Przejdź do treści

„Dźwięki harmonizują i głęboko relaksują, otwierają nas na wewnętrzne obrazy” – mówi Marta Małocha, prowadząca sesje z Misami Kryształowymi

Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Zdrada emocjonalna – definicja, jak sobie z nią poradzić?
Współzależność w związku. Jak ją rozpoznać u partnera?
Endomorfik – kto to, dieta, trening. Jak schudnąć, będąc endomorfikiem?
wakacje, pandemia
„W wakacje będziemy wracali do normalnego funkcjonowania” – twierdzi Adam Niedzielski
Leki plus alkohol to zawsze niebezpieczne związki? Sprawdź, które lekarstwa nie lubią się z wyskokowymi trunkami

– W świątyni w Delfach widniał napis „Poznaj samego siebie”, a misy tworzą do tego idealną przestrzeń. W samych sobie mamy wielką cichą mądrość ciała – mówi Marta Małocha, bioterapeutka, która prowadzi terapeutyczne sesje z Misami Kryształowymi.

 

Marta Chowaniec: W Polsce słowo kryształ kojarzy się z kryształowymi ozdobami ustawionymi na półkach meblościanki w PRL. Tym bardziej interesujące jest to, z czego zostały wykonane kryształowe misy, na których Pani gra?

Marta Małocha: Misy kryształowe są wykonane z czystego kwarcu, najczęściej różowego. Co ciekawe wykorzystuje się go również do produkcji szkieł optycznych. Historia jest dość krótka, bo powstały w USA w latach osiemdziesiątych. Ich twórca zainspirował się wiedzą o działaniu mis tybetańskich wykonywanych ze stopów metali i wiedzą na temat właściwości kryształów. 7 mis, które posiadam, odpowiada gamie dźwięków dostrojonych do naszych ośrodków energetycznych. Kiedy pocieramy misy specjalnymi pałeczkami, pojawiają się wibracje, które m.in. wspaniale synchronizują półkule mózgowe. Tak naprawdę obie strony mózgu są aktywne, jednak zdecydowanie różnią się zadaniowo. Lewa jest odpowiedzialna za mówienie, czytanie, analizę danych i myślenie logiczne oraz rozumienie symboli. Prawa półkula natomiast przejmuje dowodzenie wtedy, gdy kreujemy, wizualizujemy, marzymy i myślimy całościowo, holistycznie. Jest jakby poza czasem, nie wie, co to przeszłość czy przyszłość. Jest też poza wszelkim podziałem. Podczas seansu uaktywniają się obie półkule – to, co do nas dociera, pojawia się w bardzo plastyczny sposób. Mózg płynnie przechodzi do pracy w częstotliwości fal alfa i theta. Organizm otrzymuje idealnie pole do tego, aby uruchamiać procesy samonaprawcze. Można poczuć głębokie odprężenie.

Czyli można wybrać się na taki koncert z konkretnym zamierzeniem?

Energia zawsze podąża za uwagą. Jeśli poszukujemy nowego pomysłu, chcemy zrozumieć problem z głębszego poziomu, uwolnić emocje, wzmocnić marzenie, możemy przyjść z taką intencją na koncert i zobaczyć, co nam się „wyświetli” w głowie i co poczujemy w sercu oraz jak zareaguje nasze ciało. Jeśli czujemy, że „coś” nas bierze w znaczeniu przeziębienie, warto również wybrać się na masaż misami kryształowymi – wibracje wzmacniają nasz układ odpornościowy. Stosuje się je nawet w terapii antynowotworowej, szczególnie w USA. Misy działają trochę jak myjka ultradźwiękowa, czyli usuwają z organizmu zanieczyszczenia i toksyny. Po zajęciach większości uczestnikom chce się pić, gdyż organizm chce usunąć jak najszybciej, to, co zostało wytrącone. Koncert misami kryształowymi przypomina do pewnego stopnia masaż limfatyczny, ponieważ „ruszają się” płyny w ciele, bywa, że znika opuchlizna oraz można odczuć zmianę krążenia krwi np. czuć ciepło w dłoniach i stopach. Czasem zdarza się, że po sesji, w nocy pewne stany bólowe nasilają się, ale już rano albo w ciągu doby mijają. Zachęcam też, żeby się po prostu poddać dźwiękom, zobaczyć, gdzie nas poniosą. Wierzę, że na tym świecie nie ma przypadków, takie „poddanie się” też bywa bardzo odkrywcze. Podobny efekt możemy osiągnąć podczas medytacji na przykład na plaży, kiedy słyszymy szum morza. Dźwięki harmonizują i głęboko relaksują, otwierają nas na wewnętrzne obrazy.

Eh, zasnąć można.

Owszem (śmiech). Okazuje się, że szczególnie panowie zasypiają od razu. Czy śpimy czy nie śpimy, wibracje działają na nasze ciało tak samo skutecznie.

Poprzez oddech rozpoznajemy kwestie, które ograniczają nas w naszej kobiecości.

I tak płynie myśl za myślą w tej naszej cudnej głowie…

Na początku tak jest. Myśli są, nie trzeba z nimi walczyć, tylko się im przyjrzeć, z czasem znikają. Wibracje i tak działają. Żadnych stanów, jakie pojawiają się w naszym ciele, nie trzeba zagłuszać, tylko pozwolić im się zamanifestować, wtedy się uwalniają. Każdy z nich nie trwa dłużej niż my mu na to pozwolimy, zwykle trwa 10 minut, niezależnie czy to jest żal, smutek czy radość. Jeśli w nie wchodzimy i jest w tym nasza uważność, zapoznajemy się z ich treścią, z tym jak i gdzie je czujemy w naszym ciele, a one w międzyczasie mijają. To najlepsza metoda, żeby uwolnić się od tego, co powraca. Na koncert warto wybrać się tak często, jak czujemy potrzebę. Są osoby, które przychodzą co tydzień. Traktują ten koncert jako „reset” , wymiatają stresy z całego tygodnia i zasilają się energią na następny.

Czy można wejść w trans podczas takiego koncertu?

Tak, jak przy odmawianiu różańca, przy tańcu. Transem nazywamy stany odmiennej świadomości, wywoływane np. powtarzalnymi, rytmicznymi dźwiękami, wtedy również zmienia się praca mózgu. Po to są mantry – a różaniec jest mantrą – żebyśmy odpoczęli i mieli kontakt ze sobą. To fajne pytanie, które pani zadała (śmiech). Przecież my jesteśmy cały czas w transie. Proszę zauważyć, jak w nas jest mało świadomości, większość rzeczy wykonujemy na autopilocie. Wstajemy, włączamy ekspres do kawy, i próbujemy sobie w pracy przypomnieć, czy zamknęliśmy za sobą drzwi od mieszkania. Tak mija nam poranek w transie jak w filmie z Charlie Chaplinem, w którym nakręcał śrubki, stale i wciąż, tak wygląda nasze codziennie życie. To, co może wydarzyć się na koncercie z misami, to wyjście z tego codziennego transu i by doświadczyć innych.

Marta Małocha, bioterapeutka
Żadnych stanów, jakie pojawiają się w naszym ciele, nie trzeba zagłuszać, tylko pozwolić im się zamanifestować, wtedy się uwalniają

Pani ma kontakt z misami codziennie.

I one codziennie brzmią inaczej. Działanie wibracji odczuwam na sobie bardzo mocno. Chyba pierwszą spektakularną „rzeczą”, jaką zauważyłam, było wyrównanie cyklu menstruacyjnego do księżycowego. Moje misy są dostrojone do częstotliwości 432 Hz, to najbardziej naturalna i podstawowa częstotliwość, zwana kosmiczną.

Jaka była pani droga do mis?

Moja droga nie jest drogą do mis. Zajmuję się kilkoma rzeczami w życiu. Cały czas maluję, co zajmuje mi sporo czasu. Od zawsze byłam osobą, która chciała wiedzieć jak najwięcej o świecie i o wszystkich mechanizmach, które w nią uderzają. Nigdy nie zadowalałam się podstawowymi informacjami, zależało mi, żeby głębiej, dalej, mocniej doświadczać i czuć. Podstawowe pytania, skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy zawsze były w mojej głowie. Maluję od dziecka, wyobraźnia była zawsze moją ulubioną zabawką . Zauważyłam jednak, że wiele osób ma problem z wyobrażaniem sobie różnych rzeczy. Uczyłam również wizualizacji – dla naszego mózgu nie ma znaczenia, czy dana rzecz dzieje się naprawdę czy sobie ją wystarczająco dobrze wyobrazimy. Tą metodą możemy pobudzić organizm do samoleczenia lub manifestować, kreować świadome życie. Po raz pierwszy Misy Kryształowe zobaczyłam na targach, wiele lat temu. Pierwsza myśli – to niesamowite narzędzie, aby przytrzymać ludzi w stanie wyciszenia potrzebnego do wizualizacji. Potem okazało się, że podczas koncertu zadziewają się rzeczy dziwne. Uczestnicy zaczynają się interesować innymi rzeczami niż dotychczas w swoim życiu, ponieważ czują na sobie jak stany głębokiego relaksu, wglądu w siebie, zatrzymania się są im potrzebne. Otwierają się na potok wiedzy o sobie samych, o programach wg których działają, utworzonych w dzieciństwie, determinujących wybory w życiu, z których nawet nie zdają sobie sprawy, a które nie muszą nimi kierować. W świątyni w Delfach widniał napis „Poznaj samego siebie”, a misy tworzą idealną przestrzeń do tego. W samych sobie mamy wielką cichą mądrość ciała. Zresztą fizyka kwantowa nam znakomicie wyjaśnia, że cały świat jest wielką wibracją.

Gimnastyka słowiańska

Czy uważa pani, że to, czym się zajmuje, jest alternatywnym sposobem życia czy alternatywą do medycyny zachodniej?

Ponieważ jestem typowym „prawopółkulowcem” staram się mówić, że jedno i drugie jest dopełnieniem. W zasadzie – nie podziały – a łączenie. Interesuje mnie podejście holistyczne na różnym poziomie, dla różnych osób w danym momencie.

Proszę opowiedzieć jeszcze o miejscu, które pani prowadzi.

W centrum starego miasta w Lublinie, przy Placu po Farze, mieści się moja Pracownia Działań Twórczych „FaraRaRa”. Nazwa więc przede wszystkim kojarzy się z lokalizacją, ale brzmi lekko, zabawnie, bo to miejsce pełne radości i dystansu do świata. Nie mamy konkretnej formuły, przestrzeń jest otwarta dla tych, którzy się w niej dobrze czują. Miejsce żyje, zmienia się, drga, oscyluje, odpowiada na chwilę.

Jak artystka stała się bizneswomen?

Hmm… myślę, że warto w życiu wszystko harmonizować. Stanęłam przed takim zadaniem, żeby zainteresować się materią. Jak opłacić czynsz? – to przez długi czas było moje największe wyzwanie. Podjęłam ryzyko, żeby nie być zależną od nikogo. Udaje mi się, ale jestem też osobą, która nie ma wielkich potrzeb, staram się żyć w sposób świadomy: bardziej być niż mieć. Niedługo minie trzeci rok.

 

 

Marta Małocha – malarka, absolwentka Instytutu Sztuk Pięknych, dyplomowana bioterapeutka. W swojej pracy z ludźmi łączy wiedzę, zdobytą przez lata na wielu kursach, dotyczącą metod uzdrawiania i pracy z umysłem i technikami kreacji mającymi swe źródła w twórczości artystycznej. Od trzech lat prowadzi sesje głębokiej relaksacji z Misami Kryształowymi. Prowadzi FaraRaRa Pracownię Działań Twórczych.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Dr Ewa Kuchowicz: W starym budownictwie paprocie o wiele lepiej rosną niż w nowych blokach. Coś im niespecjalnie służy, a rośliny potrafią być wrażliwe, dużo bardziej wrażliwe niż my

Platforma wibracyjna – efekty, przeciwwskazania i skutki uboczne

Ewa Jarczewska-Gerc

Dr Ewa Jarczewska-Gerc: Kobietom wmawia się, że równowagę osiągną dopiero wtedy, kiedy będą miały swoją drugą połówkę

Trening dla seniora

Trening dla seniora. 5 sprawdzonych ćwiczeń

Kobieta

Dziewczyno – rozbierz się i pochwal się sobie. Dzisiaj wieczorem koniecznie zrób to ćwiczenie

Żywność ekologiczna – warta swojej ceny?

Ektomorfik – kto to, dieta i trening. Jak może przytyć?

Heroizm – definicja, psychologia. Co to jest?

Nie biegaj bez rozgrzewki! Praktyczna ściągawka z listą ćwiczeń na rozgrzewkę

Kobieta czyta gazetę przy śniadaniu

Weekend w pełni. Można poleniuchować. Ale czy warto?

Julian Sobiech

Julian Sobiech: gdy ekran laptopa jest zbyt nisko, mięśnie dosłownie ciągną za mózg

Olga Kamińska

Fenomen Tindera wyjaśnia neuropsycholożka dr Olga Kamińska [WIDEO]

„Mama na cały etat”. Nowa funkcjonalność na LinkedIn ma pomóc w walce z dyskryminacją na rynku pracy

Mezomorfik – kto to jest, cechy, dieta i trening dla mezomorfika

Polscy uczniowie znaleźli się w europejskim „top 5” dzieci, które najdłużej uczą się w domach

6 rzeczy, których lepiej nie mówić osobom z zaburzeniami odżywiania

Julia Kamińska

Julia Kamińska: Gdy byłam młodsza, doświadczyłam molestowania. Wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy

szczepienia przeciw COVID w Rzeszowie

Rzeszów szczepi najszybciej w kraju. Szczepionki na COVID-19 otrzymali nawet 20- i 30-latkowie

Co zrobić ze skorupkami jajek po Wielkanocy? Podpowiadamy, jak je możesz wykorzystać

Co zrobić ze skorupkami jajek po Wielkanocy? Podpowiadamy, jak je możesz wykorzystać

Krytyk w tobie. Pozornie chce dla ciebie jak najlepiej, ale wcale nie jest twoim sprzymierzeńcem

Szybkie marsze na poprawę humoru i lepszą kondycję

Chcesz przyspieszyć trawienie? Oto najlepsze ćwiczenia na poprawę metabolizmu

Patrycja, freeganka, autorka bloga "Kids Busters" / Archiwum prywatne

Patrycja, freeganka: świeże produkty lądują w śmieciach, bo etykieta została krzywo przyklejona

Minister zdrowia: nigdy już nie wrócimy do świata sprzed pandemii / Unsplash

Nigdy już nie wrócimy do świata sprzed pandemii – uważa minister zdrowia

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Chcesz dobrze zacząć dzień? Oto propozycje ćwiczeń na poranny rozruch

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Ćwiczenia na mięśnie nóg z obciążeniem – skuteczny trening w domu