Przejdź do treści

„Mówią, że fotografuję dusze ludzkie”. Joanna Watała o pracy z dziewczynami z zaburzeniami odżywiania

Joanna Watała
Wilkomira i Sylwia SR78 / fot. Joanna Watała
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
szczepienia przeciw COVID-19
„Chcemy, aby od 10 maja każdy dorosły mógł zapisywać się na szczepienie” – zapowiada premier
„Karmazynowy przypływ i krwawa Mary”. Jak mówimy o okresie?
ratownik medyczny, pandemia
„Wasza ‘wolność’ i ‘spisek’ się kończy, kiedy nie możecie złapać tchu”. Ratownik o nagonce na medyków „zaangażowanych w pandemiczny spisek”
Tel Awiw
Sukces szczepień w Izraelu. Koniec z noszeniem masek na zewnątrz, szkoły ponownie otwarte
Ćwicząc więcej, możemy zyskać mniej – to udowodnione naukowo

 „Ten widok łamie serce. Modlę się, aby ta dziewczyna otrzymała pomoc, której bardzo potrzebuje”. To jeden z komentarzy, jaki można przeczytać pod zdjęciem Wilkomiry, modelki z anoreksją, sfotografowanej przez Joannę Watałę. Fotografka, zawodowo lekarz anestezjolog, w rozmowie z „Hello Zdrowie” opowiada o pięknie kryjącym się poza niedoskonałym ciałem.

Pierwsze były zdjęcia, potem w jej życiu pojawiła się medycyna. Joanna Watała, zawodowo lekarz anestezjolog, swój pierwszy aparat fotograficzny (czarny w białe groszki) kupiła, gdy miała 10 lat. Do dziś ma wykonane nim zdjęcia. Później zaczęła studiować medycynę, zrobiła specjalizację, fotografia zeszła na dalszy plan. Pasja jednak nie zginęła.

Jakiś czas temu usłyszała od znajomego dziennikarza, że jej fotografie są bardzo dobre, choć brakuje im odrobiny szlifu. Postanowiła więc zapisać się do studium fotograficznego – żeby podszkolić umiejętności. Na zajęciach stwierdziła jednak, że zdjęcia studyjne w ogóle jej nie leżą. Męczyła się, chciała zrezygnować. Na szczęście dotrwała do zajęć z fotografii aktu  – wtedy jej perspektywa zmieniła się o 180 stopni. Nagle poczuła, że to jest to: akty, fotografia kobieca okazały się strzałem w dziesiątkę.

Dziś – po zaledwie roku od tego „olśnienia” –  portfolio Joanny Watały można oglądać na stronie włoskiego „Vogue’a”. Trafiają tam tylko nieliczni, ale gdy popatrzycie na te fotografie, w mig zrozumiecie, dlaczego „anestezjolożka z Polski” znalazła się w tym gronie.

Joanna Watała

Joanna Watała, fot. Robert Hościło

Anna Jastrzębska: Medycyna jakoś ukształtowała sposób, w jaki postrzega pani ludzkie, kobiece ciało?

Joanna Watała: Na pewno. Ja z nagim ciałem mam do czynienia od prawie 30 lat. Ciało nie stanowi dla mnie tajemnic, nie jest to temat tabu i wiem, że modelki, które się przede mną rozbierają, nie czują skrępowania. Myślę, że to bardzo pomaga – dziewczyny wiedzą, że nie patrzę na nie jak na obiekty seksualne, nie oceniam ich atrakcyjności. Dla mnie nie ma nic strasznego, obrzydliwego w ludzkiej fizjonomii, mam zupełną jej akceptację.

To dlatego ciała fotografowanych przez panią kobiet wymykają się trendom lansowanym w kolorowych pismach?

Najbardziej interesują mnie osoby, które mają w sobie jakąś ułomność, które nie są doskonałe. Gdy sama wybieram modelki, zależy mi na tym, by było w nich coś nietypowego, co będę mogła wydobyć za pomocą aparatu. Oczywiście dobrze fotografuje się modelki o „idealnych” ciałach, ale znacznie ciekawsze są osoby, które pod ubraniem kryją coś, czego nie chcą pokazywać. A mnie pokazują.

Jak to się stało, że sfotografowała pani Wilkomirę i Sylwię XL, które można zobaczyć na pani najbardziej rozpoznawalnych zdjęciach?

Spotkałam je na warsztatach fotograficznych u Wacława Wantucha – czołowego polskiego fotografa aktów. Bardzo chciałam zobaczyć, jak on pracuje, jak robi zdjęcia. Modelkami na tych warsztatach były trzy dziewczyny: szczuplutka Wiki, Sylwia XL i taka zupełnie „normalna”, piękna i przepięknie zbudowana Lilka. Wielu fotografów robiło zdjęcia Lilce, mnie zaś ciągnęło do „skrajnych” dziewczyn.

Poznała pani ich historię?

Zawsze staram się z modelkami rozmawiać, usiłuję z nich wyciągnąć coś, co potem będę mogła pokazać na fotografiach.

I co pani wyniosła z tych rozmów?

Dowiedziałam się, że Wiki i Sylwia to przeurocze dziewczyny, które chcą żyć normalnie, chcą być akceptowane. Zrozumiałam też, że są to bardzo silne osobowości. Choć trochę zagubione w życiu, mają olbrzymią siłę charakteru – o czym może świadczyć chociażby to, że potrafiły rozebrać się przed aparatem. I właśnie tę siłę, na zasadzie ostrego kontrastu, chciałam pokazać na zdjęciach.

Joanna Watała

Wilkomira i Sylwia SR78 / fot. Joanna Watała

Nie wszyscy tę siłę dostrzegają.

Niektórzy piszą mi w komentarzach, że wykorzystuję wizerunek dziewczyn, które wymagają pomocy. Ale to nieprawda. Tak, Wiki cierpi na zaburzenia odżywiania, jej problemy pojawiły się prawdopodobnie jeszcze gdy dorastała. Tyle że teraz ma dwadzieścia kilka lat. Nie jest nastolatką, jest dorosła, świadoma tego, co robi. Oczywiście, na pewno jej postrzeganie siebie jest zaburzone i trudno powiedzieć, co będzie ze sobą robić, jak będzie wyglądać w przyszłości. Ale na ten moment jest profesjonalną modelką, jeździ na zdjęcia po Europie, pozuje w doskonały sposób. Ona nie woła o pomoc.

Nie obawia się pani jednak, że publikując zdjęcia przedstawiające drastycznie wychudzoną dziewczynę, przyczynia się pani do promowania anoreksji?  Wilkomira ze swojej chudości uczyniła znak rozpoznawczy, jest wymarzoną twarzą ruchu „pro-ana”.  Jako „profesjonalna anorektyczka” może do „niejedzenia jako stylu życia” inspirować inne dziewczyny, często dużo młodsze od niej.

Prawdę mówiąc, mam nadzieję, że efekt będzie odwrotny. Moje zdjęcia przedstawiają osobę skrajnie szczupłą – wierzę, że dziewczyny, które również chcą być bardzo szczupłe, patrząc na te zdjęcia, zobaczą w nich jakiś sygnał ostrzegawczy. Mam nadzieję, że dzięki temu do podobnego stanu się nie doprowadzą, bo zapytają siebie: czy naprawdę o to mi chodzi?

Moje zdjęcia przedstawiają osobę skrajnie szczupłą – wierzę, że dziewczyny, które również chcą być bardzo szczupłe, patrząc na te zdjęcia, zobaczą w nich jakiś sygnał ostrzegawczy. Mam nadzieję, że dzięki temu do podobnego stanu się nie doprowadzą.

Jest pani lekarzem – czy widząc, że ktoś tak bardzo niszczy swój organizm, nie chce pani zaprotestować?

Gdyby chodziło o nastolatkę, z pewnością starałbym się z tym walczyć. Anoreksja pojawia się w różnym wieku, dopada nawet 12-letnie dziewczynki, a problem jest bardzo złożony. Ta choroba nie bierze się znikąd, zwykle ma podłoże domowe – jednym z pierwszych tematów, które psycholog poruszy z rodzicami dziewczynki cierpiącej na anoreksję, będzie przecież konflikt z matką. Wyprowadzanie dziecka z tej choroby to ciężka praca z rodzicami i psychologiem…

Sama mam osiemnastoletnią córkę, której serdeczna przyjaciółka wpadła w anoreksję. Przeprowadziłam walkę z mamą tej dziewczynki – ona zupełnie nie dostrzegała problemu. Poprosiła mnie o polecenie dobrego ginekologa, bo jej córka miała problemy z miesiączkowaniem. Próbowałam tłumaczyć, że tu potrzebny jest psychiatra, nie ginekolog, bo dziecko ma anoreksję. Matka zaprzeczała, twierdząc, że córka je, nie chciała dopuścić do siebie myśli, że dziewczynka oszukuje. Kilka miesięcy trwało, zanim udało mi się ją przekonać – w końcu zadzwoniła, dziękując, że zwróciłam jej uwagę na problem. Okazało się, że miałam rację. Więc – wracając do pytania – jeśli tylko mogę, staram się wpływać, reagować, uświadamiać. Ale jeżeli choruje dorosła osoba, świadoma swoich wyborów, to nie mogę pomóc wbrew jej woli.

anorektyczka

„O, jak dobrze, że za kilka lat będą mogły dzielić jeden pokój w szpitalu, umierając z powodu złego stanu zdrowia”. To jeden z komentarzy, jaki można przeczytać na pani instagramowym profiu pod zdjęciem, na którym Wilkomira i Sylwia klęczą, opierając się o siebie głowami.

