Powódź paraliżuje apteki
Sytuacja powodziowa na południu Polski wciąż jest dramatyczna. Woda zniszczyła dobytek całego życia wielu osób, ale również szkoły, szpitale, sklepy. Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak poinformował o ogromnych zniszczeniach także w lokalnych aptekach w województwach opolskim i dolnośląskim.
„W Głuchołazach mamy sześć placówek zalanych z siedmiu funkcjonujących, dostałem informację, że tylko jedna apteka działa aktywnie. Również w Nysie 11 aptek zostało podtopionych bądź zalanych. W woj. dolnośląskim około kilkunastu aptek nie funkcjonuje, chociaż też są apteki, które z uwagi na problemy z dostępnością prądu mają skrócone godziny pracy” – powiedział Łukasz Pietrzak w poniedziałek 16 września podczas konferencji.
Szef inspektoratu farmaceutycznego podkreślił jednak, że mimo trudności związanych z zalaniem, dostępność do leków jest zapewniona. Farmaceuci od 2020 r. mają prawo wystawiać recepty farmaceutyczne w sytuacji zagrożenia zdrowia bądź życia pacjenta, o czym przypomina Naczelna Izba Aptekarska.
Rozwiń„W obecnej sytuacji powodziowej, gdy inne placówki ochrony zdrowia mogą być czasowo niedostępne, farmaceuci mają prawo działać w oparciu o tę możliwość, aby zapewnić pacjentom dostęp do leków” – czytamy.
Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak zaapelował do mieszkańców zalanych terenów o nieprzyjmowanie leków zamoczonych wodą powodziową.
„Przestrzegamy przed tym, by nie korzystać z leków, które były zalane, ponieważ oprócz zanieczyszczeń w tych wodach, mogą być również substancje ropopochodne lub inne toksyny, które dostały się wraz z tą wodą do tych miejsc zalewowych” – ostrzegał.
Rolki
Mieszkańcy ustawiają się w kolejkach po leki: „Serce rośnie”
Wraz z obniżaniem się stanu wody na terenach dotkniętych powodzią, piętrzą się wyzwania związane z pracami porządkowymi i przywracaniem do życia wielu miejsc ważnych dla lokalnej społeczności, w tym właśnie aptek. Służby ratunkowe z pomocą mieszkańców nieustannie walczą ze skutkami zalania, a farmaceuci starają się zapewnić stały dostęp do leków. Mgr farm. Michał Kachnic, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej, w mediach społecznościowych pokazuje piękny przykład lokalnej mobilizacji.
Na udostępnionym przez niego zdjęciu widzimy jedną z funkcjonujących aptek w Głuchołazach. W środku kolejka klientów, którzy przyszli po nowe leki. Na pierwszym planie widać obuwie, bez którego nie sposób funkcjonować na terenach popowodziowych. Osoba, która przyszła w kaloszach, pozostawiła je jednak w rządku tuż przed wejściem do apteki.
Rozwiń„Na tą chwilę w Głuchołazach już w 3 z 5 aptek farmaceuci rzucili wszystko i robią co mogą żeby pomóc pacjentom i zaopatrzyć ich w leki. Serce rośnie, kiedy widać, jak pacjenci doceniają ten trud” – pisze mgr farm. Michał Kachnic w poście, który opublikował na portalu X.