Przejdź do treści

„W tym ponurym miejscu pełnym traum, Swietłana niesie nadzieję”. Kobieta, która w trakcie bombardowań nosiła rannych na własnych plecach

Swietłana Krawczenko /fot. Karol Grygoruk/RATS Agency we współpracy z PAH
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Nieustanny stres sprawia, że czujesz się emocjonalnie wypruta? Sprawdź, jak sobie pomóc
Propozycje ćwiczeń na lepszą mobilność
„Bogami nie jesteśmy. Tak samo jak nasi pacjenci miewamy lepsze i gorsze dni”. Powstał film o życiu lekarzy
3 grudnia dniem covidowej żałoby narodowej. Projekt obywatelski upamiętnia ofiary pandemii
Allegro znowu nam to robi. Ich reklama świąteczna „Zobaczmy w sobie to, co najważniejsze” podbija serca i wyciska łzy!

21 stycznia 2015 roku zaczął się największy ostrzał Switłodarska. Swietłana na własnych plecach przenosiła rannych, chorych i niepełnosprawnych. Choć sama straciła wszystko, przez wiele dni zbierała dla najsłabszych najpotrzebniejsze rzeczy, leki i jedzenie. Poznajcie 64-letnią Swietłanę, mieszkankę Donbasu dwunastokrotną mistrzynię seniorek podnoszenia ciężarów na Ukrainie. Rozmawiamy z Karolem Grygorukiem, fotografem RATS Agency, autorem jej niezwykłego portretu.

 

Marianna Fijewska: W jakich okolicznościach po raz pierwszy spotkałeś Swietłanę Krawczenko?

Karol Grygoruk: Panią Swietłanę poznałem w 2019 roku w miejscowości Switłodarsk w Donbasie. Pracowałem jako fotograf, współpracując z Polską Akcją Humanitarną, która zorganizowała ten wyjazd. Switłodarsk jest postsowieckim maluteńkim miasteczkiem pośrodku niczego. Jedyne, z czym sąsiaduje, to linia frontu. Dziś jest tam względnie bezpiecznie, choć o normalności nie ma co mówić – w oddali, prawie codziennie słychać strzały i wybuchy, a okna domów i mieszkań często zasłaniają grube koce, które w razie wypadnięcia szyb, mają chronić lokatorów przed odłamkami szkła.

Wydawałoby się, że z takiego miejsca należy uciekać, jak najszybciej…

Dlatego wiele osób wyjechało od razu po rozpoczęciu konfliktu z Rosją. Zostali przede wszystkim ci najstarsi, którzy nie wyobrażali sobie życia gdzie indziej albo nie mieli takiej możliwości. Dziś Switłodarsk zamieszkują przede wszystkim starsi ludzie. Wielu z nich choruje, wielu jest przykutych do łóżek. Ukraińscy żołnierze raz na jakiś czas wspierają lokalną ludność, ale ta pomoc absolutnie nie wystarcza. I tu zaczyna się historia o tym, jak poznałem Swietłanę.

Gdy dopytywaliśmy o bombardowania, udzielała raczej krótkich odpowiedzi. Mówiła automatycznie, bez emocji. Ale coś zmieniało się zawsze w jej wyrazie twarzy, widać było, że wracają do niej obrazy, których nie chce pamiętać

W Switłodarsku znajduje się stary dom kultury, gdzie spotyka się grupa kobiet. Niezwykłych kobiet, które same zorganizowały się, by pomagać najstarszym i najbardziej potrzebującymi mieszkańcom. Te kobiety stworzyły całkowicie oddolną i apolityczną inicjatywę, w ramach której odwiedzają, karmią i organizują pomoc medyczną dla potrzebujących. Polska Akcja Humanitarna od kilku lat wspiera ich działania. Tak poznałem Swietłanę. Grupą przewodzi pani Wiera – urodzona liderka, zwana przez koleżanki „komandorem”. Swietłana natomiast jest jej zaufaną prawą ręką, ale też dumą całej grupy ze względu na swoje osiągnięcia sportowe i to, w jaki sposób wykazała się, pomagając lokalnej społeczności.

