Przejdź do treści

„Minęły te czasy, gdy siedziałyśmy i czekałyśmy aż ktoś do nas zagada. Po to się matchujemy z fajnymi facetami, żeby z nimi rozmawiać” – mówi Joanna Jędrusik, autorka „50 Twarzy Tindera”

Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański
Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobiety na Strajku Kobiet w Polsce
Uzasadnienie wyroku TK odnośnie aborcji opublikowane!
Kobieta w maseczce ochronnej
Francja i Austria zakazują noszenia maseczek materiałowych w miejscach publicznych!
Nastolatka siedzi na rampie
„Jedna placówka na ponad 27 tys. pacjentek”. Martyna Jałoszyńska o dostępie nastolatek do ginekologa
Ludzie na koncercie
Lek. Bartosz Fiałek wzburzony weekendowymi imprezami: ludzie, których ignorancja przekracza „dach świata”
Genogram – do czego służy, jak zrobić, symbole genogramu

Autorka „50 twarzy Tindera”, autobiograficznego reportażu o poszukiwaniu bliskości, sensu i seksu. Kulturoznawczyni, przez lata na etacie w korpo. Prowadząca fanpage „Swipe me to the end of love”. Lubi Balzaca i gry komputerowe. Joanna Jędrusik. Z nami rozmawia o uzależnieniu od Tindera, randkach podobnych do rozmowy rekrutacyjnej i o tym, jak powinien wyglądać idealny profil w aplikacji. 

Magdalena Bury: Czujesz się Panią od Tindera?

Joanna Jędrusik: Tak! Całkiem spoko określenie.

Można się od niego uzależnić?

Od wszystkiego można: od słodyczy, przez hazard, alkohol po układanie pasjansa na komórce. Tinder też, jeśli mamy poczucie, że sprawia nam przyjemność, wciąga.

Po co jesteśmy na Tinderze?

Szukamy znajomych lub randek. To nie jest tak, że doskonale wiemy, po co tam jesteśmy. 20 proc. zakłada je, by przewijać i parować. Ta grupa nic z tym dalej nie robi, nawet nie konwersuje. Robią to z nudów albo po to, by się dowartościować. Mniej więcej tyle samo osób szuka na Tinderze tylko seksu.

Niezobowiązującego?

Generalnie to mężczyźni mają większą akceptację dla niezobowiązującego seksu. Nie jest to gigantyczna większość, ale jest. W związku z tym często jest tak, że szukają partnerki, ale jeśli przydarzy im się randka z fajnym seksem, to nie będą mieli z tym problemu.

Miałaś konto niemal 4 lata. Do której grupy się zakwalifikujesz?

Do wszystkich po trochu, w zależności od etapu, a te wielokrotnie się zmieniały.

Wydaje mi się, że faceci mają łatwiej. Wychodzą w miasto, trochę się pobujają na parkiecie i od razu znajdują laskę chętną na seks. Tinder pozwolił nam, kobietom, w końcu władać naszą seksualnością?

Widać, że kobieta zadaje to pytanie (śmiech)! To nieprawda! Nigdy nie było tak, że wychodzisz w miasto, pstrykasz palcem i od razu znajduje się laska chętna na seks. Na Tinderze jest o tyle łatwiej, że masz możliwość przejrzenia większej liczby ludzi, porozmawiania z 20 osobami w ciągu godziny czy umówienia się na kolejne spotkania. A tak, wyjdziesz na miasto i masz małą szansę na to, że coś takiego się uda.

Z drugiej strony, na Tinderze nie jesteśmy wyjątkowe. Jestem ja i 200 innych kobiet.

Jeśli idziemy szukać chłopaka do klubu, to też nie jesteśmy wyjątkowe. Nigdzie nie jesteśmy. Zresztą, wyjątkowość nie jest uniwersalna. Dla jednej osoby możesz być wyjątkowa, a dla drugiej po prostu nudna. Nie ma co myśleć w ten sposób!

Tinder wyzwala z kompleksów?

Nie jestem pewna… Są nawet takie badania, które pokazują związek pomiędzy niskim poczuciem własnej wartości, a korzystaniem z Tindera. Co ciekawe, dotyczy to tylko mężczyzn, którym używanie Tindera może obniżać poczucie zadowolenia z wyglądu. Jest ich trochę więcej na Tinderze niż kobiet, w związku z tym faceci mają pary rzadziej niż by chcieli. W efekcie mogą czuć się gorzej.

A kobiety?

Są bardziej wyzwolone kulturowo. I Tinder jest dopasowany do tej zmiany. Jest równościowy. I kobiety i mężczyźni mogą robić to samo. Mogą przewijać, tak samo zaczynać rozmowę. A potem umawiamy się na randki. Czasami to nie są najfajniejsze spotkania na świecie, ale tak wyglądają – jak rozmowa kwalifikacyjna.

Czyli niektóre randki to rozmowa rekrutacyjna?

Na takich spotkaniach mamy wrażenie, że dla drugiej osoby jesteśmy towarem, tak samo jak dla pracodawcy. To casting. Nie raz i nie dwa zdarzyło mi się usłyszeć pytanie, co robią moi rodzice…

Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański
Joanna Jędrusik, Pani od Tindera
Jeśli idziemy szukać chłopaka do klubu, to też nie jesteśmy wyjątkowe. Nigdzie nie jesteśmy. Zresztą, wyjątkowość nie jest uniwersalna. Dla jednej osoby możesz być wyjątkowa, a dla drugiej po prostu nudna. Nie ma co myśleć w ten sposób!

Czasem bywało zabawnie?

Tak. Na Tinderze było np. sporo policjantów. Kiedyś miałam wrażenie, że można spotkać wielu pracowników jednej komendy. Pewnie zgadali się między sobą i wszyscy zakładali konta. Randki z policjantami czasem potrafią być ciekawe, a czasem szokujące, np. wtedy, gdy panowie opowiadają o szczegółach pracy. To historie jak z filmu kryminalnego – czasem jest też strasznie, np. gdy mówią o wypadkach i odciętych kończynach.

Zdarzyło się, że facet przyszedł ze swoim dzieckiem. To było nasze pierwsze spotkanie. Na szczęście z małżonką nikt nie przyszedł (śmiech).

Przychodzili nietrzeźwi?

Raz jeden mężczyzna przyszedł bardzo dobrze „zrobiony”. To spotkanie trwało 60 sekund.

Żałujesz którejś z randek?

Jasne, że była masa nudnych i nieciekawych. Ale staram się nie myśleć w ten sposób, w ogóle życiowo, nie myśleć o tym, że żałuję. Stało się to stało, nie ma co się tym zadręczać.

W „50 twarzach Tindera” opisałaś swoje intymne doświadczenia. Nie jest ci trochę wstyd?

Wiesz co, nie. Uznałam, że to konieczne. Pisanie szczerze o sobie to nie jest coś, czego powinno się wstydzić. Gdyby tak było, nikt nigdy nie napisałby dzienników, literatury faktu, reportażu. Zmieniłam imiona, szczegóły dotyczące pracy. Nawet jeśli pisałam o kimś niemiło, to nie chciałam, by ktoś był rozpoznawalny wśród znajomych. To nie o to tutaj chodziło, żeby kogoś ośmieszyć. Chodziło o to, by opisać rzeczywistość.

Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański

Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański

Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański

Żonaci też się trafiali?

Gdy dowiadywałam się, że facet ma partnerkę, kończyłam spotkanie. To kwestia przyzwoitości.  Część pisała o tym już w opisie na Tinderze. Zastanawiam się, czy ich żony też mają tam konta (śmiech)? Druga część lepiej lub gorzej to ukrywała. Może nawet nie wiedziałam, że niektórzy byli żonaci?

Poza tym, że trafiali się żonaci, co jeszcze było nie tak u facetów z Tindera?

Byli przepracowani, mieli problemy w pracy, to powtarzało się najczęściej. Ten stan był w pewnym sensie odbiciem naszej sytuacji ekonomicznej. Ich samopoczucie często było wypadkową tempa życia, pracy ponad siły i zarobków, nawet jeśli niemałych, to niewystarczających na ich potrzeby. Tacy faceci nie mieli czasu, byli zmęczeni, bardzo często mieli depresję, o czym zresztą często otwarcie mówili.

poranek po

Przychodzili pogadać do ciebie jak „na kozetce” u terapeuty?

Ta „kozetka” to był ich pomysł. Zdarzało mi się myśleć, że ktoś przyszedł na sesję psychoterapeutyczną, a nie na randkę. Wylewali swoje żale, opowiadali o swoich problemach. Większość takich spotkań się nie powtarzała.

Jakie inne błędy popełniamy jako użytkownicy?

Nie wiemy, czego szukamy. Najlepiej więc na samym początku zastanowić się, czego oczekujemy. I zadeklarować to w opisie. To odsiewa olbrzymią grupę osób, z którymi nic nas nie łączy. Jeśli więc szukasz męża, wpisz: „szukam stałej relacji”. Jest masa facetów, która szuka tego samego. I oni nie uciekną od takiego sformułowania. Z mojego doświadczenia wynika, że niezależnie od tego, jak bardzo poważne bądź niepoważne deklaracje tam wpisywałam, to i tak miałam pary. Zresztą, ich liczba nie jest jakimś wyznacznikiem.

Joanna Jędrusik, fot: Jakub Szafrański
Joanna Jędrusik, Pani od Tindera
Minęły te czasy, gdy siedziałyśmy i czekałyśmy aż ktoś do nas zagada. Po to się „matchujemy” z fajnymi facetami, żeby z nimi rozmawiać. A jeśli chcemy z nimi rozmawiać, musimy zdawać sobie sprawę, że najprawdopodobniej rozmawiają oni z dużą liczbą innych kobiet. Żeby się do kogoś dobić, dlaczego więc nie zagadać?

Jak powinien wyglądać idealny profil?

Po pierwsze – uśmiechaj się na zdjęciu. Statystycznie takie profile są częściej przesuwane w prawo. Po drugie – jeśli szukasz seksu, dodaj zdjęcie na przykład w kostiumie kąpielowym. Jeśli masz poważne zamiary, bądź na fotkach  bardziej poważna. Po trzecie – nie pisz długiego opisu. Taki do połowy będzie ok. Tutaj nikt nie ma czasu na czytanie.

Co jeszcze? Nie dodawaj zdjęć grupowych! Często druga osoba nie wpadnie na pomysł, którą z nich jesteś. Odpadają też fotki z mocnym filtrem, takie gdzie widać, że dodałaś super ultra „wygładzacza” (śmiech).

Nie myślałaś, żeby pomagać innym w tworzeniu kont na Tinderze (śmiech)?

Wiele razy! Proponowano mi stanowiska „Tinderowego coachingu” (śmiech). Za każdym razem odmawiałam.

Mamy się odzywać jako pierwsze?

Minęły te czasy, gdy siedziałyśmy i czekałyśmy aż ktoś do nas zagada. Po to się „matchujemy” z fajnymi facetami, żeby z nimi rozmawiać. A jeśli chcemy z nimi rozmawiać, musimy zdawać sobie sprawę, że najprawdopodobniej rozmawiają oni z dużą liczbą innych kobiet. Żeby się do kogoś dobić, dlaczego więc nie zagadać?

Warto się przełamać. To nie boli! I prawie zawsze reakcje facetów są pochwalające. Oni też już mają dosyć bycia rycerzami na białym koniu czy macho, którzy przychodzą i wyrywają laski. To działa w dwie strony – my przecież też nie chcemy już dłużej siedzieć w kącie i czekać.

Warto randkować na Tinderze?

Tak, warto! Można poznać bardzo wiele ciekawych osób. Niekoniecznie znaleźć miłość życia, z takim nastawieniem może lepiej tam nie idźmy.

„50 Twarzy Tindera” autorstwa Joanny Jędrusik to autobiograficzny reportaż o poszukiwaniu bliskości, seksu i sensu, praktyczny poradnik randkowania i obsługi relacji damsko-męskich.  Jędrusik korzystała z tej apki tak intensywnie, że momentami aż bolał ją kciuk od przewijania potencjalnych partnerów. I tylko raz umówiła się na randkę z fanem Breivika. Czytając jej przygody na przemian chce się płakać i wybucha się śmiechem. Nie zdziw się jednak, gdy w przezabawnie opisywanych przez nią randkach, odnajdziesz portrety osób przypominające twoich znajomych. (opis ze strony wydawnictwa Krytyki Politycznej) 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Joanna Jedrusik

Joanna Jędrusik: „Tinder zapełnia jakąś pustkę, a jednocześnie inne pustki tworzy”

Małże na talerzu. Przy stole para na radnce

„Randki są ogromnie ważne na każdym etapie związku” pisze psychoterapeutka Anna Wietrzykowska. Dlaczego należy je praktykować?

dziewczyna z telefonem

Aplikacje randkowe w czasie pandemii. Mężczyźni nękają kobiety, które odmawiają spotkań – artystka reaguje

Czego kobiety nie tolerują na pierwszej randce? Znamy wyniki badań

Rewolucja w miłości

Rewolucja w miłości

Hello My Hero. Jesika Misztal – bije w niej męskie serce, a ciało pokryte jest bliznami

Dagmara Seliga

Dagmara Seliga: w Polsce jest coraz więcej coachów, a brakuje przepisów regulujących ten zawód [WIDEO]

zima

Zatroszcz się o siebie zimą. Podpowiadamy, jak to zrobić

„W oceanach ląduje ok. 50 tysięcy ton plastikowych strzępów po naszych siatkach”. Sylwia Majcher przekonuje, że to najwyższy czas, żeby zrezygnować z foliówek

„W oceanach ląduje 50 tysięcy ton plastikowych strzępów po siatkach”. Sylwia Majcher przekonuje, że czas zrezygnować z foliówek

Syndrom MCS. Alergia na nowoczesność

Kobieta ćwiczy na dworze

Oto ćwiczenia, dzięki którym bieganie będzie przyjemniejsze i bardziej efektywne

Dr Paulina Pustułka / WPS

Dr Paula Pustułka: Społeczną przyczyną bezdzietności jest to, że Polki po prostu nie znajdują odpowiednich partnerów, z którymi te dzieci chciałyby mieć

Nudesy to nie wstyd

„Sama sobie winna”, bo wysyłała nagie zdjęcia? Sara Tylka: Wciąż żyjemy w kulturze gwałtu. Odpowiedzialność składa się na barki poszkodowanej

Joanna Osyda

Joanna Osyda: sztukę pogrubiania siebie opanowałam do perfekcji

Izabela Pajor

„My, dojrzałe kobiety, zaczynamy budzić się do życia. Nasza siwa rewolucja dopiero nadchodzi!” – mówi Izabela Pajor

Restauracja ONA

Pierwszy raz w historii wegańska restauracja otrzymała gwiazdkę Michelin!

Kobiety z deskami surfingowymi na plaży

Pierwsze biuro turystyczne, które podjęło taką decyzję. Obsłuży tylko zaszczepionych na COVID-19

Joanna Cesarz

Joanna Cesarz: Dlaczego mam się porównywać do Anji Rubik, jeśli nigdy nie będę wyglądać jak ona?

Dominika Cibulkova

Tenisistka zaszczepiła się poza kolejnością. By „odpracować” swój błąd, zgłosiła się do pomocy jako wolontariuszka

aborcja w Polsce, wyrok TK

Natalia Broniarczyk: Najczęstsze pytanie, jakie się pojawia, to: ‚czy jesteś pewna, że nie będziesz później żałować?’. Nie zadawajmy go

Dlaczego lepiej używać szklanej butelki dla dzieci zamiast plastikowej? Wyjaśnia chemiczka Sylwia Panek

Dlaczego lepiej używać szklanej butelki dla dzieci zamiast plastikowej? Wyjaśnia chemiczka Sylwia Panek

Elektrolity – sprawdź, czego jeszcze o nich nie wiesz

Kim Cattrall: Bezsenność? To jakby trzytonowy goryl siedział mi na piersi

Julia Kramek

Minął 13. miesiąc, od kiedy Julia nie opuściła domu. „Nie chcę ryzykować życiem”

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Ubrania, które nas trują. Sprawdź, dlaczego mogą być niebezpieczne

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Zimno jest zdrowe! Nie wierzysz? Oto 5 pożytków z niskich temperatur

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

poranne wstawanie

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona