Talibowie zakazują kobietom wstępu na uniwersytety
Administrowane przez talibów ministerstwo szkolnictwa wyższego w Afganistanie poinformowało, że kobiety nie będą miały wstępu na uniwersytety w całym kraju aż do odwołania. Rzecznik resortu Neda Mohammad Nadim wysłał we wtorek, 20 grudnia, list do uczelni prywatnych i państwowych. Polecił w nim natychmiastowe „zawieszenie kształcenia kobiet do następnego nakazu” w tej sprawie.
Pierwsze ograniczenia w edukacji kobiet na uczelniach wyższych zaczęły obowiązywać trzy miesiące temu. Wtedy to tysiące dziewcząt w całym Afganistanie przystąpiło do egzaminów wstępnych na uniwersytety. Skrócono jednak liczbę kierunków, jakie mogłyby studiować. Zablokowano im studiowanie m.in. weterynarii, dziennikarstwa, inżynierii, ekonomii i rolnictwa.
Organizacja Human Rights Watch skrytykowała wtorkowy zakaz. Nazwała go „haniebną decyzją, która narusza prawo kobiet i dziewcząt w Afganistanie do edukacji”.
„Talibowie każdego dnia dają do zrozumienia, że nie szanują podstawowych praw Afgańczyków, zwłaszcza kobiet” – napisano w oświadczeniu.
Niektóre kobiety zorganizowały w środę, 21 grudnia, protesty w stolicy Kabulu przeciwko zakazowi edukacji na uniwersytetach. Ich manifestacje zostały jednak szybko stłumione przez talibskich urzędników.
Rolki
Koszmar Afganek
Pomimo początkowo obiecujących bardziej umiarkowanych zasad dotyczących praw kobiet i mniejszości, talibowie szeroko wdrożyli swoją surową interpretację prawa islamskiego, czyli szariatu. Od sierpnia 2021 r., kiedy talibowie przejęli władzę w Afganistanie, prawa kobiet są szeroko łamane. W marcu br. wydano dekret zabraniający dziewczętom i kobietom uczęszczania do szkół średnich i podejmowania pracy zawodowej. Początkowo zamknięte szkoły tłumaczono koniecznością „zorganizowania warunków” do nauki dla kobiet, m.in. organizacji kadry nauczycielskiej, która mogłaby uczyć dziewczęta czy segregacji płciowej na zajęcia męskie i damskie. Talibowie jednak na tych zakazach się nie zatrzymali.
W maju przywódca duchowy Hibatullah Achundzada wydał dekret, według którego kobiety są zmuszone zakrywać ciało od stóp do głów burką w miejscach publicznych. Ustawa zezwala jedynie na pokazywanie oczu, a z nakazu zwolnione są jedynie kilkuletnie dziewczynki oraz kobiety w podeszłym wieku. W listopadzie władze zakazały kobietom wstępu do parków w centrum Kabulu, siłowni i basenów.