Mówisz o sytuacji z 2015 roku? Wtedy na Switłodarsk został ostrzelany przez prorosyjskich separatystów.

To był 21 stycznia 2015 roku, wtedy zaczął się jeden z największych ostrzałów Switłodarska. Mieszkańcy biegali po ulicach w panice. Swietłana na własnych plecach przenosiła rannych, chorych i niepełnosprawnych do bezpiecznych miejsc. Bombardowania trwały przez trzy dni, ale bardzo napięta sytuacja w regionie utrzymywała jeszcze kilka miesięcy. Przez cały ten czas Swietłana była jedną z niewielu osób, które pomimo trwającego ostrzału krążyły od budynku do budynku, zbierając najpotrzebniejsze rzeczy, leki i jedzenie dla mieszkańców miasteczka. Organizowała schronienie i żywność dla najsłabszych, choć sama straciła wszystko. Jej mieszkanie zostało doszczętnie zniszczone, mówiła, że nie ocalał ani jeden przedmiot.

 

Swietłana Krawczenko /fot. Karol Grygoruk/RATS Agency we współpracy z PAH

 

W jaki sposób Swietłana opowiadała ci o tych wydarzeniach?

To szalenie wesoła i pozytywna osoba. Nie bardzo lubi jednak mówić o tym, co musiało być dla niej traumatycznym doświadczeniem. Gdy dopytywaliśmy o bombardowania, udzielała raczej krótkich odpowiedzi. Mówiła automatycznie, bez emocji. Ale coś zmieniało się zawsze w jej wyrazie twarzy, widać było, że wracają do niej obrazy, których nie chce pamiętać. Pod spodem na pewno ukrytych jest wiele trudnych emocji, które jednak dla nas dziennikarzy pozostały niedostępne. O tym, jak wiele zrobiła dla mieszkańców, wiemy raczej od kobiet z jej grupy i z własnych obserwacji, ponieważ wszyscy odnoszą się do Swietłany z ogromnym szacunkiem.

Wyjaśnimy też, że gdy mówiłeś o noszeniu poszkodowanych mieszkańców Switłodarska na własnych barkach, nie przesadzałeś. Swietłana to kobieta, która niedawno po raz dwunasty została mistrzynią Ukrainy seniorek w podnoszeniu ciężarów.

Mówimy o kobiecie, która żyje po to, by pomagać innym i po to, by podnosić ciężary. Mam wrażenie, że te dwie rzeczy dają jej poczucie sensu. Po pierwszym spotkaniu w domu kultury Swietłana zaprosiła nas do swojego mieszkania. Na dwudziestu metrach kwadratowych znajdują się niezliczone medale i dyplomy. Pośrodku stoi ławeczka do treningów zrobiona przez nią własnoręcznie z poskręcanych kawałków metalu. Z kolei całe ściany obklejone są plakatami kulturystów, zapaśników i mistrzów amerykańskiego wrestlingu. Swietłana mówi, że dzięki nim udało jej się ukryć wszystkie dziury w ścianach. Ślady po pociskach.

Choć w kontekście wojny opowiada się zwykle o żołnierzach, to Swietłana, Wiera i pozostałe kobiety ze Switłodarska są prawdziwymi bohaterkami. Wojna rozgrywa się nie tylko na liniach frontu, ale też w miejscach, o których media milczą

Czy pani Swietłana ma rodzinę?

Nie ma – tak wynika z jej opowieści. Swietłana wychowała się w Związku Radzieckim, w domu dziecka. Gdy dorosła została brygadzistką. Jednym z jej zadań było wybudowanie miasteczka wokół nowo powstałej fabryki. Tym miasteczkiem był Switłodarsk. Gdy pytaliśmy, czy myślała o ucieczce w bezpieczniejsze miejsce, odpowiedziała: „Gdzie mogłabym wyjechać? To jest moje miasto, ja je zbudowałam własnymi rękami”. I tak rzeczywiście było. Switłodarsk jest jej domem, a jego mieszkańcy rodziną. Pamiętam, że gdy po raz pierwszy wszedłem do jej mieszkania, zobaczyłem w kuchni porozstawiane pluszowe maskotki. Gdy zapytałem, kto bawi się tymi zabawkami, odpowiedziała, że dzieci sąsiadów, którymi często się opiekuje. Mimo bijącej od niej pewności i siły, od razu widać, że lubi dzieci i sądzę, że wszystkie traktuje trochę jak swoje.

