Przejdź do treści

Anna Lewandowska w ogniu krytyki za „ciałopozytywne” wideo z doczepionym brzuchem. „Ona zarabia na anty-ciałopozytywności” – zauważa Paulina Zagórska

Anna Lewandowska w ogniu krytyki za „ciałopozytywne” wideo z doczepionym brzuchem. Ona zarabia na anty-ciałopoytywności” – komentuje blogerka / zd. A. Szilagyi /MWMEDIA
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta
5 błędów, które popełniasz przed 10 rano
Seks? W każdym wieku!
Seks? W każdym wieku!
Kobieta trenuje jogę
„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc
Jak okiełznać dziecięcą złość? Oto siedem kroków do sukcesu
Matka z córką
Jak wyglądają skutki wychowywania dziewczynek w duchu „grzeczności”? Wyjaśnia Magda Korczyńska

„Dla Anny Lewandowskiej otyłość to po prostu śmieszny kostium, który w każdej chwili może zdjąć, żeby wrócić do swojego codziennego cierpienia i znoju czytania komentarzy, jaka jest piękna i doskonała” – zauważa na Instagramie „Doktorka Nieuczka”, czyli Paulina Zagórska.

„Ciałopozytywna” Anna Lewandowska budzi mieszane odczucia

Miało być zabawnie, wyszło jak zwykle. W swoim relacjach na Instagramie „trenerka Polek” wystąpiła z doczepionym brzuchem i ogromną sztuczną pupą. Ubrana w ten kostium zatańczyła do hitu Beyonce „Single Ladies”.

„Bardzo ciałopozytywna! Za chuda, za duża jak teraz wam się podobam?” – napisała.

Lewandowska chciała podobno w ten sposób zwrócić uwagę na kwestię „body shamingu”, czyli praktyki poniżania i dyskryminowania, głównie kobiet, ze względu na wygląd. O problemie coraz częściej mowa jest w mediach, także społecznościowych. Nic dziwnego, że celebrytki próbują się wpisać w popularny trend. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Okazuje się, że Annie Lewandowskiej niestety gorzej. Taniec przebieraniec wzbudził inne odczucia, niż to było zaplanowane, a na trenerkę posypały się gromy.

Anna Lewandowska

Ciałopozytywne wideo w rzeczywistości antyciałopozytywne?

Krytycznie na ten temat wypowiedziała się m. in. feministka i aktywistka Paulina Zagórska, która występowi Lewandowskiej poświęciła wpis na swoim instagramowym profilu. „Doktorka Nieuczka” zauważa:

„Dlaczego za każdym razem, kiedy mowa o systemowej dyskryminacji jakiejkolwiek grupy, większość, która tej dyskryminacji nie doświadcza, bardzo chce udowodnić, że jednak tak? (…). Anna Lewandowska też chce czuć się dyskryminowana. Niestety, w związku z tym, że jako pod wieloma względami niesamowicie uprzywilejowana osoba średnio tej dyskryminacji doświadcza, musi włożyć na siebie fatsuit. Jest to kolejny przykład szukania symetrii tam, gdzie jej nie ma: między systemową dyskryminacją, a przykrością, jakiej można doświadczyć na wielu płaszczyznach życia”.

Aktywistka wytyka trenerce cynizm w zabiegach promocyjnych – zauważa, że bezrefleksyjnie wykorzystuje ona popularny trend dla swoich korzyści.

Anna Lewandowska zarabia na anty-ciałopozytywności. Zbija majątek na kojarzeniu określonego wyglądu ze zdrowiem, a jej wygląd stanowi po prostu reklamę usług, jakie świadczy. Nie ma zielonego pojęcia o codziennych zmaganiach osób poza kanonem; dla Anny Lewandowskiej otyłość to po prostu śmieszny kostium, który w każdej chwili może zdjąć, żeby wrócić do swojego codziennego cierpienia i znoju czytania komentarzy, jaka jest piękna i doskonała” – podsumowała Zagórska.

View this post on Instagram

Dlaczego za każdym razem, kiedy mowa o systemowej dyskryminacji jakiejkolwiek grupy, większość, która tej dyskryminacji nie doświadcza, bardzo chce udowodnić, że jednak tak? Dlaczego mężczyźni przypominają sobie o męskich ofiarach gwałtów czy przemocy domowej głównie wtedy, kiedy mowa o systemowej przemocy, której ofiarą padają kobiety? Hotel dla osób LGBTQ+? No przecież heteroseksualne nastolatki też uciekają z domu! Dziś pisałam o stanowisku episkopatu w sprawie osób LGBTQ+, przez które przewija się wątek… tak, tak: dyskryminowania uprzywilejowanej katolickiej większości śmiałymi postulatami osób LGBTQ+ aby ich nie odczłowieczać. Anna Lewandowska też chce czuć się dyskryminowana. Niestety, w związku z tym, że jako pod wieloma względami niesamowicie uprzywilejowana osoba średnio tej dyskryminacji doświadcza, musi włożyć na siebie fatsuit. Jest to kolejny przykład szukania symetrii tam, gdzie jej nie ma: między systemową dyskryminacją, a przykrością, jakiej można doświadczyć na wielu płaszczyznach życia. Praktycznie za każdym razem, kiedy mowa o dyskryminacji, jakiej doświadczają osoby otyłe i/lub z nadwagą – a jest to zjawisko świetnie udokumentowane w licznych badaniach naukowych, dotyczące choćby równego dostępu do świadczeń medycznych, edukacji czy pracy – zawsze znajdzie się osoba w kanonie, dla której jest to okazja do pożalenia się, że jej też nie jest miło, jak ktoś jej mówi, że jest chuda jak kościotrup. Nie zrozumcie mnie źle – wszelkie nieproszone komentarze dotyczące wyglądu to zwyczajne chamstwo. Ale nie można stawiać znaku równości między tym, że osoba gruba przez swój wygląd będzie np. dłużej bezrobotna, a drobnymi de facto złośliwościami ze strony zazdrosnych koleżanek z biura. Anna Lewandowska zarabia na anty-ciałopozytywności. Zbija majątek na kojarzeniu określonego wyglądu ze zdrowiem, a jej wygląd stanowi po prostu reklamę usług, jakie świadczy. Nie ma zielonego pojęcia o codziennych zmaganiach osób poza kanonem; dla Anny Lewandowskiej otyłość to po prostu śmieszny kostium, który w każdej chwili może zdjąć, żeby wrócić do swojego codziennego cierpienia i znoju czytania komentarzy, jaka jest piękna i doskonała. #cialopozytywnosc

A post shared by Paulina Zagórska (@doktorkanieuczka) on

Aleksandra Serocka

Lewandowska przeprasza, „jeśli kogoś uraziła”

„Ciałopozytywne” tańce trenerki radykalnie oceniła również Maja Staśko, która zarzuciła Lewandowskiej, że naśmiewa się z osób otyłych. Aktywistka wytyka jej również hipokryzję – poprzez zachęcanie do akceptacji nienormatywnego ciała i jednoczesne promowanie ideału szczupłej sylwetki.

View this post on Instagram

Filmik @annalewandowskahpba , w którym przebiera się za grubą kobietę, jest wyrazem totalnego braku empatii. Żarty z grubych osób są tak samo śmieszne jak żarty z gwałtów. Grube osoby to ludzie, nie obiekt żartów czy inwektywa. A Lewandowska nazywa swój filmik #bodypositive. To jest przeciwieństwo ciałopozytywności! Superszczupła laska, którą stać dosłownie na wszystko, każdy zabieg upiększający i usługę, i która ma mnóstwo czasu, by ćwiczyć – w stroju grubej osoby wywija śmiesznie do kamery. No naprawdę, boki zrywać. Lewandowska nie widzi swoich przywilejów – jako szczupła, bogata osoba nie musiała się zmagać z mnóstwem problemów. Dla niej strój grubej to śmieszna odmiana. Dla innych to ciało, w którym żyją. Ciało, przez które lekarze ignorują choroby, mówiąc „schudnij”; przez które nie dostają pracy; przez które ludzie ich poniżają i uznają za gorszych. A oznaczanie się „body positive” przez kobietę, która swoją karierę oparła na przedstawianiu grubych jako „przed” – tych do poprawy – to już szczyt hipokryzji. Grube ciała to nie są ciała „przed” – przed zmianą na te lepsze, chude. Przed życiem jako pełnowartościowa osoba. To ciała „teraz”. Często zdrowsze niż te „po”. Dlaczego trenerki fitness nie pokazują wyników badań lekarskich „przed” i „po”? Pokazują tylko kształt ciała – kształt, który nie znaczy nic ponad to, że wpisuje się bardziej lub mniej w aktualne trendy. Trenerki zgarniają wielkie pieniądze na tym, że grubość jest stygmatyzowana. Obiecują lepsze życie po schudnięciu. Takie, jakie prowadzą one: wystawne, z kochającymi (i bogatymi) partnerami, pełne podróży i szczęśliwe. Linie kosmetyków, przekąsek, kolejne płyty z treningami – odpowiednio uformowane ciało ma dawać przepustkę do lepszego życia. Oczywiście, nie daje jej – to tylko chwyt reklamowy. Dawałaby ją powszechna opieka zdrowotna, darmowy dostęp do kultury czy krótszy tydzień pracy. Dzięki temu również otyłość mogłaby być lepiej leczona – osoby miałyby dostęp do specjalistów i czas na leczenie. Niestety, w tym fatfobicznym świecie nawet dobre, sportowe działanie przeradza się szybko w towar, który trzeba sprzedać. Za wszelką cenę. Nawet kosztem ludzi, ich zdrowia i życia.

A post shared by Maja Staśko (@majakstasko) on

Ten własnie post Staśko skomentowała sama zainteresowana. Celebrytka zapewniła, że nie jej celem nie było żartowanie z osób otyłych. Zaznaczyła też, że jeśli ktoś poczuł się urażony, to „bardzo przeprasza”, ale nie takie były jej intencje:

„Szanowna Pani, nigdy moim zamiarem nie było robienie sobie żartów z osób otyłych, a to sugeruje Pani w swoim wpisie. Zawsze powtarzam, że najważniejsze jest zdrowie, zawsze powtarzam, że najważniejsza jest konsultacja z lekarzem” – napisała Lewandowska. I dodała: „Jeśli uraziłam kogoś swoim filmem, to bardzo przepraszam, ale zupełnie nie było to moim celem”.

W poście, który Anna Lewandowska opublikowała na swoim instagramowym profilu w odpowiedzi na wywołaną przez siebie burzę:

„Dzisiejszy post i wczorajszy filmik (jak tańczę) to odpowiedź na ciągłe komentarze odnośnie nas kobiet. WSPIERAJMY SIĘ, a nie ciągle poddawajmy ocenie!!!” – zaapelowała.

View this post on Instagram

Oceny i porównania, po co i komu są potrzebne? PRZECZYTAJ DO KOŃCA I PROSZĘ UDOSTĘPNIJ. Jako kobieta jestem narażona na wiele ocen i porównań, ale nie tylko ja (dlaczego tak jest?) Czytam o sobie – za chuda, za gruba, czy wróciłam do formy po ciąży, czy też nie, za niska, włosy – takie, usta – takie… 🤷‍♀️ …no takie i nie inne…i co teraz😉? Dzisiejszy post i wczorajszy filmik (jak tańczę) to odpowiedź na ciągłe komentarze odnośnie nas kobiet. WSPIERAJMY SIĘ, zamiast poddawać ciągłej ocenie!!! Różne formy porównania w pewnym momencie stały się naszą kobiecą codziennością. Tak – ktoś powie, godząc się na bycie osobą publiczną, musisz się z tym liczyć, że będziesz poddawana ciągłej ocenie. A czy „osoba publiczna”, to robot bez uczuć? No nie 🙈. Ale nauczyłam się z tym żyć, bo trwa czas, kiedy, chcąc nie chcąc, wszyscy jesteśmy poddani czyjejś ocenie… Nie od dziś wiadomo, że niestety kobiecie trudniej odnieść się do nieuzasadnionej krytyki, pozostaje nam duuuuży dystans😌 Mi w radzeniu sobie z różnymi ocenami pomógł SPORT – nieustannie będę to powtarzać. Promuję aktywność fizyczną, bo w mojej opinii jest to antidotum na wiele problemów. A przede wszystkim jest to forma lekarstwa na zdrowie i lepsze samopoczucie, większą samoocenę i energię. Plusów mogę wymieniać w nieskończoność. ____ W mojej codziennej pracy to właśnie na KOBIETACH skupiam się najbardzej. Wspieram je na różne sposoby. Spotkania, które organizuję (obozy, treningi, live, wartsztaty) pokazują między innymi jak radzić sobie z oceną, jak budować pewność siebie i jak szukać w sobie wewnętrzej siły, którą ma przecież każda z nas. Pamiętajmy aby otaczać się osobami, które nas wspierają, motywują, wówczas nasz dzień stanie się lepszy i bardziej pozytywny💪 Czy to coś zmieni? Będziemy mieć wpływ na jaki pewien % naszego dobrostanu💪 ale nie łudźmy się, zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie podreperuje swoje niskie poczucie własnej wartości czyimś kosztem. Pozostaje nam być wyrozumiałym 😉 Trzymajcie się dziewczyny i panowie, miłego wieczoru❤️

A post shared by 𝐀𝐧𝐧𝐚 𝐋𝐞𝐰𝐚𝐧𝐝𝐨𝐰𝐬𝐤𝐚 (@annalewandowskahpba) on

Paulina Zagórska – „Doktorka Nieuczka”

Znana na Instagramie jako „Doktorka Nieuczka” Paulina Zagórska jest anglistką, doktorka z językoznawstwa i – jak sama o sobie mówi – feministką. W mediach społecznościowych porusza takie zagadnienia, jak d cielesność, prawa kobiet, ekologia, problemy społeczno-ekonomiczne.

„Na moim instakoncie promuję równość, edukuję z tematów społeczno-politycznych, pokazuję jak być aktywnym obywatelem/obywatelką, i tłumaczę dlaczego feminizm jest ważny w życiu codziennym” – wyjaśnia.

Jej profil obserwuje ponad 30 tys osób.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

dziewczynka

„Seksizm aż skwierczy”. Aktywistki oburzone wypowiedzią ministra Czarnka o otyłości wśród dziewczynek

odchudzanie nie jest tanie

Ile kosztuje utrata jednego kilograma ciała? Fizjoterapeutka wyliczyła

Joanna Osyda

Joanna Osyda: sztukę pogrubiania siebie opanowałam do perfekcji

Joanna Cesarz

Joanna Cesarz: Dlaczego mam się porównywać do Anji Rubik, jeśli nigdy nie będę wyglądać jak ona?

Lizzo

Lizzo: Kocham swoje ciało i wciąż jestem gruba. Jestem piękna i wciąż jestem gruba. Te rzeczy nie wykluczają się wzajemnie

Billie Eilish

Billie Eilish odpowiada na krytykę odnośnie swojej wagi: tak właśnie wyglądam

„To nie chodzi o plamy na skórze. Wszyscy jesteśmy czymś naznaczeni”. Niezwykła sesja fotograficzna kobiet z bielactwem

Emma Corrin pozuje na okładce magazynu z nieogolonymi pachami. "Mam nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze, aby owłosienie ciała u kobiet stało się normalne"

Emma Corrin pozuje na okładce magazynu z nieogolonymi pachami. „Mam nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze, aby owłosienie ciała u kobiet stało się normalne”

Ciałobrazy - Natalia Miedziak-Skonieczna

Natalia Miedziak-Skonieczna: „Potrzebujemy innych kobiet, bo one pokazują nam prawdę o nas”

Ciałopozytywny ruch? Psychodietetyczka Małgorzata Akkus radzi: Nie szukaj motywacji, tylko pragnienia. Jest silniejsze, pali od środka

Ciałopozytywny ruch? Psychodietetyczka Małgorzata Akkus radzi: Nie szukaj motywacji, tylko pragnienia. Jest silniejsze, pali od środka

Żarty z wyglądu kobiet

„Kiedy kobiety wychodzą na ulicę, nazywają nas ‘wieszakowymi pasztetami z wąsem’”. Paulina Zagórska o ocenianiu kompetencji kobiet po wyglądzie

Kobiety w parku

Z rozstępami, cellulitem i zmarszczkami. Nadzy Islandczycy w ciałopozytywnej reklamie podbijają Internet!

Aktywistka o filmie, który otrzymała: Jestem człowiekiem, nie świnią. Dlaczego ludzie nie potrafią uszanować tego, że ktoś jest chudy, szczupły lub gruby?

„Pomyśl, zanim powiesz”. W ciałopozytywnej kampanii modelki plus size mówią o szacunku i akceptacji dla każdego człowieka

pokaz Versace, modelki plus size

Na pokazie Versace po raz pierwszy w historii wystąpiły modelki o niestandardowych wymiarach

Kaya Szulczewska / Instagram

„O, schudłaś, super!” – czy aby na pewno? Kayaszu o niepotrzebnych komplementach i fałszywej trosce

Lizzo, okładka Vogue

Lizzo pierwszą czarnoskórką kobietą plus size na okładce „Vogue’a”: „Nasz czas nadszedł!”

Patrycja Kujawa odmówiła uszycia sukienki powyżej rozmiaru 38. Teraz odpowiada na zarzuty fatshamingu

Patrycja Kujawa odmówiła uszycia sukienki powyżej rozmiaru 38. Teraz odpowiada na zarzuty o fatshaming

Dorośli stoją w szlafrokach

Duńska telewizja publiczna pokazuje dzieciom nagich dorosłych: „Tak wyglądają normalne ciała”

Paulina Młynarska

„Kreują swój wizerunek przy pomocy sztabów ludzi i wmawiają, że możemy ‘być jak one’”. Paulina Młynarska o szkodliwym wpływie influencerów

Maja Staśko: żarty z grubych osób są równie śmieszne jak żarty z gwałtu

Rebel Wilson schudła 18 kg /Instagram, Rebel Wilson

Rebel Wilson schudła prawie 20 kg. „Najwyraźniej grubych ludzi nie można traktować poważnie” – komentuje influencerka

"It`s not about hair". Świetna akcja Polek, które normalizują kobiece owłosione ciała!

„It`s not about hair”. Świetna akcja Polek, które normalizują kobiece owłosione ciała!

Na Instagramie trwa akcja #szczereciało. Kobiety z całej Polski mówią o samoakceptacji

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem