Przejdź do treści

Hello My Hero. Dorota Kaczmarek: „Depresja to nie jest przeziębienie, które możemy zbagatelizować i napić się soku z cebuli. To choroba, która odbiera ludziom życie”

Dorota Kaczmarek: „Depresja to nie jest przeziębienie, które możemy zbagatelizować i napić się soku z cebuli. To choroba, która odbiera ludziom życie”
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Francja wprowadziła zakaz „terapii konwersyjnej” wobec osób LGBTQIA+. „Bycie sobą nie jest przestępstwem” – skomentował prezydent Emmanuel Macron
Jednorazowość na poziomie plastikowej słomki? Jagna Niedzielska o… rajstopach
Lustrzany mózg, czyli zachowania zaraźliwe
W ciąży mózg kobiety się… kurczy. Poznaj 5 zaskakujących faktów dotyczących kobiecego ciała
Trening – 12 sygnałów, że przesadzasz!

– Przez długi czas planowałam sposób, w jaki popełnię samobójstwo. Miałam konkretny plan. Za każdym razem jednak miałam moment zawahania. Tlił się we mnie jeszcze cień szansy, że może jednak będzie dobrze. Niestety w pewnym momencie to tak naprawdę jest ułamek sekundy, kiedy możemy podjąć złą decyzję. Tak właśnie było w moim przypadku – opowiada Dorota Kaczmarek, która rzuciła się pod pociąg, przez co straciła nogi. Teraz dzieli się swoją historią, by uwrażliwić innych na temat depresji.

 

Ewa Wojciechowska: W „The Voice of Poland” zaszłaś bardzo daleko. Brałaś udział w bitwach i nokautach. To jednak nie jedyna twoja bitwa o siebie. W programie otwarcie opowiadasz o depresji. Co sprawiło, że jednak otworzyłaś się przed taką szeroką publicznością?

Dorota Kaczmarek: Skłoniły mnie do tego próby samobójcze kilku osób z mojego otoczenia. W momencie, kiedy otrzymałam informację, że dostałam się do programu, uznałam, że podzielę się tym, co mnie spotkało. Stwierdziłam, że jeśli opowiem, w jaki sposób teraz funkcjonuję, pomogę innym ludziom, którzy borykają się z podobnymi problemami jak ja wcześniej. Może moja historia uratuje komuś życie i pomoże zrozumieć, że trzeba walczyć o siebie. Nie ma sytuacji bez wyjścia, a tylko mówienie głośno o depresji sprawi, że ta choroba zacznie być traktowana poważnie.

Jak długo sama zmagałaś się z depresją?

Od kiedy pamiętam towarzyszyły mi w życiu nieprzyjemne emocje. Za bardzo wszystkim się przejmowałam i zawsze jakieś słowa raniły mnie zdecydowanie mocniej niż innych. W wieku 15-16 lat to wszystko zaczęło we mnie kumulować na tyle, że zaczęłam zaniedbywać swoje życie. Miałam 20 lat, kiedy podjęłam próbę samobójczą, więc choroba rozwijała się u mnie przez długi czas. Nie mogę jednak powiedzieć, żebym robiła coś ze swoim złym stanem, nie miałam więc szans wyzdrowieć. O tym, że choruję na depresję dowiedziałam się dopiero na psychoterapii.

Pamiętasz początki swojej choroby?

Pamiętam bardzo wyraźnie moment, kiedy przestało mi zależeć na muzyce. Odnosiłam wtedy sukcesy, jeździłam regularnie na konkursy, brałam udział w koncertach. Muzyka od zawsze była w moim życiu i sprawiała mi niesamowitą przyjemność. Nagle jednak tak po prostu przestała być dla mnie ważna. To uczucie wyryło się na zawsze w mojej pamięci.

Zaczęłam też mieć problemy w relacjach z innymi osobami. Pojawił się u mnie lęk przed rozmowami z ludźmi. Byłam przerażona swoimi stanami w trakcie rozmowy, tym, w jaki sposób mówię, jak skupiam się na tym, jak odbiera mnie mój rozmówca. Wydawało mi się, że sprawiam bardzo negatywne wrażenie. Ten strach mnie paraliżował. Nienawidziłam siebie, swojego odbicia w lustrze i tego, kim się stałam. Odsunęłam na bok wszystkie bliskie mi osoby, a moją przyjaciółkę i przyjaciela bardzo w tamtym okresie zaniedbałam. Te przyjaźnie na szczęście przetrwały, za co jestem bardzo wdzięczna.

Kiedy chorowałaś, nie mówiło się zbyt dużo o depresji. Wiele osób nie miało świadomości, przez co przechodzą chorzy. Spotkałaś się wtedy z tym niezrozumieniem, czy wręcz bałaś się mówić o tym, co się z tobą dzieje?

Zdarzyły się takie sytuacje, kiedy mówiłam, że dzieje się ze mną coś niedobrego. Spotykałam się jednak z odpowiedzią, że skoro sobie nie radzę, to mam zacząć coś robić, jakoś funkcjonować, a wtedy wszystko się naprawi. Słyszałam, że problem polega na tym, że to ja nie chcę nic zrobić. To były te słynne rady „ogarnij się”, „weź się w garść i będzie dobrze”. Depresja polega na tym, że nie jest się w stanie nic zrobić. To było takie błędne koło, trudno było mi się z niego wydostać i coraz bardziej zamykałam się na innych.

Aż zdecydowałaś się na drastyczny krok. Pamiętasz ten dzień?

Doskonale go pamiętam. Byłam wycieńczona. Nie miałam siły ani nawet ochoty dalej o siebie walczyć. Uważałam, że to wszystko zaszło już za daleko i jakichkolwiek kroków bym nie podjęła, to i tak będą wiązały się z porażką. Przez długi czas planowałam sposób, w jaki popełnię samobójstwo. Miałam konkretny plan. Za każdym razem jednak miałam moment zawahania. Tlił się we mnie jeszcze cień szansy, że może jednak będzie dobrze. Niestety w pewnym momencie to tak naprawdę jest ułamek sekundy, kiedy możemy podjąć złą decyzję. Tak właśnie było w moim przypadku. Finalnie to była tylko kwestia znalezienia się w złym miejscu i czasie.

Nie miałam siły ani nawet ochoty dalej o siebie walczyć. Uważałam, że to wszystko zaszło już za daleko i jakichkolwiek kroków bym nie podjęła, to i tak będą wiązały się z porażką

Jak to się stało, że znalazłaś się przy torach?

Byłam na placu zabaw, który jest w niewielkiej odległości od torów, miałam więc dosłownie kawałek do przejścia. Dźwięk pociągu, który usłyszałam, był dla mnie jak uwolnienie od wszystkich problemów, które się we mnie piętrzyły. Z perspektywy czasu wydają mi się bardzo małe. Wtedy jednak czułam inaczej, dlatego właśnie podkreślam, że problemy, które dla zdrowych osób są być może błahe, dla osób w depresji mogą wydawać się nie do przezwyciężenia.

Pamiętasz co działo się po wypadku?

Początek był okropny. Nie udało mi się to, co od dawna chciałam zrobić. Nie poczułam ulgi, której tak pragnęłam. W mojej głowie wciąż kłębiły się myśli, że muszę dalej się męczyć. Pamiętam też pierwszą kontrolną rozmowę po próbie samobójczej z psychologiem.

Otworzyłaś się wtedy przed nim?

Rozmowa była bardzo krótka. Psycholog zapytał mnie, czy zrobiłabym to jeszcze raz. Bez zawahania odpowiedziałam, że tak. I na tym rozmowa zakończyła się, nic nie wniosła do mojego życia. Wydaje mi się, że miała jedynie określić, w jakim stanie jest moje zdrowie psychiczne i czy trzeba na mnie bardziej zwracać uwagę.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

BESTSELLER
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
90,00 zł
Nie bójmy się prosić o pomoc i iść do specjalisty. Depresja to choroba jak każda inna, a jeżeli jesteśmy chorzy, to idziemy do lekarza, nie leczymy się sami

Kiedy dowiedziałaś się, że straciłaś nogi?

To był impuls. Do końca jeszcze nie docierało do mnie wtedy to, co się stało. Pierwsza myśl „o boże, kołdra kończy się dużo wyżej niż powinna”. Później docierało to do mnie stopniowo. W szpitalu spędziłam dwa miesiące, potem przez miesiąc miałam rehabilitację. W szpitalu też jeszcze nie do końca do mnie docierało, jak teraz będzie wyglądała moja codzienność.

To znaczy?

Kiedy wróciłam do domu i już byłam zaprotezowana. Zaczęłam odkrywać, że nie mogę sobie pozwolić na niektóre codzienne rozrywki, że mój tryb życia bardzo się teraz zmieni, bo np. nie jestem w stanie wytrzymać tyle czasu stojąc, co kiedyś albo zwyczajnie chodzić swoim tempem.

Pielęgnacja nóg jest również bardzo czasochłonna. Trzeba bardzo dbać o ich higienę, bo noga pracuje, cały czas się poci i może wdać się zakażenie przy zwykłej ranie. Samo zakładanie protez też wymaga wprawy. Kiedyś po prostu wstawałam z łóżka i szłam, teraz trzeba założyć jedną nogę, drugą. To bywa na tyle męczące, że czasem rezygnuję z pewnych rzeczy na poczet tego, by nie czuć bólu.

Zdarza się, że nogi mają gorszy dzień i bolą bardziej albo zwyczajnie się męczą, a w protezach nogi bardzo się męczą. Czasami samo pójście do sklepu jest dość uciążliwe.

Co chciałabyś przekazać osobom, które przechodzą teraz depresję?

Nie bójmy się prosić o pomoc i iść do specjalisty. To jest choroba jak każda inna, a jeżeli jesteśmy chorzy, to idziemy do lekarza, nie leczymy się sami. Mówimy tu o poważnych chorobach, a nie o zwykłym przeziębieniu. Trzeba zrozumieć, że depresja to nie jest przeziębienie, które możemy zbagatelizować i napić się soku z cebuli. To choroba, która odbiera ludziom życie.

Tutaj też apel do osób, które mogą mieć w gronie swoich bliskich kogoś chorego: proszę nie bagatelizować tej choroby. Bierzmy ją na poważnie, bo teraz tę osobę bliską mamy przy sobie, ale za chwilę może jej nie być. Wtedy nie będzie odwrotu ani czasu, by cokolwiek zrobić.

Kiedy patrzysz teraz w lustro, to kogo widzisz?

Bardzo silną osobę i kogoś, komu na sobie zależy. I tym chciałabym się dzielić z ludźmi, żeby wiedzieli, że nawet w najgorszych momentach warto zawalczyć o siebie. Jak mówiłam w programie, mam to szczęście, że dostałam szansę, by jeszcze trochę powalczyć i tego się trzymam.

 

 


Jesteś w kryzysie psychicznym i szukasz pomocy? Znajdziesz ją tu:

  • Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji – 22 594 91 00 (działa w środy i w czwartki  od 17.00 do 19.00);
  •  Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym – 116 123 (codziennie od godz. 14 do 22);

  • Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży – 116 111 (czynny codziennie przez całą dobę).

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Wojciech Sawicki, "Life On Wheelz"

„Roztaczanie nierzeczywistej, utopijnej wizji niczego nie zmieni ani nikomu nie pomoże” – odpowiada prezydentowi Wojtek Sawicki z „Life On Wheelz”

Agnieszka Hajdukiewicz

Hello My Hero. Agnieszka Hajdukiewicz: Kiedy byłam mała, nie widziałam, że inne dzieci mają nogi i robią coś, czego ja nie mogę. Przeciwnie – robiłam to, co wszyscy

Kobieta

Prawy czy lewy? Pudełko z jednym butem – świetna kampania dla osób z niepełnosprawnością!

Poruszająca się na wózku Karine Elharrar nie mogła wziąć udziału w COP26 w Glasgow

Ministra nie mogła wziąć udziału w szczycie klimatycznym COP26 w Glasgow, bo… porusza się na wózku

Kolorowe nakładki na koła wózków dla osób z niepełnosprawnością

„Jeśli nie możesz wstać, wyróżnij się!”. Kolorowe nakładki na wózki dla osób z niepełnosprawnością to dzieło dwóch sióstr

Savoir-vivre wobec osób z niepełnosprawnością / Getty

„Dla nich jestem tylko tłem”. Łukasz od 25 lat jeździ na wózku i uczy savoir-vivre’u wobec osób z niepełnosprawnością

Lusine Duryan

Lusine Duryan: Osoby z niepełnosprawnością nagminnie spotykają się z opiniami, że nie powinny posiadać dzieci i partnerów

Jakub Małecki

„Moi bohaterowie są szczególni, bo jest im trudniej” – mówi pisarz Jakub Małecki

Modelka poruszająca się o kulach na czerwonym dywanie w Wenecji

Modelka poruszająca się o kulach na czerwonym dywanie w Wenecji. „Myślałam, że nie mogę być częścią tego świata”

Hello my Hero. Sylwia Błach: Czekam na różnorodny świat. Chcę widzieć chłopaka na wózku w reklamie prezerwatyw

Znak parkingowy

„Słowo 'inwalida’ odbiera nam godność i degraduje do roli kogoś pozbawionego podmiotowości” – komentuje błędnie opisane tablice parkingowe Wojtek Sawicki z „Life On Wheelz”

Rebecca Meyers rezygnuje z igrzysk w Tokio. "Tego już wystarczy"

Mistrzyni paraolimpijska rezygnuje z igrzysk. „Dlaczego w 2021 r., jako niepełnosprawna osoba, muszę walczyć o swoje prawa?”

Łukasz, Filip, Dorota i Matylda Wysoccy/ Archiwum prywate

Filip jest chory i miał problem z ubieraniem. Aż powiedział rodzicom: „Nie możemy znaleźć dla mnie ciuchów? To zróbmy je sami”

Marika z siostrą Karoliną Szlachtycz

„Pracuje u nas kobieta, która wyszła z odwyku. Nie pije od półtora roku, ma bardzo duże chęci do pracy, a wcześniej nie miała nawet chęci do życia” – mówi Marika Szlachtycz

„Mamy XXI wiek, a ja nadal dostaję wiadomości: 'twój syn jest kaleką'” – pisze lek. Magdalena Jutrzenka

„Niepełnosprawność jest cechą taką samą jak czyjś wzrost, kolor włosów, skóry. Jeśli nie wiesz, jak o niej mówić, rób to w sposób intuicyjny i naturalny. Po co komplikować?” – mówi Sebastian Luty, niepełnosprawny kierowca wyścigowy

Oksana Masters: Zasługuję na to, żeby być znana nie ze swoich doświadczeń, ale swoich działań. Jestem Oksana i przetrwałam

Mama całuje córkę

Lek. Magdalena Jutrzenka: Przestańmy mówić o chorobie w kategorii nagrody lub kary. Świat po prostu tak nie działa

Marita Szumska z mężem Adamem / Archiwum prywatne

„Pojawiały się głosy, że robimy sobie opiekuna na starość”. Marita Szumska o in vitro i rodzicielstwie osób z niepełnosprawnością

Oleg Nowak , "Lekarz na kółkach"/ Archiwum prywatne

Oleg Nowak, „Lekarz na kółkach”: Nie myślę o sobie jako o osobie niepełnosprawnej. Po prostu pracuję. Ciało nie może mnie ograniczać

Katarzyna Dacyszyn

Hello My Hero. Katarzyna Dacyszyn: Zło, które się wydarzyło, zaczyna być przekuwane w dobro dla innych. To jest chyba najlepsza rzecz, jaka w tym ataku mogła się zdarzyć

Anna Kozłowska/archiwum prywatne

Anna Kozłowska: Nie obchodziło mnie to całe gadanie, że „niepełnosprawnej nie wypada decydować się na macierzyństwo”

Beata Ebert

Beata ma mózgowe porażenie dziecięce: „Pytają: co się stało w nóżki, proponują pieniążki lub kawusię”

Katarzyna Wolińska

Hello My Hero. Katarzyna Wolińska: Chciałabym, żeby ktoś kiedyś powiedział: „pamiętacie tę Kaśkę? Ona była taka fajna, wygłupiała się, tańczyła na wózku”

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Kobieta z lampą w ręce

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta leży w łóżku

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Starsze kobiety ćwiczą

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Kobieta biegnie na środku ulicy

Jesteś aktywna fizycznie? Twoje jelita też na tym korzystają

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Zapominasz? To znak, że z twoim mózgiem wszystko jest w porządku

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta ćwiczy

Klatka piersiowa – ćwiczenia rozciągające i wzmacniające

×