Przejdź do treści

„Przekonaliśmy się, że nie wszystkie osoby deklarujące pomoc uchodźcom, miały dobre intencje”. O handlu ludźmi w czasach wojny mówi Prezeska Fundacji La Strada

Irena Dawid-Olczyk fundacja La Strada / fot. Mateusz Motyczynski
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
„Śmierdzisz”, „masz coś między nogami”, „okres jest obrzydliwy”. Okresowa Koalicja podkreśla: „Miesiączka jest wyśmiewana, a my obrażane”
Znana sieć sklepów wycofuje rodzynki. Mogą być zanieczyszczone groźną dla zdrowia toksyną
„Kolejka jest zacna. I ona się tak ciągnie i ciągnie. I tak wygląda NFZ w Polsce”. TikTokerka o leczeniu w naszym kraju
W irańskich manifestacjach zginęło już ponad 50 osób, znacznie więcej jest rannych. To zdjęcie obrazuje skalę przemocy
Lena Dunham wspomina, jak była zawstydzana przez swoje ciało po dwudziestce: „To szalone, że to było ciało, które wszyscy krytykowali”

– Jeśli człowiek jest zagubiony, w złym stanie psychicznym, to łatwo może stać się ofiarą przestępców. I takie sytuacje miały miejsce, choć na szczęście nie były to zjawiska na masową skalę – mówi Irena Dawid-Olczyk, prezeska Fundacji La Strada zwalczającej zjawisko handlu ludźmi.

 

Aleksandra Zalewska-Stankiewicz: Po wybuchu wojny w Ukrainie Polacy wykazali się niespotykaną wcześniej empatią. Pani jednak apeluje, aby uważać na „hieny”. Kogo ma pani na myśli?

Irena Dawid-Olczyk: Osoby, które świadomie wykorzystują trudną sytuację uchodźców z Ukrainy. Jeśli człowiek jest zagubiony, w złym stanie psychicznym, to łatwo może stać się ofiarą przestępców. I takie sytuacje miały miejsce, choć na szczęście nie były to zjawiska na masową skalę. Handel ludźmi jest wprost proporcjonalny do skali migracji, a ta w pierwszych dniach po wybuchu wojny gwałtownie się zwiększyła. Przez kilkanaście dni fala osób z Ukrainy swobodnie wpływała do Polski. Trudno było się zorientować, kto przekracza granicę. I dość szybko pojawiła się narracja dotycząca zagrożenia porywaniem kobiet.

Takie zagrożenie było realne?

To nie jest tak, że kobiety były porywane na ulicy. Handel ludźmi i seksbiznes to zjawiska z pogranicza ekonomii, dlatego rządzą się swoimi prawami. Dziś w Polsce prawie nie pozyskuje się osób do prostytucji, porywając je z ulicy i wioząc w bagażniku przez całą Polskę. Na terenie Europy rekrutacja do seksbiznesu odbywa się w dużej części przez internet. Natomiast nasiliło się inne zjawisko – chęć wykorzystania uchodźców przez osoby prywatne. Na przykład Ukrainka jechała do Polski przekonana, że zamieszka z 3 kobietami, a na miejscu czekało na nią 3 mężczyzn. Ale takie sytuacje nie mają nic wspólnego z handlem ludźmi. Ten zakłada aktywność, która przynosi zysk.

Nasiliło się zjawisko prostytucji?

Każdy kryzys powoduje, że ludzie szukają pieniędzy na utrzymanie. Historia pokazuje, że w czasie wojny niektóre kobiety zaczynały się prostytuować, choć w normalnych warunkach nawet by o tym nie pomyślały. Ten mechanizm został pokazany w filmie „Łuk Erosa” w reżyserii Jerzego Domaradzkiego. Gdy w życiu człowieka zawali się pewien porządek, zaczyna on podejmować zaskakujące decyzje. Z takiego założenia mogą wychodzić również osoby organizujące seksbiznes, które wykorzystują sytuację kryzysową do pozyskania kobiet do swojej działalności. Ale ryzyko zabierania z granicy kobiet wbrew ich woli byłoby w mojej ocenie za duże. Choć człowiek, który próbował sprzedać dwie nastoletnie Ukrainki do pracy w seksbiznesie, mógł je w ten sposób pozyskać. Jednak większość informacji o handlu ludźmi do prostytucji była oparta na mechanizmie legend miejskich – historii wpisujących się w powszechne wyobrażenia i zapotrzebowania na sensację. W pewnym momencie te powtarzające się motywy zyskały taki rozgłos, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie brała w tym udziału rosyjska dezinformacja.

Jakie inne, nowe problemy, musiała rozwiązywać La Strada?

Ogromnym wyzwaniem było pojawienie się w Polsce wielu ukraińskich nastolatków bez rodziców. W Ukrainie osoba między 16. a 18. rokiem życia nie jest traktowana jak dziecko, w przeciwieństwie do prawa polskiego. Czyli 17-letnia dziewczyna z Ukrainy może zamieszkać z kim chce. W Polsce zaczęły pojawiać się nieletnie uchodźczynie z dorosłymi mężczyznami. Niektóre przedstawiały dokumenty od rodziców, ale trudno było je zweryfikować.

Wiele dzieci samotnie przybyło do Polski, były łakomym kąskiem dla handlarzy ludźmi. Odnotowaliście sygnały o zaginionych, porwanych osobach nieletnich?

Zdarzały się sygnały dotyczące zaginięć i osób bez opieki, ale na szczęście pojawiła się odpowiedź prawna na tę sytuację. Ustanowiono funkcję opiekuna tymczasowego. Ta procedura działa bardzo sprawnie – trwa trzy dni i skutkuje rejestracją przez polski Sąd Rodzinny nieletniego Ukraińca, który przybywa do nas bez rodziców. Dzięki temu opiekunem tymczasowym dziecka zostaje osoba dorosła, ale w żaden sposób nie narusza to praw rodziców. To dobra regulacja prawna. Jednak nie wszystko w tej tzw. specustawie mnie zachwyca. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego zaostrzono kary za handel ludźmi w okresie konfliktu zbrojnego. Wcześniej kara wynosiła od 3 lat do 15, teraz dolna granica to 10 lat. Uważam to rozwiązanie za kontrproduktywne – ważniejsza od wysokości kary jest jej nieuchronność. Skutki tej regulacji będą takie, że prokuratorzy i sędziowie, którzy bali się oskarżać o handel ludźmi czy sądzić za handel, z powodu rangi tego przestępstwa teraz będą obawiali się jeszcze bardziej.

Na jakie zagrożenia narażone są dzieci z Ukrainy?

Specjaliści uważają, że migrowanie do innego kraju jest bardzo ryzykowne, zwłaszcza dla nastolatków. Nastolatki źle adaptują się w nowym miejscu, ponieważ one bardziej niż z rodziną identyfikują się ze swoją grupą. A do Polski nie przeniosły się przecież z rówieśnikami. Nie wszystkie czują się komfortowo w nowym miejscu, co powoduje, że stają się podatne na wpływy. A te wpływy nie zawsze będą pozytywne i zgodne z prawem.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Transport, mieszkanie, praca – Polacy oferowali różne formy pomocy. Fundacja La Strada apelowała do uchodźców, aby byli czujni. Opracowaliście 5 zasad bezpieczeństwa. Jakie to zasady?

Po pierwsze, aby trzymać się dwójkami lub trójkami, nie wsiadać do obcych samochodów pojedynczo. Poprosić osobę, która oferuje pomoc, o pokazanie dokumentu tożsamości, zrobić zdjęcie tego dokumentu i wysłać je do najbliższych. Tworzyć sieci wsparcia – zapisywać numery telefonów do osób, które pomagają. W razie potrzeby łatwiej będzie zadzwonić do pani Marylki, która częstowała zupą na dworcu niż prosić o pomoc nieznajomego. Uchodźcy powinni też wiedzieć, że mogą odmówić przyjęcia pomocy. Nie ma przymusu, aby zawsze ją przyjmować. I zawsze powinni zapytać, na jakich warunkach oferowana jest pomoc.

Dlaczego to takie ważne?

Kiedy zaczęłam zajmować się prawami człowieka, dotarło do mnie, jak ważna jest jasność reguł. Postawienie warunków jest dobre i bezpieczne dla obu stron – tej, która pomocy udziela i tej, która ją otrzymuje. Jeśli przyjęliśmy do domu uchodźców, musimy im wyjaśnić, że np. wychodzimy do pracy na 8, więc oni mogą dopiero wtedy zająć łazienkę. Albo że po to mamy zmywarkę, aby nie myć pojedynczo każdej szklanki, ponieważ cena wody jest wysoka. Nie można wychodzić z założenia, że o pewnych sprawach nie wypada rozmawiać. Jeśli uchodźcy są w szoku lub są bardzo zmęczeni, można odłożyć tę rozmowę o kilka dni, ale trzeba jasno powiedzieć, kiedy wrócimy do tematu. Pewne ramy muszą zostać nałożone i to nie jest żaden wstyd.

Przybyło ofiar pracy przymusowej?

Niektórzy nieuczciwi pracodawcy traktują ten czas jak żniwa – pozbywają się dotychczasowych pracowników, np. z innego kontynentu, i zatrudniają Ukraińców. Eksploatacja w pracy dotyczy głównie kobiet. Niektórzy pracodawcy obiecują umowy, a potem zwlekają, tłumacząc się wojną. Plagą są też dni próbne – ktoś pracuje kilka dni po 14 godzin, a potem słyszy, że się nie nadaje. Dlatego warto się zabezpieczyć – poproś o SMS lub maila z informacją, ile dokładnie będziesz dostawał na rękę. Niedopuszczalne są umowy z karami. Jeśli pracujesz bez umowy, to żądaj pieniędzy co tydzień. Nie podawaj konta koleżanki, załóż własne.

Wciąż zdarza się, że ktoś znika bez śladu?

Policja działa bardzo sprawnie – sprawdza każdy sygnał i zatrudnia na infoliniach ukraińskich policjantów. Na granicy migranci są starannie legitymowani. Ich nazwiska trafiają do systemu. Coraz trudniej byłoby, aby ktoś zaginął bez śladu. Ale przy tak ogromnej migracji jeszcze wiele złych rzeczy może się zdarzyć. Jeśli ktoś czuje się zagrożony, powinien zaalarmować policję lub Straż Graniczną. Można też skontaktować się z naszą Fundacją.

 

Fundacja La Strada jest niezależną polską organizacją istniejącą od roku 1995. Zajmuje się przeciwdziałaniem handlowi ludźmi we wszystkich jego aspektach od profilaktyki poprzez lobbing po wspieranie ofiar. Wszystkie działania fundacji podejmowane są w duchu praw człowieka.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

"Dlaczego te kobiety są grube?" - pyta trenerka personalna Marta Stoberska

„Dlaczego te kobiety są grube?” – pyta trenerka personalna Marta Stoberska. Jej odpowiedź może cię zaskoczyć

„Kibicował im cały kraj!”. Mariana Mamonowa wyszła z niewoli i urodziła córeczkę

Śpiewała żołnierzom i opatrywała ich rany. „Ptaszyna” jest już na wolności

22-letnia Iranka nie żyje, bo źle założyła hidżab. Przez kraj przechodzi fala protestów

„W sądzie nikt nie wrzeszczy, nikt nie wyzywa. To mobbing w białych rękawiczkach”. O tym, dlaczego depresja to choroba zawodowa kuratorów sądowych, mówi Aleksandra Szewera-Nalewajek

Magda Mołek

Magda Mołek o traumatycznym wydarzeniu: „Wymierzył mi siarczysty policzek. Nikt nie zareagował”

Uczniowie siedzą w ławce szkolnej

Przemoc w szkołach można zgłaszać anonimowo przez aplikację – także w języku ukraińskim

9-letnia Sasza, okaleczona podczas bombardowania w Buczy, otrzymała nieocenioną pomoc. "Zasługuje na życie bez bólu i ograniczeń" – podkreśla Ołena Zełenska

9-letnia Sasza, okaleczona podczas bombardowania w Buczy, otrzymała pomoc. „Zasługuje na życie bez bólu i ograniczeń” – podkreśla Ołena Zełenska

Bullying – czym jest? Jakie są przyczyny, skutki i skala bullyingu i cyberbullyingu

„Straż Graniczna wita uchodźców słowami: Witajcie w Guantanamo”. O kryzysie, od którego świat odwrócił oczy, mówi ratowniczka medyczna spod granicy polsko-białoruskiej

"Wymiotowałam krwią, a on spojrzał na mnie i powiedział, że nie jestem wystarczająco chora". Demi Lovato szczerze o pracy jako nastolatka / gettyimages

„Wymiotowałam krwią, a on spojrzał na mnie i powiedział, że nie jestem wystarczająco chora”. Demi Lovato szczerze o pracy w Disneyu

Lisa LaFlamme

Prezenterka telewizyjna zwolniona z pracy za siwe włosy. „Oniemiałam. Wciąż jestem w szoku” – komentuje

Anne Heche

Anne Heche nie żyje. Aktorka została odłączona od aparatury podtrzymującej życie

Sean Bean

Sean Bean kwestionuje pracę koordynatorów intymności. „Doświadczenie bardzo hamujące”

Dyskoteka

„Panuje ogólna panika”. W Hiszpanii coraz więcej kobiet doświadcza tajemniczych ukłuć w klubach

Kobiety w Iranie rozmawiają ze sobą

W Iranie zakazano kobietom udziału w reklamach. Powodem oburzenie mężczyzn promocją lodów na patyku

Bogusław Linda

Paulina Młynarska wprost o słowach Bogusława Lindy: „Rzygnąłeś pan gadką z lat 90.”

„W tej chwili każdy dzień może być ostatnim”. Osoby LGBT w Ukrainie chcą legalizacji związków. Zełenski zabrał głos

„W szkole uczą, kiedy był chrzest Polski i hołd pruski, ale nie tego, jak się bronić i jak stawiać granice” – mówi Emil Bekier, ofiara prześladowania

„Ukrainki mogą żyć tak, jak chcą i siedzieć tak, jak im się podoba”. Kobiety zareagowały na krytykę pozy Ołeny Zełenskiej na okładce „Vogue’a”

Dlaczego tak trudno reagować na mobbing, mówi psycholożka Karolina Ołdak /fot. Getty Images

„Wpojono nam, że trzeba dążyć do celu, nawet jeśli po drodze pojawiają się trudności”. Dlaczego tak trudno reagować na mobbing, mówi psycholożka Karolina Ołdak

Ołena Zełenska / Instagram @voguemagazine

Ołena Zełenska na okładce Vogue’a. „Nie mamy wątpliwości, że wygramy tę wojnę. To nas trzyma przy życiu”

Ślub w cieniu wojny w Ukrainie / instagram daria_steniukova

Jej dom zniszczyły rosyjskie rakiety. W jego ruinach zorganizowała sesję ślubną

„Singielki kojarzone są z dużym miastem, sukcesem, niezależnością. To nie pasuje do obrazu uchodźczyni. Chcemy bezradną osobę, którą jako wybawiciele się zaopiekujemy” – mówi dr Marta Pietrusińska

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×