Przejdź do treści

Anita Lipnicka i Moriah Woods: obie czułyśmy, że musimy artystycznie wyrazić się w sprawie, w której nasza wolność jest zagrożona

Moriah Woods i Anita Lipnicka
Moriah Woods i Anita Lipnicka / mat. pras.
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Simone Biles rezygnuje z igrzysk w trosce o swoje zdrowie psychiczne
Simone Biles postawiła na pierwszym miejscu zdrowie psychiczne. Sponsorzy olimpijscy i fani popierają jej decyzję
MZS odradza wyjazd do popularnych wakacyjnych kierunków
Popularne kierunki wakacyjne uznane za obszary wysokiego ryzyka epidemicznego. MSZ i ECDC odradzają podróżowanie w te lokalizacje
Kiełki słonecznika – właściwości, wartości odżywcze, hodowla
Wentworth Miller
Wentworth Miller, gwiazdor „Skazanego na śmierć”, wyznał, że ma autyzm. „Ma to kluczowe znaczenie dla tego, kim jestem”
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!

– Mamy poczucie dobrze spełnionego obowiązku – mówią Anita Lipnicka i Moriah Woods, które wspólnie nagrały piosenkę „Our Voice/Nasz głos”. To ich odpowiedź na wyrok  TK w kwestii zaostrzenia prawa aborcyjnego. Bo choć wiele je różni, śpiewają jednym głosem, pełnym rozczarowania, smutku, ale i nadziei na zmianę i lepszą przyszłość.

 

Marta Krupińska: Jak doszło do waszej współpracy?

Anita Lipnicka: Nasza znajomość zaczęła się parę miesięcy wcześniej, w bardzo nowoczesny sposób, bo na Instagramie. Nawiązałam kontakt z Moriah, zaintrygowana jej twórczością. Okazało się, że od sześciu lat mieszka w Puławach. Przyjechała do Polski z Kolorado, ze swoim psem i z banjo na plecach, i postanowiła tu zamieszkać. Tu tworzy, żyje, uczy angielskiego dzieciaki w szkole i starszych ludzi, jest bardzo zaangażowana społecznie. Odkryłam jej dwie płyty nagrane z polskimi muzykami i nawiązałam z nią kontakt pod kątem współpracy przy tworzeniu muzyki na moją kolejną płytę. Moriah wysłała mi trochę pomysłów. W międzyczasie nawiązała się między nami przyjaźń. Rozmawiałyśmy o różnych sprawach, nie tylko o muzyce, ale i o wydarzeniach, które miały miejsce u nas w kraju.

Moriah Woods
Gdy zaczęły się strajki kobiet, siedziałam w domu z moim chłopakiem, który miał koronawirusa. Nie mogłam iść na protest, ale nie umiałam przestać o tym myśleć. Swój smutek i złość przelałam w piosence. Zostałam wychowana tak, żeby mieć własne zdanie, sprawdzać, co się dzieje

Moriah, pochodząca z USA, kraju, który ma znacznie bardziej zakorzenione w historii zasady demokracji, była zdruzgotana tym, co się u nas dzieje. Rzeczy, o które przyszło nam walczyć: możliwość bycia sobą, wyznawania swoich wartości, religii, orientacji seksualnej, tam są oczywistością. Była zszokowana, że w polskich szkołach uczy się religii. Strajki kobiet dla nas obu były kroplą, która przelała czarę goryczy, stały się też zapalnikiem do tego, by coś powiedzieć. Moriah napisała muzykę, wysłała mi demo ze szkicem tekstu po angielsku. Ja dopisałam polskie części. Cała piosenka powstała zdalnie, wysyłałam jej fragmenty nagrane na dyktafon. Ostatnim etapem były nagrania, też zdalne.

Pierwszy raz na żywo spotkałyśmy się w listopadzie, o 5.30 rano w Warszawie na planie teledysku. To było bardzo wzruszające, bo utworzyła się między nami zażyłość, bliska relacja, mimo, że znałyśmy się tylko wirtualnie. Obie jesteśmy bardzo dumne z tego utworu. Jego siłą jest właśnie ta podwójna perspektywa: Moriah, która jest innej narodowości, a wybrała Polskę jako swój dom, i mojej – jako osoby, która tu się urodziła i została wychowana. Mimo tych różnic, znalazłyśmy się w tym samym punkcie, broniąc tej samej sprawy.

Moriah, jesteś w Polsce od sześciu lat. Co sprawiło, że postanowiłaś zostać tu na stałe i jak z perspektywy czasu patrzysz na to, co się teraz tu dzieje?

Moriah Woods: Gdy przyjechałam do Polski, miałam 23 lata. Wcześniej pracowałam w knajpach, podróżowałam, grałam dla siebie, w domu, czasem na imprezach. Ale to właśnie tutaj zdecydowałam, żeby poświęcić życie muzyce i zająć się nią zawodowo. Przez pierwsze lata żyłam w błogiej bańce, nie znałam języka, więc nie rozumiałam do końca, co piszą w gazetach, ani co politycy mówią w telewizji. Ale mieszkam w małym mieście, gdzie siłą rzeczy musiałam nauczyć się komunikować po polsku. I wtedy to wszystko zaczęło do mnie docierać. Wstrząsnęło mną nieludzkie traktowanie przez rząd mniejszości seksualnych. Do tego Puławy to strefa wolna od LGBT, co jest dla mnie szokujące.

Gdy zaczęły się strajki kobiet, siedziałam w domu z moim chłopakiem, który miał koronawirusa. Nie mogłam iść na protest, ale nie umiałam przestać o tym myśleć. Swój smutek i złość przelałam w piosence. Zostałam wychowana tak, żeby mieć własne zdanie, sprawdzać, co się dzieje, nie wierzyć ślepo w to, co widzę w mediach społecznościowych czy w telewizji. Zawsze staram się poznać perspektywę każdej ze stron, podejść do tematu z empatią. To nas połączyło z Anitą, bo od początku była wobec mnie bardzo otwarta, przyjacielska, nie czułam żadnej bariery między nami. Mamy podobną wrażliwość, charakter, lubimy się dzielić swoimi doświadczeniami, emocjami, spostrzeżeniami. Łączy nas poczucie siostrzeństwa.

Anita Lipnicka
Nigdy nie spodziewałam się, że będę śpiewała manifesty czy społecznie zaangażowane protest songi, nie czułam takiej potrzeby. Ale teraz ją czuję i wiele osób czuje podobnie. Wierzę, że w grupie siła. Bez naszego gniewu, wyrażania go, jesteśmy na dobrej drodze, aby tę wolność utracić

Poza tym po pierwszym lockdownie bardzo brakowało mi kontaktu z innymi twórcami, próbowałam robić koncerty live, bo muzyka, granie na żywo są dla mnie jak terapia, podróż do wnętrza siebie. Na początku trochę się obawiałam, jak to połączenie angielskiego z polskim będzie brzmiało, ale wyszło bardzo spójnie i prawdziwie. Wszystko idealnie współgrało, tworząc piękną całość.

Anita Lipnicka: Nigdy nie spodziewałam się, że będę śpiewała manifesty czy społecznie zaangażowane protest songi, nie czułam takiej potrzeby. Ale teraz ją czuję i wiele osób czuje podobnie. Wierzę, że w grupie siła. Bez naszego gniewu, wyrażania go, jesteśmy na dobrej drodze, aby tę wolność utracić, a wtedy już nie będziemy mieć szansy się wypowiedzieć, zrobić cokolwiek. Jeśli nie zawalczymy teraz, to w przyszłości może być nam trudno. Obecna sytuacja jest dla mnie sygnałem, że coś bardzo niepokojącego się dzieje w Polsce. I to nie dotyczy tylko kwestii zaostrzenia prawa aborcyjnego, bo co i rusz na kolejnych polach tracimy możliwość bycia sobą i podejmowania własnych wyborów. Nasza wolność jest poważnie zagrożona i należało wypowiedzieć się w tym temacie. Obie z Moriah czułyśmy, że musimy zrobić to, tak jak najlepiej potrafimy, każda po swojemu. Teraz mamy poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Są takie momenty, kiedy po prostu nie wolno odwracać.

Miley Cyrus, Patti Smith, Juliette Binoche

Jaki wpływ na twoje zaangażowanie w tę sprawę ma fakt, że jesteś matką nastoletniej córki?

Anita Lipnicka: To, że jestem matką, ale też córką i wnuczką, na pewno ma  duże znaczenie. Ta sytuacja zbulwersowała cztery pokolenia kobiet w mojej rodzinie, co przyniosło dla mnie ciekawą refleksję. Możemy się różnić w tak wielu sprawach, siedzieć przy stole i się spierać na różne tematy, ale w tej kwestii jesteśmy zgodne. Na pewno moja babcia ma inną perspektywę, inna jest
u mojej mamy, u mnie i mojej córki, młodziutkiej dziewczyny, która w lutym kończy 15 lat i właśnie spotyka się z pierwszym chłopakiem. Moja mama, choć sympatyzowała do niedawna z partią rządzącą, była naprawdę wściekła, nigdy wcześniej jej takiej nie widziałam. Kompletnie utraciła wiarę w państwo. Moja babcia jest bardzo oddaną katoliczką, ja jestem agnostyczką. Moje osobiste doświadczenia z rodzimym kościołem jako instytucją  nie są pozytywne. Ale w tej kwestii byłyśmy zgodne. Moja Pola, która jest w pierwszej klasie liceum, nie ukrywa swojego rozczarowania tym, co się dzieje u nas w kraju. Po protestach związanych ze środowiskiem LGBT odmówiła chodzenia na religię, stwierdziła, że nie jest w stanie wysłuchiwać na lekcjach, że ci ludzie to jakaś „ideologia”.

W teledysku do piosenki oprócz was wystąpiło aż 50 kobiet, znanych, jak Sonia Bohosiewicz, Aleksandra Domańska, Marta Dyks, Joanna Horodyńska, i nieznanych.  Dzięki temu wasz głos ma wybrzmieć jeszcze mocniej?

Anita Lipnicka: Tak, bo to pokazuje, że kobiety reprezentujące zupełnie różne zawody, środowiska, choć  inne od siebie, są tak jednogłośne w tej sprawie. Cieszymy się, że udało nam się je zaangażować, bo obecny czas nie sprzyja realizacji takich projektów, przez pandemię wszystko jest utrudnione. A ich udział dodał mocy całemu przekazowi, sprawił, że piosenka oprócz tekstu i muzyki działa wizualnie na wyobraźnię i ma jeszcze większą siłę rażenia.

Okładka singla „Our Voice”/Nasz głos” / autor: Mark Gray

Mocna jest też okładka singla z wizerunkiem kobiety z flagą Polski na piersi i motywem błyskawicy.

Anita Lipnicka: To kolejny wyraz tego, co się u nas dzieje, podejrzany z zewnątrz. Grafikę stworzył mój mąż, który jest obcokrajowcem, żyje w Polsce od 5 lat i obserwuje całą sytuację ze swojej perspektywy.  Rysunek zawiera wiele ukrytych symboli. To jest jego wizja Polki, która zresztą bardzo mi się spodobała – silnej, zdeterminowanej, pewnej siebie, ale też seksownej , co wiele osób uraziło, pojawiły się głosy, że to profanacja. Te ręce, które ściągają ją w dół też są symboliczne, to męskie dłonie, odzierające kobietę z jej mocy i praw, a ona wbrew wszystkim i wszystkiemu staje dzielnie do walki w obronie swojej wolności i swoich przekonań.

Na okładce jest kobieta, nasz głos jest kobiecy, ja i Moriah, uczestniczki teledysku – jesteśmy kobietami, ale walczymy o szerszą sprawę niż prawa kobiet. To, co się dzieje w Polsce od kilku lat, napawa mnie ogromnym niepokojem w kontekście przyszłości mojej córki, która najpewniej będzie tu żyć. Jakie życie ją czeka? Chciałabym być dumna z tego kraju, tak jak kiedyś byłam i żeby ona też gdy pojedzie gdzieś kiedyś w świat i powie, skąd pochodzi, mogła czuć dumę ze swojej narodowości, a nie wstyd.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Mądra feministka wie, że seks nie uprzedmiatawia”. Maja Staśko wspólnie z psychiatrką komentują wywiad Dody o seksworkingu

Olivia Breen

Paraolimpijka Olivia Breen posądzona o niestosowny strój na zawodach. „Zbyt krótki i nieodpowiedni”

Priorytety doradcy Czarnka: „Kluczowe jest właściwe wychowanie kobiet, a mianowicie ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich”. Kobiety odpowiadają

Kobiety

Czeszki mogą porzucić sufiks „-ova” w nazwiskach. Prezydent podpisał ustawę

Aurélia Blanc

Aurélia Blanc: Mężczyźni, którzy chcą przeciwdziałać seksizmowi, mają spore pole do popisu. I niekoniecznie muszą być aktywistami

Joanna Piątkowska, adwokat

„Odbiorę ci wszystko, nawet chęć do życia”. Adwokat Joanna Piątkowska o przemocy domowej podczas pandemii

Barbara Kwiecień/ fot. Edyta Bartkiewicz

„Zawsze uważałam, że muszę pracować więcej i bardziej, żeby pokazać wszystkim, jaką jestem mądrą dziewczynką” – mówi Barbara Kwiecień, założycielka manufaktury broszek House of April

"Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują". Fundacja Kobiety w chirurgii mówi "dość" nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn w tej branży

„Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują” – mówią założycielki Fundacji Kobiety w Chirurgii

Małgorzata Olasińska-Chart w Tanzanii

„W Tanzanii część dzieci zbyt wcześnie urodzonych nie ma szans na przeżycie. Statystycznie co najmniej jedno z tych szczęśliwie urodzonych nie dożyje piątego roku życia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart

Sarah Voss

Bunt w spodniach. Gimnastyczka sprzeciwia się seksualizacji w swojej dyscyplinie sportowej

Helen Mirren: Mężczyźni robią to, ponieważ młode dziewczyny są bezbronne. Chodzi o władzę i kontrolę

Marta Frej/ Archiwum prywatne

Marta Frej: Żyjemy w kraju, który oficjalnie nienawidzi kobiet. I nie jest to sytuacja, gdy chce mi się rozśmieszać ludzi

Glenn Close: Izolacja jest naprawdę niebezpieczna. Musimy pamiętać, jak bardzo jesteśmy połączeni z innymi

Sharon Stone

Sharon Stone wyznała, że jako nastolatka dokonała aborcji. „Zostałam w swoim pokoju i krwawiłam przez wiele dni”

Benedetta Barzini: Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna

Genevieve Nnaji: Dla mnie feminizm to przede wszystkim dostęp do podstawowych praw człowieka

strajki kobiet w Polsce

Dyskusja o aborcji w Polsce to „festiwal hipokryzji” – przekonuje Katarzyna Koczułap

Strajk kobiet w Krakowie / zdj. Filip Radwanski/Piotr Lapinski/NurPhoto via Getty Images)

„Lekarz, który ma rodzinę, własne życie – nie zrobi aborcji, jeśli za to mu grozi więzienie” – stwierdza Dawid Ciemięga

Kaja Kallas nową premierką Estonii

Kaja Kallas na czele nowego rządu Estonii – jedynego kraju na świecie, który ma prezydentkę i premierkę. „Wzeszło słońce”

Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników o decyzji TK: wyrażamy swoją dezaprobatę i ubolewanie z powodu wydanego wyroku

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego opublikowany. Co dalej? Federa radzi

Protesty kobiet w Polsce, wyrok TK w sprawie aborcji

„Ogromny, przytłaczający ból”. Seksuolożka komentuje publikację wyroku TK w sprawie aborcji eugenicznej

Kobiety na Strajku Kobiet w Polsce

Uzasadnienie wyroku TK odnośnie aborcji opublikowane!

Nudesy to nie wstyd

„Sama sobie winna”, bo wysyłała nagie zdjęcia? Sara Tylka: Wciąż żyjemy w kulturze gwałtu. Odpowiedzialność składa się na barki poszkodowanej

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?