Przejdź do treści

„Miałam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą, bo moja twarz płonie”. Autorka bloga Nieekspertka o zaczerwienieniu twarzy, które było oznaką i powodem stresu

Kobieta z kwiatami w ręce
„Miałam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą, bo moja twarz płonie”. Autorka bloga Nieekspertka o zaczerwienieniu twarzy, które było oznaką i powodem stresu / Rawpixel
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
W minionym roku wykorzystano blisko 33 tys. zarodków. MZ podało dane odnośnie in vitro w Polsce
Jak się zakochują mężczyźni, a jak kobiety? O tym, jak działa i na czym polega chemia miłości, opowiada prof. dr n. med. Robert Jach
Kobiety zakochują się inaczej niż mężczyźni. Odpowiada za to chemia miłości – wyjaśnia prof. dr n. med. Robert Jach
Maja Staśko: żyjemy w świecie, w którym „nie zgwałciłbym cię” ma być obelgą, a nie podstawową zasadą każdego człowieka, który nie jest gwałcicielem
Zabawki
„Stereotypowe oczekiwania dotyczące płci ograniczają potencjał dzieci” – alarmuje Magda Korczyńska, autorka bloga „Jak wychowywać dziewczynki”
Kobieta
Co musisz wiedzieć o zwolnieniu lekarskim od psychiatry? Wyjaśnia lek. Joanna Adamiak

Myśl, że będę z grupą ludzi, podczas gdy moja twarz zaleje się czerwienią, a ja zamienię w buraka, pozbawiała mnie miłych chwil i przysparzała mnóstwo stresu, złości i łez” – wyznaje Alicja, autorka bloga Nieekspertka. Jeśli masz problem z zaczerwieniami z powodu stresu, spożycia alkoholu czy wysiłku fizycznego, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Wiedz, że nie jesteś sama! 

Czerwona oznaka stresu i zawstydzenia

Jak wyznała autorka bloga Nieekspertkaprzez długie lata mocno czerwieniąca się skóra twarzy była jej utrapieniem.

Czerwono-krwiste rumieńce pojawiały się na moich policzkach oraz szyi podczas wysiłku, w sytuacjach stresowych, w momentach zawstydzenia, po wypiciu alkoholu, przy zmianie temperatur i wielu innych. Wstyd związany z czerwienieniem się był potężny. Tak bardzo, że gdy musiałam podczas upalnego dnia jechać autobusem bez klimy, na samą myśl byłam zestresowana i spocona” – pisze na swoim profilu na Instagramie.

Przyznaje, że wpadła w błędne koło. Miała wrażenie, że „wszyscy na nią patrzą, bo jej twarz dosłownie płonie”. Gdy przyjeżdżała do pracy, potrafiła zamknąć się w łazience, płakać, przykładać do twarzy wszystko, co było chłodne i nie wychodzić stamtąd do momentu, gdy poczuła, że już może. A to czasem trwało 2-3 godziny. Spóźniała się do pracy, a bywało, że w ogóle do niej nie przychodziła, bo psychicznie nie była w stanie.

Lęk w czasach pandemii / rawpixel

Utrata pewności siebie

Jak podkreśla Nieekspertka, zaczerwienienia odbierały jej pewność siebie i swobodę spędzania czasu, bo niejednokrotnie odmawiała znajomym, gdy oferowali wspólne wyjście na siłownię albo rower.

Myśl, że będę z grupą ludzi, podczas gdy moja twarz zaleje się czerwienią, a ja zamienię w buraka, pozbawiała mnie miłych chwil i przysparzała mnóstwo stresu, złości i łez. Nie cierpiałam też momentów, gdy mama mówiła mi, że taką mam urodę albo jakaś ciocia zachwycała się moimi ‚rumianymi policzkami’, albo gdy ktokolwiek zwracał na to uwagę” – wyznaje.

Jak pisze, miała ochotę zapaść się wtedy pod ziemię, a stres tylko potęgował rumieńce. Dodaje, że po latach czerwienienie zminimalizowało się u niej o 80 procent, więc praktycznie zniknęło. Ale wciąż ma w pamięci niemiłe komentarze i negatywne emocje, które wyzwalało. Dlatego postanowiła poruszyć ten temat. Temat, o którym mówi się niewiele. A nawet stanowczo za mało!

Do dzisiaj pokutuje to, że główną rolą kobiety jest dbanie o dom

Dziewczyny odpowiedziały na post blogerki

Jak się okazało, reakcja na stres w postaci rumieńców na twarzy i szyi to problem wielu kobiet. Tylko do tej pory niewiele z nich o tych mówiło. Teraz blogerka poprzez swój post otworzyła im drogę do tego, żeby rozpocząć dyskusję na ten temat.

„Tak, to też o mnie. I wkładam bardzo dużo czasu i energii w to, żeby na mojej twarzy nie było widać tych zaczerwienień i często nic to daje. Mocno kryjące podkłady robią mi krzywdę, ale i tak są lepsze niż perspektywa wyjścia na ulicę bez make-up’u. Lato to dla mnie mordęga pod tym względem” – pisze jedna z jej obserwatorek.

Inna dodaje, że wstyd związany z zaczerwieniami sparaliżował ją do tego stopnia, że zrezygnowała z aktywności fizycznej. Nigdy nie zapisałam się na siłownię (a zawsze chciałam), bo przy minimalnym wysiłku jestem bardzo czerwona – pisze.

„Najgorsze dla mnie były komentarze ludzi: ‚Coś ci się stało? Dobrze się czujesz?’, ‚Dlaczego jesteś taka czerwona?’. Przez to zaczęłam przykrywać twarz podkładem, komentarze się skończyły, ale ja nadal nie czułam się ze sobą dobrze” – wyznaje jedna z internautek.

Zaczerwienienia na twarzy pojawiające się pod wpływem stresu, wysiłku czy po spożyciu alkoholu to co prawda niepowszechny, ale całkowicie naturalny objaw. Żeby nie wprawić osoby, która się mierzy z tym problemem, w jeszcze większe zakłopotanie, lepiej ugryźć się w język. Nawet jeden komentarz, który może wydać się nam niewinny, może zapaść w pamięć i sprawić, że ciężko będzie jej się pokazać publicznie.

istockphoto.com

Nieekspertka – kim jest?

Nieekspertka to blog, który jak mówi jego autorka Alicja, powstał z potrzeby dzielenia się jej drogą do odnalezienia życiowego balansu.

„To miejsce, w którym będę szukać sposobów na to, by żyć w zgodzie ze sobą czyli wolniej i łagodniej. Wszystko, o czym tu przeczytasz, jest składową moich doświadczeń, wiedzy zdobytej z książek, rozmów, z internetu. Czyli po prostu z życia. Nie jestem ekspertką, po prostu spisuję to co czuję i czego doświadczam” – tak sama go opisuje.

Autorka bloga jest aktywna w mediach społecznościowych. Jej konto na Instagramie śledzi ponad 3 tys. osób.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Przez długie lata moim utrapieniem była mocno czerwieniąca się skóra twarzy. Czerwono-krwiste rumieńce pojawiały się na moich policzkach oraz szyi podczas wysiłku, w sytacjach stresowych, w momentach zawstydzenia, po wypiciu alkoholu, przy zmianie temperatur i wielu innych. Wstyd związany z czerwienieniem się był potężny. Tak bardzo, że gdy musiałam podczas upalnego dnia jechać autobusem bez klimy, na samą myśl byłam zestresowana i spocona. To zresztą było błędne koło. Miałam wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą, bo moja twarz dosłownie płonie. Jak już dojechałam do celu, czyli na przykład do pracy (czasy gdy dorabiałam podczas szkoły więc głównie jakieś knajpy) to potrafiłam zamknąć się w łazience, płakać, przykładać do twarzy wszystko co było chłodne i nie wychodzić stamtąd do momentu gdy poczułam, że mogę, co czasem mogło trwać 2-3h. I tak, spóźniałam się do pracy, a czasem w ogóle nie przychodziłam, bo psychicznie nie byłam w stanie. Ta reakcja mojego ciała odbierała mi pewność siebie, swobodę spędzania czasu, bo niejednokrotnie odmawiałam znajomym gdy na przykład oferowali, zwłaszcza w lecie, wspólne wyjście na siłownie albo rower lub byśmy jechali autobusem albo autem. Ta myśl, że będę z grupą ludzi podczas gdy moja twarz zaleje się czerwienią, a ja zamienię w buraka, pozbawiała mnie miłych chwil i przysparzała mnóstwo stresu, złości i łez. Nie cierpiałam też momentów gdy mama mówiła mi, że taką mam urodę albo jakaś ciocia zachwycała się moimi ‚rumianymi policzkami’ albo gdy ktokolwiek zwracał na to uwagę, już nie ważne nawet co mówił, sam fakt, że to komentował. Miałam ochotę zapaść się wtedy pod ziemię, a stres oczywiście potęgował rumieńce. Po latach pracy, która była składową wielu działań i czynników czerwienienie zminimalizowało się o jakieś 80 procent więc jak dla mnie to praktycznie zniknęło. Napiszę o tym jutro post. Dzielę się tym, bo nie widziałam jeszcze by ktoś poruszał ten temat, a jakże często, gdy wydaje mi się, że jestem z jakimś zmaganiem sama okazuje się, że to nieprawda i jest was wiele. Dlatego tutaj możemy sobie porozmawiać. Jest tu ktoś w podobnej sytuacji? #szczerzepisząc #rumieńce #skóra #czerwonepoliczki #czerwienićsię #burak

Post udostępniony przez alicja (@nieekspertka)

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Zestresowana? Spróbuj tych ćwiczeń. Pomogą ci się wyluzować

Kobieta śmieje się

Kilka prostych rad, które sprawią, że moc pozostanie z wami przez cały dzień

kobieta nad wodą

Nie radząc sobie z gniewem, szkodzisz zdrowiu. Do wyjścia z gniewu potrzebnych jest 5 kroków

3 marki roślinne, które pokochałyśmy: From Plants, SVOJE i Roślinne Przestrzenie

3 marki roślinne, które pokochałyśmy: From Plants, SVOJE i Roślinne Przestrzenie

prokrastynacja

Prokrastynacja – czym jest, objawy, leczenie, jak zwalczać

Kobieta siedzi do góry nogami w fotelu

Pozbądź się lęku! Żyj tu i teraz, nie na wszystko masz wpływ

Kobieta

Stres a odporność – czego jeszcze nie wiemy o tym przedziwnym związku?

10 niezdrowych wieczornych nawyków

kobieta nad morzem

„Stresuje nas nasza interpretacja rzeczywistości” – mówi psycholog Katarzyna Binkiewicz. Jak przestać się zamartwiać?

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

„Gdy nadchodzą święta, jesteśmy zazwyczaj tak zmęczeni i sfrustrowani, że przestają nas cieszyć” – mówi psycholożka

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

"Oczekiwanie, że medytacja przyniesie spokój, wywołuje napięcie". Jak zacząć medytować?

Jak być „tu i teraz”? Mówi nauczycielka medytacji Maga Korbel [WIDEO]

Kobieta stoi z psem na molo

Czasem lepiej jest odpuścić, niż żyć w ciągłym stresie i poczuciu winy. Psychoterapeutka podpowiada, jak się tego nauczyć

Grzegorz Pawłowski coach oddechem

„Z oddychania mamy 70 proc. energii, która jest potrzebna dla naszego ciała i przestrzeni emocjonalnej”. Rozmowa z coachem oddechem

Dlaczego możesz nie mieć ochoty na seks? Zabójcy libido

Dlaczego możesz nie mieć ochoty na seks? Zabójcy libido

Stres działa jak śmieciowe jedzenie. Dlaczego tak się dzieje?

"Oczekiwanie, że medytacja przyniesie spokój, wywołuje napięcie". Jak zacząć medytować?

Jak medytować w domu? Sprawdź, jakie wskazówki ma nauczycielka medytacji Maga Korbel [WIDEO]

"Oczekiwanie, że medytacja przyniesie spokój, wywołuje napięcie". Jak zacząć medytować?

„Oczekiwanie, że medytacja przyniesie spokój, wywołuje napięcie”. Jak zacząć medytować? [WIDEO]

„Jestem za tym, żeby aromaterapia była przedmiotem szkolnym”. Katarzyna Kochańska opowiada, jak zapach może pomóc w nauce i pracy

Książka na stres. Czytaj dla zdrowia!

Ciągły stres niszczy ci życie. Sprawdź, jak go okiełznać!

Ćwiczenia miały cię relaksować, a niepokoją? Zobacz, dlaczego tak się dzieje

Czujesz się wypalona? Zrób sobie dzień przerwy

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta

5 błędów, które popełniasz przed 10 rano

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

kobieta w pracy

Czujesz, że tracisz moc? Oto 10 sposobów na zapewnienie sobie energii w ciągu dnia

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem