz barierę 60 lat, nie zaczynaj korzystać z przywilejów, które daje emerytura. Przysługuje ci bilet ulgowy? Nie korzystaj z niego, żyj, jak żyłaś dotychczas. Po prostu bądź młoda!

Ilustracją pani podejścia do życia będzie niewątpliwie program „Power couple”, który już wkrótce będziemy mogli oglądać w telewizji.

Nie zdradzając szczegółów, przyznam, że posunęłam się do ekstremalnych wyczynów, wymagających pokonania lęku. A ponieważ brawura jest domeną ludzi młodych, to jestem młoda! Uważam, że nie można się bać – dotyczy to różnych dziedzin życia, nie tylko sportu.

Kiedyś czytałam amerykańską książkę o tym, jak długo zachować młodość. Była tam znakomita, prosta wskazówka: gdy przekraczasz barierę 60 lat, nie zaczynaj korzystać z przywilejów, które daje emerytura. Przysługuje ci bilet ulgowy? Nie korzystaj z niego, żyj, jak żyłaś dotychczas. Po prostu bądź młoda

A skok ze spadochronem? Nie wymagał pokonania lęku?

Skoczyłam raz, z instruktorem. Parę lat temu znajomy zapytał mnie, czy bym się na to zdecydowała. Odpowiedziałam – oczywiście! I pewnego dnia do mnie zadzwonił: możesz się szykować. Skoczyłam z pięciu tysięcy metrów! Wrażenia cudowne, przez tydzień chodzi się dziesięć centymetrów ponad ziemią. Człowiek czuje się jak ptak, a latanie jest chyba marzeniem każdego. Udowodniłam sobie, że mogę przełamać strach, dokonać czegoś ekstremalnego. Chciałabym skoczyć kiedyś jeszcze raz…

Sportowych wyzwań w pani życiu nie brakuje, w dodatku bywają to dyscypliny postrzegane jako męskie, na przykład boks.

Boks tajski, czyli taki trochę bardziej zbójecki wariant, który dopuszcza używanie łokci i kolan, trenuję do dziś. Zaczęłam po 50-tce, kiedy to pojechałam do Tajlandii na specjalny obóz sportowy, czyli tai camp. Trenowałam dwa razy dziennie, nawet uczestniczyłam w sparingach. Chodziło mi wtedy głównie o poprawę kondycji, nabranie formy, schudnięcie. No i złapałam bakcyla – byłam jeszcze pięć razy na takich obozach. Ostatni raz udało mi się tam pojechać w styczniu zeszłego roku, jeszcze przed pandemią. Worek treningowy mam w swojej sypialni – spełnia rolę terapeutyczną. Kiedy rano wstaję i mam zły humor, wolę się w ten sposób wyładować, niż robić komuś przykre uwagi. Już planuję, żeby znowu się do Tajlandii wybrać, sprawdzam, czy mój ulubiony klub jest otwarty.

Uwielbia pani podróże, tymczasem…

…żeby móc pływać – to moja koronna dyscyplina – chodzę na basen. Przepływam kilometr, półtora bez zatrzymania. Po takim wysiłku przyjemnie jest zjeść sałatkę z oliwkami, wypić kawkę, poczytać. Ale najcudowniej pływa się w greckim morzu. No i delektuje się prawdziwą grecką sałatką. Nie wyobrażam sobie wyjazdu na wakacje tam, gdzie nie mogłabym pływać. Uwielbiałam nurkować z butlą w rafach koralowych, a w Turcji – pływać z delfinami. Wspaniała jest ta symbioza ludzi i tych przepięknych ssaków. Znajomi dowcipkują czasem na temat moich morskich aktywności i mówią, że kiedyś wyrośnie mi płetwa!

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Magda Mołek / zdj. Łukasz Sokół

Polskie morze też ma zalety, szczególnie zimą – można w nim, zgodnie z modą, morsować.

Morsuję, ale właśnie ta moda mnie zniechęca, bo nie lubię robić tego, co wszyscy. Jak się wchodzi do wody, jest straszno, a potem – euforia! No, ale nie zawsze jest człowiek nad morzem, jeziorko czerniakowskie to nie to samo… Dlatego w tym roku na zimową aktywność wybrałam góry. W noc sylwestrową udało mi się wejść na Nosal w rakach. Cały ten rok będę się pewnie wspinać.

Przy takim wysiłku nie odzywa się kontuzja, której nabawiła się pani, występując w programie „Taniec z gwiazdami”?

Na szczęście nie. Tańczyłam 9 miesięcy i noga zaczęła mi drętwieć i w dzień, i w nocy. Okazało się, że pod mięśniem pojawił się guz. Na szczęście trafiłam do wspaniałego lekarza, profesora Jarosława Czubaka, który mi to natychmiast zoperował. To było w Boże Narodzenie, a 3 stycznia byłam już na próbie „Kto się boi Wirginii Woolf”. Gdy 20 stycznia zaprosiłam profesora na premierę, powiedział: „nie wierzę, że  panią operowałem!”. Potem były jeszcze dwie operacje – w sumie trzy w ciągu półtora roku. Ale noga to nic, gorzej było z biodrem.

Zaczęło się, gdy byłam z teatrem w Nowym Jorku. Podnosiłam się tylko, żeby zagrać, potem od razu hotel, łóżko, środki przeciwbólowe. Jakość życia była straszna – człowiek wyje z bólu i nie może chodzić. To była prawdziwa lekcja pokory. Zdecydowałam się na wszczepienie endoprotezy i każdego, kto ma problem za stawem biodrowym do tego zachęcam, choć rehabilitacja po zabiegu jest długa. Potem było jeszcze ścięgno Achillesa zerwane na tenisie… Sport ma swoje konsekwencje, ale co tam, trzeba iść do przodu.

Jakość życia była straszna - człowiek wyje z bólu i nie może chodzić. To była prawdziwa lekcja pokory. Zdecydowałam się na wszczepienie endoprotezy i każdego, kto ma problem za stawem biodrowym do tego zachęcam, choć rehabilitacja po zabiegu jest długa

Nie udało się też pani ustrzec przed koronawirusem, ale chyba nie odebrał formy?

Zaraziłam się na planie filmowym, bo mimo pandemii cały czas pracowałam. Zagrałam dwie duże role w filmach, wystąpiłam w serialu i w kilku spektaklach teatralnych. To, że dałam sobie radę w „Power Couple” jest dla mnie dowodem, że po covidzie nie ma już śladu.

Gdyby tych ról nie było, czułaby się pani odsunięta na boczny tor?

Absolutnie! Wiele razy miałam przerwy w mojej pracy zawodowej i nawet się z tego cieszyłam. Bo nudno jest grać przez 10 lat ten sam spektakl, jak choćby „Berek, czyli upiór w moherze” w Teatrze Kwadrat. Więc zostawiłam etat w teatrze, przeszłam na emeryturę i jestem freelancerką. Teraz to ja decyduję o moim życiu, a nie dyrektor teatru.

Myślę, że nie dopuszcza pani do siebie nudy i nawet, gdyby nie było żadnej pracy w pandemii, i tak znalazły Pani ciekawe, fajne zajęcie. Kolejny sport?

Sport jest świetną odskocznią od tego całego bałaganu, jaki funduje nam świat, ale jest tylko rozgrzewką przed tym, czego człowiek naprawdę potrzebuje. Nie da się ćwiczyć tylko ciała, a zostawić duszę. Człowiek byłby niepełny.

Agata Młynarska / zdj. Andreas Szilagyi, MWMEDIA

Jak zatem ćwiczy pani duszę?

Kilka lat temu moja córka Małgorzata, która interesuje się jogą, medytacją i dba o mój rozwój duchowy, a także o szlifowanie mojego angielskiego – sama jest nie tylko piosenkarką, ale także anglistką – poleciła mi książkę Denise Linn pt. „Soul coaching”. To czterotygodniowy program poświęcony porządkowaniu swego ja, oczyszczaniu życia na poziomie emocjonalnym, fizycznym i duchowym. Wykonywałam zadania, które porządkowały moją głowę. Pierwszym z nich było… uporządkowanie swojego biurka, wyrzucenie niepotrzebnych rzeczy, których każdy z nas ma za dużo. Zakończyłam ten program z sukcesem – doszłam do jakiegoś ładu ze sobą, co było mi wówczas bardzo potrzebne.

Brała pani też udział w warsztatach ho’oponopono. 

To stara hawajska praktyka pojednania i wybaczania, z którą zetknęłam się na warsztatach dra Maka’ala Yatesa specjalizującego się w hawajskiej medycynie. Uczy on, jak poprawić jakość swojego życia, jak poradzić sobie z pamięcią traumatycznych zdarzeń, jak zrozumieć własne ciało. Również wspomniany tajski boks poprawia kondycję psychiczną, nie tylko fizyczną. W Tajlandii po treningu jeździłam na terapeutyczne głodówki – 10-dniowy post o wodzie, prowadzony pod opieką lekarzy. Miałam potem uczucie niesamowitej lekkości, jasności umysłu.

A na co dzień? Zdrowa dieta?

Nie da się jej trzymać niewolniczo, choć oczywiście próbuję diet, które wpływają korzystnie na stan umysłu. Staram się utrzymać dietę wegetariańską, choć nie wynika to z mojej filozofii, bo nie jestem fanatyczką i czasem czuję, że stek jest dla mnie jak lekarstwo. Mam tendencję do tycia i gdy widzę, że strzałka wagi przechyla się w niewłaściwą stronę, biorę się za siebie. Uwielbiam słodkie lenistwo i nicnierobienie, ale w międzyczasie skoczę sobie ze spadochronem lub pójdę pomorsować! Próbowałam kiedyś ćwiczeń „z prądem”, które polegają na półgodzinnej elektrostymulacji mięśni za pomocą specjalnego urządzenia. Nie do końca mi to odpowiadało. Wolę pracę trudniejszą, dłuższą, bez takich urządzeń.

Sport jest świetną odskocznią od tego całego bałaganu, jaki funduje nam świat, ale jest tylko rozgrzewką przed tym, czego człowiek naprawdę potrzebuje. Nie da się ćwiczyć tylko ciała, a zostawić duszę. Człowiek byłby niepełny

Po sieci krąży wylansowany przez panią bon mot: „lepiej kojarzyć się z seksem niż z geriatrą”. Czuje się pani ekspertką od seksu?

Ekspertką od seksu była Michalina Wisłocka. Tym niemniej jest mi bardzo miło, że jeszcze ciągle kojarzę się w kobiecością, z seksem. Przypięto mi taką łatkę, ale nie mam z tym żadnego problemu.

I pewnie z zainteresowaniem przyjęła pani role demonów seksu, jak Marilyn Monroe czy Dalida?

Ja tych ról nie przyjęłam, ja je sama wymyśliłam. Podobnie jak rolę Patty Diphusa, gwiazdy porno z opowiadania Pedro Almodóvara. Teatralną adaptację napisał specjalnie dla mnie przez Remigiusza Grzela.  Szukam postaci, które mają niebanalne osobowości, a takie były wszystkie te kobiety. Kojarzą się jednoznacznie, ale gdy poznamy je bliżej, okazuje się, że nie są takie, jak je postrzegano. To diwy ze skazą – wybierały niewłaściwych mężczyzn, którzy doprowadzili je do śmierci. Interesuje mnie pokazanie, że karierę w show biznesie okupuje się ciężką walką o siebie, o ocalenie tego, co jest w głębi nas.

Da się tę walkę wygrać?

Urodziłam się optymistką, jestem wdzięczna sile wyższej, że tak jest. Nie rozpamiętuję stale różnych spraw z przeszłości, nie rozgryzam problemów. Śpię po nocach. Jak mam pieniądze, to mam, jak nie mam, to nie mam. Czy jestem iron woman? Mój partner śmieje się, że tak, szczególnie wtedy, gdy prasuję.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Szwedzka influencerka zrelacjonowała w mediach społecznościowych zabieg aborcji farmakologicznej. „Moje ciało, mój wybór”

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

Jane Fonda

Jane Fonda o starzeniu się: „Jestem świadoma tego, że zbliżam się do śmierci. Tak naprawdę nie przeszkadza mi to aż tak bardzo”

Kobieta ćwiczy na pomoście

7 zalet porannych ćwiczeń. Już nigdy nie będziesz mieć wymówek, by zostać w łóżku „chwilkę” dłużej

Zmarła najstarsza osoba na świecie. Chętnie dzieliła się sekretem długowieczności

Kobiety

„Powiedz mi bez wahania, że jestem bez porównania”. Manifest z tej kampanii powinna znać każda kobieta

Kobieta

Szybkie marsze na poprawę humoru i lepszą kondycję

Abby Ramsay

24-latka przeszła dobrowolną sterylizację, bo nie chce mieć dzieci. „Jestem szczęśliwa, wolna i mogę podążać za swoimi celami życiowymi”

„W tym ponurym miejscu pełnym traum, Swietłana niesie nadzieję”. Kobieta, która w trakcie bombardowań nosiła rannych na własnych plecach

W Gdańsku powstał „Sklepik za 0 zł”. Fundacja Centrum Praw Kobiet chce dzięki niemu wspierać kobiety

W Gdańsku powstał „Sklepik za 0 zł”. Tak Fundacja Centrum Praw Kobiet wspiera kobiety

„Póki oddycham, jest mnóstwo do zrobienia”. Jola i Magda szyją turbany dla dziewczyn z całej Polski i apelują: badaj cycki!

Kobieta

Na wizycie u lekarza usłyszała: „Będzie pani staroródką”. Dlaczego wciąż robi się to kobietom?

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia fizyczne mogą wzmocnić efektywność szczepienia. Najnowsze badania naukowców

„Ciało bez wątpienia lubi aktywność. Ale sport trzeba przyjąć z całym dobrodziejstwem inwentarza”. Jak nie zaczynać aktywności, mówi Andrzej Pyda

Zespół Maneskin

Damiano David z Maneskin wspiera swoją dziewczynę w walce z chorobą. „Nazywano mnie szaloną i kłamczuchą, ale jestem chora” – grzmi Giorgia Soleri

Irena Wielocha

„Jestem emerytką z polską emeryturą, a tu świat się przede mną otwiera”. Irena Wielocha po 60. została modelką, a jej profil na Instagramie śledzi ponad 40 tys. osób

„To rodzaj ruchu, który się nie narzuca. Jakby ktoś pociągał nasze kończyny za nitki”. O gyrokinesis®, treningu dla leniwych, mówi Ula Wojtkowiak

Aktywność fizyczna zimą – jaka jest skuteczna i bezpieczna?

Kobieta biegnie na środku ulicy

Jesteś aktywna fizycznie? Twoje jelita też na tym korzystają

„Całkowicie łysą kobietą zostałam 4 lata temu. Teraz wiem, że umiem żyć bez włosów” – mówi Marta Kawczyńska, alopecjanka

Danuta Stenka: Kochać siebie, to kochać także swoje słabości

Kobieta stoi na lotnisku

Kobiety, które zostały zmuszone do badania ginekologicznego na katarskim lotnisku, domagają się odszkodowania

Licealistka pokazała, czego o feminizmie uczy religia w szkole. "Przekazuje dzieciom pogardę wobec mężczyzn"

„Feminizm osłabia zdolność mężczyzn do trwałego związku”. Licealistka pokazała, czego uczy się na religii w szkole

Dominika Kojro i Karolina Kucharczyk /fot. Przemek Grela

Dziecko jogi i pilatesu nazywa się yogilates. Wzmacnia mięśnie głębokie brzucha, uelastycznia ciało i wycisza umysł

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta

Jesteś wkurzona, a żal ci ładnych talerzy? Kasia Bem radzi, jak skutecznie rozładować złość

×