Przejdź do treści

„Mama do dziś twierdzi, że przez to, jak wyglądam, mam złe życie i spotyka mnie wiele złych rzeczy” – mówi Karolina Zarzycka, najbardziej wytatuowana pielęgniarka w Polsce

Karolina Zarzycka, pielęgniarka
Karolina Zarzycka, najbardziej wytatuowana w Polsce pielęgniarka/ Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?
Nie tylko egzotyczne komary. Sprawdź, co może ci popsuć te wakacje!
HELLO PIONIERKI: Jak Michalina Wisłocka uczyła Polki seksualności i autoerotyzmu na wiele lat przed znalezieniem punktu „G”
Lekarz miał 6,5 minuty na przyjęcie jednego pacjenta. „Doniosłem sam na siebie”
Ciężko ustać ci w tej pozycji? Naukowcy mówią, o czym może to świadczyć

– Wciąż panuje przekonanie, że kobiecie po prostu nie przystoi mieć tatuaży. Ona po pierwsze musi być posłuszna, a po drugie ładna. Poza tym kobiety z tatuażami nikt nie zechce, bo jak ona będzie dzieci do przedszkola wozić i wyglądać na starość? A facet? Facet może – uważa Karolina Zarzycka, pielęgniarka i chodzące dzieło sztuki.

 

Ela Kowalska, HelloZdrowie: Czy często jest pani postrzegana przez pryzmat tatuaży?

Karolina Zarzycka, pielęgniarka: Myślę, że ludzie, którzy mnie znają i z którymi pracuję, już dawno nie postrzegają mnie przez pryzmat tatuaży. Oni się z tym obyli. Natomiast, wśród nowo poznawanych osób i w otoczeniu, które do mojego „wizualu” nie miało okazji się przyzwyczaić – zawsze ktoś się odwróci czy dokładniej przyjrzy. Porównuję to do poruszenia takiego małego zająca na polu, który – gdy zobaczy taką Karolinę – to nastroszy uszy i pomyśli: kurczę, dobre to czy niedobre, uciekam czy zostaję? Mam wrażenie, że tak jest wśród nowych osób. Jednocześnie mam świadomość, że wiele zależy ode mnie. Od tego, jak rozegram sytuację, jak się zachowam. Potrafię też wyczuć, w zasadzie po kilku zdaniach, jakie nastawienie wobec mnie ma ta druga osoba.

Sama mam tatuaże i pamiętam, że gdy przyznałam się mamie do ich posiadania, załamała ręce i powiedziała: dziecko, dlaczego się tak oszpecasz. Zauważyłam, że często używa się tego określenia wobec kobiet. Te, które robią sobie dużo tatuaży, po prostu się „oszpecają”. A panowie dodają sobie „dziarami” męskości.

Moja mama do dzisiaj twierdzi, że przez to jak wyglądam, mam złe życie i spotyka mnie wiele złych rzeczy. Oczywiście jest to kompletną nieprawdą, ale porzuciłam nawracanie mamy w tym temacie. Rzeczywiście wciąż panuje przekonanie, że kobiecie po prostu nie przystoi mieć tatuaży. Ona po pierwsze musi być posłuszna, a po drugie ładna. Poza tym kobiety z tatuażami nikt nie zechce, bo jak ona będzie dzieci do przedszkola wozić i wyglądać na starość? A facet? Facet może.

W wielu z nas jest zakorzeniony pewien ideał piękna kobiety: powinna być taka, siaka, owaka. Powinna swoją aparycją ten ideał wypełniać. A facet - cóż, w dużym skrócie: może robić wszystko

Zastanawiała się pani, z czego może wynikać takie podejście?

Myślę, że przede wszystkim z tego, do jakich ról społecznych wychowywane są kobiety. Poza tym mam wrażenie, że istnieje uogólnione przekonanie, że kobieta powinna być „jakaś”. W wielu z nas jest zakorzeniony pewien ideał piękna kobiety: powinna być taka, siaka, owaka. Powinna swoją aparycją ten ideał wypełniać. A facet – cóż, w dużym skrócie: może robić wszystko. To oczywiście bardzo powoli się zmienia, ale wydaje mi się, że jest pewnego rodzaju społeczne przyzwolenie na to, że panowie mogą więcej. Bardzo podobny styl myślenia i kategoryzowania mamy w przypadku singielek i singli. Czterdziestoletnia kobieta, która jest singielką, to jest tragedia. A z kolei z czterdziestoletnim facetem jest wszystko w porządku, bo przecież on ma jeszcze czas, na pewno się ustatkuje i ułoży sobie życie, podczas gdy kobieta jest na przegranej pozycji.

A kiedy słyszy pani takie stereotypowe opinie o kobietach i tatuażach, jest w pani chęć walki, przekonywania ludzi, że jest inaczej? 

Z biegiem czasu i coraz większą liczbą tatuaży, wciąż przybywających na moim ciele, ludzie, których znam, porzucili tego typu teksty. Wiedzą, że nie da się mnie zawrócić, że nie będzie we mnie refleksji na temat tego, czy się przypadkiem nie oszpeciłam. Nie zejdę na ścieżkę, która jest według nich właściwa. Nie muszę się już mierzyć z tym na co dzień. Jeśli jednak zdarzają się takie sytuacje, mam na to – mówiąc kolokwialnie – wywalone. Na szczęście zdarzają się one coraz rzadziej, bo chyba nasze społeczeństwo zaczyna się przyzwyczajać do „inności”.

Niedawno miałam mega miły odzew w pracy, głównie właśnie od starszych osób, takich nawet 70+. Miałam ostatnio okazję pojawiać się w mediach, więc przypuszczam, że mogłam im gdzieś „mignąć”. Wydaje mi się, że dzięki temu mają większą śmiałość, by mnie zaczepić w pracy. Jest to bardzo miłe, zwłaszcza, że te osoby mają często dużo odwagi do opowiadania o sobie. Od wielu pań słyszałam, że zawsze marzyły o tatuażach, ale nigdy nie miały odwagi ich zrobić. Nierzadko mówiły mi również, żebym robiła to, na co mam ochotę i była szczęśliwa, bo życie naprawdę szybko przemija.

Karolina Zarzycka/ Instagram: carolinefullcolour

Zdarzyło się, że z powodu tatuaży ktoś podważył pani kompetencje?

Taka sytuacja nigdy mi się nie przytrafiła. Podobnie żaden z pacjentów nie powiedział, że życzy sobie kogoś innego na moje miejsce. Zdarzyło się jednak, że pacjentka powiedziała mi, że za jej czasów było nie do pomyślenia, żeby ktoś wyglądający tak jak ja pracował w moim zawodzie. Absolutnie nie było to nacechowane pozytywnie. Odpowiedziałam, że za moich czasów nie do pomyślenia jest, żeby ktoś miał tak karygodny brak kultury w rozmowie z drugą osobą. Dodałam, że w kontaktach powinny być pewne granice. Na tym dyskusja się skończyła.

A co było pierwsze: fascynacja tatuażami czy chęć zostania pielęgniarką?

Śmiało mogę powiedzieć, że pierwsza była fascynacja tatuażami. Wynikało to m.in. z tego, że jako dziecko słuchałam bardzo dużo amerykańskiego punk rocka. Muzycy mieli spodnie z krokiem w kolanach, wystające gacie, cali byli wytatuowani, mieli ufarbowane i postawione na żel włosy. W takim klimacie dorastałam. Jeżeli chodzi pielęgniarstwo, to pielęgniarką jest moja mama. Jak dziecko nigdy jednak nie myślałam, że sama będę pracować w tym zawodzie. Z upływem czasu zaczęłam to rozważać i kiedy przyszedł moment wyboru drogi zawodowej, postawiłam właśnie na pielęgniarstwo. Wybór tego kierunku doradzała też mama. Prawda jest taka, że nam obu chyba niewiele rzeczy przychodziło wówczas do głowy w kontekście tego, co mogłabym w życiu robić. Na tamtym etapie chyba po prostu nie wiedziałam, że są inne możliwości. Wybrałam to, co znałam.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Czuje pani, że pielęgniarka jest wciąż zawodem niedocenianym? 

Myślę, że podczas pandemii ludzie nagle się zorientowali, że „pielęgniarka robi jakąś robotę”. Uważam jednak, że cały czas jest to zawód niedoceniany, jeżeli chodzi o finanse (oczywiście wiedziałam o tym, gdy decydowałam się na tę pracę), a także wśród ludzi, którzy po prostu nie zdają sobie sprawy, ile pielęgniarka ma obowiązków. Każdy oddział ma swoją specyfikę, są oddziały cięższe, lżejsze. Ale niezależnie od tego, gdzie się pracuje, zajęć jest zawsze w brud i jest to ciężka harówka. Interna, neurochirurgia, chirurgia – to tylko niektóre oddziały, na których leży wielu pacjentów w bardzo ciężkim stanie i gdzie praca jest wyczerpująca zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Ja pracuję na oddziale zabiegowym, głównie na sali operacyjnej, więc zadania, które wykonuję są obarczone bardzo dużą odpowiedzialnością.

Wróćmy do tatuaży – ma pani jakąś „dziarę” tematycznie związaną z wykonywanym zawodem?

Oczywiście, to pielęgniarka w stylu pin-up girl. Ma szpile, pończochy i pielęgniarski mundurek. To jeden z moich pierwszych tatuaży, który zapoczątkował proces tatuowania dużych powierzchni ciała.

Podczas pandemii ludzie nagle się zorientowali, że "pielęgniarka robi jakąś robotę". Uważam jednak, że cały czas jest to zawód niedoceniany, jeżeli chodzi o finanse, a także wśród ludzi, którzy po prostu nie zdają sobie sprawy, ile pielęgniarka ma obowiązków

Wytatuowanie dłoni i szyi to odważna decyzja. Nie obawiała się jej pani?

Tatuowanie „na poważnie” zaczęło się u mnie od prawej ręki, na grubo. I potem już poszło. Zawsze tatuowałam sobie duże powierzchnie i tak już zostało. Zrobiłam obie ręce, plecy, nogi, później dłonie, a na końcu wzięłam się za szyję i głowę. Przełomowym momentem były z pewnością dłonie. Wiedziałam, że w pewien sposób przekraczam pewne granicę, bo tych dziar nie będę miała możliwości nigdzie schować. Zrobiłam je na trzydzieste urodziny. Dużym wyzwaniem była też szyja, bo w tym przypadku ważne było to, aby nie zaburzyć harmonii ciała.

To prawda – trzeba mieć odwagę, żeby zrobić tatuaże w tych miejscach. Nie chodzi jednak o to, że jestem taka „fajna i odważna, ale raczej o to, że trzeba umieć te tatuaże później jakoś obronić. W przeszłości zdarzały się sytuacje, kiedy ktoś, patrząc na mnie, powiedział coś przykrego. To nie było jakoś specjalnie doskwierające pod względem emocjonalnym, ale mimo to ciężko mi było sobie z tym poradzić. Mam trochę wyidealizowany portret ludzi, uważam, że są dobrzy i nie rozumiem, jak można drugiemu człowiekowi powiedzieć coś niemiłego. Dlatego osobom młodszym ode mnie, które chcą sobie wytatuować widoczne miejsca, mówię, że mogą spotykać się z takimi sytuacjami. Trzeba się na nie po prostu nastawić.

Karolina Zarzycka, pielęgniarka

Karolina Zarzycka, pielęgniarka/ Archiwum prywatne

Jest taka teoria, że albo ma się jeden tatuaż albo bardzo dużo, bo jest to wciągające i uzależniające. 

Mogę potwierdzić, że tatuowanie wciąga i uzależnia. Chciałabym jednak podkreślić, że w moim przypadku nie chodzi o ból. Wiele osób mówi, że proces tatuowania jest wciągający właśnie przez ten ból, który czyni sam proces wyjątkowym. W moim przypadku to się kompletnie nie sprawdza z prostej przyczyny. O ile taki ból może być „fajny” przy wykonywaniu małego tatuażu, bo pojawia się wtedy euforia i inne emocje, to w przypadku dużych powierzchni nie jest to nic przyjemnego. Gojenie takich tatuaży jest po prostu mordęgą, trzeba się i niekiedy utrudnia to funkcjonowanie. Ten ból na pewno nie uzależnia. Natomiast co uzależnia? Przyznam, że gdy zaczynałam się tatuować, to nawet przez chwilę bym nie pomyślała, że kiedyś będę cała wytatuowana. Ale bardzo podoba mi się pod kątem estetycznym i wizualnym. Uważam, że te tatuaże do mnie pasują. I przede wszystkim są „moje, co też jest bardzo ważne. Poza tym tatuaż jest jedną z bardzo niewielu rzeczy, która zostaje na całe życie i to ma dla mnie ogromną moc.

Prowadzi pani profil na Instagramie, na którym pokazuje pani nie tylko tatuaże, ale również swoją pracę. W ten sposób chce pani oswajać ludzi ze sztuką tatuażu?

W pewien sposób na pewno. Sama obserwuję profile wytatuowanych ludzi i wielu z nich nie wspomina, czym się zajmuje zawodowo. Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale szkoda. Bo cały czas pokutuje przekonanie, że tatuaże czy piercing w widocznych miejscach są zarezerwowane dla konkretnej grupy ludzi. Takich, którzy albo w tym środowisku „siedzą”, albo są artystami, albo mają zawód niewymagający bezpośredniego kontaktu z klientem. Tu nie chodzi o to, aby komuś zaglądać do portfela, ale kiedy sama widzę taką osobę, to z czystej ciekawości zastanawiam się, co robi w życiu. Uważam, że warto się takimi informacjami dzielić, żeby pokazać, że są miejsca, w których „inny” wygląd jest dopuszczalny i akceptowalny. Jestem jedną z niewielu osób, która otwarcie mówi, czym się zajmuje. Pracuję w jednym z najbardziej przyziemnych i najbardziej potrzebnych zawodów. Myślę, że to dość niezwykłe i jednocześnie bardzo pozytywne połączenie.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Ursula von der Leyen / gettyimages

Unia Europejska zawalczy o równowagę płci na wysokich stanowiskach. „Najwyższy czas rozbić szklany sufit” – mówi Ursula von der Leyen

„Mówmy swoim córkom, że ciało jest dla nas źródłem przyjemności”. Dr Katarzyna Jasiewicz o ciałoterapii

Marianna Gierszewska wystąpiła w kampanii reklamowej bielizny z widoczną stomią. "Na długi czas zupełnie odcięłam się od swojego ciała"

Marianna Gierszewska wystąpiła w kampanii reklamowej bielizny z widoczną stomią. „Na długi czas zupełnie odcięłam się od swojego ciała”

Yumi Nu

Znany psycholog obraził modelkę plus size za zdjęcie na okładce magazynu Sports Illustrated. Spotkała go fala krytyki

Dr Dominika Trojnarska o tajnikach hormonu miłości, wierności i szczęścia: „Są kraje, w których oksytocynę podaje się pacjentkom w sprayu”

„Wróciliśmy do czasów, kiedy kobieta była rzeczą”. Ukraińska diva ostro o akcji zainicjowanej przez prezenterkę telewizyjną

"Koncept, że połowa ludzi ma zasłaniać piersi, a druga połowa nie musi, jest kulturowo odjechany" - podkreśla Ane Piżl

„Koncept, że połowa ludzi ma zasłaniać piersi, a druga połowa nie musi, jest kulturowo odjechany” – podkreśla Ane Piżl

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach

Co czujesz, kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

Kobieta

Dziewczyno – rozbierz się i pochwal się sobie. Dzisiaj wieczorem koniecznie zrób to ćwiczenie

Kierowczynie radzą sobie świetnie

Taksówka tylko „Dla niej”. Nowa usługa jednej z sieci taksówkowych – pasażerkę do celu zawiezie kobieta

Irena Wielocha

„Jestem emerytką z polską emeryturą, a tu świat się przede mną otwiera”. Irena Wielocha po 60. została modelką, a jej profil na Instagramie śledzi ponad 40 tys. osób

W ciąży mózg kobiety się… kurczy. Poznaj 5 zaskakujących faktów dotyczących kobiecego ciała

Kobieta stoi na drodze

Brak ci pewności siebie? Popracuj z ciałem!

„Miałam potrzebę reinterpretacji tej patriarchalnej skamieliny, jaką były kalendarze z 'gołymi babami’”. O kalendarzu Dobre Ciało mówi Kamila Raczyńska-Chomyn

„To rodzaj ruchu, który się nie narzuca. Jakby ktoś pociągał nasze kończyny za nitki”. O gyrokinesis®, treningu dla leniwych, mówi Ula Wojtkowiak

zmęczenie w pracy

Wypalenie zawodowe? Podpowiadamy, jak znów zapalić się do pracy

„Masaż tajski wymaga zaangażowania. Mamy w nim świadomość, że jesteśmy własnymi uzdrowicielami” – mówi Katarzyna Pająk

„Jest OK nie być OK ze swoim ciałem” – mówi Betty Q, performerka burleski

Magdalena Zalejska /fot. Maciej Nowak

„Słyszałam, że jestem nieprofesjonalna, gruba, nie umiem pozować i nigdy nic nie osiągnę” – mówi Magdalena Zalejska, modelka curvy

Jacinda Ardern

3-letnia córka premier Nowej Zelandii przerwała transmisję na żywo. „Powinnaś być w łóżku, kochanie”

Paulina Kuczalska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Paulina Kuczalska została hetmanką i papieżycą polskiego feminizmu

Salma Hayek

Salma Hayek o współpracy z Harveyem Weinsteinem. „Krzyczał na mnie: Nie zatrudniłem cię po to, żebyś była brzydka” – wspomina

Martyna F. Zachorska /fot. archiwum prywatne

“Feminatywy obecne są w języku polskim od zawsze” – Martyna F. Zachorska zbija wszystkie argumenty przeciwników “żeńskich końcówek”

Zofia Baltarowicz-Dzielińska /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Baltarowicz-Dzielińska, dzięki aktowi męskiemu, szturmem zdobyła dla kobiet krakowską Akademię Sztuk Pięknych

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

para na kanapie

Czy można być niewiernym… genetycznie? Rozwiewamy wątpliwości

Jak dbać o nogi w podróży?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

×