Przejdź do treści

„Karmazynowy przypływ i krwawa Mary”. Jak mówimy o okresie?

"Karmazynowy przypływ i krwawa Mary". Jak mówimy o okresie? Pexels.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Zofia Zborowska-Wrona o kobietach: „Jest mi szkoda siebie, jest mi szkoda każdej z nas, która nadal nieświadomie tkwi po pachy w tym szambie ściemy”
Jak dobrze się kłócić? Radzi psycholożka Milena Wojnarowska
Jak wygląda „klasyczny Janusz” na polskiej plaży? Ta kampania jest hitem sieci
Ignoruj zagrożenia, pamiętaj o lansie, nadużywaj słońca…Sposobów na zepsuty urlop jest znacznie więcej!
Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi? Podpowiadamy!

Większość z nas dojrzewała w przekonaniu, że o tym po prostu się „nie gada”. Nic dziwnego, że nabranie pewności w mówieniu o okresie zajmuje nam parę dobrych lat. Doszło nawet do tego, że stworzyłyśmy sobie menstruacyjne podziemie, w którym szyfrem rozmawiamy o „tych dniach”. Powoli się to zmienia, ale ślady konspiracji nadal są widoczne. Wystarczy zajrzeć na okresowe grupy i fora.

Ten pierwszy raz

Agata pierwszej miesiączki dostała w wieku 11 lat. Była wtedy w domu.

– Mamo, okres mam! – krzyknęła.

– Mam w domu młodą kobietę! Brawo córuś! Podpaski leżą w czarnym pudełku. Weź sobie te na noc najlepiej – odpowiedziała rozentuzjazmowana mama.

Rozmów podobnych do tej, doświadczyła jedynie garstka dziewczyn. W badaniu przeprowadzonym w 2011 roku przez grupę edukatorów seksualnych Ponton zaskakujący i niepokojący jest fakt, że matki często nie potrafią przekazać swoim córkom wiedzy na temat miesiączki w sposób przystępny i rozwijający u dziewcząt akceptację własnego ciała i fizjologii. Nastolatki często mają przykre wspomnienia związane z pierwszą miesiączką. Nie wiedzą, czego mogą się spodziewać, jak mają o niej rozmawiać, jak się do niej przygotować i jak zachowywać, kiedy już jej doświadczą.

Towarzyszy im strach, niepewność, ale przede wszystkim wstyd. Czują się brudne i upokorzone. Krępują się zmieniać w łazience podpaski, żeby ktoś z członków rodziny nie domyślił się, co robią. O okresie z rodzicami rozmawiają rzadko albo w ogóle. Matki przekazują swoim córkom informacje w tym zakresie wyłącznie z poczucia obowiązku, a sam temat jest dla nich wstydliwy.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
kubeczek menstruacyjny i tampony

„Mamo, mam okres”

Nastolatki rzadko rozmawiają również między sobą na ten temat. Wolą napisać na grupie czy forum, niż zapytać koleżankę. Przekazywane informacje nierzadko obarczone są mitami, stereotypami i uprzedzeniami. W szkołach zajęcia o miesiączce prowadzone są wyłącznie z dziewczętami w aurze tajemniczości i przekonaniu, że to jedynie „temat kobiecy”. Nie dziwi więc fakt, że kiedy pojawia się krew, dziewczyny są sparaliżowane i posuwają się do skrajnych zachowań.

Kinga przez trzy dni chodziła z toną papieru toaletowego w majtkach, bo wstydziła się powiedzieć mamie o tym, że dostała pierwszej miesiączki. Wizja rozmowy z mamą była dla niej na tyle krępująca, że wolała się męczyć z papierem niż skorzystać z podpasek, które leżały w łazience.

„Strasznie bolał mnie brzuch. Nasiąknięty krwią papier ledwo oderwałam od majtek. Wyrzuciłam go do toalety. Podmyłam się. Założyłam nową bieliznę, kolejną tonę papieru i poszłam spać. W tych emocjach zostawiłam zaplamione spodnie na podłodze w łazience i mama je zauważyła. Przyszła do pokoju, spojrzała na mnie i zapytała: „To ty okresu dostałaś?, a ja na to: „No tak”. Tak wyglądała rozmowa, której się bałam bardziej niż tego, że przecieknę w szkole” – napisała na jednej z facebookowych grup.

Alicja również nie wiedziała, jak poinformować mamę o tym, że zaczęła miesiączkować. Postanowiła to pokazać. Okresu dostała w 6. klasie podstawówki. Po powrocie ze szkoły poszła do toalety i zauważyła krew cieknącą razem z moczem.

„Od razu wiedziałam, że to miesiączka. Wcześniej dużo czytałam o tym na forach internetowych. Dziewczyny pisały, jak to wygląda, co się wtedy czuje, jak wyglądały ich rozmowy z rodzicami. Nawet ułożyłam sobie w głowie gotową formułkę dla mamy, ale ostatecznie prosto z toalety poszłam do jej pokoju z opuszczonymi spodniami i majtkami, oczywiście zakrwawionymi do kostek. Powiedziałam tylko: „Mamo, patrz”. Wyjaśniła mi, gdzie leżą podpaski, a ubrania kazała mi namoczyć w zimnej wodzie”.

Unsplash

Wiktoria wysłała do swojej mamy SMS-a o treści: „Mam okres„. Zrobiła to dopiero podczas drugiej miesiączki. Pierwszą przemilczała. W ukryciu podbierała podpaski mamie. Wykorzystała również te, które otrzymała w szkole podczas zajęć z wychowania do życia w rodzinie. Ida żali się na grupie, że wszystkie koleżanki z jej klasy już miesiączkują, a ona jeszcze nie. Czuje się wykluczona. Stara się unikać rozmów na ten temat. Nie mówi o tym mamie, bo boi się jej reakcji. Nigdy nie widziała w koszu w łazience zużytych podpasek, bo jej mama zawsze wynosiła je pośpiesznie do śmietników miejskich.

Edukacja seksualna. A właściwie jej brak

Anja Rubik w rozmowie z Hello Zdrowie opowiedziała o tym, jak wyglądają lekcje wychowania do życia w rodzinie w polskich szkołach i z jakich problemów zwierzyła jej się młodzież.

– Nastolatki pisały, że w momencie, kiedy dostawały okres, nie wiedziały, co to jest. Zwijały się z bólu, bo coś było nie tak, a mamy nie chciały z nimi pójść do ginekologa. Same też nie mogły, bo nie miały 18 lat. A wiesz, dlaczego mamy nie poszły z nimi? Bo obawiały się, że ludzie będą gadać, że ich córki „dają”. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ogromny wpływ na nasze życie ma edukacja seksualna. To, że uprawiamy seks nie znaczy, że przeszliśmy edukację seksualną – mówiła. – Młodzież uczy się, że prezerwatywy są fatalne na prącie, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki i inne metody antykoncepcji, że okres to krwawe łzy macicy, która płacze, bo nie ma dziecka – dodała.

Modelka i aktywistka, widząc jak ogromny jest głód wiedzy wśród nastolatków, stworzyła podręcznik do edukacji seksualnej. Jej książka „SEXEDPL. Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie” jeszcze przed oficjalną premierą stała się bestsellerem.

Nic dziwnego, że w obliczu braku rzetelnej edukacji w szkołach i w domach dzieci oraz młodzież szukają w sieci miejsca do rozmów o miesiączce. Dziewczyny dzielą się swoimi przeżyciami i obawami. Pytają siebie o długość cyklu, rodzaje krwawienia, reakcje rodziny, koleżanek i kolegów. Opisują swoje doświadczenia menstruacyjne jakich doświadczyły w szkołach, pracy czy na wakacjach. Piszą o wypadających podczas kichania tamponach, przetartych podpaskach, czerwonych plamach na ubraniach.

Pytań, na które poszukują odpowiedzi, są setki, jak nie tysiące: „Czy jak mam skrzepy krwi to znaczy, że mam wylew?”, „Co robi ginekolog, gdy się do niego pójdzie?”, „Czy okres może wywołać rozstępy?”, „Czy to normalne, że podczas okresu mam mdłości i czasem wymiotuję?”, „Czy trzeba wyjąć tampon, kiedy się sika?”, „Czy są sposoby na zmniejszenie krwawienia?”, „Czy antybiotyki przyspieszają okres?”, „Czy waga ma wpływ na to, kiedy dostanę pierwszej miesiączki?”.

„Czerwony mercedes zajechał pod dom”

Tabu miesiączkowe ma się w naszym kraju bardzo dobrze. W reklamach ciągle słyszymy przekaz „z tą podpaską nikt nie zauważy, że masz okres”, „ten tampon pozwoli ci uniknąć wstydu”. Będąc nastolatkami, słyszymy, że o okresie można mówić albo cicho, albo wcale. Nic dziwnego, że później w szkole czy pracy większość z nas nie pyta głośno o to, czy któraś z koleżanek ma podpaskę. Szepczemy, ukrywamy, przemykamy do łazienki z zaciśniętym w pięści tamponem, jakbyśmy były co najmniej dilerkami dragów. Tworzy się menstruacyjny język konspiracji, bo nie mówimy o okresie wprost, tylko hasłami.

„Morze czerwone mi wylało”, „Czerwony mercedes zajechał pod dom”, „przyjechała ciocia z Ameryki”, „mam ciotę”, „krwawa Mary do mnie przyszła”, „przyjechała babcia z Rosji na czerwonym traktorze”, „mam wodospad”, „karmazynowy przypływ”, „mam w podpasce basen pełen krwi”, „czerwony alarm” – w ten sposób dziewczyny informują swoich partnerów i koleżanki o tym, że mają okres, jeśli nie chcą mówić wprost, wstydzą się albo chcą obrócić w żart całą sytuację.

Na jednej z facebookowych grup dziewczyny dzielą się swoimi reakcjami na widok okresu. Są różne w zależności od okoliczności, od tego czy się spóźniał czy nie. Wybrałyśmy te najbardziej cenzuralne (wiadomo!): „No i wylała Amazonka”, „Odpłyń”, „Zaje***cie”, „Zaraz mnie krew zaleje”, „Wow, ale masz zapłon”, „Za jakie grzechy dobry Boże?”, „Witam, rozgość się”, „Super, koniec PMS”, „Tydzień z bani”, „Fajnie, że wpadłeś, ale możesz już iść”, „Świetnie, znowu przytyję”, „Mamo, jednak nie zostaniesz babcią”, „Gdzie jest moja czekolada?”, „No nie! Tamponów nie ma”, „I tak jeszcze przez 30 lat swego życia”, „Zapowiada się ciekawy tydzień”, „Przynajmniej będzie ciepło w tyłek”.

O potrzebie normalizacji okresu regularnie pisze Kaja Szulczewska na instagramowym profilu „Ciałopozytyw”. „O okresie warto mówić bez żenady czy kpiny. Warto uczyć ludzi wokół, jaki to dla nas czas, czego potrzebujemy, czy to więcej snu, spokoju, czy seksu, czy jedzenia i że to jest normalne i uzależnione od indywidualnych uwarunkowań” – wyjaśnia.

„Posiadając jajniki i waginy, będąc w okresie między dojrzewaniem, a menopauzą, nie będąc w ciąży, zwykle doświadczamy co miesiąc tego stanu (poza przypadkami chorób, farmakoterapii itd). To normalna sprawa, nie ma czego się wstydzić. W krwi menstruacyjnej nie ma nic strasznego, krew jak krew, czasem trochę skrzepów, no zdarza się. Tak samo zdarza się przeciek krwi i poplamienie pościeli czy ubrań” – dodaje.

Dziewczyny, miesiączka jest elementem codzienności połowy światowej populacji. To coś zupełnie normalnego! Nie wstydźmy się jej. Jest oznaką zdrowia, bo przecież jej regularne pojawianie się pokazuje, że układ reprodukcyjny funkcjonuje jak należy. Nie krępujmy się otwarcie o niej rozmawiać. To pomoże w obalaniu mitów i poddusi w zarodku miesiączkowy seksizm.

Jesteście za okresopozytywnym ruchem? Jak znosicie swoje miesiączki? Jakie stereotypy najbardziej was dotykają?

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Jeśli krew byłaby złota, rządziłybyśmy światem”. Polska artystka śpiewa o miesiączce

Okresowa Koalicja apeluje o zmiany systemowe w kwestii dostępu do środków menstruacyjnych. "Dalej tak nie pociągniemy"

„Nam się po prostu należą podpaski w toaletach publicznych”. Okresowa Koalicja apeluje o zmiany systemowe w kwestii dostępu do środków menstruacyjnych

Czy manekiny mogłyby miesiączkować? Paulina Ihnatowicz, dietetyk kliniczna zaskakuje tym pytaniem

Kobieta i mężczyzna

7 komplementów, które warto mówić sobie w łóżku

To nie wypanda / materiały prasowe Pixar

Miesiączka w bajce dla dzieci? Pixar w ten sposób normalizuje okres i mówi głośno, że to nie powód do wstydu! 

„Mamy do wykonania pracę ze złością i wstydem. Dotyczy to nie tylko cipki, ale też tego, jak się czujemy z naszymi pośladkami” – mówi Agata Loewe

W ciąży mózg kobiety się… kurczy. Poznaj 5 zaskakujących faktów dotyczących kobiecego ciała

Weź udział w ankiecie #SpisKobiet organizowanej przez WIMIN

Spis Kobiet – porozmawiajmy szczerze o naszych ciałach

Maja Kotala / fot. Sewing Together

Maja Kotala: W niechciane ciąże, które są konsekwencją seksu za podpaskę, zachodzą tu dziewczynki, które ledwo co kończą 11, 12 lat

"Do roboty, pasożyty, i zarobić sobie na co chcecie". Członkinie Fundacji Akcja Menstruacja są załamane "festiwalem nienawiści" w sieci

„Do roboty, pasożyty, i zarobić sobie na co chcecie”. Akcja Menstruacja o naśmiewaniu się z ubóstwa menstruacyjnego

Aleksandra Kisiel /fot. archwium prywatne

Dla mnie czy dla ciebie, czyli jak kobiecymi potrzebami rządziła męska estetyka. Do czasu

Polska firma wprowadza urlop menstruacyjny

Polska firma wprowadza urlop menstruacyjny. „Zmiana, która idzie z duchem czasu i która słucha kobiecego głosu”

wykluczenie menstruacyjne

„Czym różni się papier toaletowy od podpaski?”. Wykluczenie menstruacyjne po raz pierwszy w polskim Sejmie

miesiączka

Podzielisz się swoją miesiączką?

Sylwia Sikorska: Kubeczek menstruacyjny ma tylko jedną wadę, można zapomnieć, że ma się okres

amila Raczyńska-Chomyn, doula i edukatorka seksualna, mówi o tym, dlaczego wstydzimy się miesiączki

Dlaczego wstydzimy się miesiączki? Rozmowa z Kamilą Raczyńską-Chomyn [WIDEO]

Ginekologowi warto mówić o tym, że podczas seksu cię boli, że nie masz ochoty na czułości albo, że w ostatnim czasie spałaś z kilkoma facetami

Podpaska

Ile pieniędzy wydajesz w swoim życiu na środki higieniczne w czasie menstruacji? Sprawdź Kalkulator Kosztów Miesiączki

miesiączka

„Wiem o dziewczynkach, które próbowały przyklejać podpaskę do ciała, nie majtek” – mówi Katarzyna Banasiak, edukatorka seksualna

Ubóstwo menstruacyjne w Polsce. „Nasi politycy nie podejmują w tym kierunku żadnych działań”

Barbara Jurkowska: Niepełnosprawne dziewczynki są nauczone, że wokół ich ciała różni ludzie robią różne rzeczy. Nie zawsze te rzeczy są zgodne z tym, co one chcą

Pierwsza miesiączka/Pexels

„Pierwsza miesiączka? O nie, teraz już będziesz miała przechlapane do 50-tki…”. Seksuolożka o tym, jak nie rozmawiać z dzieckiem o menstruacji

Emilia Kaczmarek z Akcji Menstruacja/archiwum prywatne

„Nadal są osoby, które wzdrygają się, gdy słyszą: ‘ubóstwo menstruacyjne’. Dla nich już sam okres jest abstrakcyjny, a co dopiero problem z nim związany” – mówi Emilia Kaczmarek z Akcji Menstruacja

„Nie chcę rozmawiać o swojej miesiączce jak o czymś odrażającym, bo przecież taka ona nie jest. To normalna funkcja biologiczna mojego ciała” – mówi Clara Henry, szwedzka blogerka, autorka książki „Tak, mam okres, a co?”

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Jak dbać o nogi w podróży?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

×