Go to content
HelloZdrowieHelloZdrowie
  • Tematy
    • Tematy
      • Zdrowie
      • Życie
      • Zdrowie Psychiczne
      • Rodzicielstwo
      • Odżywianie
      • Seks
      • Pielęgnacja
      • Choroby
      • Suplementy i witaminy
      Redakcja poleca
  • Podcast
    • Podcast
      • Hello Zdrowie Podcasty
      • All Inclusive
      • PoPrawne Pogadanki
      • Menopauza to nie pauza
      • Jak chorować i nie zwariować
      Redakcja poleca
  • Strona główna
  • Multimedia
    • Multimedia
      • Silna i sprawna z Kasią Bigos
      • Wideo
      • Artykuły audio
      • Audiobooki
      Redakcja poleca
  • Szukaj
Szukaj Fundacja

HelloZdrowie: Życie › Społeczeństwo › Pani Ola poroniła w domu. Prokuratura kazała w szambie szukać płodu. „To była tragedia dla mnie, a zostałam potraktowana jak śmieć”

Pani Ola poroniła w domu. Prokuratura kazała w szambie szukać płodu. „To była tragedia dla mnie, a zostałam potraktowana jak śmieć”

Opublikowano: 27.07.2023 12:24
Pani Ola poroniła naturalnie, a a procedury wszczęto w kierunku dzieciobójstwa / na zdjęciu kobieta w zaciemnionym pomieszczeniu światło pada jedynie na jej twarz, widać smutek HelloZdrowie

Pani Ola stała się ofiarą bulwersujących działań prokuratury po tym, jak poroniła naturalnie w swoim domu / Źródło: Getty Images

Sprawa pani Joanny – z uwagi na skalę policyjnej przemocy, jaka została wymierzona w jej kierunku – poruszyła całą Polskę. Jej odwaga, by upublicznić swoją historię, sprawiła, że głos zaczynają zabierać inne kobiety, które podobnie jak ona stały się ofiarami systemu. „Nie popełniłam żadnego przestępstwa. To było poronienie, tragedia dla mnie, a zostałam potraktowana, na życzenie pani prokuratorki, jak śmieć” – mówi na łamach „Wysokich Obcasów” pani Ola. Choć poroniła naturalnie, prokuratura kazała opróżnić szambo i w ściekach szukać płodu.

Udostępnij
Przeczytasz w 6 min
Spis treści
  1. Takich historii jest znacznie więcej
  2. „Walczyłam o to, żeby synek nie widział, że dzieje się coś złego”
  3. Poroniła naturalnie, a procedury wszczęto w kierunku dzieciobójstwa

Takich historii jest znacznie więcej

Pod koniec kwietnia pani Joanna z Krakowa przerwała ciążę, przyjmując środki poronne. W reportażu dla „Faktów” TVN podkreśliła, że do aborcji nikt jej nie zmuszał, leki zamówiła przez internet i sama zdecydowała o ich zażyciu. Zgodnie z polskim prawem przerwanie własnej ciąży nie jest karalne, co potwierdziła w rozmowie z HelloZdrowie Patrycja Pieszczek-Bober, prawniczka w ochronie zdrowia. Ale to prawdopodobnie właśnie informacja o aborcji, udzielona przez lekarkę psychiatrii dyspozytorowi numeru alarmowego 112, uruchomiła falę haniebnych zachowań policji i prokuratury wobec pani Joanny. Kobieta w asyście policji została przewieziona na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie w celach dowodowych funkcjonariusze zatrzymali jej telefon oraz laptop. W kolejnym szpitalu, do którego również trafiła w asyście policji, kazano jej się rozebrać do naga, kucać i kaszleć.

Teraz głos zabrała pani Ola (imię zostało zmienione), która podobnie jak pani Joanna stała się ofiarą równie bulwersujących działań policji i prokuratury. Tym razem absurd polegał na tym, że zaszczuta została kobieta, która poroniła naturalnie. W jej przypadku prokuratura kazała opróżnić szambo i w ściekach szukać płodu. Historię pani Oli opisały „Wysokie Obcasy”.

Rolki



Aleksandra Kosiorek /fot. archiwum prywatne
Polecamy

Prawniczki ProAbo o sprawie pani Joanny: Lekarka naruszyła tajemnicę zawodową

„Walczyłam o to, żeby synek nie widział, że dzieje się coś złego”

Droga pani Oli do macierzyństwa nie była łatwa. Została mamą w 2019 r. po ponad ośmiu latach starań o dziecko. Miała za sobą dwa poronienia (w 2011 ciąża pojedyncza i w 2012 r. ciąża bliźniacza). W 2022 r. ponownie zaszła w ciążę. „Wiedziałam, że jest ona obarczona dużym ryzykiem, że też nie pomaga mój wiek, miałam już wtedy 40 lat, ale chciałam spróbować, marzyłam o tym, żeby syn miał rodzeństwo” – powiedziała.

W 18. tygodniu ciąży zaczęła odczuwać silne skurcze, dreszcze, miała stan podgorączkowy, co skłoniło ją, by udać się do Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie. Po badaniu USG usłyszała, że płód rozwija się prawidłowo, waży ponad 220 gram. Z uwagi na niewydolność szyjki macicy dostała leki na podtrzymanie ciąży i zalecenie, by prowadzić oszczędzający tryb życia. Niestety ciąży nie udało się donosić. Pani Ola poroniła tydzień później w domu, w toalecie.

„Byłam wtedy sama w domu z synem, nagle zaczęłam czuć koszmarny ból, nie do opisania. Pobiegłam szybko do łazienki i tam wszystko ze mnie wystrzeliło. Wszędzie tryskała krew, spojrzałam w dół i zobaczyłam zwisającą pępowinę. Nie wiedziałam, jak wstać z toalety, czy mam wyciągać pępowinę z toalety, dziecko dobijało się do środka, więc złapałam szybko za nożyczki i odcięłam tę pępowinę” – relacjonuje Ola na łamach „Wysokich Obcasów”.

Kobieta zadzwoniła do męża i na pogotowie, mówiąc dyspozytorowi: „Poroniłam i bardzo krwawię”. W asyście ratownika i ratowniczki, którzy zjawili się w jej domu, trafiła do szpitala na salę operacyjną, gdzie lekarze przeprowadzili zabieg łyżeczkowania.

Kiedy po zabiegu zadzwoniła do męża, by powiedzieć, że już nic jej nie grozi, dowiedziała się, że pod domem jest policja. Zdaniem pani Oli, co przekazała w rozmowie z „Wysokimi Obcasami”, to najprawdopodobniej ratowniczka medyczna powiadomiła policję, że 41-latka „dokonała aborcji i utopiła w toalecie dziecko”.

„Leżałam na szpitalnym łóżku po kolejnym poronieniu, po zabiegu, po tym, jak walczyłam o to, żeby synek nie widział, że dzieje się coś złego, a policjant wziął słuchawkę od męża i przepraszając, tłumaczył, że musi mi zadać kilka pytań, bo takie jest polecenie pani prokurator” – mówi kobieta.

Kobieta
Polecamy

„Własna aborcja jest legalna” – podkreśla Patrycja Pieszczek-Bober, prawniczka w ochronie zdrowia

Poroniła naturalnie, a procedury wszczęto w kierunku dzieciobójstwa

Niedługo po tym telefonie policja pojawiła się w szpitalu. Lekarze nie pozwolili wejść funkcjonariuszom do sali, w której leżała 41-latka, więc ci stali pod drzwiami i powtarzali, że taką decyzję wydała prokuratorka. Kazała ona też od kobiety pobrać krew do badań.

„Policja chodziła za mną krok w krok, jak cienie, nawet do windy weszli ze mną i mężem. Powtarzali, że potrzebują krew do badań, że wszystko odbywa się pod kątem dzieciobójstwa” – relacjonuje pani Ola.

41-latka przyznała, że ostatecznie wyraziła zgodę na pobranie krwi, bo bała się, że zostanie aresztowana. Szpital opuściła na własne żądanie, ale na tym jej koszmar się nie skończył.

„Zanim zdążyłam dojechać do domu, dowiedziałam się, że pod domem czeka już policja, bo prokurator kazała wypompować szambo” – mówi w rozmowie z „WO”.

W domu – jak czytamy w materiale „Wysokich Obcasów” – zabezpieczono też wszystkie rzeczy, z którymi miała styczność w momencie poronienia, takie jak m.in. nożyczki, którymi odcięła pępowinę, legginsy, które tego dnia miała na sobie, nawet krew z podłogi, a także podpaski „ze śladami brunatnej substancji”. W trakcie tych działań ekipa wezwana na polecenie prokuratorki wypompowywała szambo. Gdy nic nie znaleziono, prokuratorka miała zapytać szambiarzy, czy mogą zbiornik wypompować jeszcze raz przy użyciu sitka. Ci się nie zgodzili.

