Przejdź do treści

Joanna Cesarz: Dlaczego mam się porównywać do Anji Rubik, jeśli nigdy nie będę wyglądać jak ona?

Joanna Cesarz
Joanna Cesarz / Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta wyciera szklankę ścierką
Mama Chemik: bakterie, grzyby i wirusy kolonizują nasze gąbki w zastraszającym tempie, a my często nie jesteśmy tego nawet świadomi
pielęgniarka
Co zobaczysz, gdy wpiszesz słowo ‘pielęgniarka” w wyszukiwarkę grafiki Google? „Szału nie ma. Zaproszenie do burdelu” – kwituje Mateusz Sieradzan
szcześliwa dziewczyna w pandemii
Ludzie szczęśliwi chętniej stosują się do obostrzeń – wynika z analizy zachowań społecznych w pandemii
Dagmara Seliga
Dagmara Seliga: Syndrom oszusta częściej dotyka kobiety. Żyją w ciągłym lęku
„Medic’s Funk” – Chór Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
„Medic’s Funk” – Chór Śląskiego Uniwersytetu Medycznego podbija internet parodią przeboju Bruno Marsa i Marka Ronsona

Na Instagramie rządzą dziś skrajności – albo totalny Photoshop, albo radykalny naturalizm, cellulit, włosy pod pachami. Uwielbiam ruch bodypositive, ale pokazywanie ciał, które ważą po 170 kg, budzi moje wątpliwości. Ja będę plus size do momentu, gdy będę zdrowa. (…) Dajmy żyć sobie i innym, zostawmy ich w spokoju i nie leczmy swoich kompleksów ich kosztem – mówi modelka plus size Joanna Cesarz.

 

Marta Krupińska: Trzy lata temu wygrałaś program Supermodelka plus size”. Dlaczego się do niego zgłosiłaś? Czy udział w nim, a potem zwycięstwo było dla ciebie taką przysłowiową „kropką nad i” w drodze do samoakceptacji?

Joanna Cesarz: Już wcześniej pracowałam jako modelka, a pokazanie się w telewizji było po prostu dobrą okazją, aby bardziej zaistnieć, mieć więcej zleceń. Jeśli zaś chodzi o samoakceptację, to był długi proces. Mam to szczęście, że zostałam wychowana w atmosferze pełnej miłości i wsparcia. Rodzice zawsze mówili mi, że jestem najlepsza, najpiękniejsza, wierzyli we mnie i od początku to poczucie samoświadomości i własnej wartości we mnie pielęgnowali. Ale jako nastolatka miałam dużo problemów i kompleksów. W gimnazjum, a potem w liceum katowałam się dietami. A moje rówieśniczki i tak zawsze były ode mnie niższe, mniejsze i drobniejsze. Ciągle słyszałam od nich i od chłopców w moim wieku, że jestem duża, gruba. To było bardzo krzywdzące.

Przełomem okazała się psychoterapia, na którą zdecydowałam się na początku studiów. Nie bez znaczenia był mój kierunek – wybrałam psychologię i uznałam, że terapia to dobry pomysł, aby rozwinąć siebie. I choć poszłam na nią tak po prostu, bez konkretnego problemu do przepracowania, to mnóstwo mi to dało. Poznałam siebie, zdobyłam ogromną samoświadomość, wgląd w siebie. Zrozumiałam, że moje ciało to nie jest najważniejsza rzecz na świecie, że to, jak wyglądam nie musi spędzać mi snu z powiek.

Joanna Cesarz

Joanna Cesarz / Archiwum prywatne

Czy jako psycholog również chcesz skupić się właśnie na pracy nad samoakceptacją i poczuciem wartości twoich pacjentek?

Jestem magistrem psychologii i seksuologiem w trakcie szkolenia. Do tej pory pracowałam głównie z osobami mi bliskimi. Od nowego roku chcę otworzyć gabinet i zacząć nową drogę zawodową. Chciałabym pracować z kobietami nad ich samoakceptacją, a jako seksuolog edukować. Dla wielu kobiet seks to wciąż ciężki temat, zwłaszcza gdy do tego dochodzą kompleksy i poczucie niedowartościowania. Kobiety są bardzo wdzięcznym „materiałem” do pracy, a do tego te tematy są mi bardzo bliskie. Dlatego też często poruszam je na Instagramie.

Często pojawia się tam też temat hejtu, z którym sama nieraz się zetknęłaś. Przyznałaś, że to z jego powodu po programie przeżyłaś załamanie i trafiłaś pod opiekę psychiatry. Jak dziś sobie z nim radzisz? Na Instastories osobom, które wysyłają ci chamskie wiadomości, typu: jesteś grubasem, wysiądą ci stawy, odpowiadasz z uśmiechem, że dziękujesz za troskę. Podziwiam, ale nie wierzę, że to po tobie spływa i można się takimi tekstami zupełnie nie przejmować.

Wszystko zależy od dnia. Jestem tylko człowiekiem i jak każdy mam lepsze i gorsze momenty. Poza tym media społecznościowe są bardzo wypalające. Ostatnio dużo o tym mówię, bo właśnie przechodzę taki gorszy okres, nie mam za bardzo weny. Po programie, gdy wylał się na mnie ogromny hejt, musiałam leczyć się farmakologicznie. Mówię o tym, bo oswajanie ludzi z problemami psychicznymi uważam za swoją misję, skoro mam taką dużą grupę odbiorców, w większości kobiet, które są bardzo empatyczne i dużo rozumieją.

Nie trzeba za wszelką cenę się odzywać, jeśli nie ma się nic miłego do powiedzenia albo nikt nie pyta o twoją ocenę. Z opinią jest jak z dupą, każdy ma dupę, ale nie każdy ją pokazuje

Ale oczywiście zdarzają się też chamskie, nienawistne, przykre komentarze. Próbowałam różnych taktyk – wchodziłam w polemikę, reagowałam atakiem, aż zostałam zaproszona do kampanii #Iloveyouhater. Jej nazwa i przesłanie dały mi dużo do myślenia, że jeśli na hejt będziemy odpowiadać miłością, to będzie go mniej. I to się sprawdziło. Gdy zaczęłam tak funkcjonować, miło odpowiadać na chamskie komentarze, okazało się, że hejterów to totalnie rozbraja, są w szoku i nagle milkną.

Zwracasz też uwagę na taki ukryty hejt, wszystkie te powiedzenia w stylu: jesteś śliczna, ale … mogłabyś trochę schudnąć; w długich włosach było ci ładniej; za mocno się malujesz. Tych „ale” jest zresztą znacznie więcej. A wystarczyłoby by osoba, która je wypowiada, ugryzła się w język i zachowała swoje opinie dla siebie.

O tym jest kampania „Pomyśl, zanim powiesz”, którą zrobiliśmy razem z moją agencją i innymi modelkami. Staram się też edukować moich obserwatorów, że nie trzeba za wszelką cenę się odzywać, jeśli nie ma się nic miłego do powiedzenia albo nikt nie pyta o twoją ocenę. Z opinią jest jak z dupą, każdy ma dupę, ale nie każdy ją pokazuje. Dostaję potem wiadomości: tobie to tylko można pisać, że jesteś piękna. Nie, nikt mi nie musi nic pisać. Ale też ci obcy ludzie to nie są osoby, które mogą wobec mnie wystosować konstruktywną krytykę. Mam swoje autorytety, swoich bliskich i czerpię z ludzi, którzy dają mi siłę, są dla mnie dobrzy, jak moja mama, mój partner, moje przyjaciółki.

Zosia Lenczewska-Samotyj

Ostatnio zmieniłam fryzurę. To duża zmiana, bo długie włosy od zawsze są dla mnie synonimem kobiecości. Trudno mi się było z nimi oswoić, a wiadomości, że w długich było mi lepiej doprowadzały mnie do szewskiej pasji. Dziś już się nie wkurzam, że komuś coś się nie podoba, tylko że ktoś ma czelność coś takiego powiedzieć. Słowa innych są jak prezent, można je przyjąć lub nie. Ja staram się takich słów nie przyjmować, tłumaczę sobie, że nie powinny one mnie dotykać. Ale nie zawsze sobie z tym radzę.

Wspomniałaś o wsparciu swoich bliskich, m.in. partnera. Na ile udany, dojrzały związek może twoim zdaniem umocnić poczucie własnej wartości?

W moim odczuciu najważniejszy jest udany związek z samą sobą. Są kobiety, które uważają, że gdy znajdą faceta, pogodzą się ze sobą, zaczną się akceptować. Ja w to nie wierzę. Jeśli nie pokochasz siebie, to nie dasz się pokochać komuś innemu. Oczywiście rozumiejący, empatyczny partner to cudowna sprawa, bo dzięki niemu łatwiej przewartościować pewne rzeczy, zyskać inną perspektywę: skoro w jego oczach jestem cudowna, to czemu w swoich nie jestem. I niestety w drugą stronę – zły, toksyczny związek może z kolei w ułamku sekundy zniszczyć to, co budujemy latami.

Joanna Cesarz

Joanna Cesarz / Archiwum prywatne

Co jeszcze, poza hejtem i toksycznymi relacjami, szkodzi samoakceptacji?

Nierealne wzorce. Dlaczego mam się porównywać do Anji Rubik, jeśli nigdy nie będę wyglądać jak ona? Ja nigdy drobną, małą kobietka nie będę, nawet jakbym bardzo schudła. Oglądam więc sobie piękne dziewczyny w moim rozmiarze, robię to samo, co moje obserwatorki, które mnie followują. Moja mama też obserwuje kobiety w swoim wieku. Ale gdy pokazałam jej ciałopozytywne profile, „odfollowała” te piękne, idealnie „zrobione” hollywoodzkie gwiazdy i zaczęła obserwować normalne kobiety, które normalnie wyglądają. To kwestia zmiany autorytetów na takie, do jakich możemy dążyć.

Dlatego też nie retuszujesz swoich zdjęć. Ale jednocześnie Instagram to świat pięknych obrazków, targowisko próżności, a w twojej pracy modelki wygląd i wizerunek są kluczowe. Jak tu zachować balans i zdrowy rozsądek?

Na Instagramie rządzą dziś skrajności – albo totalny Photoshop albo radykalny naturalizm, cellulit, włosy pod pachami. Szanuję to, ale osobiście wolę normalizować to, co jest pośrodku. Uwielbiam ruch bodypositive, ale pokazywanie ciał, które ważą po 170 kg, budzi moje wątpliwości. Ja będę plus size do momentu, gdy będę zdrowa. Teraz mam problemy z kręgosłupem i usłyszałam od fizjoterapeuty, że muszę schudnąć, dla zdrowia. Nie zapuszczę też włosów pod pachami, ale to nie znaczy, że będę źle to oceniać czy krytykować. Dajmy żyć sobie i innym, zostawmy ich w spokoju i nie leczmy swoich kompleksów ich kosztem. Nauczmy się dbać o siebie, dawać sobie miłość, zrozumienie wszystko, co najlepsze.

Nie zapuszczę włosów pod pachami, ale to nie znaczy, że będę źle to oceniać czy krytykować. Dajmy żyć sobie i innym, zostawmy ich w spokoju i nie leczmy swoich kompleksów ich kosztem. Nauczmy się dbać o siebie, dawać sobie miłość, zrozumienie wszystko, co najlepsze

A jak ty sama dbasz o siebie? 

Ostatnio przyzwyczajam się do pandemicznej wersji siebie, w dresie, bez makijażu, do tego jeszcze z krótkimi włosami. Ale lubię dbać o siebie w takim kobiecym stylu, nauczyłam się tego od mamy i sprawia mi to ogromną przyjemność. Uwielbiam sukienki, jak mam zły dzień lubię się pomalować, ładnie ubrać, wtedy czuję się jeszcze lepiej. Jeśli chodzi o psychiczny self care, wróciłam po trzech latach na terapię. Dowiaduję się nowych rzeczy o sobie i dlatego mam teraz obniżony nastrój, bo jak się zaczyna dokopywać do emocji i pozwala im płynąć przez ciało, to już nie jest tak przyjemnie. Mój terapeuta jest też trenerem TRE (metoda pracy z ciałem, która polega na wprowadzaniu go w stan drżenia, w celu uwolnienia traum i napięć).

Lubię takie rytuały, gdy mogę pobyć sama ze sobą. Puszczam mantrę, odpalam palo santo i sobie drżę, żeby przepływ emocji był dobry. Gdy czuję, że potrzebuję popłakać, to płaczę. Nie ma co się wstydzić płaczu, to świetne rozładowanie napięcia. Jestem w momencie przejściowym, szukam, pozwalam sobie na rozterki. Uczę się nie wymagać od siebie wszystkiego naraz.

Zobacz także

Pierwsze suplementy od kobiet dla kobiet

Poznaj WIMIN

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Gdybym bardziej w siebie wierzyła to…”. Jak wytrenować pewność siebie?

Jessica Sanders, "Me time. Zaopiekuj się sobą i zostań swoją najlepszą przyjaciółką"

Jak mądrze zatroszczyć się o siebie? Mamy fragment książki „Me time. Zaopiekuj się sobą i zostań swoją najlepszą przyjaciółką”

Martyna Dominikowska

„Dla wielu dziewczyn to rodzaj terapii” – mówi Martyna Dominikowska, trenerka „zakazanego” tańca exotic

Frances McDormand: Przeważnie grałam bohaterki wspierające mężczyzn. To częsty scenariusz wielu kobiet, że wspieramy głównych bohaterów

Joanna Osyda

Joanna Osyda: sztukę pogrubiania siebie opanowałam do perfekcji

Izabela Pajor

„My, dojrzałe kobiety, zaczynamy budzić się do życia. Nasza siwa rewolucja dopiero nadchodzi!” – mówi Izabela Pajor

Lizzo

Lizzo: Kocham swoje ciało i wciąż jestem gruba. Jestem piękna i wciąż jestem gruba. Te rzeczy nie wykluczają się wzajemnie

Billie Eilish

Billie Eilish odpowiada na krytykę odnośnie swojej wagi: tak właśnie wyglądam

„To nie chodzi o plamy na skórze. Wszyscy jesteśmy czymś naznaczeni”. Niezwykła sesja fotograficzna kobiet z bielactwem

Emma Corrin pozuje na okładce magazynu z nieogolonymi pachami. "Mam nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze, aby owłosienie ciała u kobiet stało się normalne"

Emma Corrin pozuje na okładce magazynu z nieogolonymi pachami. „Mam nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze, aby owłosienie ciała u kobiet stało się normalne”

Ciałobrazy - Natalia Miedziak-Skonieczna

Natalia Miedziak-Skonieczna: „Potrzebujemy innych kobiet, bo one pokazują nam prawdę o nas”

Ciałopozytywny ruch? Psychodietetyczka Małgorzata Akkus radzi: Nie szukaj motywacji, tylko pragnienia. Jest silniejsze, pali od środka

Ciałopozytywny ruch? Psychodietetyczka Małgorzata Akkus radzi: Nie szukaj motywacji, tylko pragnienia. Jest silniejsze, pali od środka

Żarty z wyglądu kobiet

„Kiedy kobiety wychodzą na ulicę, nazywają nas ‘wieszakowymi pasztetami z wąsem’”. Paulina Zagórska o ocenianiu kompetencji kobiet po wyglądzie

Kobiety w parku

Z rozstępami, cellulitem i zmarszczkami. Nadzy Islandczycy w ciałopozytywnej reklamie podbijają Internet!

Karolina Cwalina-Stępniak

„Samoakceptacja nie ogranicza się jedynie do wyglądu” – mówi coach i mentorka Karolina Cwalina-Stępniak

Aktywistka o filmie, który otrzymała: Jestem człowiekiem, nie świnią. Dlaczego ludzie nie potrafią uszanować tego, że ktoś jest chudy, szczupły lub gruby?

„Pomyśl, zanim powiesz”. W ciałopozytywnej kampanii modelki plus size mówią o szacunku i akceptacji dla każdego człowieka

Basia Kędzior

Hello My Hero. „Wygląd nie mówi o tym, kim się jest, czy jest się lepszym, czy gorszym. Każdy ma tak samo ważny powód i prawo do życia” – mówi Basia Kędzior, dziewczyna z rybią łuską

pokaz Versace, modelki plus size

Na pokazie Versace po raz pierwszy w historii wystąpiły modelki o niestandardowych wymiarach

Kaya Szulczewska / Instagram

„O, schudłaś, super!” – czy aby na pewno? Kayaszu o niepotrzebnych komplementach i fałszywej trosce

Lizzo, okładka Vogue

Lizzo pierwszą czarnoskórką kobietą plus size na okładce „Vogue’a”: „Nasz czas nadszedł!”

Patrycja Kujawa odmówiła uszycia sukienki powyżej rozmiaru 38. Teraz odpowiada na zarzuty fatshamingu

Patrycja Kujawa odmówiła uszycia sukienki powyżej rozmiaru 38. Teraz odpowiada na zarzuty o fatshaming

Dorośli stoją w szlafrokach

Duńska telewizja publiczna pokazuje dzieciom nagich dorosłych: „Tak wyglądają normalne ciała”

Dziewczyna ćwicząca pilates

„Pilates wpływa na funkcjonowanie całego ciała, naprawia je, zarówno w takim wymiarze zewnętrznym widocznym, jak i wewnętrznym” – mówi Alicja Rukowicz, trenerka pilatesu terapeutycznego

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny