Przejdź do treści

Zazdrość to stan umysłu. Dlaczego jedni ją odczuwają, a inni nie?

Kobieta przy liściach
Jak nie być zazdrosnym? Chorobliwa zazdrość a zdrada/ Fot. Aldo Delara/Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ewa Chodakowska po latach przyznała, że nie chce mieć dzieci. „Bałam się linczu, wykluczenia, hejtu”
Czkawka - powstało urządzenie, które ją wyleczy
Koniec z czkawką! Opracowano skuteczne urządzenie do jej leczenia
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Pandemia a alkohol. Jak i ile piliśmy w czasie pandemii COVID-19?
„Jedno piwo, kieliszek wina, 50 mg wódki”. Najnowszy sondaż pokazuje, jak i ile alkoholu piliśmy w czasie pandemii
Zadbaj o efektywny sen. Jakie dolegliwości mogą przeszkadzać w spaniu i jak je wyeliminować?

Zazdrość to potwór, który żyje w naszym mózgu. To od nas zależy, czy jesteśmy zazdrośni. Sprawdź dlaczego jedni odczuwają zazdrość, a inni nie.

Gdyby zebrać różne opinie psychologów, wyszłoby na to, że zazdrość to subiektywna obawa przed utratą partnera. Wywołuje ją istnienie realnej lub domniemanej relacji między partnerem a obiektem trzecim, który to wydaje nam się od nas lepszy. Determinowana jest indywidualnymi przekonaniami oraz uwarunkowaniami kulturowymi. I tak Eskimosi z Grenlandii pożyczą swoją żonę gościowi, który u nich nocuje, podczas gdy w naszym kręgu kulturowym jest to zupełnie nie do pomyślenia. Jeśli warunki są niepewne i nieokreślone, rodzi się poczucie zagrożenia, a zaufanie blednie.

Zielonooki potwór

Szykujesz się na imprezę. Niby wszystko jest OK, masz dobry humor, wyglądasz super, a mimo to coś lekko zaciska szczęki, bo wiesz, że na tej imprezie będzie ktoś jeszcze – znajoma twojego partnera albo kumpel twojej dziewczyny. Wkurzasz się, zaczynasz burczeć i krytykować, choćby najwspanialszą działalność charytatywną tej osoby. Niby nie masz powodu, ufasz, znasz i szanujesz granice w swoim związku, a jednak coś jest nie tak. Coś cię dręczy.

Ta osoba działa jak szpilka na twoje ego. Ma coś, co też chcesz mieć. Powód może być zupełnie błahy i nawet bardzo stereotypowy: kolorowe paznokcie przyjaciółki twojego partnera albo umiejętność rysowania kumpla twojej dziewczyny. Jeśli ta zazdrość jest delikatnym impulsem do działania, które po prostu nie pozwala na obojętność, to można ją tak zostawić. Biegnij po lakier do drogerii, a jutro zacznij w końcu rysować. Podpompujesz swoje ego i będzie OK. To jakby nabywanie cech podobnych do trzeciego obiektu.

Z pozoru absurdalne: on/ona ma, to ja też chcę/muszę, ale jeśli czujemy ulgę i na tym temat się zamyka, to tutaj zazdrość jest jeszcze sprzymierzeńcem. Staje się naszym cichym motorem działania. Natomiast jeśli na tym się nie kończy, to prawdopodobnie pierwszy krok do żarliwej zazdrości masz już za sobą. Na rzeczy jest coś więcej niż przytoczone błahostki i prawdopodobnie cierpisz. Twój umysł już sobie nieźle pogrywa. Zamiast stawiać krok następny, zmień kierunek – idź w głąb siebie. Dowiedz się, dlaczego jesteś tak mocno zafiksowany na tych osobach.

Partner mojej koleżanki wynajął kiedyś pokój w mieszkaniu z dwiema dziewczynami. Zapytany o nie, powiedział: ‒ Dziewczyny, jak dziewczyny, zwyczajne. Kiedy zobaczyła je moja koleżanka, nogi się pod nią ugięły. Dla niej one były boginiami. Od razu poczuła się zagrożona. Zobaczyła w nich to, czego sama nie miała, a co uznała za atrybuty atrakcyjności, co więcej ‒ fundamentalne dla swojego partnera. Jej ogólne poczucie własnej wartości było nawet niezłe, ale uważała, że pewne detale szwankują. Automatycznie się z nimi porównała i choć samo porównywanie nie jest złe, bo robiąc to, ustalamy życiowe wartości, to ważne jest, co się dzieje z tym dalej.

Tak jak tutaj ‒ zaniżenie własnej wartości tkwiło tylko w jej oczach. I nie jest to domena kobiet, dotyczy to także mężczyzn. W swojej niepewności tworzymy wizję świata naszej drugiej połówki, która tak naprawdę wynika z naszych przekonań, a nie z sądów partnera. Wówczas nie czujemy się atrakcyjni dla samych siebie ani dla partnera. Żyjemy we własnej fikcji. I za tym idzie silniejsza potrzeba bycia kochanym, co oznacza potrzebę ciągłych zapewnień o naszej wartości. A to już w psychologii (i w życiu) nazywa się zachłannością.

Apogeum ma miejsce, gdy samoocena zazdrośnika uzależniona jest od humoru i oceny partnera. Bezpieczeństwo w związku jest wręcz namacalne ‒ istnieje wtedy, gdy partner jest dosłownie obok i na zazdrośnika nakierowuje swoją uwagę. Ale ten po cichu jak bluszcz oplata swoimi potrzebami, zagarnia prywatną przestrzeń i autonomię partnera. Bluszcz nie przyjmuje opcji, że partner może spędzać czas z kimś innym. Robi się coraz gorzej.

Brak zaspokojenia potrzeb zazdrośnika przeradza się u niego w kontrolowanie ruchów partnera. Kiedy ogarnia go obsesyjna zazdrość, wówczas wszystkie radary i czujniki nakierowują się na relację partnera z obiektem trzecim. Zawiść i nienawiść to chyba podstawowe uczucia, jakie wówczas żywi zazdrośnik. A to może zagwarantować nawet rozpad związku. Powiało chłodem, ale nauka to trochę tłumaczy.

Toksyczne związki

Mózgowa rzeczywistość

W spojrzeniu ewolucyjnym zazdrość jest przejawem pramechanizmów wmontowanych w mózg po to, by tradycyjnie już przekazywać najlepsze geny i zbudować bezpieczne gniazdo. Działa jednak ślepo – nieświadomie, ale paradoksalnie staje się mądrością emocjonalną. Okazuje się tutaj emocją obronną, mającą wzmacniać wierność. Dlatego też, przechodząc na płaszczyznę neurobiologiczną, zazdrość rozgrywa się w sieci mentalnej mózgu powiązanej z odczuwaniem lęku.

W proces ten zaangażowane są neurony lustrzane, które m.in. odczytują emocje. Niemożność rozpoznania ich u partnera oznacza mózgowy alarm w ciele migdałowatym – to właśnie wspomniany stan zagrożenia. Stamtąd informacja przekazywana jest do kory przedczołowej mózgu, gdzie rodzi się uczucie zazdrości. To mechanizm ogólny. Stopień i charakter zazdrości są bardzo indywidualne.

Naukowcy z Narodowego Instytutu Zdrowia i Badań Medycznych we Francji wysnuli wniosek, że mózg zawistnych i zazdrosnych różni się od mózgu tych, którzy zazdrośni nie są. Takich powodów jest kilka. Im większe powiązanie neuronów lustrzanych z obwodami lękowymi, tym silniejsza jest zazdrość. Potęguje ją też hormon bliskości – oksytocyna, wyzwalany podczas seksu, przytulania czy porodu. W Instytucie Badań Mózgu Maksa Plancka odkryto, że im więcej znajduje się w mózgu substancji o skrócie Rin1, tym mniejszy jest poziom zazdrości. Już samo jej odczuwanie aktywuje rejony odczuwania bólu fizycznego w mózgu. Z drugiej strony zazdrość obniża zdolność koncentracji na otoczeniu i zadaniach. Ale spokojnie, da się to załatwić.

Ujarzmić potwora

Nie wstydź się zazdrości – ona jest wytłumaczalna. Pora wziąć odpowiedzialność za siebie – to ja odczuwam zazdrość i to jest mój problem. Przyjrzyj się temu, co ją wywołuje, kiedy się pojawia i czego dotyczy. Drąż tak długo, póki nie dokopiesz się do pestki. Pytaj do bólu. Pestka może być bardzo twarda, schowana głęboko i być może nie obejdzie się bez terapeuty, ale rozgryźć da się na pewno.

Powiedz o tym partnerowi. On widzi w tobie fajnego człowieka, w końcu to z tobą jest w związku, nie z kimś innym. To, że kogoś lubi, nie znaczy, że chce z nim być. To w tobie widzi najwyższą wartość, teraz jest czas, by zobaczyć ją samemu. Bo zazdrość to stan… przejściowy.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Granica między żartem a bierną agresją jest bardzo cienka” – ostrzega Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Co widzimy w lustrze? Porównujemy, jak oceniają siebie kobiety i mężczyźni

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

„Chłopaki nie płaczą”? Wyjaśniamy, dlaczego już nikt nigdy nie powinien tak mówić

Nie wypada? A właśnie że wypada!

Dlaczego poniedziałki są takie ciężkie? Wyjaśnia psycholożka dr Milena Marczak

Dlaczego poniedziałki są takie ciężkie? Wyjaśnia psycholożka dr Milena Marczak

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Rozmawiasz? Nie przerywaj, nie kończ czyjejś myśli i nie mów za innych

Dorota Proba: Często tworzymy sobie nieprawdziwy obraz tego, kim jesteśmy, kim jest nasz partner i jaką parą jesteśmy. Te pytania potrafią nas wybić z ugruntowanego przekonania

Racjonalna ignorancja – czym jest? Kto to jest ignorant?

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Heroizm – definicja, psychologia. Co to jest?

Krytyk w tobie. Pozornie chce dla ciebie jak najlepiej, ale wcale nie jest twoim sprzymierzeńcem

Kobieta

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Kobieta patrzy w górę

Zwalcz negatywne przekonania! Wyjdzie ci to na zdrowie!

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach

Co czujesz, kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

Wiosna jest cudowna i męcząca

Wiosna jest cudowna i męcząca. Sprawdź, co zrobić, by wiosenny paradoks nie stał się powodem frustracji

Kobieta z aparatem

Drobiazgi uszczęśliwiają. Mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje

Sukces wpędza cię w zakłopotanie? Nie umiesz się nim chwalić? Skorzystaj z rad psychologa

Kobieta

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

Kobieta trenuje jogę

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta rower

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku