Przejdź do treści

„Tkanie jest bardzo odprężającym zajęciem, jest w tym monotonność podobna do medytacji”. O współczesnym rzemiośle opowiadają twórczynie duetu Tartaruga

Tartaruga
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Paulina Młynarska
Paulina Młynarska: gdy tylko przejdę rekonwalescencję, kupię sobie jakiś piękny nowy biustonosz, sukienkę, rzucę grzywą i będę dumnie paradować z moimi implantami po ulicach
„Krew nas zalewa!”. Największe organizacje walczące z wykluczeniem menstruacyjnym jednoczą siły
Zmiana definicji gwałtu. „Kobiety potrzebują tej ustawy bardziej niż kwiatka na Dzień Kobiet”
Meghan Markle w wywiadzie z Oprah: „Nie chciałam już dłużej żyć”
Kane Tanaka / gerontology.wikia.org
118-letnia Kane Tanaka jest nastarszą mieszkanką globu. Chce wziąć udział w sztafecie z ogniem olimpijskim

– Fajnie jest widzieć satysfakcję uczestników, radość z tego, że po warsztatach wychodzą z gotową pracą, czują tę sprawczość, namacalność gotowego wyrobu – mówią Jadzia Lenart i Wiktoria Podolec z łódzkiej pracowni tkackiej działającej w duchu zero waste.

 

Marta Chowaniec: Jak wygląda praca na krosnach?

Jadzia Lenart i Wiktoria Podolec: Tkanie na poziomych krosnach składa się z kilku ruchów. Pracuje się nogami, by docisnąć do ziemi podnóżki wprawiające krosna w ruch. Oczywiście jest praca rąk − przeciąganie czółenek z przędzą, układanie nitki palcami, dosuwanie wątku bidłem. Cały mechanizm krosna poruszany jest siłą naszych mięśni. Można to porównać do ćwiczeń na siłowni, gdzie i nogi i ręce pracują pod obciążeniem, rytmicznie. Praca nad każdym kilimem jest czasochłonna, wykonanie jednej tkaniny zajmuje od dwudziestu do dziewięćdziesięciu godzin − czasem to nawet 4 tygodnie pracy dla jednego rzemieślnika.

Czyli mają panie wyrobione mięśnie?

Tak, nie da się ukryć – tkanie ma duży wpływ na naszą sylwetkę. Fizyczna praca 6-7 godzin dziennie siłą rzeczy zmienia ciało. Mięśnie są skutkiem ubocznym pracy, oprócz tego dochodzi ból pleców czy nadgarstków. Z tego powodu dbamy, by nie pracować zbyt długo i się nie przemęczać. Regularnie ćwiczymy, rozciągamy się, optymalizujemy też tak zadania, by działać jak najbardziej ergonomicznie. Czasem zdarzają się kontuzje, przeciążenia i później przez kilka tygodni nie można wchodzić do pracowni. Teraz staramy się już nie dopuszczać do takich sytuacji.

Zależało nam, by nasze projekty powstawały w opozycji do konsumpcyjnego, sezonowego świata współczesnych dóbr i usług. Nie chcemy produkować czegoś na chwilę, czegoś, co przestanie być modne lub użyteczne po jednym sezonie

I tak przez cały rok tkacie?

Tak (śmiech), to nasza praca. Jesteśmy projektantkami, ale też rzemieślniczkami. Każdy kilim powstaje w naszej pracowni, wykonujemy go samodzielnie. Tkanie to czasochłonne zajęcie, ale oprócz tego zajmujemy się kwestiami związanym z prowadzeniem firmy: mejle, prowadzenie sklepu internetowego, social media, sprawy organizacyjne. Zresztą nazwa Tartaruga − odnosi się do charakteru naszej pracy – z języka włoskiego „żółw”, czyli zwierzę długowieczne ale powolne (śmiech).

fot. Karolina Grabowska- Kaboompics

Zupełnie jak tkaniny, które wykonujecie! (śmiech)

