Jeśli ćwiczyć to tylko kompleksowo. Fajnie, że zapisaliście się na siłownię. Nie zapominajcie jednak, że trening to nie tylko maszyny!
Aby być silnym i sprawnym, wcale nie potrzebujemy wypasionych siłowni. Prawda jest taka, że to nie one zagwarantują nam bycie prawdziwie sprawnym. Rozmiar bicepsa i imponująca ilość kilogramów na sztandze wcale nie są wyznacznikiem bycia fit. Bo bycie fit to według nas bycie sprawnym, zdrowym, zwinnym. Wygląd nie ma nic wspólnego z umiejętnościami i nieraz na pewno sami tego doświadczyliście.
Pojęcie imponującej sprawności fizycznej mieści się bardziej w takich czynnościach jak: umiejętność wykonania idealnej pompki na jednej ręce, gibkie i mobilne ciało, w którym jest przestrzeń na ruch, czy wreszcie wykonanie w zwisie na drążku kilku płynnych podciągnieć. Wszystko to wpisuje się w trening z obciążeniem własnego ciała, o którym często zapominacie. Zamiast tego przerzucacie się na specjalistyczne maszyny, które niestety w wielu przypadkach tylko cementują krótkie, izolowane schematy ruchowe.
Weźmy takie podciągnięcia na drążku. Jest to ćwiczenie, które nie każdy jest w stanie wykonać. Wielu trenujących lub otyłych unika go jak ognia. Jednak niesie ono za sobą wiele korzyści. Przykład? Wzmacnia największą grupę mięśni tułowia, a mianowicie plecy. Nie martwcie się, jeśli póki co ćwiczenie to jest za trudne. W rzeczywistości istnieje mnóstwo zeskalowanych ćwiczeń, które wprowadzają do pełnego ruchu i są znacznie łatwiejsze. Oczywiście nie każemy nikomu porzucać swojego obecnego treningu na siłowni czy bieżni. Chcemy jedynie, abyście pamiętali o podstawowych, kalistenicznych ruchach, o które powinniście wzbogacić swój trening i systematycznie realizować.