Czy historie pozostałych kobiet tworzących grupę wsparcia dla mieszkańców Switłodarska są podobne? Czy one też nie mają rodzin?

Bardzo często jest tak, że mąż umarł, a dzieci wyjechały na wojnę lub na Zachód za pracą, bo w Switłodarsku, jak w każdym podobnym miasteczku, nie ma perspektyw. Jest wojna. Właśnie dlatego tak wielu mężczyzn zmarło przedwcześnie. Odeszli przez wojenny marazm i bezradność oraz wynikające z nich zawały, wylewy, depresje… Widziałem podobne zjawisko w różnych strefach konfliktu, czy obozach dla uchodźców, które dokumentowałem jako fotograf. Mężczyźni, którzy nie poszli na wojnę, nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości, gdy kobiety przejmują inicjatywę – biorą na siebie wykarmienie rodziny i przejmują odpowiedzialność za lokalną społeczność, która wymaga opieki. Choć w kontekście wojny opowiada się zwykle o żołnierzach, to Swietłana, Wiera i pozostałe kobiety ze Switłodarska są prawdziwymi bohaterkami. Wojna rozgrywa się nie tylko na liniach frontu, ale też w miejscach, o których media milczą. W małych obdrapanych domkach bez prądu i wody, gdzie starsi ludzie odchodzą w głodzie i samotności.

Sławomir Prusakowski, psycholog, trener i ekspert SWPS

Czy rangę ich czynów da się odczuć, rozmawiając z nimi? Byłeś na spotkaniach tej grupy – jak określiłbyś panującą tam atmosferę?

Ich spotkaniom towarzyszy przepiękna, pozytywna energia. Choć robią niewiarygodne rzeczy, niosąc pomoc potrzebującym, potrafią się też śmiać i wygłupiać. Spotykają się, by planować działania, ale i po to, by razem składać origami, kolorować ludowe obrazy albo robić wyklejanki z cekinów i drobnych guziczków. Ich prace plastyczne są niezwykle staranne, widać, że wkładają w to całe serce. Gdy przypominam sobie te spotkania, malowanie i wspólny śpiew, myślę, że mimo iż nie mają specjalistycznej wiedzy, w ten sposób same się terapeutyzują.

Jakie to przeżycie, spotkać się z osobą taką jak Swietłana? Domyślam się, że towarzystwo człowieka, który zrobił i wciąż robi tyle dobrego, musi być czymś wyjątkowym.

Każde nasze spotkanie wpędza mnie w kompleksy- jestem 90-kilogramowym, raczej wysportowanym facetem, a ciężary, które podnosi Swietłana bez trudu, sprawiają, że naprawdę się męczę! Za każdym razem, gdy się widzieliśmy, wychodziłem z jej domu z jaśniejszą głową. To kobieta, której uśmiech nie schodzi z twarzy. Trudno się przy niej smucić, nawet w Switłodarsku. W tym ponurym, przyfrontowym miejscu, pełnym traum, Swietłana niesie nadzieję. Jest prawdziwym światłem w ciemnościach tego miasta.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Aga Szuścik: „Żadna choroba nie jest 'kobieca’. To nie jest słowo, którym powinno się określać to, co złe, trudne, okropne”

Danuta Stenka: Kochać siebie, to kochać także swoje słabości

Kobieta stoi na lotnisku

Kobiety, które zostały zmuszone do badania ginekologicznego na katarskim lotnisku, domagają się odszkodowania

Licealistka pokazała, czego o feminizmie uczy religia w szkole. "Przekazuje dzieciom pogardę wobec mężczyzn"

„Feminizm osłabia zdolność mężczyzn do trwałego związku”. Licealistka pokazała, czego uczy się na religii w szkole

Kobieta

Po raz pierwszy w historii łódzkiej Filmówki na reżyserię dostały się same kobiety

Prof. Eleonora Bielawska-Batorowicz

Prof. Eleonora Bielawska-Batorowicz: Natura wymyśliła menopauzę w sensownym celu

Nastolatka

Magda Korczyńska: seksualizacja jest tak powszechnym zjawiskiem, że często uznajemy ją za coś naturalnego i niegroźnego lub nawet jej nie zauważamy

Melanie Gaydos: Nigdy nie przeszkadzało mi, jak wyglądam. Nie ma to ze mną związku

Grażyna Biskupska

„Złe rzeczy wzmacniają, uodparniają na hejt” – mówi Grażyna Biskupska, jedna z najsłynniejszych polskich śledczych

Aleksandra Kuc, Małgorzata Kacprzak / fot. Marek Szczepański

„Wciąż ktoś nam mówi, jak mamy wychowywać dzieci, jak postępować. W kręgu nikt nie ocenia, wszystko zostanie przyjęte”. Ola Kuc i Małgosia Kacprzak o kręgach kobiet

„Rozwód to nie znak, że dwie osoby się nie rozumieją, ale znak, że właśnie zaczęły”. Rozwód może być czymś pozytywnym. Sprawdź, co mówią o tym mądre kobiety

Ewa Kasprzyk / Archiwum prywatne

Ewa Kasprzyk: Uwielbiam słodkie lenistwo i nicnierobienie, ale w międzyczasie skoczę sobie ze spadochronem lub pójdę pomorsować

Anita Włodarczyk - polska "Barbie Shero 2021"

Anita Włodarczyk ma własną Barbie. Pierwsza na świecie lalka młociarka

kobiecość, seksualnośc, seksowna kobieta

Przez pandemię przestałaś się czuć seksownie? 7 rzeczy, które możesz zrobić, by znów dobrze się poczuć w swoim ciele

Magda Mołek / zdj. Łukasz Sokół

Magda Mołek: My, polskie kobiety, jesteśmy wychowywane w kulturze oceny, w kulturze „nie popełniam błędów”, „jestem idealna”

Kaja Kallas nową premierką Estonii

Kaja Kallas na czele nowego rządu Estonii – jedynego kraju na świecie, który ma prezydentkę i premierkę. „Wzeszło słońce”

kobieta w świecie ortodoksyjnych Żydów

Hanka Grupińska: wydaje się, że świat ultraortodoksji żydowskiej jest bardziej otwarty i respektujący prawa kobiet niż polski kościół katolicki

Małgorzata Halber i Olga Drenda: Często z miłością myli się relacje, w których występuje duża intensywność emocji. One z miłością nie mają nic wspólnego

Blisko 80 proc. kobiet niepełnosprawnych doświadcza przemocy. „Czują się uwięzione, bez wsparcia, boją się ubezwłasnowolnienia”

Blisko 80 proc. kobiet niepełnosprawnych doświadcza przemocy. „Czują się uwięzione, bez wsparcia, boją się ubezwłasnowolnienia”

Olivia Colman: Ci, którzy nie lubią mnie z powodu rozmiaru mojego tyłka, mogą się odp…lić. Jestem całkiem miłą osobą!

Ciałobrazy - Natalia Miedziak-Skonieczna

Natalia Miedziak-Skonieczna: „Potrzebujemy innych kobiet, bo one pokazują nam prawdę o nas”

seniorki, przyjaciółki

„Mężów mogę mieć kilku, a na przyjaźń trzeba sobie zasłużyć”. Czyli kiedy przyjaźnisz się 57 lat

Ashley Biden: zawsze byłam mediatorką i nie mogłam znieść, gdy ktoś był wyśmiewany lub prześladowany

Ashley Biden: zawsze byłam mediatorką i nie mogłam znieść, gdy ktoś był wyśmiewany lub prześladowany

„Mądrej matki nędzne bywa dziecię”. Przeglądamy „Muchę”, czasopismo satyryczne sprzed stu lat

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Jak oddychać? Proste ćwiczenie czyni cuda

Jak oddychać? Kasia Bem przedstawia proste ćwiczenie, które czyni cuda

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Inteligencja jako źródło cierpień

Inteligencja jako źródło cierpień. Wysokie IQ nie ułatwia życia

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce