Przejdź do treści

„Lekarz bez uprzedzenia wepchnął mi palce w miejsce intymne. Niezbyt komfortowa i przyjemna sytuacja” – mówi Justyna Kokoszenko o traumatycznej wizycie u ginekologa

Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Gwyneth Paltrow: „Akceptuję swoje ciało i odpuszczam sobie potrzebę bycia idealną”
Albo czołganie się, albo pielucha. Pasażerka opublikowała uwłaczające nagranie z samolotu
„Jaki ten strój jest wyzywający! Chodzisz do pracy, a nie na randkę”. Pielęgniarka, wyśmiewana za wygląd swojego uniformu, odpowiada
45 mln euro na zdrowie seksualne i reprodukcyjne kobiet z całego świata. „Jest to zasadnicza część naszej globalnej polityki zdrowotnej”
„Śmierdzisz”, „masz coś między nogami”, „okres jest obrzydliwy”. Okresowa Koalicja podkreśla: „Miesiączka jest wyśmiewana, a my obrażane”

Wpis Justyny opublikowany na Facbooku wywołał spore zamieszanie. Blogerka opisała w nim traumatyczną wizytę u ginekologa, który wykazał się wyjątkowym brakiem profesjonalizmu i arogancją. W rozmowie z Hello Zdrowie opowiedziała więcej o tym zdarzeniu. – Lekarz zaczął na mnie pohukiwać, jakim prawem przyszłam do niego z włosami, które mogę sobie pielęgnować na 300 sposobów, zamiast zawracać głowę ginekologowi. Próbowałam mu bezradnie tłumaczyć, że mam też inne objawy, które chyba się ze sobą łączą, ale ja nie wiem jak i dlatego przychodzę do niego po pomoc – mówi Justyna Kokoszenko – blogerka i dziennikarka, która – po tych przykrych doświadczeniach – głośno zachęca kobiety do upominania się o swoje prawa. 

Kto to widział z wypadającymi włosami chodzić po ginekologach? O to zapytał cię lekarz, u którego byłaś, a ja pytam cię o to samo.

To fryzjerka zwróciła mi uwagę, że bardzo wypadają mi włosy, więc pomyślałam, że pójdę to zbadać u trychologa. I słyszałam od niego, że w moim wypadku powód nie jest związany z brakiem witamin, tylko z hormonami i może sygnalizować Hashimoto albo inną chorobę. Od razu zlecił mi badania hormonalne i gdyby wyszły nieprawidłowe, zasugerował, żebym udała się do lekarza odpowiedniej specjalizacji. Nie mógł mi jednak wypisać skierowania, bo trycholog nie ma ukończonych studiów medycznych, więc nie ma do tego uprawnień.

A czemu nie poszłaś po skierowanie do endokrynologa?

Bo miałam też sporo symptomów, które pojawiły się kilka miesięcy wcześniej, a z którymi i tak udałabym się do ginekologa. Wystąpiło plamienie między miesiączkami, skrócony z 7 do 3 dni okres, wydłużony cykl, bardzo bolesne piersi. Tłumaczyłam sobie to tym, że cykl bywa zmienny, a okres po 30-tce nie jest taki, jak po 20-tce, ale w „Cipkonotesie” trafiłam na informację, że te wszystkie objawy, które mam, mogą świadczyć o niewłaściwym poziomie estrogenów. Potraktowałam to bardzo poważnie, bo uważam, że profilaktyka to podstawa i warto sprawdzać i wykluczać różne ewentualności, zanim rzeczy przybiorą poważny obrót. Zdecydowałam, że zamiast doktoryzować się u doktora Googla, postanowiłam pójść do kogoś kompetentnego.

I trafiłaś do ginekologa w państwowej przychodni.

Tak. Ale najpierw powiem, dlaczego nie poszłam do swojej zaufanej, zawsze, wszystko, precyzyjnie tłumaczącej pani doktor. Wizyta u niej kosztuje 200 zł, a cytologia 150 zł. Nie stać mnie, żeby za badanie profilaktyczne zapłacić w sumie 350 zł, a potem jeszcze kolejne 200 zł za wizytę, w czasie której zostanie zinterpretowany wynik. To by było w sumie 550 zł. Stwierdziłam, że jeśli wyniki będą złe, to wtedy przyjdę do niej. Zarejestrowałam się więc w nowej przychodni, zapytałam o najbliższy termin u ginekologa i okazało się, że mogę przyjść za niespełna tydzień. 3 dni przed wizytą zaczęłam się zastanawiać, jak powiedzieć lekarzowi, z czym przychodzę i o co go proszę, żeby tylko nie zostać opieprzoną.

A skąd ta obawa?

Z moich wcześniejszych doświadczeń. Lekarze nie lubią pacjentów, którzy część odpowiedzialności chcą brać w swoje ręce. Odnoszę wrażenie, że czują się pokrzywdzeni, gdy się jest żywo zainteresowanym swoim zdrowiem. Są poirytowani, kiedy pacjent chce wiedzieć co, z czego wynika i zadaje im pytania, nie mówiąc o stawianiu hipotez. Nie po to, żeby udowadniać lekarzowi, że wie się lepiej, ale człowiek ma prawo czytać o chorobach i łączyć różne fakty, a następnie sprawdzać, czy rzeczywiście istnieje zależność. Zdarzyło mi się usłyszeć od doktora, że skoro tak się naczytałam, to może sama wyleczę się w Googlu.

Wróćmy do twojej wizyty.

Problem zaczął się już na etapie proszenia o skierowanie. Lekarz nie ustosunkował się do żadnego z objawów, o których mu opowiedziałam. Nie zapytał, kiedy miałam ostatnią miesiączkę, ani kiedy robiłam ostatnią cytologię. Jedynie, czy rodziłam, jaką stosuję antykoncepcję i czy miesiączkuję regularnie. W ogóle mnie nie słuchał, tylko powtarzał, że powinnam iść do dermatologa, bo on się włosami nie zajmuje, a na dodatek nie mi jednej włosy wypadają, więc czemu się przejmuję i przychodzę do niego z taką błahostką. Próbowałam mu bezradnie tłumaczyć, że mam też inne objawy, które chyba się ze sobą łączą, ale ja nie wiem jak i dlatego przychodzę do niego po pomoc. Zaatakował mnie, czemu trycholog nie dał mi skierowania, a przecież trycholog nie jest lekarzem, on tylko podesłał trop. Doktor był bardzo oburzony.

 A ty?

Ja tylko próbowałam mu wytłumaczyć, dlaczego skierowanie na badania jest mi potrzebne. W pewnym momencie lekarz kazał mi się rozebrać i położyć na fotelu. Zero tłumaczenia, czemu ma służyć to badanie. Poczułam niezgodę, bo przecież przyszłam tylko po skierowanie i nie byłam gotowa na badanie ginekologiczne. Tym bardziej, że w gabinecie była jakaś kobieta, która pracowała przy komputerze, ale nie została mi przedstawiona. Nie wiem, jaka była jej rola.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Będą nas leczyć lekarze po zawodówkach? Tak będzie, jeśli projekt rządu wejdzie w życie

A zapytałaś?

Nie, bo kiedy lekarz zaczął na mnie pohukiwać, jakim prawem przyszłam do niego z włosami, które mogę sobie pielęgnować na 300 sposobów, zamiast zawracać głowę ginekologowi, to spuściłam z tonu. Miałam poczucie przegranej, bo pomyślałam sobie, że go nie przegadam. Czułam, że on nie chce mi pomoc i że jest zdegustowany moją obecnością w jego gabinecie.

Poddałaś się temu badaniu?

Tak i byłam zła przez to na siebie, ale naprawdę byłam zszokowana tym, jak nieprzyjemny i ostry był wobec mnie doktor. Nie miałam odwagi zadać pytania, czemu ma służyć badanie, bo bardzo zależało mi na skierowaniach i bałam się, że jak zacznę dopytywać, albo powiem, że nie chcę siadać na fotelu, to mi ich nie da. Sytuacja była bardzo upokarzająca. Kojarzyła mi się ze sztywną, szkolną hierarchią, z tym, że muszę się płaszczyć, wiedzieć kiedy się zamknąć, kiedy schylić głowę, to może uda się załatwić to, po co przyszłam.

Relacja lekarz-pacjent to wciąż bardzo często relacja władzy.

Badanie też było super nieprzyjemne. Lekarz bez uprzedzenia wepchnął mi palce w miejsce intymne. Niezbyt komfortowa i przyjemna sytuacja. Mam porównanie, jak takie badanie wygląda w prywatnych klinikach, a także w krakowskiej przychodzi, gdzie przez 10 lat byłam pacjentką. Lekarz informował, co robi, co za chwile będzie robić, czemu to służy, uprzedzał że może zaboleć i prosił żeby dać sygnał, jeśli poczuję ból. A tym razem, nie wiedziałam nawet, czy będę mieć wkładany wziernik. Sposób, w jaki ta wizyta przebiegała, pokazał mi, że nie powinnam się odzywać, wiec jak trusia leżałam i miałam żal do siebie, że dopuściłam do tej sytuacji.

Pomidorówka

Jak to, miałaś do siebie żal?

Bo nie potrafiłam o siebie zadbać i zaprotestować, kiedy moje granice były przekraczane i to wielokrotnie. Badanie było przeprowadzone niewłaściwie, w obecności innej kobiety, pozostawione bez żadnego komentarz. A ja tam przecież tylko przyszłam po skierowanie. Po tej wizycie mam dużo przemyśleń dotyczących tego, jak my, kobiety, jesteśmy wychowywane w tej strukturze. Nie możemy się odezwać, zapytać, zaprotestować.

Mamy być grzeczne.

I mamy znać swoje miejsce w szeregu. W pewnym momencie, kiedy ten lekarz ignorował moje pytanie zwróciłam się do niego i powiedziałam, że przyszłam do niego po pomoc, a on traktuje mnie bardzo protekcjonalnie. Przewalał oczami, sapał, dyszał. Był jak zirytowany ojciec nastolatki, która go ciągle o coś pyta, a on przecież nie jest od tego, żebym ja go pytała. Strasznie go te moje słowa wkurzyły. Zapytał mnie o wykonywany zawód, zasugerował mi wizytę u psychiatry, twierdząc, że mam podwyższony poziom agresji, z którą, jego zdaniem, sobie nie radzę. Aż w pewnym momencie zaczął do mnie mówić „per dziecko”.  I kiedy zwrócił się do mnie w ten sposób trzeci raz, to mi się ulało i przypomniałam, że jesteśmy w gabinecie lekarskim i nie życzę sobie takiej poufałości. Przyznam, że sama siebie w tamtej chwili zaskoczyłam tą odpowiedzią. Gdyby ktoś mnie tak potraktował 5 lat temu, to w ogóle nic bym nie powiedziała.

Lekarki zarabiają mniej niż lekarze. Ujawniono nierówności płacowe w ochronie zdrowia

Dlaczego?

Po pierwsze, to jest sytuacja dużej nierównowagi. Przychodzisz do lekarza z problemem, wiec jesteś niekompetentna. Po drugiej stronie biurka siedzi osoba w białym fartuchu, która ma wiedzę, ale to od jej dobrej woli zależy, czy da ci to skierowanie, czy ci pomorze, czy cię spuści na bambus. Po drugie, jestem wychowana  w ten sposób, że starsze osoby się szanuje, a ten lekarz miał na oko 65 lat, więc był ode mnie 2 razy starszy. 5 lat temu, opór przed zwróceniem komuś starszemu uwagi czy postawieniem granicy, był we mnie bardzo duży. Teraz jest lepiej, ale i tak, po wyjściu z gabinetu zaczęłam zastanawiać się, czy przypadkiem nie przesadziłam, że może za dużo chcę i faktycznie jestem głupią hipochondryczką. A potem pomyślałam, że gdyby mój facet albo tata, czy kolega poszedł do proktologa, to ten bez uprzedzenia nie włożyłby mu palca w tyłek, a potem nie mówił do niego per synku. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Dlatego powiedziałam, że sobie nie życzę takiego traktowania i to sprawiło, że ginekolog spuścił z tonu.

Twój kolega doradził ci, że trzeba było odpowiedzieć lekarzowi per dziadku.

Nie wyobrażałam sobie być tak chamska, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że facet powiedziałby „spier***aj dziadku”, wyszedłby wkurzony i od razu złożył skargę. Wydaje mi się, że kobiety maja dużo mniejsze przyzwolenie kulturowe na tego typu zachowania. Samo to, że po wyjściu z gabinetu pomyślałam przez chwilę, że gdybym inaczej poprowadziła rozmowę z lekarzem, to on by mnie inaczej potraktował, wiele mówi o pewności siebie. Ale to jest myślenie ofiary. „Gdyby zupa nie była za słona”, to bym nie dostała po gębie. Zauważam wciąż w sobie takie mechanizmy, ale jednocześnie zdrowsza cześć mnie mówi, że tak to nie powinno wyglądać i nie muszę tego rozkminiać. To po prostu nie powinno mieć miejsca.

Kobieta z nogą w gipsie

Zamierzasz coś zrobić  z tą sytuacją?

Tak. Kiedy rejestrowałam się na badania, pani z recepcji zauważyła, że jestem zapłakana i zapytała, czy doktor był dla mnie niemiły. To mi dało do myślenia, bo przecież mogłam płakać z powodu fatalnej diagnozy i problemów zdrowotnych. Pomyślałam, że skoro ona sama tak sformułowała pytanie, to znaczy, że prawdopodobnie nie byłam jedyną osobą. I może to nie był przypadek, że wolny termin był tak szybko, tylko nikt nie chce chodzić do tego lekarza. Jestem mega wkurzona, bo to jest praca tego człowieka, a temu lekarzowi wydawało się, że może traktować kobiety z pozycji władzy, jak mu się żywnie podoba. Dla mnie, to nie jest ok. W prywatnej klinice, to nie miałoby racji bytu. Taki lekarz zostałby natychmiast zwolniony. Nie ma miejsca na takie zachowania także w publicznej służbie zdrowia. I zamierzam złożyć skargę na tego doktora. Cieszę się też, że mam 32 lata i nie była to moja pierwsza wizyta u ginekologa. Gdyby była, to mogłabym prze kolejne 5 lat nie widywać lekarza tej specjalizacji, narażając w ten sposób swoje zdrowie, żeby tylko uniknąć ponownego wystawiania się na takie upokorzenia. A tak, wiem, że są też wspaniali lekarze i można być traktowanym po ludzku.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Chrissy Teigen

„Ona jest taką drama queen”, „Przestań już o tym mówić”. Chrissy Teigen spotkała się z hejtem po wyznaniu o aborcji. Modelka odpowiedziała

Zanim przerwą ciążę, będą musiały wysłuchać bicia serca płodu. Węgierski rząd zaostrza przepisy aborcyjne

Hiszpania

Aborcja od 16. r.ż. bez zgody rodziców i pigułka „dzień po” dla każdego. Hiszpania przeprowadza rewolucję w prawach kobiet

Gospodarce zagrażają wykształcone kobiety. Tak wynika z raportu węgierskiego NIK-u / gettyimages

Gospodarce zagrażają wykształcone kobiety. Tak wynika z raportu węgierskiego NIK-u

Miażdżące wyniki monitoringu gabinetów ginekologicznych. „W Polsce lekarze zdają się mieć bardzo dużą władzę nad kobietami” – alarmuje Aleksandra Magryta z Fundacji FEDERA

Kobiety w Iranie rozmawiają ze sobą

W Iranie zakazano kobietom udziału w reklamach. Powodem oburzenie mężczyzn promocją lodów na patyku

Prawo głosu kobiet / unsplash

„Ściska mnie w gardle”, „Boję się powiedzieć, że mnie boli”. O prawo głosu w sprawach własnego ciała wciąż toczy się walka

„Gdyby mężczyźni robili aborcję, dostawaliby jeszcze kwiaty na koniec”. Aborcyjny Dream Team opublikował mocny spot

Zofia Zborowska-Wrona

Zofia Zborowska-Wrona o kobietach: „Jest mi szkoda siebie, jest mi szkoda każdej z nas, która nadal nieświadomie tkwi po pachy w tym szambie ściemy”

Kobiety

Kobiety na TikToku jednoczą się w sprawie zakazu aborcji w Stanach Zjednoczonych i Polsce. „Jeśli potrzebujesz aborcji, przyjedź do mnie”

Protestujące kobiety w USA

Protesty w Stanach Zjednoczonych po utraceniu prawa do legalnej aborcji. Kobiety wzywają do strajku seksualnego

HELLO PIONIERKI: Jak Michalina Wisłocka uczyła Polki seksualności i autoerotyzmu na wiele lat przed znalezieniem punktu „G”

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Szwedzka influencerka zrelacjonowała w mediach społecznościowych zabieg aborcji farmakologicznej. „Moje ciało, mój wybór”

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

×