Nieprzypadkowo realizujemy nasze projekty w technice kilimowej. To najstarsza, najbardziej tradycyjna technika wykonywana dywanów. My używamy jej w praktycznie niezmienionej formie. Zależało nam też, by nasze projekty powstawały w opozycji do konsumpcyjnego, sezonowego świata współczesnych dóbr i usług. Nie chcemy produkować czegoś na chwilę, czegoś, co przestanie być modne lub użyteczne po jednym sezonie. Zarówno surowce, z których korzystamy, jak i sposób wykonania sprawiają, że kilimy Tartarugi mogą być używane przez wiele lat, bardzo powoli się starzeją, mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie, tak jak tradycyjne tkaniny. Same zajmujemy się też projektowaniem wzorów na nasze dywany. Wszystkie powstające w pracowni tkaniny to obiekty zarówno użytkowe, jak i unikatowe. Niektóre wzory powstają w 4 egzemplarzach, maksymalnie w 10. Część z nich to unikaty, nie zostaną już nigdy powtórzone.

Ta praca to sztuka ludowa czy rzemiosło?

Z wykształcenia jesteśmy projektantkami. Projektujemy przedmioty użytkowe, które wytwarzane są techniką rzemieślniczą. Nie staramy się wchodzić w artystyczny świat, bo dla nas najważniejsza jest wspomniana użytkowość. Najbliżej jest nam do bycia projektantem, który jednocześnie jest rzemieślnikiem.

Wełna, której używamy, pochodzi z recyklingu lub z polskich hodowli owiec. W tym momencie już 80-90 proc. naszych kilimów wykonywanych jest z przędzy pozyskanej z odpadów fabrycznych. Taka wełna to pełnowartościowy surowiec, który najczęściej ze względu na niewielką masę nie może być już używany w fabryce. A do naszych unikatowych kilimów pasuje idealnie. Nie boimy się dziwnych kształtów czy śmiesznych wzorów. Chętnie operujemy kształtem i linią, bawimy się kolorem.

Czyli ekologia jest dla duetu Tartaruga ważna?

Jest to dla nas naturalne działanie, nad którym się nie zastanawiamy. Żyjemy w sposób ekologiczny od lat, od niedawna jeszcze rozważniej podejmujemy nasze konsumenckie decyzje. Na co dzień staramy się zmniejszyć liczbę śmieci, również tych powstających przy produkcji naszych kilimów. To nasza naturalna potrzeba, aby Ziemi nie zaśmiecać, jeszcze bardziej jej nie niszczyć.

Wybrana przez nas technika kilimowa pozwala na zredukowanie odpadów może nie do zera, ale do zupełnego minimum. Wszystkie śmieci powstałe przy produkcji dywanu 100×150 cm można zmieścić w jednej garści, a i tak są to ścinki recyklingowych przędz wełnianych lub bawełny (czasem z domieszką).

fot. Karolina Grabowska- Kaboompics

Jak się pracuje w kobiecym duecie, codziennie razem?

Ha! O to często pytają nas znajomi i klienci. Tymczasem u nas nie ma w ogóle tego tematu. Poznałyśmy się na studiach, świetnie się dogadujemy i uzupełniamy. Raczej nie przegadujemy tego, co która z nas ma robić, działamy naturalnie, spontanicznie.

I tak sobie jak u Moniuszki „siedzą jak anioł dzieweczki i przędą sobie przędą jedwabne niteczki”…

Być może w Polsce, lokalnie tkanie kojarzy się z pracą kobiecą, bo w naszym regionie to babcie czy prababcie tkały. Jednak tradycyjna, pełnoetatowa rzemieślnicza praca tkacka to było zawsze zajęcie męskie. Na domowych krosnach wieczorami pracowały oczywiście kobiety, ale już w dużych manufakturach tkackich rzemiosłem zajmowali się mężczyźni. Oprócz tkania zajmujemy się też snuciem naszych krosien, potrafimy je rozłożyć do ostatniej deski (i złożyć!) oraz naprawić. Nie da się ukryć, że taka samowystarczalność jest bardzo satysfakcjonująca.

Zajęcia plastyczne, rękodzielnicze przeżywają dziś renesans (...) Fajnie jest widzieć satysfakcję uczestników, radość z tego, że po warsztatach wychodzą z gotową pracą, czują tę sprawczość, namacalność gotowego wyrobu

Na warsztaty tkackie, które prowadzi Tartaruga, przychodzą w większości panie?

Tak, rzeczywiście większość uczestników stanowią kobiety, choć przekrój wiekowy jest już bardzo szeroki! Najmłodsza uczestniczka miała 12 lat! Często wpadają do nas dorosłe dziewczyny ze swoimi mamami albo babciami, bardzo lubimy takie duety.

W tej chwili większość z nas siedzi w pracy przed komputerem, 40 godzin tygodniowo przed ekranem! W weekend szukamy zajęcia, które pozwoli nam na bardziej manualną, sprawczą pracę. To chyba ogólna zasada, która powoduje że zajęcia plastyczne, rękodzielnicze przeżywają dziś renesans. Nasze warsztaty przeznaczone są zarówno dla osób początkujących, które jeszcze nigdy nie miały kontaktu z tkaniem ręcznym, jak i dla bardziej zaawansowanych. Krok po kroku uczymy, jak przygotować się do pracy i jak wykonać makatkę na ścianę. Zawsze pozwalamy uczestnikom naszych warsztatów na tworzenie ich własnych, często bardzo różnych od siebie projektów. Ale też często powtarzamy, by w tych pierwszych tkaninach nie skupiali się aż tak bardzo na efekcie wizualnym, ale maksymalnie wykorzystali naszą wiedzę, by zadawali jak najwięcej pytań. Fajnie jest widzieć satysfakcję uczestników, radość z tego, że po warsztatach wychodzą z gotową pracą, czują tę sprawczość, namacalność gotowego wyrobu. Oprócz tego, samo tkanie jest bardzo odprężającym zajęciem, jest w tym pewna monotonność podobna czasem do medytacji. Pracuje się fizycznie, ale mentalnie można bardzo wypocząć.

fot. Karolina Grabowska- Kaboompics

I z tego powodu łączą panie swoje warsztaty tkackie z warsztatami jogi?

Szukałyśmy sposobu, żeby sobie z tym poradzić i padło na jogę. Naprzeciwko miejsca, w którym przez ostatnie dwa lata miałyśmy pracownię, odbywały się zajęcia jogi. Miałyśmy blisko, to na pewno był czynnik motywujący (śmiech). Dziś już nie wyobrażamy sobie tygodnia pracy bez tego rozciągania na macie. Ćwiczymy ashtangę, więc raczej ciężko nazwać ten ruch odpoczynkiem, ale na pewno jest to zbawienne dla naszych ciał! Pomyślałyśmy, że warto połączyć to, co bardzo lubimy. Tkanie + joga. Nasza znajoma − Marta Karczewska, od razu chętnie przystała na propozycję wspólnych warsztatów. Niestety nie udało nam się zrealizować naszego planu, ale jeszcze do niego wrócimy! Zresztą joga i tkanie są trochę do siebie podobne. Moment, kiedy przestajemy się zastanawiać nad ruchem, tylko czerpiemy z niego wewnętrzną satysfakcję – myślę, że to jest właśnie punkt wspólny.

 


Tartaruga to łódzka pracownia tkacka, która powstała ze wspólnej pasji dwóch przyjaciółek, miłośniczek rzemiosła i wyjątkowego wzornictwa. Na co dzień powstają w niej współczesne kilimy i tkaniny dekoracyjne. Pracownia Tartaruga znajduje się w Łodzi i nie jest to przypadek. Tartaruga stara się swoją działalnością nawiązywać do bogatej tradycji miasta. Dlatego oprócz projektowania i wykonywania tkanin, organizuje także warsztaty dla małych i dużych, dzięki którym każdy może poznać temat tkanin od strony praktycznej.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Joga na dobranoc. Wypróbuj, zanim pójdziesz spać!

Rusza EkoOkres, czyli akcja edukacyjna rzecz promocji wielorazowych produktów menstruacyjnych. Hello Zdrowie patronem medialnym

Kobieta trenuje jogę

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Kobieta leży ma nacie do jogi

5 jogicznych zasad zdrowego i długiego życia. Skorzystaj z porad Kasi Bem

Kobieta ćwiczy

Joga wydaje ci się nudna? Sprawdź zatem, co może dać ci Ashtanga

Jak pasteryzować świąteczne dania? / iStock

Jak pasteryzować świąteczne dania? Wyjaśnia Jagna Niedzielska

Świąteczne potrawy - co mrozić, a co wekować? Podpowiada Jagna Niedzielska

Świąteczne potrawy – co mrozić, a co wekować? Podpowiada Jagna Niedzielska

Inga Izabela Dańkowska: Joga prenatalna nie wymaga wcześniejszego doświadczenia. Zawiera wyłącznie bezpieczne ćwiczenia i techniki

Jak przygotować święta w duchu zero waste? Podpowiadają ekspertki z Czytamy Etykiety i Jagna Niedzielska

Jak przygotować święta w duchu zero waste? Podpowiadają ekoaktywistki: Agnieszka Pocztarska i Jagna Niedzielska

marnowanie jedzenia w Polsce / iStock

92 kg jedzenia rocznie wyrzuca przeciętny Polak! Ekoaktywistka o wynikach najnowszego badania dotyczącego marnowania jedzenia

„Przestańmy robić zakupy na zasadzie ‚zastaw się, a postaw się'” – Jagna Niedzielska o „zero waste” w blokowej kuchni

Jak segregować odpady w małej kuchni? Podpowiada Kasia Wągrowska, aktywistka na rzecz zero waste

Jak segregować odpady w małej kuchni? Podpowiada Kasia Wągrowska, aktywistka na rzecz zero waste

Z zero waste też można przesadzić. Dietetyczka Anna Reguła o sygnałach, że przeholowaliśmy

Z zero waste też można przesadzić. Dietetyczka Anna Reguła o sygnałach, że przeholowaliśmy

Czy jedzenie na wynos może być niebezpieczne? Odpowiada Mama Chemik

Czy jedzenie na wynos może być niebezpieczne? Odpowiada Mama Chemik

Katarina Hellstrom: „Obecnie modne jest posiadanie twardego, wciągniętego i płaskiego brzucha. Przepraszam za mocne słowa, ale to powolne samobójstwo”

Nicole Radomska

„Ajurweda jest cennym drogowskazem, jak się sobą zaopiekować na co dzień” – mówi Nicole Radomska, terapeutka ajurwedyjska i psycholog

Co zrobić z czerstwym chlebem? Kasia Wągrowska z "Ograniczam się" zdradza swoje patenty

Co zrobić z czerstwym chlebem? Kasia Wągrowska z „Ograniczam się” zdradza swoje patenty

Naturalne sposoby na komary? Jagna Niedzielska podsuwa kilka rad

Naturalne sposoby na komary? Jagna Niedzielska podsuwa kilka rad

Żuraw – ćwiczenie. Jak zrobić pozycję kruka w jodze?

Stań na głowie

Stanie na głowie – joga, technika. Jak się tego nauczyć?

stres trening

Sposoby na stres. Oto 6 skutecznych sposobów, które ukoją twoje nerwy

Pozycja Trupa, czyli jak się relaksować

Cytryny

W lodówce czy w temperaturze pokojowej? Jak przechowywać owoce i warzywa, by zachowały świeżość?

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta

5 błędów, które popełniasz przed 10 rano

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

kobieta w pracy

Czujesz, że tracisz moc? Oto 10 sposobów na zapewnienie sobie energii w ciągu dnia

Kobieta ćwiczy

Chcesz dobrze zacząć dzień? Oto propozycje ćwiczeń na poranny rozruch

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność