Przejdź do treści

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny
Kadr z filmu "365 dni". Zdjęcie: materiały prasowe/Next Film
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wentworth Miller
Wentworth Miller, gwiazdor „Skazanego na śmierć”, wyznał, że ma autyzm. „Ma to kluczowe znaczenie dla tego, kim jestem”
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Dwie kobiety w oknie
Akademiki UJ i UW będą dostępne także dla niezaszczepionych studentów
wykluczenie menstruacyjne
„Czym różni się papier toaletowy od podpaski?”. Wykluczenie menstruacyjne po raz pierwszy w polskim Sejmie
Kobieta z folią
Mama Chemik: czy tak samo jak szczepionek boicie się metali ciężkich, które mogą być nawet w kubku, z którego codziennie pijecie kawę?

Film „365 dni” – podobnie jak książka – nie jest ani dobry, ani przełomowy, a pod pewnymi względami może być wręcz szkodliwy. – Romantyzowanie przemocy seksualnej jest niedopuszczalne – mówi Joanna Piotrowska, prezeska Fundacji Feminoteka.

Bez wchodzenia w szczegóły: „365 dni” opowiada historię Laury, którą porywa nieprawdopodobnie przystojny włoski mafioso Massimo i daje jej rok, aby go pokochała. W tym czasie ją więzi (choć warunki, które jej stwarza, są luksusowe), obdarowuje prezentami, zabiera na zakupy i imprezy, uwodzi i próbuje w sobie rozkochać. Film – choć zrealizowany przyzwoicie, z zasługującymi na uwagę zdjęciami i dobrą muzyką – ma mocno naciąganą, żeby nie napisać absurdalną fabułę, a relacja pomiędzy głównymi bohaterami pod żadnym względem nie jest normalna.

„365 dni” utrwala krzywdzący stereotyp, że kobietę i jej ciało można kupić czy po prostu sobie wziąć, kiedy mężczyźnie przyjdzie na to ochota. Tak jest w słynnej, bo szeroko komentowanej scenie na pokładzie samolotu. Zdenerwowany Massimo idzie sobie ulżyć, zmuszając stewardessę do seksu oralnego. Odtwórca głównej roli Michele Morrone w jednym z wywiadów twierdzi, że „wbrew temu, co się mówi, nie jest to gwałt, bo on nigdy nie zgodziłby się zagrać takiej sceny”. Jak więc nazwać sytuację, w której mężczyzna bez żadnego wstępu podchodzi do obcej kobiety i narusza jej intymne granice? Nawet jeśli ona po wszystkim się uśmiecha, to tak, jest to gwałt.

– Ludzie oglądają „365 dni” jako piękny film romantyczny, a nie film o przemocy, bo nie znają tych wszystkich mechanizmów. Jeśli przemoc jest opakowana w ładne pudełeczko, to przyjmują to jako ładne pudełeczko. W ten sposób dochodzi do romantyzowania i naturalizowania przemocy seksualnej, co jest krzywdzące i po prostu niedopuszczalne – podkreśla Joanna Piotrowska z Feminioteki.

Te stereotypy dotyczą również tego, że kobietom do szczęścia potrzebne są tylko drogie ubrania, a przyjaciółki nie potrafią porozumieć się ze sobą bez rzucania mięsem.

Relacja głównych bohaterów jest przemocowa, a główna bohaterka cierpi na syndrom sztokholmski i nawet jeśli Massimo przekonuje, że nie zrobi niczego bez jej zgody, to trudno uznać, że Laura oddaje mu się z własnej nieprzymuszonej woli. Zresztą gdy Włoch wsuwa jej rękę pod bieliznę, kiedy jest ona przywiązana do fotela w samolocie, o żadną zgodę jej nie pyta.

Joanna Piotrowska tłumaczy, że kobiety, które doświadczyły gwałtu, faktycznie mogą cierpieć na syndrom sztokholmski, czyli czuć wdzięczność, że nie spotkało je coś gorszego, bo on był dla nich miły, sympatyczny, obsypał je prezentami itd. – To nie znaczy, że nie doszło do przemocy – zaznacza.

„365 dni” uznawane jest za polskie „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, ale pomiędzy tym, co łączy głównych bohaterów Blanki Lipińskiej z głównymi bohaterami „Greya”, jest istna przepaść. Opowieść stworzona przez E.L. James mimo wszystko rozwija się w dość tuzinkowy sposób, a główna bohaterka zachowuje autonomię oraz przestrzeń dla siebie. Pracuje zawodowo, odmawia przyjęcia drogich prezentów, czyli nie daje się kupić. Tymczasem Laura z „365 dni” staje się w rękach wielkiego Massima zabawką i przedmiotem. Tutaj to mężczyzna organizuje kobiecie czas, decyduje o tym, co będzie ona robić, a nawet co jeść.

Według Joanny Piotrowskiej z Feminoteki tego typu opowieści utrwalają w ludziach przekonanie, że to kobieta jest zawsze winna gwałtu. Że ma obowiązek się mężczyźnie oddać albo nie powinna protestować czy szukać potem pomocy. Kiedy bohaterowie zbliżają się do siebie, główny bohater (kilkukrotnie) ostrzega główną bohaterkę, „żeby go nie prowokowała”. Zupełnie, jakby miał zaraz dodać: „Bo jeśli cię zgwałcę, będzie to twoja wina”.

– Ten film oglądają młode kobiety, ale chyba bardziej obawiam się tego, że obejrzą go mężczyźni i mogą się potem dopuszczać podobnych zachowań, to znaczy naruszania i przekraczania granic intymnych kobiety – podkreśla Piotrowska.

Kadr z filmu „365 dni”. Zdjęcie: materiały prasowe/Next Film

Podobne stanowisko co Feminoteka zajęło Stowarzyszenie Forgetmenot wspierające ofiary przemocy, w tym seksualnej. „Nie zgadzamy się na kulturę gwałtu. Nie zgadzamy się na poniżanie, w jakikolwiek sposób, czy to przez przemoc psychiczną czy fizyczną. Gwałt jest przeżyciem traumatycznym, w najlepszym wypadku czymś niewyobrażalnie trudnym. Jest nim również porwanie. Robienie z tego filmu walentynkowego jest propagowaniem kultury gwałtu. Kultury, w której syndrom sztokholmski jest spełnieniem marzeń”.

Blanka Lipińska twierdzi, że „365 dni” to po prostu rozrywka, ale gdy sprzedaje się tak oszałamiające nakłady (kilkaset tysięcy egzemplarzy debiutu), a film w ciągu niecałych dwóch tygodni ogląda ponad milion widzów, pojawia się odpowiedzialność co do promowanego przekazu. Założycielki Stowarzyszenia Forgetmenot kierują pytanie do mężczyzn, którzy zabierają na ten film swoje kobiety: czy swojej córce też życzysz takiej „miłości”? „Zdarza się, że kobiety po gwałcie umawiają się z oprawcą na seks, a nawet owszem, zakochują się. Jest to jednak normalna reakcja – to gwałt nie jest normalnym zdarzeniem. Opisy scen seksu zawarte w książce to opisy brutalnego gwałtu, w którym poniżana kobieta jest ofiarą przemocy. Nie zgadzamy się, że gwałt jest romantyczny!”.

„365 dni” to policzek wymierzony nie tylko ofiarom przemocy seksualnej, ale także kobietom zrzeszonym wokół ruchów takich jak #metoo.

– Kultura utrwala w nas przekonanie, że strzelanie z biustonosza czy gwizdanie na dziewczyny jest okej. Dzieje się tak z powodu społeczeństwa, które promuje kulturę gwałtu i usprawiedliwia gwałcicieli – mówi prezeska Feminoteki.

„365 dni” nie jest ani dobrze zagranym, ani interesującym, ani tym bardziej feministycznym obrazem. W wywiadach Blanka Lipińska mówi bardzo ryzykowne rzeczy. Kiedy dziennikarka „Wprost” tłumaczy jej, że stewardessa zostaje zmuszona do seksu oralnego i jest to gwałt, Lipińska odpowiada: „Dla jednych kobiet to jest gwałt, feministki bardzo głośno krzyczały na ten temat. Dla innych kobiet to bardzo fajny seks oralny”.

istockphoto.com

Joanna Piotrowska podaje przykład kobiety, która po tym, jak złożyła do prokuratury zawiadomienie o gwałcie, od psycholożki usłyszała: „Jak to, nie krzyczała pani? Nie broniła się? To jak możemy mówić o gwałcie?”. – To pokazuje, że mity i stereotypy na temat gwałtu wciąż są aktualne, a niewiedza na temat tego, czym jest gwałt i przemoc oraz jak kobiety się w takich sytuacjach zachowują, jest potężna. I takie książki oraz filmy te przekonania utrwalają – podkreśla Piotrowska, dodając, że kobieta, która doświadczyła przemocy ze strony mężczyzny, może bać się od niego odejść. – Strach jest olbrzymi – mówi. – Kobiety często nie reagują, bo boją się, że wtedy spotka je coś gorszego.

„365 dni”, co chyba najważniejsze, nie jest filmem potrzebnym. Przeciwnie. Czasu mu poświęconego nie da się odzyskać, nad czym ogromnie ubolewam, mając na myśli przede wszystkim samą siebie.

– Powiem tak: gwałciciele się z tego filmu cieszą – sumuje prezeska Feminoteki.

Telefon Fundacji Feminoteka dla kobiet i dziewcząt powyżej 15. roku życia doświadczających przemocy: 888 88 33 88, czynny od poniedziałku do piątku w godz. 8–20.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta ma zakryte usta męską dłonią

„Przemoc dzieje się w cyklach – na początku związek wydaje się idealny, z czasem zaczyna zamieniać się w koszmar” – pisze psycholog Dominik Haak o przemocy domowej

Agnieszka Bradt /fot. archiwum prywatne

„Żołnierki opowiadały o molestowaniu, napaściach i gwałtach”. Agnieszka pomagała ofiarom przemocy seksualnej w amerykańskich Siłach Powietrznych

Dorota Sumińska

Dorota Sumińska: Nie dzielę świata na zwierzęcy i ludzki. Uważam, że jest jeden, wspólny

Czym jest slut-shaming? Przedstawiamy fragment książki „Dziwki, zdziry, szmaty. Opowieści o slutshamingu”

Billie Eilish

Billie Eilish: Nagle jesteś hipokrytką, gdy chcesz pokazać swoje ciało i swoją skórę. Jesteś łatwa i jesteś dziwką

Sarah Voss

Bunt w spodniach. Gimnastyczka sprzeciwia się seksualizacji w swojej dyscyplinie sportowej

Julia Kamińska

Julia Kamińska: Gdy byłam młodsza, doświadczyłam molestowania. Wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy

Demi Lovato

„Straciłam dziewictwo w wyniku gwałtu”. Demi Lovato ujawnia co zaszło, gdy pracowała dla Disney Channel

Masaż medyczny to nie masaż erotyczny!

„Masaż medyczny to nie masaż erotyczny!”. Przedstawicielki zawodów medycznych mówią STOP

Sala dyskotekowa

Polki doczekają się zmiany definicji gwałtu w polskim prawie? Pierwszy krok w tym kierunku za nami

iConsent - aplikacja w telefonie ma potwierdzić obopólną zgodę na seks

Aplikacja w telefonie ma potwierdzić obopólną zgodę na seks. Duńczycy chcą w ten sposób uniknąć ewentualnych oskarżeń o gwałt

Grace Tame - Australijka 2021 roku

Grace Tame: Mierzył mnie metrem krawieckim i mówił, ile mam ważyć, żeby „lepiej się czuć ze swoim ciałem”

„Jestem osobą, która przeżyła napaść na tle seksualnym”. Kongresmenka o strachu w czasie szturmu na Kapitol

Evan Rachel Wood i Marilyn Manson

„Zrobił mi pranie mózgu, manipulował”. Aktorka Evan Rachel Wood oskarża Marilyna Mansona o znęcanie się

Kobiety budzą się ze snu, czyli trzy lata ruchu #MeToo na świecie

Maja Staśko: Gwałt nie musi wiązać się z penetracją. To nie penis jest źródłem przestępstwa gwałtu – jest nim odebranie komuś kontroli

Maja Staśko: Gwałt nie musi wiązać się z penetracją. To nie penis jest źródłem przestępstwa gwałtu – jest nim odebranie komuś kontroli

Wyróżnienie „Białej Wstążki” 2020. Znamy laureatów konkursu!

Klara Roterska

Klara Roterska: Nikt nie chciał wpisać mi w kartę leczenia słowa „gwałt”, wpisywali „przykre zdarzenie”

Maja Staśko: 94 proc. kobiet po gwałcie w Polsce nie zgłasza się na policję. Wstydzi się, boi się reakcji i nie wierzy w skuteczność wymiaru sprawiedliwości

Joanna Piotrowska, Feminoteka: „Potrzeb kobiet, które doświadczyły gwałtu, polskie instytucje nie są w stanie zaspokoić”

Joanna Piotrowska: Potrzeb kobiet, które doświadczyły gwałtu, polskie instytucje nie są w stanie zaspokoić

Emily Ratajkowski oskarża fotografa Jonathana Ledera o molestowanie seksualne

„Nagle jego palce znalazły się we mnie”. Emily Ratajkowski wyznaje, że została wykorzystana seksualnie

dziewczyna w promieniach słońca

„Nie krzyczała? Gwałtu nie było”. Martyna Jałoszyńska o bulwersującej decyzji sądu we Wrocławiu

Kobieta siedzi smutna na pomoście

Nowa definicja gwałtu w duńskim prawie. To historyczny krok!

Joanna Gzyra-Iskandar,Centrum Praw Kobiet

„Konwencja stambulska to parasol ochronny dla systemu, który mamy w tej chwili. Wypowiedzenie jej zdaje nas na łaskę i niełaskę przyszłych ustawodawców” – mówi Joanna Gzyra-Iskandar z Centrum Praw Kobiet

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę