Na portalach społecznościowym, które gromadzą dużą ilość zdjęć i użytkowników kontrola treści jest ograniczona. Niektóre zdjęcia mogą normalizować wiele trudnych i niebezpiecznych zjawisk, np. promowanie zaburzeń odżywiania, samookaleczania się. Tego typu treści mogą prowadzić do groźnych zachowań, czego przykładem jest samobójstwo 14-letniej Brytyjki Molly Russell. Po jej wynikach wyszukiwań na mediach społecznościowych zauważono że, szukała zdjęć otagowanych #depresja, #samobójstwo. To przyczyniło się do ostrej społecznej debaty i ruchu, które chce podjąć Instagram.
„Mamy obowiązek to naprawić. Będziemy polepszać się i jesteśmy zobowiązani do znajdowania i usuwania tych treści na dużą skalę, a także współpracować z ekspertami i szerszą branżą, aby znaleźć sposoby na wsparcie ludzi, gdy są najbardziej potrzebujący”, zapowiedział Adam Mosseri, szef serwisu Instagram.
Rolki
Fotograficzny serwis społecznościowy zapowiedział zakaz graficznej autoagresji i usuwanie jednoznacznych treści przedstawiających samobójstwa lub samookaleczenie. Zostaną również zablokowane hashtagi, czyli wyrazy zawierające „#”, które sugerować by miały o niebezpiecznym zjawisku, np. związanych z samobójstwem. Środki te mają na celu utrudnić znalezienie nastolatkom zdjęć, które zachęciłyby lub wskazywały tendencję do niebezpiecznych reakcji.
Platformy mediów społecznościowych stają się coraz bardziej uważne, ponieważ zwiększają zasięg i wpływy kulturowe, tym sposobem wywołując reakcje, kształtując pogląd, wprowadzając trend.

Instagram w walce z depresją
Już wcześnie, serwis fotograficzny wprowadził nową funkcję, która wspomaga w walce z depresją. Użytkownik, gdy zauważy w serwisie niepokojącą fotografię, może zgłosić ją do administratorów, a autor zdjęcia otrzyma komunikat: „Ktoś widział twój post i sądzi, że możesz teraz przechodzić przez trudny okres. Jeśli potrzebujesz wsparcia, możemy ci pomóc”.
Czy wprowadzenie nowej polityki Instagrama przyczyni się do mniejszej normalizacji niebezpiecznych zachowań, będziemy mogli ocenić w pewnej perspektywie czasu. Jest to jednak dobry krok. Zwracajmy uwagę na to, co publikują nasi znajomi, być może są to sygnały, że potrzebują większego wsparcia lub uwagi.