Przejdź do treści

Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie, by nie narastał w nich strach? Wyjaśnia psycholożka

Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie, by nie narastał w nich strach? Wyjaśnia psycholożka
Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie, by nie narastał w nich strach? Wyjaśnia psycholożka/ Pexels
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim

Rozwijająca się epidemia koronawirusa powoduje przerażenie nie tylko u dorosłych. Obecna sytuacja na świecie budzi strach także wśród najmłodszych. W jaki sposób najlepiej wytłumaczyć im, co się dzieje, aby nie doprowadzić do paniki? Których zachowań unikać? Tłumaczy dr Magdalena Śniegulska, psycholog z Uniwersytetu SWPS.

Z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa w Polsce zostały zamknięte szkoły i placówki kulturalne. Takie rozwiązanie przyjęły także inne kraje, w których sytuacja związana z chińskim wirusem rozwija się z minuty na minutę. Wszystkie te działania dzieci mogą odczuwać na kilka sposobów. Jedne cieszą się z braku lekcji, inne nie chcą w ogóle słuchać o niebezpieczeństwie. Ale są też takie, które z zapartym tchem poszukują wszelkich informacji, pielęgnując w sobie coraz większy strach. W jaki sposób rodzic powinien zareagować, by panika i niepewność nie wpłynęły negatywnie na dziecko? Magdalena Śmugilska, psycholożka z Uniwersytetu SPWS wymienia najważniejsze rady dla rodziców.

Oto kilka wskazówek, które mogą pomóc:

  • Obserwujmy – siebie i nasze dzieci. Nie tylko pod kątem infekcji, ale i tego, jak emocjonalnie radzimy sobie z zastaną rzeczywistością. Jakie jest nasze dziecko? Jak reaguje na tę sytuację, jak reaguje na nas? Czy dopytuje? Czy unika rozmów? Czy sądzi, że musi nas chronić i robi dobrą minę do złej gry? Czy może (przynajmniej na razie) wygląda na to, że sytuacja go nie przeciąża? A jak my się zachowujemy? Czy epidemia, zagrożenie jest stale obecne w naszych rozmowach? Czy nieustannie sprawdzamy wiadomości? Czy może unikamy tematu i nie chcemy o tym rozmawiać? Jak nasza postawa działa na syna czy córkę?
  • Bądźmy gotowi do rozmowy – przygotujmy sobie zestaw 3-4 rzetelnych faktów, którymi możemy się podzielić z naszym dzieckiem. Czasem trzeba będzie powtórzyć je wielokrotnie – dzieci lubią upewniać się, że nie „ściemniamy” i wiemy, co mówimy. Bądźmy gotowi na konfrontację z fakenewsami („Tato, a Marcin powiedział…”). Nie warto jednak przekazywać dzieciom niesprawdzonych treści, niezliczonych supertajnych informacji, czy dramatycznych nowin (np. „Jest kolejna ofiara!”). Bądźmy w tych rozmowach spokojni, opanowani i rzeczowi. Jeśli sami jesteśmy kłębkiem nerwów i mimo szczerych chęci nie udaje się nam zachować spokoju, zastanówmy się, kto z naszego otoczenia mógłby taką rozmowę przeprowadzić. Może wujek ratownik, pielęgniarz, ciocia lekarka czy nauczycielka biologii? Ustalmy z nimi wcześniej, czego potrzebujemy i jak chcielibyśmy, aby taka rozmowa wyglądała. Dobrze jeśli jest to dla naszego dziecka bliska osoba, do której ma zaufanie, którą lubi. Mówmy szczerze „nie wiem”. „Ile to będzie trwało?”, „czy wszyscy zachorujemy?”. Takie pytania mogą szokować, złościć. Po pierwsze, zachęcam do tego, by cieszyć się, że dzieci traktują nas jako ważne źródło informacji, mają do nas zaufanie. Czasem możemy ostudzić różne niepokoje, jednak na niektóre pytania nie znamy przecież odpowiedzi. Nikt z nas nie wie, ile będzie trwała ta sytuacja. I o swojej niewiedzy warto szczerze mówić. Choć część rodziców/nauczycieli/opiekunów się tego obawia,a  ta szczerość buduje zaufanie.
kobieta w ciąży
  • Rozmawiajmy o tym, jak radzić sobie z lękiem – opowiedzmy dzieciom, co my robimy, żeby trudne myśli niepodzielnie nie zapanowały w naszej głowie (czytanie książek, oglądanie komedii, gry). Pytajmy, co im pomaga. Dzieci są w tym bardzo kreatywne i mogą nas zaskoczyć swoimi pomysłami, z których i my możemy korzystać. Sprawdźmy też, czego potrzebują w tej sytuacji. Zastanówmy się, co możemy wspólnie zrobić, aby zachować dobry nastrój. Umówmy się na jakiś kod – sygnał, kiedy ktoś z członków rodziny poczuje, że ten smutek go dopada. Ustalmy, kiedy potrzebujemy samotności, a kiedy towarzystwa innych ludzi. Szczerze rozmawiajmy o tym, że i my dorośli przeżywamy trudne emocje, ale znamy sposoby, aby  sobie z nimi radzić! W tych rozmowach ważne jest zachęcanie do tropienia lęków niewypowiedzianych – czasem to, co dzieci mają w głowie, jest dużo straszniejsze od rzeczywistości! Kiedy taki lęk ujrzy światło dzienne, traci na swojej mocy no i można się nim zaopiekować (to trochę jak z koszmarami sennymi). Jeśli to jest możliwe, dajmy dziecku czas na płacz, złość i inne trudne emocje.
  • Wskazujmy na czasowość pewnych ograniczeń czy rozwiązań – szczególnie dla nastolatków, obecna sytuacja może być bardzo trudna. Mogą mieć poczucie zamachu na ich podstawowe prawa i ograniczanie wolności. Rozmawiajmy z nimi o tym. Pokazujmy terminowość tych rozwiązań i to, czemu one mają służyć.
  • Bądźmy odpowiedzialni – ta sytuacja może być świetną lekcją empatii, wrażliwości i właśnie odpowiedzialności za wspólnotę: rodzinną, klasową czy sąsiedzką. Nasze zachowania przekładają się bezpośrednio na rozprzestrzenianie wirusa, a więc na życie i zdrowie innych ludzi.
  • Zadbajmy o potrzeby dzieci – nasi podopieczni, podobnie jak dorośli, potrzebują rozmowy z bliskimi koleżankami czy kolegami. Zadbajmy o to. Pamiętajmy o nowych technologiach – to dobry moment, żeby z nich korzystać.
  • Uczmy się razem zdrowych nawyków, bądźmy wzorem do naśladowania. Pokażmy, jak myć ręce, jak zasłaniać usta, jak dbać o wypoczynek, odpowiedni sen i dobry nastrój. Rozmawiajmy o tym, co trudne, o zagrożeniach i co z nimi robić.
  • Zadbajmy o innych – a może w tej trudnej sytuacji spróbujemy zająć się czymś użytecznym? Może razem z dzieckiem wesprzemy słabszych, którzy potrzebują naszej pomocy?

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Dziewczynka myje ręce

Ważne też, by unikać pewnych zachowań, które nieświadomie możemy przekazywać dziecku. W końcu najmłodsi są najlepszymi obserwatorami. Patrząc na nas, uczą się, jak żyć i reagować na nieznane.

Unikajmy: 

  • Słuchania własnych lęków. To nie są najlepsi doradcy. Pewnie nie da się tego zupełnie uniknąć, ale przynajmniej nie podejmujmy ważnych decyzji pod wpływem silnych emocji. One na ogół utrudniają nam dostęp do racjonalnego działania. We „mgle emocjonalnej” trudno bezpiecznie „wylądować”.
  • Utożsamiania własnych emocji z emocjami syna czy córki. Dzieci są odrębnymi istotami! Mogą się wprawdzie zachowywać dokładnie jak my, ale powód tego zachowania czy emocja, która za tym stoi, może być już zupełnie inna! Bądźmy więc wrażliwi na ich odrębność i nie zakładajmy z góry tej emocjonalnej syntonii.
  • Zmuszania dziecka do opowiadania o tym, co czuje w tej trudnej sytuacji. To wprawdzie ważna dla nas wiedza, ale nie zawsze i nie dla każdego dostępna. Jeśli dziecko stawia opór – nie zmuszajmy! Przypominajmy, że jesteśmy na tę rozmowę gotowi, ale czekamy na jego sygnał. Możemy też dopytać, czy jest coś, co ułatwiłoby taką rozmowę.
  • Mówienia: „Wszystko będzie ok”, jeśli sami w to nie wierzymy.
  • Sugerowania, co dziecko powinno czuć w podobnej sytuacji.
  • Składania obietnic, których nie możemy dotrzymać.

 

Artykuł powstał na podstawie materiałów SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Marek Kondrat

Marek Kondrat zachwyca się sposobem, w jaki jego żona wychowuje ich dziecko. „W moim pokoleniu to nie byłoby możliwe”

Kraken dotarł do Polski. Czy czeka nas fala zakażeń nowym subwariantem Omikrona?

„Bycie babcią to nie jest rola, która przychodzi naturalnie” – mówi socjolożka prof. Paula Pustułka

Nie zwalniaj dziecka z WF-u! To się może źle skończyć

Dziecko ma gorączkę, a w przychodni słyszysz, że nie ma miejsc do lekarza? Wyjaśniamy, czy placówka może cię odesłać do domu / AdobeStock

Dziecko ma gorączkę, a w przychodni słyszysz, że nie ma miejsc do lekarza? Wyjaśniamy, czy placówka może cię odesłać do domu

dzieci w czapkach świętego mikołaja

Warto wierzyć w Mikołaja! Oto ważne powody

Dr Zbigniew Martyka skazany za krytykowanie działań rządu w walce z COVID-19. Nie może wykonywać swojego zawodu

Pozytywna Dyscyplina

„Jeśli chcemy wychować dziecko na pewnego siebie człowieka, nie wymagajmy od niego, żeby było zawsze posłuszne” – mówi Katarzyna Kamionka

Smutny chłopiec siedzi na podłodze

„Prosiłem Mikołaja o mamę”. Karteczki z zapiskami rozmów dzieci z psychologami łamią serce

Jedyne dziewięcioraczki na świecie w końcu wróciły do domu. Rodzeństwo ma już ponad rok

Nie przyjęła nagrody, ponieważ państwo zabrałoby jej pieniądze ze świadczenia. "Nie mogę sobie pozwolić, by je stracić. Nie miałybyśmy z czego żyć" / istock

Nie przyjęła nagrody, ponieważ wychowuje córkę z niepełnosprawnością i państwo zabrałoby jej pieniądze ze świadczenia. „Nie mogę sobie pozwolić, by je stracić. Nie miałybyśmy z czego żyć”

Jakub Tolak z żoną i półroczną córką prowadzą życie w vanie. Jeden z internautów zgłosił ich do kuratora

Jakub Tolak z żoną i półroczną córką prowadzą życie w vanie. Jeden z internautów zgłosił ich do kuratora

Książę Harry

Książę Harry w stroju superbohatera w ważnej sprawie. Jego słowa wyciskają łzy

Daria Ładocha szuka korepetycji dla córki, bo "musi mieć 100 proc." na egzaminie ósmoklasisty. Pod jej postem narodziła się burzliwa dyskusja

Daria Ładocha szuka korepetycji dla córki, bo ta „musi mieć 100 proc.” na egzaminie ósmoklasisty. Pod jej postem narodziła się burzliwa dyskusja

Andrew Garfield

Andrew Garfield o presji założenia rodziny: „Zwalniam się ze społecznego obowiązku posiadania dzieci przed czterdziestką”

Kiedyś Zaborem straszono, dziś już nikt tego nie zrobi. O największym szpitalu psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży w Polsce

Pięciolatka zadławiła się cukierkiem na cmentarzu. Policjant uratował jej życie

Aleksandra Hamkało

Aleksandra Hamkało o zabieraniu dzieci na pogrzeb: „Śmierć jest częścią życia, tak jak narodziny”

Prześwietliła dziecięce ubranka dla dziewczynek. "Nie uwierzycie, jak okropne to jest" - podsumowała / istock

Prześwietliła dziecięce ubranka dla dziewczynek i chłopców. „Nie uwierzycie, jak okropne to jest” – podsumowała

Strażak i chłopiec

Strażak pozwala niewidomemu chłopcu 'obejrzeć’ swój uniform. Wideo ściska za serce

Blake Lively

Blake Lively pokazała ciążowy brzuch w ważnej sprawie. „Wszyscy możecie coś zmienić”

Syrenka Ariel

Dziewczynki z radością reagują na ciemnoskórą Ariel. „Mamo, ona wygląda jak ja” – krzyczą z zachwytu

Szczepionka już we wrześniu, ale nie dla każdego. Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia

Katarzyna Sokołowska

Katarzyna Sokołowska o późnym macierzyństwie: „Właśnie teraz będę mogła synowi poświęcić więcej czasu i uwagi niż 10 lat wcześniej”

×