Przejdź do treści

„Moi pacjenci powtarzają, że teraz wreszcie wszyscy czujemy się tak samo”. O sytuacji pacjentów psychiatrycznych w dobie epidemii mówi profesor Łukasz Święcicki

Profesor Łukasz Święcicki o sytuacji psychiatrii w pandemii/East News
Profesor Łukasz Święcicki o sytuacji psychiatrii w pandemii/East News
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kane Tanaka / gerontology.wikia.org
118-letnia Kane Tanaka jest nastarszą mieszkanką globu. Chce wziąć udział w sztafecie z ogniem olimpijskim
Anita Włodarczyk - polska "Barbie Shero 2021"
Anita Włodarczyk ma własną Barbie. Pierwsza na świecie lalka młociarka
Kobieta z aparatem
Drobiazgi uszczęśliwiają. Mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje
Sukces wpędza cię w zakłopotanie? Nie umiesz się nim chwalić? Skorzystaj z rad psychologa
Minimalizm a dzieci. Czy da się kupować mniej?

– Pacjenci zarówno ci w szpitalach, jak i ci wypisani do domów są pod naszą stałą obserwacją i przyjmują lekarstwa. Nie spodziewam się, żeby epidemia przyniosła falę depresji czy samobójstw. (…) Moi pacjenci powtarzają, że teraz wreszcie wszyscy czujemy się tak samo. Różnice między nimi – chorymi, a nami – zdrowymi trochę się zatarły- mówi profesor psychiatrii Łukasz Święcicki, kierownik II Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

 

Marianna Fijewska: Brak personelu to ostatnio główny problem, z jakim mierzą się placówki medyczne. Jak wygląda sytuacja w pana szpitalu?

Prof. Łukasz Święcicki: Lekarze pracują w systemie dwuzmianowym, ale to nie znaczy, że mamy mniej rąk do pracy. Wręcz przeciwnie, od dawna nie było takiego zabezpieczenia personalnego. Część oddziałów została zamknięta, a pacjenci wypisani do domów. Pod opieką mamy teraz tylko najcięższe przypadki.

Domyślam się, że jest to dla pacjentów bardzo trudny czas.

Są mocno skoncentrowani na przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa i smutni, że nie mogą wychodzić do bufetu i napić się kawy – to zawsze dawało im poczucie normalności. Wiem jednak, że czują się zaopiekowani i bezpieczni i, może mi pani wierzyć, moi najciężsi pacjenci w ciągu ostatnich tygodni zgłaszają poprawę samopoczucia.

Poprawę?

Pacjenci zarówno ci w szpitalach, jak i ci wypisani do domów, są pod naszą stałą obserwacją i przyjmują lekarstwa. Nie spodziewam się, żeby pandemia przyniosła falę depresji czy samobójstw. Myślę raczej, że średni współczynnik samobójstw wśród pacjentów psychiatrycznych może ulec zmniejszeniu.

„Teraz łatwiej przekroczyć barierę między zdrowiem a uzależnieniem, czyli między zdrowiem a chorobą”. O piciu do ekranu komputera mówi Bohdan T. Woronowicz

Dlaczego?

Tak zwykle dzieje się w czasach kryzysów. Im większa opresja zewnętrzna, tym mniejsza wewnętrzna, a ludzie nie zabijają się z przyczyn zewnętrznych. Moi pacjenci powtarzają, że teraz wreszcie wszyscy czujemy się tak samo. Różnice między nimi – chorymi, a nami – zdrowymi trochę się zatarły.

Zawitaliśmy w ich świecie pełnym lęku i obaw.

I jest to dla nas nowy świat, więc być może jesteśmy nawet w gorszej sytuacji. Jeden z moich pacjentów powiedział, że to, co dzieje się z nim teraz, to drobiazg, bo w swoim życiu mierzył się z nieporównywalnie większymi lękami. Inny stwierdził, że całe życie potwornie się martwił, a teraz przynajmniej wie, że było o co.

Chce pan powiedzieć, że temat koronawirusa nie ma wpływu na pogłębienie zaburzeń pacjentów psychiatrycznych?

Niedawno przywieziono nam mężczyznę, który starał się wrzucić zużyte chusteczki higieniczne przez ogrodzenie na teren ambasady rosyjskiej. Kiedy go zatrzymano, powiedział, że myśli, że ma koronawirusa i chce dostarczyć Rosjanom swój materiał genetyczny, żeby szybciej opracowali szczepionkę. Był rozgoryczony i bardzo zdenerwowany – powtarzał, że został źle zrozumiany i nie chciał zrobić niczego złego. Ten mężczyzna i tak miał urojenia – to konkretne urojenie zostało powiązane z epidemią, ponieważ otoczenie podsunęło mu ten temat, ale epidemia nie miała wpływu na jego stan psychiczny.

Wspaniałą cechą ludzi zdrowych jest krótka pamięć - gdy kładziemy się spać w najgorszym z możliwych nastrojów, rano często odczuwamy znaczną poprawę i zapominamy już, jak strasznie było wczoraj.

Dopytuję o to, ponieważ w przestrzeni publicznej dużo mówi się o tym, że pacjenci psychiatryczni przez epidemię będą przeżywali eskalację swoich zaburzeń.

Ktoś miał problemy psychiczne przed kryzysem, więc teraz będzie miał jeszcze większe – to wydaje się logiczne i myślę, że osoby z lekkimi zaburzeniami nerwicowymi czy lękowymi rzeczywiście mogą przeżywać eskalację objawów. Ale my mówimy o ciężkich pacjentach psychiatrycznych. Kilka dni temu jeden z moich pacjentów wyszedł z ostrej depresji. Przyjęliśmy go w styczniu, gdy koronawirus był w Chinach i nikt nie spodziewał się epidemii. Pacjent ten przez ostatnie trzy miesiące nie miał kontaktu ze światem zewnętrznym. Powiedziałem mu: „Wie pan, co się dzieje? Mamy epidemię”, a on: „Ale czego? Grypy?”. Wytłumaczyłem dokładnie, co się wydarzyło przez ostatnie tygodnie i przyjął to na poziomie logicznym, ale wydaje mi się, że w głębi serca mi niedowierza. Pomyślał pewnie, że lekarze zazwyczaj przesadzają i potraktował moje słowa z dystansem.

Właściwie zupełnie się nie dziwę.

Oczywiście, wielu z nas słysząc o takim scenariuszu, mogłoby nie dowierzać.

Masz dość życia w cieniu pandemii? Naucz się ją akceptować! Psycholożka radzi, jak to zrobić

Czy pacjenci, którzy leżą w szpitalu, mają możliwość kontaktu z bliskimi?

Nie, ponieważ zawiesiliśmy wszelkie odwiedziny. Od niedawna przyjmujemy paczki od rodzin, ale nasi podopieczni dostają je z opóźnieniem – każda paczka musi przejść trzydniową kwarantannę. To trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o papierosy – wiele osób nie jest w stanie odzwyczaić się od nałogu, a na terenie szpitala nie sprzedajemy tytoniu. Dlatego raz na jakiś czas terapeuta zajęciowy chodzi do sklepu i kupuje paczki z papierosami. Myślę, że aspekt braku kontaktu jest znacznie trudniejszy dla rodzin, a nie dla samych chorych. Tak jak mówiłem – u nas leżą najciężsi pacjenci, którzy zwykle nie zabiegali o kontakt. Kilka dni temu miałem sytuację, która dobrze to pokazuje – syn pacjenta zadzwonił do mnie zaniepokojony, mówiąc, że jego ojciec nie odbiera telefonu. Okazało się, że pacjent od jakiegoś czasu miał rozładowaną komórkę i nie miał zamiaru jej ładować. Zrobiłem to ja i przekonałem go, żeby zaczął odbierać. On sam zupełnie nie był na tym skoncentrowany.

W mediach pełno jest przewidywań ekspertów, a prawda jest taka, że nikt z pewnością nie powie, jak będzie. Dlatego nie musimy stresować się tym, co mówią i piszą - jedyne, co musimy, to dbać o siebie i swoje zdrowie.

A co dla pana, jako dla lekarza, jest teraz najtrudniejsze?

Nie robimy wspólnych obchodów. Zazwyczaj lekarz prowadzący sam wchodzi do pacjenta, a później zdaje mi raport. To bardzo trudne leczyć ludzi w ten sposób. Czuję się trochę tak, jakby ktoś kazał mi prowadzić samochód z tylnego siedzenia. W dodatku bardzo cenię sobie osobisty kontakt z pacjentem, a teraz – nawet jeśli go mam – nie mogę dotknąć pacjenta, zmierzyć mu pulsu (co zawsze jest bardzo uspakajające), czy choćby się uśmiechnąć, bo i tak nie widać mojej mimiki. Problem jest też z osobami niesłyszącymi lub niedosłyszącymi, które czytają z ruchu warg. Mam dwie takie pacjentki – jedna leży na oddziale, druga została wypisana do domu. Żeby skomunikować się z tą, która leży na oddziale, trzeba zdjąć maseczkę. Trudniej jest z tą, która poszła do domu – to starsza osoba, która nigdy w życiu nie używała żadnych komunikatorów wideo. Nie ma też nikogo, kto mógłby pomóc jej to zrobić. Rozmawiam z nią telefonicznie i efekt jest taki, że rozumie co trzecie słowo.

To problemy, o których nikt wcześniej by nawet nie pomyślał.

Kolejnym problemem jest trudna sytuacja, w jakiej znaleźli się psychiatrzy, psychologowie i psychoterapeuci. Codziennie musimy być optymistyczni i pełni energii…

A nie macie skąd tej energii czerpać.

Przecież my też martwimy się o bliskich, też przeżywamy rozłąkę, a mimo to musimy być silni i opanowani, by podnosić na duchu swoich podopiecznych. To naprawdę bardzo trudne.

Żałoba w pandemii / pexels

Więcej jest obaw i lęku jest poza murami szpitala psychiatrycznego, niż wewnątrz?

Myślę, że tak. Wszyscy mamy urojenie nieśmiertelności, dlatego konfrontacja z ostatecznością wytrąciła nas z równowagi. Widok trumien wywożonych z Bergamo był dużym szokiem i wiele osób bez zaburzeń psychicznych zakręciło się wokół tematu koronawirusa. Jednak wspaniałą cechą ludzi zdrowych jest krótka pamięć – gdy kładziemy się spać w najgorszym z możliwych nastrojów, rano często odczuwamy znaczną poprawę i zapominamy już, jak strasznie było wczoraj.

A jeśli komuś zły nastrój nie mija? Jakie sygnały powinny skłonić nas do sięgnięcia po profesjonalną pomoc?

Jeśli czujemy się owładnięci myślami o wirusie, wszystko kojarzy nam się tylko z tym i nieustannie sprawdzamy wiadomości, powinniśmy poprosić o pomoc. Myślę, że wielu z nas miało taki moment, w którym nieustannie sprawdzało statystyki, ale jeśli czujemy, że nie możemy i nie potrafimy się od tego oderwać i wpływa to na nasze funkcjonowanie lub wręcz uniemożliwia prowadzenie normalnego życia, powinniśmy zgłosić się do specjalisty.

Jako doświadczony psychiatra ma pan jakąś radę dla ludzi, która może być pomocna w przetrwaniu tego trudnego czasu?

Dwa miesiące temu mówiono nam, że żadna epidemia do nas nie przyjdzie. A jednak przyszła. Dziś wiele osób mówi, że potrwa dwa, pięć albo dziesięć lat. W mediach pełno jest przewidywań ekspertów, a prawda jest taka, że nikt z pewnością nie powie, jak będzie. Dlatego nie musimy stresować się tym, co mówią i piszą – jedyne, co musimy, to dbać o siebie i swoje zdrowie.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta

Co musisz wiedzieć o zwolnieniu lekarskim od psychiatry? Wyjaśnia lek. Joanna Adamiak

Paulina Porizkova: Muszę powstrzymywać się od myślenia, że jestem po dacie przydatności, bo czuję, że mój czas jest właśnie teraz!

Anna Charko: Życie z chorobą jest jak wyprawa w Himalaje

Nieekspertka o depresji: gdybym przyszła z wielką, krwawiącą raną w nodze, łatwiej byłoby zrozumieć, że mnie boli

Kobieta z kwiatami na czole

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Jak zadbać o swój komfort psychiczny? Wyjaśnia psycholożka Anna Cyklińska

Joanna Frejus/archiwum prywatne

„Czas pozbyć się tej cukrowej pokrywy i zacząć mówić o emocjach i potrzebach rodziców prawdziwie i bez poczucia wstydu”. O depresji poporodowej rozmawiamy z psycholożką Joanną Frejus

Psycholożka przyjmuje pacjentó na wizycie. Siedzi na krześle i robi notatki

Chciałabyś usłyszeć od swojego lekarza, że nie chce cię dłużej leczyć? Psychiatra zrobiła ankietę

Dziewczynka odrabia lekcje

Uczniowie złożyli projekt obywatelski w Sejmie. Domagają się psychologa w każdej szkole

Kobieta na plaży w swetrze i kapeluszu

„Kryzys psychiczny może spotkać mnie, ciebie, twoją matkę, brata, przyjaciółkę… każdego” – pisze lekarka z okazji Marszu Żółtej Wstążki

Schizoidalne zaburzenie osobowości / freepik

Nie dla wszystkich kwarantanna jest ciężkim doświadczeniem. Istnieje grupa ludzi, dla których brak związków międzyludzkich jest czymś typowym

kobieta w cieniu

Zwrot „Idź do psychiatry!” choć nie powinien, stał się obelgą. Blogerka zwraca uwagę na ważny społecznie problem

Schizofrenia / istockphoto

Schizofrenia – jak chorują kobiety?

Wizyta u psychiatry / istock

Wizyta u psychiatry? Zobacz, jak się do niej przygotować. Wyjaśnia lek. Monika Tucholska

Ciałopozytywna terapia / Instagram

Czego nie mówić osobie z depresją? Sara Cicherska z „Ciałopozytywnej terapii” na Instagramie opublikowała wzruszający post

Lek. Aleksandra Pięta / Instagram

Lek. Aleksandra Pięta: „mam takie marzenie, żebyśmy wszyscy zaczęli otwarcie mówić o tym, że dbanie o swoje zdrowie psychiczne jest OK”. Lekarka właśnie stworzyła poradnik pierwszej wizyty u psychiatry

Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?

„Wizyta u psychologa nie znaczy, że ze mną jest coś nie tak, wręcz przeciwnie. Świadczy o dużej świadomości i o tym, że człowiek jest ważny dla samego siebie” – mówi Monika Perdjon, trener coach

Paulina Smaszcz-Kurzajewska / Instagram

Paulina Smaszcz-Kurzajewska: Szczyt depresji? Kiedy wszyscy mówią co masz robić i jak żyć, a Ty słuchasz i nie wiesz o co im chodzi, bo przecież nie masz nawet siły oddychać i być

Dysmorfofobia / istock

„Ludzie z zewnątrz mogą myśleć, że to są błahe rzeczy. A były takie momenty, że naprawdę chciałam skoczyć pod metro…” – mówi 30-letnia Alina, cierpiąca na dysmorfofobię

Dorota Szelągowska / Instagram

Filip Chajzer udawał atak paniki w telewizji śniadaniowej. „Jako osoba, którą wiele lat temu ataki paniki zamknęły w domu (…) po prostu uważam, że to było strasznie słabe” – odpowiada mu Dorota Szelągowska

męska depresja

Męska depresja. Inna niż kobieca?

Akcja "Nie świruj, idź na wybory"

Akcja „Nie świruj, idź na wybory” w ogniu krytyki. Nagrania ośmieszają osoby chore psychicznie

istockphoto.com

„Był alkohol? W takiej sytuacji ciężko mówić o gwałcie. Ofiara może przecież nie pamiętać…”. Nasza czytelniczka opisała, co spotkało ją w szpitalu psychiatrycznym

balon

„Wizyta u psychiatry nie boli”. Trycholog Magdalena Kania o tym, jak ważne w procesie leczenia jest zadbanie o psychikę

Nike

Kończy się świat, w którym nie podejmujemy trudnych tematów. Nowa kampania Nike walczy z depresją i próbami samobójczymi

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta

5 błędów, które popełniasz przed 10 rano

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

kobieta w pracy

Czujesz, że tracisz moc? Oto 10 sposobów na zapewnienie sobie energii w ciągu dnia

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność