Przejdź do treści

Natura antydepresyjna

Natura antydepresyjna
Źródło: www.stocksnap.io
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim

Wiadomo, że kontakt z przyrodą koi nerwy, uspokaja, daje pozytywną energię. Ale badania pokazują, że pomaga także ludziom z depresją kliniczną. Może pomoc w leczeniu tej poważnej choroby mamy w zasięgu ręki?

Depresja kliniczna, zwana też jednobiegunową lub dużą, a po angielsku określana jako major depressive disorder (MDD), jest jednym z najczęstszych i zarazem najgroźniejszych zaburzeń nastroju. Objawia się smutkiem, utratą poczucia sensu życia, niską samooceną, biernością i paraliżem woli. Osoby, u których stwierdzono MDD, z reguły nie są w stanie pracować ani uczyć się. U wielu z nich pojawiają się myśli samobójcze. Część rzeczywiście targa się na swoje życie.

Chorobę leczy się farmakologicznie, podając leki przeciwdepresyjne i poprawiające nastrój, a także przy pomocy psychoterapii, a czasami – elektrowstrząsów. Efekty leczenia bywają jednak różne. Dlatego naukowcy i lekarze nie ustają w poszukiwaniach nowych, czasem mniej konwencjonalnych form pomocy ludziom, którym przydarzyły się epizody depresyjne. Jednym z takich badaczy jest Marc Berman, profesor psychologii na Uniwersytecie Michigan w Ann Arbor (USA) oraz współpracownik słynnego ośrodka badań nad mózgiem Rotman Research Institute w Toronto. Na łamach czasopisma medycznego Journal of Affective Disorders” opisał ostatnio (wraz z grupą współpracowników), jak wysłałdwadzieścia osób z depresją kliniczną na godzinny, samotny spacer po leśnym parku i co z tego następnie wynikło.

Uczestnikami eksperymentu byli pracownicy i studenci Uniwersytetu Michigan – dwanaście kobiet i ośmiu mężczyzn. Nie od razu pozwolono im na przechadzkę po parku. Wcześniej przy pomocy testów Berman ocenił ich nastrój i pamięć. Poprosił też, aby tuż przed wyruszeniem w plener każda z osób pomyślała o bardzo negatywnym zdarzeniu z życia, najlepiej o jakimś nierozwiązanym problemie, który często wspomina i który za każdym razem wpędza ją w przygnębienie. Chodziło o to, aby uczestnicy eksperymentu rozpoczynali go w paskudnym, depresyjnym nastroju.

Po spacerze przyszła pora na kolejną turę testów sprawdzających nastrój i pamięć, a po tygodniu całą procedurę powtórzono, tym razem jednak ci sami chorzy mieli spacerować po zatłoczonych ulicach niedalekiego Detroit. – Wiemy już, że kontakt z przyrodą działa korzystnie na szare komórki ludzi zdrowych, ale czy również pomaga on osobom cierpiącym na depresję kliniczną? A może takie samotne spacery pogarszają ich stan, wpędzając w melancholię? To właśnie chcieliśmy sprawdzić – tłumaczy Berman.

Efekt zaskoczył badacza. Okazało się, że zarówno przechadzka po parku, jak i spacer po mieście poprawiły nastrój badanym. Wyraźne różnice ujawniły się natomiast po przeprowadzeniu testów sprawdzających pamięć i koncentrację uwagi. Jedno i drugie uległo pogorszeniu w mieście, natomiast znacznie poprawiło się podczas pobytu w parku. – Oczywiście dwadzieścia osób to zbyt mała próba i trzeba uważać z wnioskami, ale wydaje się, że bliski kontakt z przyrodą poprawia pracę mózgu i powinien być zalecany również osobom z depresją, oczywiście nie zamiast istniejących terapii, ale jako ich uzupełnienie – podkreśla Berman, który teraz zamierza zbadać, dlaczego miasto z jednej strony poprawiło nastrój ludziom z depresją, a z drugiej – rozkojarzyło ich szare komórki.

 

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Czy „depresja klimatyczna” istnieje? „Katastrofy pogodowe mogą poskutkować dużym kryzysem zdrowia psychicznego”

„Wierzono, że trzeba schować nożyk, bo grzyby się przed nim chowają”. O historii, tajemnicy i konsekwencjach narodowego grzybobrania

„Weekend w lesie wzmacnia układ odpornościowy na cały miesiąc. Przychodzisz i jesteś, a las cię wspiera” – mówi Maria Hawranek

„Takie historie dzieją się cały czas, tylko Odra jest na tyle dużą rzeką, że udało jej się przedrzeć do opinii publicznej” – mówi hydrolog i przyrodnik Piotr Bednarek

„Wyglądanie przez okno nie jest metodą badawczą”. O tym, dlaczego powodzie nie wykluczają suszy, mówi dr Sebastian Szklarek

Kobieta stoi na pustyni

Czy na Ziemi zabraknie piasku? „Piasek jest drugim najbardziej eksploatowanym zasobem na świecie” – ostrzega ekoaktywistka Paulina Górska

„Nie idziemy do lasu zwiedzać, tylko wziąć w nim udział”. O wielkiej mocy lasoterapii mówi psychiatra i ekoterapeutka Katarzyna Simonienko

Kobieta

Szybkie marsze na poprawę humoru i lepszą kondycję

Natalia Budnik /fot. Karolina Zajączkowska

Natalia Budnik: Godzenie w mieście interesów ludzi, zwierząt i roślin jest bardzo trudne, ale za każdym razem trzeba negocjować ze sobą, z własnymi potrzebami, wygodą

Deficyt przyrody – choroba cywilizacyjna naszych dzieci

Marta Jermaczek-Sitak: Żyjemy w coraz większym stresie, chaosie, lęku i próbujemy sobie z nim poradzić, „porządkując” przyrodę

Las w 3D łagodzi stres? Dobra alternatywa na trudny czas kwarantanny?

Las w 3D łagodzi stres? Dobra alternatywa na trudny czas kwarantanny?

kobieta na siedząca na pniu drzewa

Zespół deficytu natury. O tym, jak nasze ciało i dusza chorują z powodu odcięcia od przyrody

Biegówki na Młocinach.

Biegówki na Młocinach. Jak dobrze wykorzystać sezon na biegówki?

Drzewa cenne jak zarobki

Drzewa cenne jak zarobki

Przyroda na depresję

Przyroda na depresję

Wszystkie kroki policzone

Wszystkie kroki policzone

Seksizm w ogrodzie

Seksizm w ogrodzie

Głusi na przyrodę

Głusi na przyrodę

Woda stworzyła Homo sapiens

Woda stworzyła Homo sapiens

Miasto zmienia twój mózg

Jak miasto zmienia twój mózg?

Rewolucja słoneczników

Rewolucja słoneczników

Obóz sportowy – aktywny reset

Obóz sportowy – aktywny reset

Kiedy zaczyna się wiosna?

Kiedy zaczyna się wiosna?

×