Przejdź do treści

„Bez plastiku można żyć”. Paulina Górska mówi o tym, jak praktykuje ekologiczny styl życia we własnej rodzinie

Paulina Górska
Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
„Pieniądze można porównać do zakładania maseczki tlenowej w samolocie. Najpierw zakładasz ją sobie, potem dzieciom. Z finansami jest tak samo” – mówi Dominika Nawrocka, edukatorka finansowa
6 dowodów na to, że pisanie o emocjach służy zdrowiu
6 sposobów na to, by uniknąć przeziębienia w sezonie grypowym
Jak oddychać? Kasia Bem przedstawia proste ćwiczenie, które czyni cuda
5 sposobów, jak być fit bez wychodzenia z domu

– Kiedy czytam, że statystyczny Polak wykorzystuje 300 torebek foliowych rocznie, to pytam: „do czego?!” i „po co?”. To można zmienić od zaraz. Bez foliowych torebek można żyć – mówi Paulina Górska, promotorka zrównoważonego biznesu i autorka jednego z najpopularniejszych blogów o tematyce zero waste.

Z Pauliną spotykam się… w sklepie z ekologiczną żywnością! To osiedlowy punkt, w którym moja rozmówczyni robi zakupy w zasadzie dopiero od kilku tygodni. Po 7 latach postanowiła wyprowadzić się z własnego mieszkania i wynająć „cztery kąty” bliżej pracy. Kiedy pytam, ile kosztowała ją decyzja o opuszczeniu własnego, urządzonego „pod siebie” mieszkania i przeprowadzce do mniejszego, odpowiada:

Rozmawialiśmy o tym co najmniej rok. Nie było łatwo, ale to była dobra decyzja, wolę mieszkać w gorszych warunkach, ale mieć więcej czasu. Nie chcę spędzać dwóch godzin dziennie w korkach, szkoda życia.

Archiwum Hello Zdrowie

Marta Dragan: Przeprowadzka to moment podsumowania. Do jakich wniosków doszłaś, kiedy byłaś zmuszona przenieść całą swoją garderobę do nowego, dwa razy mniejszego mieszkania?

Paulina Górska: Wyrzuciłam rzeczy z szafy, zaczęłam je segregować i podzieliłam je na ciuchy, w których faktycznie chodzę i te, których nie używam… Plus to, co kupiłam i nigdy nie założyłam. Powstały dwa stosy prawie pod sufit. Ups! Uświadomiłam sobie, że coś tu nie gra.

Przed przeprowadzką miałam swoje rytuały. Kiedy nadchodził weekend, często jego częścią były zakupy. Chodziłam do swoich ulubionych sklepów, żeby coś sobie kupić. Pewnie coś mi to wynagradzało (śmiech) albo po prostu sprawiało przyjemność. Wreszcie podjęłam decyzję, że przez trzy kolejne miesiące nie kupuję żadnych ubrań. Udało mi się, ale nie było łatwo.

Nie chodziło zresztą tylko o ubrania. Zaczęłam się wtedy interesować tzw. szybką modą. Spojrzałam na to, co mam w szafie – czy to rzeczy jednorazowe, czy starczają mi na lata. Bo łatwo oczywiście iść do sieciówki, wydać 200 zł na pięć rzeczy z wyprzedaży, a po dwóch miesiącach je wyrzucić. Teraz za te same pieniądze wolę kupić mniej, ale niech będzie to coś, co jest jakościowe, np. produkowane w Polsce, albo produkowane fair trade, albo po prostu tak dobrej jakości, że będzie służyć dłużej.

Kobieta układa bukiet kwiatów

To przyznaj się, ile było tych rzeczy i co z nimi zrobiłaś? 

Kilkanaście wielkich toreb. Część rzeczy oddałam znajomym, część miałam przeznaczone na SWAP, tj. wymianę ubrań, część po prostu planowałam sprzedać. Ostatecznie jeszcze nic nie sprzedałam, worki leżą w piwnicy i czekają, aż będę miała chwilę wolnego czasu. Znalazłam też bardzo fajną akcję – Bank ubrań, który zajmuje się zbieraniem odzieży biznesowej w bardzo dobrym stanie. Ta odzież trafia do dziewczyn z domów dziecka rozpoczynających pracę zawodową. Chciałabym oddać tam część rzeczy, być może nawet zrobię akcję wśród dziewczyn w pracy. Moja szafa jeszcze nie do końca wygląda tak, jak bym chciała. Jednak jest już lepiej.

A co było dla ciebie takim pierwszym impulsem do tego, by żyć bardziej ekologicznie, produkować mniej odpadów, konsumować mniej?

Kiedy byłam w czwartym miesiącu ciąży poszłam na kurs mindfulness i zaczęłam medytować. Kiedy nauczyłam się medytować, zaczęłam bardziej świadomie podchodzić do samej siebie i tego, co jem, czym karmię swoją rodzinę. Zaczęłam nas przestawiać na ekologiczne jedzenie. Kupowałam książki o kuchni roślinnej i wkręciłam się w gotowanie. To był czas eksperymentów i poznawania nowych smaków. Dzisiaj większość tego, co jemy, to produkty ekologiczne albo lokalne.

Potem pojawiły się tematy związane z niejedzeniem mięsa. Przemysłowa produkcja mięsa jest wielkim kosztem dla środowiska. Nie jestem jeszcze wegetarianką, ale jem mięso sporadycznie, choć kiedyś było ono codziennością w moim menu. Całkowicie jednak wyeliminowaliśmy mleko. Nasz „nabiał” to odpowiedniki roślinne różnych serów, jogurty kokosowe, mleko roślinne.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Paulina Górska
Paulina Górska
Łatwo było pójść do sieciówki, wydać 200 zł na pięć rzeczy z wyprzedaży, a po dwóch miesiącach je wyrzucić. Teraz za te same pieniądze wolę kupić mniej ubrań, ale lepszej jakości

Jak dziś przygotowujesz posiłki, a jak to wyglądało kiedyś?

Zanim zaszłam w ciążę byliśmy na tzw. diecie pudełkowej. Produkowaliśmy pięć plastikowych pudełek dziennie na osobę, codziennie worek śmieci. Teraz obiady staram się robić w domu, ale zdarza mi się też korzystać z cateringu w termosach od MacroBios Bar, który bazuje na kuchni makrobiotycznej. Obiad jest przywożony w termosie, który oddaję następnego dnia. Ostatnio na tym rynku dzieje się coraz więcej dobrego i powstaje coraz więcej firm, które przywożą jedzenie w wielorazowych opakowaniach.

Ile prawdy jest w stwierdzeniu, że ekologiczny styl życia nie jest na każdą kieszeń?

Sporo. To bardzo drogi styl życia. Mam to szczęście, że jestem w grupie uprzywilejowanych, których stać na droższe eko produkty, ale faktem jest, że ekologiczne zakupy mocno drenują nasz budżet domowy. Myślę, że zakup podstawowych produktów dla trzyosobowej rodziny to wydatek rzędu minimum 300 zł na tydzień. My, na samo mleko roślinne wydajemy tygodniowo 40 zł. Niestety, nie wszystkich na to stać.

Archiwum prywatne

Archiwum prywatne

Archiwum prywatne

Z drugiej strony, kiedy szuka się alternatyw, da się zaoszczędzić. Na przykład można zrobić mleko roślinne w domu, korzystać z kooperatywy. Nie ma też co fiksować się na tym, by 100 proc. produktów w naszym domu było eko.

W sklepie ekologicznym staramy się kupować jedynie warzywa i owoce, które są najbardziej narażone na wchłanianie pestycydów, mówi się o nich „parszywa dwunastka”. Są to m.in: truskawki, jabłka, seler naciowy, szpinak, pomidory, papryka, ogórki, jarmuż. To oznacza, że niekoniecznie trzeba kupić ekologicznego ananasa czy banana, ale już paprykę i jabłka tak.

Jakie inne dylematy związane z eko życiem spędzają ci sen z powiek?

Myślę, że podstawowy dylemat to ten, że „eko nie zawsze jest eko”, np. opakowanie. Co z tego, że kupuję ekologiczne jabłka, skoro są pakowane w plastik? Oczywiście dopadają mnie też dylematy, czy na pewno powinnam wydać więcej pieniędzy w związku z tym, że coś jest eko albo wyprodukowane w sposób zrównoważony.

Waham się też, czy mam zwrócić uwagę komuś, kogo dobrze znam, że kupuje kawę w jednorazowych kubkach czy pakuje wszystko do foliówek. Mam wyrzuty z powodu samochodu, używam go, bo na półtoragodzinną podróż komunikacją miejską nie mam czasu. Mindfuck to dla mnie także podróż autem do miejsca, gdzie mogę kupić rzeczy eko i bez plastikowego opakowania. Niestety, ostatnio dopadło mnie też sumienie w samolocie do Azji, bo przecież ogromny „koszt węglowy” ma taka podróż…

szczoteczki bambusowe

Szczoteczki bambusowe / Archiwum prywatne

akcesoria do pielęgnacji zero waste

Trzy produkty do pielęgnacji #zerowaste: gąbka konjac, mydło z pokrowcem peelingującym skórę, szczotka Khaja / Archiwum prywatne

naturalne środki czyszczące

Naturalne środki czyszczące do domu w słoikach od marki Klareko / Archiwum prywatne

Dylematem jest też, że eko nie zawsze oznacza lepiej. Mam na myśli wymianę preparatów chemicznych na ekologiczne albo ekologicznych szczoteczek czy past do zębów. Kupuję już chyba dziesiątą pastę i żadna nie działa tak jak ta, której używałam wcześniej przez lata. Tak samo jest z preparatami czyszczącymi. Widzę, że przestawiam się na coś, np. orzechy piorące, ale efekty są gorsze od zwykłych preparatów. Wciąż idę na wiele kompromisów.

Do czego wróciłaś po takich próbach?

Odstawiłam na przykład te orzechy piorące. Wróciłam do swojej starej pasty do zębów. Z kosmetyków – niewypałem okazał się szampon w kostce. Po dłuższym stosowaniu i tak musiałam wrócić do swojego w plastikowej butelce. Hitem okazał się za to dezodorant naturalny w kremie. Eksperymentem było kupienie węgla aktywnego, który czyści wodę.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

???Od roku pijemy wodę z kranu. Dlaczego? Bo to jest ok i dla nas, i dla środowiska @pijewodezkranu. Bo woda z kranu nie zabija i wcale nie jest gorsza od NIEKTÓRYCH popularnych wód w butelkach, sprzedawanych w sklepach. Oczywiście, mówię o wodzie w Wwie, niekoniecznie musi to dotyczyć wody w Twojej miejscowości czy domu. Sama/sam musisz to sprawdzić. I tak, tęsknię za Muszynianką ?. Jest coś, co nam jednak średnio pasuje – smak chlorowanej wody. Dlatego ostatnio zaczęliśmy korzystać z filtrów brita. Ale to dużo plastiku. Stąd pomysł na wypróbowanie 100% naturalnego produktu. To filtr węglowy @kurobocharcoal, który kupiłam na @thebasicmarket_com, zero waste sklepie internetowym. Czym się wyróżnia? Kosztuje ok. 66zł, starcza na 3 mc, filtruje 3litry wody w jednym czasie. Czas filtrowania to 6-8h, ale Jagoda z The Basic Market twierdzi, że filtr zadziała już po 20 minutach na polskiej wodzie. Można go kompostować na wiele różnych sposobów ?? Aktywowany węgiel drzewny wyciąga z wody toksyny min. metale ciężkie czy bakterie E. coli, jednocześnie uwalniając minerały i równoważąc pH. Fajnie, nie? ? Cały proces aktywacji węgla znajdziecie na moich dzisiejszych stories. Ciekawe? Co myślicie? #wodazkranu #pijęwodęzkranu #tapwater #zerowaste #zerowastehome #zerowastepolska #lesswaste #woda #filtrowaniewody #bezplastiku #środowisko #ekologia

Post udostępniony przez Paulina Górska/Eko i Zerowaste (@eko.paulinagorska)

Jak twoi bliscy podchodzą do zajawki na ekologiczny styl życia? Starasz się ich edukować, dyskutujesz z nimi?

Mój partner często jest poirytowany cenami produktów ekologicznych, ale akceptuje to, mam w nim duże wsparcie. Dziecko uczę segregacji śmieci. Apolonia z radością wyrzuca resztki do kompostownika, a żyjące w nim dżdżownice są hitem.

Zauważam też pozytywne zmiany w moim otoczeniu. Przyjaciółka kupiła sobie wielorazowy kubek na kawę, inna wielorazowe woreczki, ja też często obdarowuję kogoś czymś, co ma doprowadzić do zmniejszenia odpadów, np. woskowijkami. Kiedy jadę do rodziców, biorę swoje torebki, mama to widzi i przy okazji zwraca uwagę na to, ile ona sama produkuje śmieci.

Paulina Górska
Paulina Górska
Less waste to dla mnie sposób na życie, bez wątpienia alternatywny i obarczony wieloma pytaniami, które muszę sobie zadawać. Ale robię to, bo mam świadomość, że decyzje które podejmuję dzisiaj, mają wpływ na życie mojego dziecka

Co jest najprostsze do zmiany?

Kiedy czytam, że statystyczny Polak wykorzystuje 300 torebek foliowych rocznie, to pytam: „do czego?!” i „po co?”. To można zmienić od zaraz. Bez foliowych torebek można żyć. Zacznijmy od zakupów, które pakujemy do wielorazowej, bawełnianej torby, zamiast do foliowej. Weźmy na bazarek swoje woreczki, zamiast prosić o spakowanie każdego warzywa w inną foliową torebkę.

Inna zmiana, to kupowanie ubrań producentów fair trade, czyli takich, którzy dbają o pracowników. Taką firmą jest np. „Kokoworld” czy „Elementy Wear”. Oczywiście, często te rzeczy będą droższe. Ostatnio czytałam książkę Marka Rabieja „Życie na miarę” o produkcji mody w Bangladeszu. Odpowiedzialność w dużej mierze leży po stronie zarówno producentów, jak i konsumentów. Zacznijmy pytać, jak zostały wyprodukowane rzeczy, które chcemy kupić. Decydując się na zakup koszulki za kilkanaście złotych, musimy mieć świadomość, że została wyprodukowana za złotówkę, a człowiek, który ją uszył, dostał o wiele mniej.

No i zadajmy sobie pytanie, czy w ogóle musimy kupować tak dużo ubrań? Globalne dane pokazują, że połowy z tych rzeczy nigdy nie założymy, albo za chwilę po prostu wyrzucimy.

Martka Natura

Twoje prywatne sukcesy? Z czego jesteś najbardziej dumna?

Myślę, że nie jestem już osobą, która kupuje dużo i w sposób nieprzemyślany. Decyduję się na rzeczy, które są naprawdę potrzebne. Na pewno marnuję mniej żywności. Ograniczyłam plastik w domu, nie kupuję wody w plastikowych butelkach. Po kawę chodzę z własnym kubkiem. Kupuję do własnych pojemników. Kupuję modę vintage.

Moje media społecznościowe wciąż rosną i to jest sukces. Cieszą mnie wiadomości od osób, które mnie obserwują: „coś zaczęłam robić w swoim życiu dzięki temu, że cię obserwuję”, albo „super, że jesteś”. Instagram jest specyficzny. Królują w nim treści przyjemne, rozrywkowe, bardzo lifestylowe. Ktoś, kto szuka takich treści, u mnie ich nie znajdzie.

Czym jest dla ciebie less waste?

Less waste czy zero waste to dla mnie sposób na życie, bez wątpienia alternatywny i obarczony wieloma pytaniami, które muszę sobie zadawać. Ale robię to, bo mam świadomość, że decyzje które podejmuję dzisiaj, mają wpływ na życie mojego dziecka. Bo zwyczajnie czuję strach, gdy czytam doniesienia związane ze zmianami klimatycznymi. Bo uważam, że należy przyjąć postawę, w której bierzemy odpowiedzialność za efekty naszego konsumpcyjnego stylu życia. Każdy jest w stanie coś zmienić na lepsze. Każdy, nawet mały krok, ma znaczenie.

Paulina Górska

Instagram.com


Paulina Górska – autorka bloga o less waste i ekologicznym stylu życia. Na co dzień propaguje świadomą i odpowiedzialną konsumpcję oraz ograniczanie produkcji odpadów. Prywatnie – mama 2-letniej Apolonii, zawodowo – menadżerka związana z Grupą Wirtualna Polska. Na swoich profilach w mediach społecznościowych (Facebook i Instagram) pokazuje, jak praktykuje ekologiczny styl życia we własnej rodzinie.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

153 mln ton żywności wyrzucone do kosza. Szokujący raport ujrzał światło dzienne

Jak prawidłowo zrobić kupę w lesie? Internauci pokochali tę instrukcję

W ogłoszeniach zaroiło się od ofert sprzedaży „gumowego ekogroszku”. Sylwia Majcher ostrzega, czym może skończyć się taka „oszczędność”

„Weekend w lesie wzmacnia układ odpornościowy na cały miesiąc. Przychodzisz i jesteś, a las cię wspiera” – mówi Maria Hawranek

Olej po smażeniu wylewasz do zlewu? "Sedes, zlew czy umywalka to nie kosz na śmieci!" - przypomina Sylwia Panek / pexels

Olej po smażeniu wylewasz do zlewu? „Sedes, zlew czy umywalka to nie kosz na śmieci!” – przypomina Sylwia Panek

„Takie historie dzieją się cały czas, tylko Odra jest na tyle dużą rzeką, że udało jej się przedrzeć do opinii publicznej” – mówi hydrolog i przyrodnik Piotr Bednarek

Mikołaj Golachowski: W ekologii nie chodzi o ratowanie planety

Taylor Swift skrytykowana za nieekologiczne działania. „Truciciel 2022”

„Wyglądanie przez okno nie jest metodą badawczą”. O tym, dlaczego powodzie nie wykluczają suszy, mówi dr Sebastian Szklarek

Tabletki

Wyrzucasz leki razem z ulotką? Zobacz, dlaczego nie powinnaś tak robić

Owady i kotlet z probówki to jedzenie przyszłości? Jagna Niedzielska: „potrzebna nam rewolucja mentalna”

Mężczyzna na plaży

Jak wygląda „klasyczny Janusz” na polskiej plaży? Ta kampania jest hitem sieci

Kobieta

Sylwia Majcher o suszy w Polsce: „Kolejne gminy wprowadzają ograniczenia przy korzystaniu z wody. A my często lejemy ją bezrefleksyjnie”

Dziewczynka gra w klasy na ulicy

„Potrzebujemy więcej zieleni. To nie jest już kwestia estetyki, a najlepszy sposób na ochronę przed katastrofalnymi skutkami upałów” – apeluje ekoaktywistka Paulina Górska

Bez marnowania. Kuchnia zero waste / pexels

Zostało ci mięso i warzywa z rosołu? Oto, jak możesz je wykorzystać

Ekologiczne pranie

Ekologiczne pranie – to łatwiejsze niż myślisz

„Dla współczesnych młodych ludzi ubranie w cenie hamburgera to codzienność”. O modowej bulimii mówi Katarzyna Zajączkowska

„Odpowiednio dobrane rośliny mogą stworzyć bardzo skuteczną barierę filtrującą zanieczyszczenia”. Co sadzić w domu i ogrodzie, by oddychać czystym powietrzem, mówi prof. Stanisław Gawroński

Zostały ci resztki ryżu z obiadu? Elwira Rogoda podpowiada, jak je wykorzystać

Zostały ci resztki ryżu z obiadu? Elwira Rogoda podpowiada, jak je wykorzystać

Wyrzucasz liście tych warzyw do kosza? Zupełnie niepotrzebnie. To prawdziwa skarbnica witamin!

„To Wasze piersi i Wasz stanik. Możecie go po prostu przestać zakładać!”- proponuje Joanna Pachla, blogerka

kobieta z telefonem w ręku

Social media – żeby korzystanie z nich wyszło ci na zdrowie, musisz wiedzieć, kiedy się wylogować

„Nie idziemy do lasu zwiedzać, tylko wziąć w nim udział”. O wielkiej mocy lasoterapii mówi psychiatra i ekoterapeutka Katarzyna Simonienko

Co zrobić ze skorupkami jajek po Wielkanocy? Podpowiadamy, jak je możesz wykorzystać

Co zrobić ze skorupkami jajek po Wielkanocy? Podpowiadamy, jak je możesz wykorzystać

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

×