„Nie popełniłam żadnego przestępstwa. To było poronienie, tragedia dla mnie, a zostałam potraktowana, na życzenie pani prokuratorki, jak śmieć” – mówi 41-latka.

Zabezpieczono też łożysko i materiał biologiczny do badań, bo prokuratura rejonowa Praga Południe w Warszawie wszczęła postępowanie z art. 152 par. 2 kodeksu karnego, czyli o pomocnictwo w aborcji. Po pół roku, w październiku 2022 r. je umorzono. W decyzji, na którą powołują się „Wysokie Obcasy”, miała widnieć informacja, że nie uznano dowodu w postaci podpasek ze śladami krwi, a badanie toksykologiczne potwierdziło jedynie, że 41-latce podawano leki w celach medycznych. Żadna ze stron do tej pory nie przeprosiła pani Oli za swoje zachowanie. Jej sprawą zajmuje się obecnie Fundacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Dzięki inicjatywie „Aborcja bez granic” każda osoba potrzebująca pomocy związanej z aborcją może zadzwonić pod specjalny numer telefonu: +48 22 292 25 97.

Źródło: WysokieObcasy.pl

Marta Dragan

Z czytania, gadania i pisania uczyniła sposób na życie. Pracowała w Wirtualnej Polsce i TVN. W Hello Zdrowie jest dziennikarką i wydawczynią

Zobacz profil
Udostępnij

Powiązane tematy:

Poronienie

Prawa kobiet

Prawa pacjenta

Kaja Funez-Sokoła, Polka, która oskarżyła Weinsteina: „To ja byłam przedstawiana jako osoba, która musi się bronić”
Poronienia w Polsce to „okrucieństwo w środku Europy”

Najpopularniejsze

Monika Sobień-Górska - Hello Zdrowie
Mindfulness
Posłuchaj artykułu

Monika Sobień-Górska: „Trzeba bardzo uważać, komu oddajemy swoją wrażliwość, pieniądze i zaufanie”

na zdjęciu: kobieta siedzi na ławce, tekst o tym, że starzejemy się skokowo - Hello Zdrowie
Społeczeństwo

Naukowcy: nie starzejemy się dzień po dniu, tylko skokowo. Pierwszy taki etap to wiek 44 lat

Jagoda Libera - Hello Zdrowie
Społeczeństwo
Posłuchaj artykułu

Jagoda choruje na alzheimera o wczesnym początku. „Zostało mi 10, może 11 wakacji, a kolejnych nie będę już świadoma”

Emilia Pobiedzińska /fot. archiwum prywatne
Materiały promocyjne
Społeczeństwo
Posłuchaj artykułu

„Jestem dziewczyną bardzo samodzielną, więc na początku stwierdziłam, że muszę o siebie zadbać”. Emilia Pobiedzińska o słodko-gorzkim doświadczeniu menopauzy

Rodzicielstwo
Posłuchaj podcastu

„Opieka skoncentrowana na rodzinie to jest coś, bez czego współczesna medycyna sobie nie poradzi”

Kamila Kamińska - Hello Zdrowie
Rodzicielstwo
Posłuchaj artykułu

Kamila Kamińska o karmieniu piersią swojej 5-letniej córki: „W jakich czasach my żyjemy, że naturalne sprawy musimy normalizować?”

Romina Roman - Hello Zdrowie
Ekologia
Posłuchaj artykułu

Stworzyła narzędzie, które wystawia ubraniom ocenę toksyczności. Romina Roman tłumaczy, co plastik robi z naszą skórą

Rodzinka Kowieskich opłynęła świat jachtem Dufour 512 GL o nazwie Donna - Hello Zdrowie
Społeczeństwo
Posłuchaj artykułu

Martyna Wojtaś-Kowieska o podróży dookoła świata: „Dla naszej najmłodszej córki domem jest jacht. Miała dwa latka, kiedy wypływaliśmy w rejs”

Najnowsze w naszym serwisie

Gertrude Bell w stroju myśliwskim, na koniu. W tle oficerowie - Hello Zdrowie
Feminizm
Posłuchaj artykułu

Gertrude Bell: „Jak wielki jest świat, wielki i cudowny”

na zdjęciu: kobieta w stroju treningowym robi sobie selfie - Hello Zdrowie
Diety

Zdrowa dieta ma sens, nawet jeśli kilogramy wracają. To odkrycie daje nadzieję wszystkim walczącym z efektem jo-jo

Klaudia Grodzicka - choruje na łuszczycę
Społeczeństwo
Posłuchaj artykułu

Klaudia Grodzicka: „12 godzin w podróży dla pół minuty leczenia. Jeśli ktoś mnie pyta, czy cały ten trud ma sens, bez wahania odpowiadam: 'tak’”

Krystyna Chojnowska-Liskiewicz - Hello Zdrowie
Feminizm
Posłuchaj artykułu

Krystyna Chojnowska-Liskiewicz: „Nie chcę być słynna. Chciałam tylko być pierwsza”

Zobacz także

Kobieta i mężczyzna
Życie

7 komplementów, które warto mówić sobie w łóżku

Życie

„Przed ostatnim epizodem pomyślałam, że kolejnego nie przeżyję. Ale dziś myślę, że przeżyję, tylko wcześniej pójdę po pomoc”. Alicja o wychodzeniu z depresji

istockphoto.com
Społeczeństwo

Siedzisz w tramwaju, obok nieznany mężczyzna zaczyna się masturbować. Czy wiesz, co robić?

Kobieta i mężczyzna przytulają się
Mindfulness

„Jestem w związku, ale mam ochotę romansować z innymi”. Rozmawiamy o tym z psychologiem

Kasia Bigos trenerka
Sport

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Społeczeństwo

„Co miałaś na sobie?”. Wystawa, która prezentuje ubrania, jakie miały na sobie ofiary gwałtu w momencie napaści

mężczyzna ćwiczy brzuszki
Sport

Ćwiczenia na brzuch na drążku – ćwiczenia na boki brzucha

Życie

„Lekarz bez uprzedzenia wepchnął mi palce w miejsce intymne. Niezbyt komfortowa i przyjemna sytuacja” – mówi Justyna Kokoszenko o traumatycznej wizycie u ginekologa

Hello Zdrowie to strona tworzona przez Fundację Hello Zdrowie, która jest społecznym głosem USP Zdrowie.

Bądź z nami na bieżąco

Co tydzień wybieramy teksty, rozmowy i podcasty Hello Zdrowie o ciele, psychice i codziennym życiu. Zapisz się i czytaj bez pośpiechu.

Podanie adresu e-mail oraz kliknięcie „Zapisz się” oznacza zgodę na otrzymywanie wiadomości o nowościach, produktach, promocjach lub usługach dot. Hello Zdrowie. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano przed jej wycofaniem. Zapoznaj się z informacjami o przetwarzaniu danych osobowych, w tym o przysługujących Ci prawach, w naszej Polityce prywatności.

HelloZdrowie
  • Newsletter Hello Zdrowie
  • O nas
  • Archiwum artykułów
  • Polityka prywatności
  • Zmiana ustawień prywatności
  • Kontakt
Skontaktuj się z nami

Fundacja Hello Zdrowie
ul. Poleczki 35
02-822 Warszawa
NIP 9512613236

Kontakt z redakcją
redakcja@hellozdrowie.pl

Dołącz do naszej społeczności

Właścicielem serwisu HelloZdrowie jest Fundacja należąca do USP Zdrowie sp. z o.o., które jest częścią USP Group. Treści zawarte w serwisie HelloZdrowie mają charakter informacyjno-edukacyjny. Jeśli potrzebujesz porady odnośnie swojego stanu zdrowia, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

© 2012-2026 | HelloZdrowie
Realizacja: GeekRoom.pl
Udostępnij
Skopiuj link

Bądź z nami na bieżąco

Co tydzień wybieramy teksty, rozmowy i podcasty Hello Zdrowie o ciele, psychice i codziennym życiu. Zapisz się i czytaj bez pośpiechu.

Podanie adresu e-mail oraz kliknięcie „Zapisz się” oznacza zgodę na otrzymywanie wiadomości o nowościach, produktach, promocjach lub usługach dot. Hello Zdrowie. W dowolnym momencie możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano przed jej wycofaniem. Zapoznaj się z informacjami o przetwarzaniu danych osobowych, w tym o przysługujących Ci prawach, w naszej Polityce prywatności.