Na takie komentarze staram się nie reagować. W bezpośredniej rozmowie można w inny sposób przedstawić argumenty, w komentarzach wiele umyka, można łatwo się nakręcić. Co nie zmienia faktu, że tak – dziewczyny mogą się kiedyś spotkać w szpitalu. Ale osoba, która w taki sposób skomentowała zdjęcie, prawdopodobnie nie wie, że Sylwia cierpi na obrzęki lipidowe kończyn. Nawet gdyby drastycznie schudła, jej nogi się nie zmienią (etiologia tej choroby nie jest znana, przypuszczalnie duży wpływ na powstawania obrzęków lipidowych mają czynniki hormonalne i genetyczne – przyp. red.).

Natomiast ze słów Sylwii wynika, że jest z siebie zadowolona, a kiedy patrzy w lustro, widzi bardzo atrakcyjną kobietę. I to jest kluczowe, bo „to, co widzimy w lustrze” jest często decydującym czynnikiem w zaburzeniach odżywiania i wymaga pracy z psychologiem czy psychoterapeutą.

Jedno ze zdjęć Sylwii i Wiki podpisała pani „Beautiful women”, piękne kobiety. Czy ciało wyniszczone chorobą może być piękne?

Istotniejsze według mnie jest to, co dzieje się poza ciałem. Moje koleżanki mówią, że fotografuję dusze ludzkie i wyciągam z nich to, co jest w nich najładniejszego. Właśnie tam dostrzegam siłę i piękno.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

6 rzeczy, których lepiej nie mówić osobom z zaburzeniami odżywiania

dziewczynka

„Seksizm aż skwierczy”. Aktywistki oburzone wypowiedzią ministra Czarnka o otyłości wśród dziewczynek

„Ale schudłaś!” – czy na pewno to słowa, które chce usłyszeć każda kobieta? Odpowiada psychodietetyczka

„Ale schudłaś!” – czy na pewno te słowa chce usłyszeć każda kobieta? Odpowiada psychodietetyczka

Pandemia koronawirusa a zaburzenia odżywiania

Pandemia pogłębiła problemy osób z zaburzeniami odżywiania. Niepokojące wyniki badań komentuje psychodietetyczka

„Perfekcjonizm jest jednym z czynników, które sprzyjają rozwijaniu się niewłaściwych wzorców odżywiania” – mówi psychodietetyk Małgorzata Kaczyńska

Aleksandra Serocka

„Bodyshaming to jest czysta nienawiść”. Ola Serocka o swoich zmaganiach z zaburzeniami odżywiania

Kobieta na krześle - zaburzenia odżywiania

„Zaburzenia odżywiania nie wyglądają”. Blogerka, która zmagała się z bulimią, opowiada o szkodliwym micie

6 powodów, dla których warto obejrzeć dokument „Miss Americana” o Taylor Swift

anorektyczka

„Dzisiaj uświadamiam kobiety, że mogą o siebie dbać, ale żeby robiły to z głową, bo jeśli tylko odłożą ją na półkę, a w zamian wybiorą ciało, to już po nich”. Rozmawiamy z Martą Kieniuk-Mędrala o zaburzeniach odżywiania

„Postanowiłam, że to ja wydymam bulimię, a nie ona mnie”. Aleksandra Dejewska o wyjściu z zaburzeń odżywiania

Jameela Jamil: To, jak społeczeństwo sprawiło, że nienawidzimy każdego kawałka naszych ciał, to zbrodnia

Wstydź się za to, że „żresz”. O kontrowersyjnych plakatach na polskich ulicach. Miały edukować, a upokarzają

Synthol – co to za substancja, efekty, skutki uboczne

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Szczęście rodzi się w… jelitach! Naukowcy wyjaśnili, dlaczego tak jest

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

Bulletproof coffee – kawa idealna przed treningiem i dla osób z nadwagą

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

poranek po

„Gdybym tak mogła cofnąć czas…” Co zrobić, jeśli zaliczyłaś seks z niewłaściwych powodów albo z niewłaściwym facetem?

Nordic walking – to nie jest sport (tylko) dla osób starszych!

Reborn / Karolina Jonderko / World Press Photo

„Przynajmniej nigdy wam nie umrze”. Karolina Jonderko i Basia Smolińska wyjaśniają, co dają kobietom lalki reborn

dziewczyna z psem

„Żeby pieniądze nie służyły kupowaniu spokoju sumienia”. Bartek Gardoliński o tym, czy można źle pomagać

„Wiem, że moi podopieczni na mnie czekają i to daje mi siłę do pokonania wszelkich barier” – mówi pracownica socjalna Renata Orłowska, która jeździ na wózku inwalidzkim

Zdrada emocjonalna – definicja, jak sobie z nią poradzić?

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Leki plus alkohol to zawsze niebezpieczne związki? Sprawdź, które lekarstwa nie lubią się z wyskokowymi trunkami

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Chcesz przyspieszyć trawienie? Oto najlepsze ćwiczenia na poprawę metabolizmu

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Kobieta ćwiczy

Chcesz dobrze zacząć dzień? Oto propozycje ćwiczeń na poranny rozruch

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki