Przejdź do treści

„Haftowanie ma moc uspokajającą” – mówi Magda Stroka-Felicka. Jej  „Dzieła Iglaste” to fascynujące historie malowane nitką

Magda Stroka-Felicka, "Dzieła Iglaste"
"Haftowanie ma moc uspokajającą" - mówi Magda Stroka-Felicka. Jej  "Dzieła Iglaste" to fascynujące historie malowane nitką
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
„Pieniądze można porównać do zakładania maseczki tlenowej w samolocie. Najpierw zakładasz ją sobie, potem dzieciom. Z finansami jest tak samo” – mówi Dominika Nawrocka, edukatorka finansowa
6 dowodów na to, że pisanie o emocjach służy zdrowiu
6 sposobów na to, by uniknąć przeziębienia w sezonie grypowym
Jak oddychać? Kasia Bem przedstawia proste ćwiczenie, które czyni cuda
5 sposobów, jak być fit bez wychodzenia z domu

– Haftowanie pozwala wejść w przyjemny trans, daje ukojenie zszarganym nerwom. Pozwala na błędy – mówi Magda Stroka-Felicka. Swoimi „Dziełami Iglastymi” udowadnia, że tamborek to z jednej strony możliwość tworzenia alternatywnej rzeczywistości, a z drugiej – bardzo realne poczucie sprawczości.

 

Marta Chowaniec: Jak zaczyna się twoja historia z tamborkiem?

Magda Stroka- Felicka: Od Internetu. Pewnego dnia mignęły mi piękne hafty na tamborkach, w formie dzieł samych w sobie. W głowie zakiełkowała myśl: chcę się tego nauczyć! Obejrzałam wszystkie możliwe tutoriale o konkretnych ściegach, zrobiłam research w poszukiwaniu materiałów. Okazało się, że nie potrzeba wiele. Na początek wystarczył jeden tamborek, mulina w czterech kolorach, ścierka kuchenna oraz igła, którą miałam w domu. Usiadłam na chwilkę, spróbowałam i przepadłam.

Z zawodu jestem fotoedytorką. Zajmuję się dobieraniem zdjęć do artykułów prasowych i książek, bardzo lubię swoją pracę. Haftowanie nie jest więc ucieczką od nudy, raczej sposobem na wyrażenie moich artystycznych zainteresowań. Mam dwójkę dzieci, moja codzienność składa się więc z powtarzalnych rytuałów. Po zrobieniu wszystkiego, co trzeba, można usiąść i zrobić coś dla siebie, zająć się na chwilę sobą, a nie innymi. To z jednej strony tworzenie alternatywnej rzeczywistości, a z drugiej bardzo realnego poczucia sprawczości w systemie: chcę, zrobiłam, umiem, chcę się nauczyć jeszcze więcej.

Co daje zajęcie się sobą?

Poczucie zadbania o swoje potrzeby. Okazuje się, że do tego nie potrzeba wyczynowych hobby, wystarczy mała rzecz, w której wyrażam swoje uczucia i emocje, daję upust swoim niepokojom. W kontekście dbania o siebie i swoją kondycję psychiczną to bardzo ważne. Dla mnie istotne jest, aby mieć przestrzeń tylko dla siebie. Dla jednych będzie to fitness, dla innych spacery po lesie, a dla mnie jest to haft. To rzecz, w której się doskonalimy tylko dla siebie i chcemy być w tym coraz lepsi dla własnej satysfakcji, a nie po to, by zadowolić innych. Dzieło zamknięte, dokonane, zrobione przez nas własnymi rękami daje uczucie spełnienia oraz motywację do tworzenia kolejnych rzeczy. Oczywiście wyrabia sprawność dłoni, ale też spostrzegawczość, poczucie estetyki. Haftowanie ma dosłownie moc uspokajającą, pozwala wejść w przyjemny trans, daje ukojenie dla zszarganych nerwów. I kolejna kwestia: daje przyzwolenie na błędy. Haft nie jest bowiem idealny, równy, symetryczny i zawsze zgodny z pierwotnym zamysłem – zawsze można go poprawić, udoskonalić i zmienić. A o błędach, które zdarzyły się po drodze, wiem tylko ja.

Katarzyna Kochańska/archiwum prywatne

O nie, o błędach my, kobiety, wiemy wszystko! Ale kiedy się patrzy na twoje hafty, odbiera się je jak małe dzieła rękodzielnicze.

Rzeczywiście, błędy potrafimy rozpamiętywać i rozdmuchiwać, często niepotrzebnie. Myślę, że każda twórczość artystyczna pomaga sobie z tym poradzić – w każdej dziedzinie sztuki godzimy się na niedoskonałość i uczymy się, jak ją akceptować. Ważne, aby dążyć do bycia coraz lepszym – a to wymaga czasu, pracy i ogromnej tolerancji na błędy. Hafty zajmują oczywiście i czas, i dużo energii. Ostatnio wyszywałam obrazek, który ciągle poprawiałam, po którym miałam zakwasy w dłoni, ale za to zadowolenie z siebie i satysfakcję ogromną. Dziewczyna trzyma kolorowy parasol w dłoni, wokół którego rozpościera się ciemny szarobury deszcz, a pod nim zmienia się w kolorowe ręku. Ten parasol dla każdego znaczy coś innego – coś, czym jest w stanie odpędzić od siebie poczucie smutku. Ostatnimi czasy tego smutku, niepewności i obaw jest wokół nas bardzo dużo niestety.

Zdecydowanie wybieram haftowanie obrazków z przesłaniem, pomysłem i narracją, znacznie rzadziej zajmuję się wyszywaniem kwiatów czy krajobrazów. Ostatnio – przyznaję – wyszyłam magnolie, ale jestem słabym ogrodnikiem, więc może sobie w ten sposób to rekompensuję (śmiech). Na początku zawsze jest pomysł, a kiedy ten jest czytelny dla odbiorcy, to wiem, że się udało. Nie mam swoich ulubionych kolorów, wolę zdecydowanie wolę te intensywniejsze. Kiedy zaczynam nowy wzór, myślę: teraz wybiorę stonowane kolory, a w trakcie pracy i tak idę w kolor. Ta dziewczyna, o której wspomniałam, miała najpierw czarno-białą parasolkę, a skończyło się na tęczowej. Jeśli  zapytasz o mój znak rozpoznawczy, to jest nim kolor. Kiedy wychodzę przed dom, wszystko widzę jako hafty.

Ile razy się pokłułaś?

Wiele razy, i to we wszystkie części ciała (śmiech). Cudowne jest to, że wyszywać można wszędzie, zawsze, na kocyku na trawie, nad jeziorem, w pociągu. Wyszywanie to świetny sposób na relaks, nawet dla osoby, która myśli, że nie ma zacięcia artystycznego. Chociaż cudownie działa na zdrowie psychiczne, trzeba pamiętać o podstawowym BHP: dobre oświetlenie, odpowiednia pozycja, żeby nie zmęczyć wzroku i kręgosłupa. Włączam audiobooka, spokojną muzykę, żeby odseparować się od głosów codzienności, nie pracuję w ciszy. Potrafię zresztą wyszywać w każdych warunkach, bo ta czynność wciąga jak serial i odcina od świata wokół.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Błędy potrafimy rozpamiętywać i rozdmuchiwać, często niepotrzebnie. Myślę, że każda twórczość artystyczna pomaga sobie z tym poradzić – w każdej dziedzinie sztuki godzimy się na niedoskonałość i uczymy się.

Wygrywa z Netflixem?

Czasem haft wygrywa z Netflixem, to prawda ( śmiech).

Skąd nazwa „Dzieła iglaste”?

Szukałam gry słów, nazwy na Instagram, gdzie pokazuje swoje prace. Dzieła iglaste wychodzą spod igły. Pień drzewa jest w kształcie igły, a gałęzie są zielone – takie jest moje logo. Nie znam się na marketingu zupełnie (śmiech), ale na każdym tamborku z tyłu jest takie logo wyszyte.

Co jeszcze wyszywasz?

Prezenty. Zaczęło się od pamiątki dla państwa młodych. Szukałam pomysłu, jak podejść do takiego wyzwania, zapytałam więc koleżankę, która haftowany prezent u mnie zamówiła, co te osoby lubią, co je interesuje. Przesłała mi kilka zdjęć i na tej postawie stworzyłam obrazek pary siedzącej nad morzem. Wiem, że prezent się spodobał. Potem, oprócz kolejnych ślubnych, wyszywałam też tamborki z okazji narodzin dziecka, rocznicy ślubu. Może to być imię, data, haftowana interpretacja przedmiotów czy miejsc związanych z daną osobą. Pomysłów jest mnóstwo. Jeden z haftów, przedstawiający domek letniskowy, zrobiłam dla mamy na podstawie wizualizacji i zdjęć z placu budowy. Pomysł na inny, z domkami na nocnej uliczce, wpadł mi do głowy podczas czytania synkowi książki dla dzieci. A ten z dwojgiem siedzących na ławeczce chłopców przedstawia moich synków, którzy na co dzień kłócą się nieustannie – przynajmniej na obrazku ich pogodziłam. Nie ma dwóch takich samych haftów, są unikalne. Można je dopasować do odbiorcy i indywidualnie podejść do tematu.

migrena

Bardzo subtelny jest także tamborek z ważką, które zdjęcie można zobaczyć na twoim Instagramie.

To prezent dla mojej babci ciotecznej, z okazji 90. urodzin. W mojej rodzinie „Dzieła Iglaste” są bardzo pozytywnie odbierane. W kilku domach są już zawieszone. Bardzo mnie to cieszy, daje ogromne wsparcie. Mam ochotę obdarować haftami wszystkich moich bliskich, babcię, mamę – do nich też najczęściej zwracam się po porady, bo haft to jednak wciąż bardzo kobiecy sport, chociaż znam też kilku pięknie wyszywających panów.

 "Dzieła Iglaste" - Magda Stroka-Felicka

„Dzieła Iglaste” – Magda Stroka-Felicka

Mój tata jest artystą malarzem, moje wczesne wspomnienia z dzieciństwa są związane z przesiadywaniem w jego pracowni i obserwacją jego pracy. Te wspomnienia głęboko we mnie zostały. Mój synek zresztą powiedział ostatnio, że on sobie koło mnie posiedzi i poogląda te moje malowanki nitką. To określenie bardzo mi się spodobało, bo rzeczywiście wyszywanie kojarzy mi się z malowaniem. Przesuwanie igły jak pędzla, dobieranie kolorów i ich przenikanie się, kompozycja – to jak malowanie obrazu. Ostatnio zajęłam się wyszywaniem widoku gór. Policzyłam – przygotowałam do tego 14 odcieni zielonej muliny, które łączę, mieszam, przeplatam ze sobą. I powoli się te góry wyłaniają – jak żywe.

Cepelia, ludowy, użytkowy – takie nieokreślenia zdarza się czasem usłyszeć w kontekście haftu.

Lubię takie klimaty. Staram się walczyć ze stereotypem, że to zajęcie wyłącznie naszych babć, które wyszywają obrusy i serwety. Moim zdaniem jest to wielka i piękna tradycja, o której warto pamiętać i ją kontynuować. Czasem rzeczywiście spotykam się z pobłażliwym traktowaniem haftu jako archaizmu. Staram się podejść do niego inaczej, jako do formy sztuki nowoczesnej, artystycznego wyrażania siebie. Dzisiejszy haft, ten autorski, ma tyle odmian, stylów i zastosowań… Jest wielu zagranicznych i polskich artystów, których podziwiam, każdy z nich haftuje w innym, charakterystycznym dla siebie stylu. Chciałabym promować haft, który jednocześnie czerpie z tradycji i pozwala wyrazić się w bardzo nowoczesny sposób. I jest dla każdego!


Magda Stroka – Felicka – warszawianka, rocznik 1984, studiowała bibliotekoznawstwo i historię sztuki, od lat pracuje w mediach. Przyjemność z ręcznego wyszywania tamborków haftem płaskim odkryła rok temu. Jej prace już zawędrowały na koniec świata, aż do Nowej Zelandii. Precyzyjną nitką rejestruje wydarzenia rodzinne, sytuacje prywatne, ulotne chwile. Jej „Dzieła Iglaste” można znaleźć na Instagramie  i Facebooku.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Inowrocław – gdyby nie tamtejsza solanka, nie byłoby jednego z polskich królów, a kuracjusze musieliby jeździć do Karlovych Varów

Kobieta trenuje

Sposoby na stres. Oto 6 skutecznych sposobów, które ukoją twoje nerwy

Busko-Zdrój na Ponidziu – tam słońce świeci 300 dni w roku, a kuracjusze kąpią się w piwie i śpiewają piosenki o Bukowinie

kobieta na hamaku

5 powodów, dla których praca zdalna jest zdrowsza od pracy w biurze

Jak „Bełkotka” zaprowadziła Iwonicz-Zdrój do pierwszej ligi europejskich uzdrowisk i tytułu „księcia wód jodowych”

Duszniki-Zdrój – tam leczył się młody Feliks Mendelssohn, a Fryderyk Chopin dał pierwszy międzynarodowy koncert

Kobieta

Kiepsko sypiasz? 6 wskazówek, dzięki którym będziesz spać jak dziecko

Mudry – 10 układów dłoni, dzięki którym poprawisz swoje zdrowie fizyczne i psychiczne 

Nałęczów – letnia stolica Polski słynąca z twórczej atmosfery i leczniczych źródeł doskonałych na serce i depresję

kobieta w łóżku

Szkoda ci czasu na sen? Oto 10 powodów, by zacząć sypiać regularnie

Zaleszczyki – tam słońce nie parzyło, ale opalało, a kuracjuszy leczono napojami z winogron

Joga na stres. Ćwiczenia relaksujące, dzięki którym odprężysz ciało i duszę 

Jak Zakopane stało się polskim Davos i centrum leczenia gruźlicy, oferując kuracje żentycą, olejami i powietrzem

„Żeby pojawiło się wypalenie, wcześniej musiał wybuchnąć pożar. Wypalenie, depresja i zmęczenie to nie synonimy” – mówi Paulina Koszut

W naszej pamięci genetycznej mieszanie wody z ziarnami jest mocno utrwalone. O niezwykłej mocy „bake therapy” /fot. iStock

W naszej pamięci genetycznej mieszanie wody z ziarnami jest mocno utrwalone. O niezwykłej mocy „bake therapy”

Jak dzięki „Naftusi” Truskawiec był równie znany jak Baden Baden, a pobyt tam dodawał prestiżu /fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jak dzięki „Naftusi” Truskawiec był równie znany jak Baden Baden, a pobyt tam dodawał prestiżu

Jak „ojciec Sopotu” walczył z przesądem, że kąpiele w morzu zagrażają życiu, i stworzył pierwsze uzdrowisko nad Bałtykiem

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Kobieta

5 kroków do wejścia w tryb urlopowy. O tym, jak szybciej przestawić się na wakacyjne „slow motion”, radzi psycholożka Anita Kruszewska

Jak cztery miedziane wanny dały początek uzdrowiskowej historii Ciechocinka, zwanego najtańszym biurem matrymonialnym i wypoczynkowym przedmieściem Warszawy

Delikatne i rozluźniające. Wypróbuj ćwiczenia na lepszy sen

Rytuały na lepsze samopoczucie, czyli 7 pomysłów, jak o siebie zadbać

Kobieta w namiocie na plaży

Jak odpocząć w czasie krótkiego wyjazdu? Podpowiadamy!

Dziewczyna stojąca na ulicy

„Zejście po schodach też może stać się dla ciebie ścieżką kontemplacji”. Kasia Bem o spacerze medytacyjnym

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

×