Przejdź do treści

„Miejsce kobiety jest w domu”. Udana kampania czy żenująca gra na stereotypach?

Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
wykluczenie menstruacyjne
„Czym różni się papier toaletowy od podpaski?”. Wykluczenie menstruacyjne po raz pierwszy w polskim Sejmie
Kobieta z folią
Mama Chemik: czy tak samo jak szczepionek boicie się metali ciężkich, które mogą być nawet w kubku, z którego codziennie pijecie kawę?
Norweskie piłkarki ręczne powiedziały "dość" graniu w bikini i założyły krótkie spodenki. Federacja ukarała je grzywną
Pink zapłaci karę grzywny za norweskie szczypiornistki. „Jestem bardzo dumna, że norweska drużyna zaprotestowała przeciwko seksistowskim zasadom”
Obowiązkowe szczepienia dla medyków w Polsce
Obowiązkowe szczepienia dla polskich medyków. Morawiecki: rozważamy taki wariant
„Mądra feministka wie, że seks nie uprzedmiatawia”. Maja Staśko wspólnie z psychiatrką komentują wywiad Dody o seksworkingu

„House of Cards” to jeden z najpopularniejszych seriali serwisu Netflix. Kilka dni temu premierę miał szósty sezon. Towarzyszy temu kontrowersyjny billboard w centrum Warszawy. Hasło „Miejsce kobiety jest w domu” wywołało wiele skrajnych opinii. Redakcja Hello Zdrowie również jest podzielona w ocenie tej kampanii.

„Miejsce kobiety jest domu” – takie hasło wisi od kilku dni na jednym z warszawskich budynków. Zapowiada najnowszy sezon serialu „House of Cards”. Ale o tym można się przekonać dopiero wieczorem, gdy nad hasłem pojawia się zdjęcie głównej bohaterki Claire Underwood znajdującej się w Białym Domu. Czy to jest udana kampania reklamowa? Mamy wątpliwości.

Krytyka pojawiła się natychmiast. Na profilu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet pojawił się wpis, w którym czytamy „W kraju w którym rośnie rasizm, ksenofobia, homofobia i seksizm, a nienawiść do kobiet jest oficjalną polityką rządu, marketingowcy Netflixa najwyraźniej uważają to za zabawne. Co będzie następne: „Hitler miał rację” jako „ironiczna” reklama serialu o latach 30?”.

W Polsce, w 2018 roku, dwa lata po zapoczątkowanym właśnie tutaj światowym buncie kobiet, Netflix reklamuje nowy sezon…

Gepostet von Ogólnopolski Strajk Kobiet am Freitag, 2. November 2018

W komentarzach głosy były podzielone. Od pozytywnych („Jak dla mnie świetny zabieg reklamowy”, „Jeżeli to zostało uznane za seksistowskie, to naprawdę jest źle z inteligencją i poczuciem humoru”) po mocno krytyczne („Oburzające i świadczy o głupocie i to w kraju gdzie tak źle traktuje się kobiety”).

Redakcja Hello Zdrowie o kampanii Netflixa

Redakcja Hello Zdrowie również oceniła reklamę.  Jak się okazuje, oceny hasła i całej promocji „House of Cards” są bardzo różnorodne.

Paulina:  Mnie kampania outdoorowa Netflixa oburza z kilku powodów. Już samo wykorzystanie hasła „Miejsce kobiety jest w domu” obliczone na prowokację w celu promocji serialu jest już stąpaniem po cienkim lodzie. Jak można promować serial bazując na silniku, który jest napędzany przez nierówność społeczną? Drugą kwestią jest kompletny brak świadomości tego w jakiej rzeczywistości żyjemy. W Polsce nadal ogromna większość obowiązków domowych wykonywana jest przez kobiety. Kobiety rzadziej niż mężczyźni pracują zawodowo, a urlopy rodzicielskie mimo zmian w prawie, nadal wykorzystywane są w znakomitej większości przez matki. Hasło „Miejsce kobiety jest w domu” nad Wisłą nikogo nie szokuje, jest smutną życiową prawdą dla ogromnej rzeszy kobiet. Wyświetlając takie slogany Netflix utwierdził jedynie pogląd ogromnej części naszego społeczeństwa. Oczywiście można powiedzieć, że przecież chodziło o Biały Dom, że Netflix właśnie chciał powiedzieć coś emancypacyjnego. Nie chciał, chciał zszokować i to mu nie wyszło. To tak jak opowiadać żart, który zrozumie 1 osoba, a pozostałe 9 obrazi.

 

 

 

Justyna: Warszawski billboard  promujący finałowy sezon serialu „House Of Cards” nie wywołał u mnie negatywnych emocji. Znam zarówno serial, jak i sposoby promowania przez Netflix swoich produkcji. Dla mnie hasło  mówiące o tym, że „miejsce kobiety jest w domu” nie jest obraźliwe. Szukanie drugiego dna tego hasła, jest moim zdaniem niepotrzebnym robieniem afery.  Netflixowi udało się przykuć uwagę i nie sądzę, aby negatywne komentarze ze strony internautów czy kobiecych stowarzyszeń wpłynęły na zaprzestanie ich kontrowersyjnych, marketingowych działań.

 

 

 

Marta: Jest nośna, zwraca uwagę i zmusza do refleksji. Z pewnością kampania banerowa najnowszego sezonu serialu „House od Cards” Netflixa spełnia założenia marketingowców. Co do tego nie mam wątpliwości. Jednak w moim odczuciu baner z wyrwanym z kontekstu hasłem „Miejsce kobiety jest w domu” niestety gra na niskich emocjach. To nic innego jak stwierdzenie powielające utarte i krzywdzące stereotypy. W kraju, w którym kobiety były zmuszone wyjść na ulice, by domagać się prawa do stanowienia o sobie, ta reklama jest jak działo wymierzone przeciwko nim. Działo, które daje poczucie związanych rąk i zaklejonych ust.
Tak, oglądałam serial. Tak, wiem, jak brzmi pełna wersja hasła reklamowego. Mimo to czuję zażenowanie. Czy zmusza mnie do refleksji? Owszem, ale do refleksji nad tym, że walka Polek o prawo do samostanowienia to syzyfowa praca. Wolałabym, żeby dyskusja wokół serialu toczyła się w innym tonie. Byśmy głośno mówili o tym, że kobiety podobnie jak mężczyźni mogą zajmować wysokie stanowiska, mogą być tak samo wynagradzane, mogą być głowami państw, wreszcie mogą i są pełnoprawnymi obywatelkami. Właśnie dlatego wolałabym na tym banerze widzieć pełne hasło „Miejsce kobiety jest w domu. Białym Domu”. W końcu główna postać w serialu odniosła sukces na polu, na którym do tej pory triumfowali wyłącznie mężczyźni. Claire Underwood, grana przez Robin Wright, została pierwszą prezydentką USA. To dla wielu kobiet potwierdzenie, że się da, że kobiety mają głos, głowę na karku, są wykształcone, silne i potrafią coś więcej niż usługiwać mężom, rodzić dzieci i zajmować się domem. Nie jestem za tym, by na siłę wyganiać kobiety z domów. Szanuję taki wybór drogi. Ale niech o tym stanowi kobieta. A jej wybór niech nie będzie podyktowany presją społeczną.

 

 

Ula: Nie znałam kontekstu reklamy z serialem, a mimo wszystko wywołała we mnie uśmiech. Wiem, że to hasło miało wzbudzić emocje, we mnie wywołały dobre. Zgadzam się z nim. Znam wiele kobiet, które chcą być w domu, dążą do stabilizacji oraz tego, aby stworzyć domowe ognisko. Bardziej oburzyłoby mnie hasło, że miejscem kobiety jest praca albo galeria handlowa. Miejsce kobiety kojarzone z domem nie powinno oburzać, nie stawia społecznej presji „wspinania się po szczebelkach kariery zawodowej”, wywołuje spokój. Przecież to dom jest symbolem ciepła i troski, zawsze do niego wracamy.

 

Marta: Bardzo mi się podoba. Jest przewrotna i prowokująca. Pomyślałam od razu o burzliwej kampanii Hillary Clinton i tym, że nieważne, jak bardzo kobieta jest kompetentna i przygotowana do swojej zawodowej roli, i tak będzie się ją oceniać przez pryzmat sympatyczności i powierzchowności, któremu mężczyzna sprostać nie musi. Pamiętając, że odgrywająca główną rolę Robin Wright przejęła ster po przymusowym odejściu Kevina Spaceya (które było w pewnym sensie częścią MeToo) mam w ogóle wrażenie, że to taka zmiana warty, a hasło jest czupurne i bojowe.

 

„Miejsce kobiety jest w domu”: co na to nasze czytelniczki?

Na naszym Instagramie poprosiliśmy was o ocenę tego hasła. Na pytanie „Czy ta reklama was oburza?”, ponad 70 proc. odpowiedziało, że tak. W komentarzach pojawiło się wiele krytycznych opinii. „Człowiek, kobieta czy mężczyzna, nie powinien być kategoryzowany”,

"Kobieta nie jest żadną własnością. Jej miejsce jest tam, gdzie ona chce być!"

„Bo to kobieta decyduje, gdzie jej miejsce. Nikt inny”, „Dlaczego nie miejsce mężczyzny w lochu?”, „Kobieta nie jest żadną własnością. Jej miejsce jest tam, gdzie ona chce być!” – to część z nich.

„House of sprzątanie i zakupy”

Hasło reklamowe serialu „House of Cards” to nie tylko powielanie stereotypów ale też smutna prawda dotycząca podziału obowiązków domowych w polskiej rodzinie. Niedawno opublikowane wyniki badań CBOS pokazują, że w Polsce niewiele się zmieniło w ostatnich czasach. Wprawdzie od 2014 roku o 5 proc. wzrósł odsetek mężczyzn zmywających w domu naczynia (z 8 do 13 proc.), ale w pozostałych pracach domowych nic się nie zmieniło i cały czas głównie obciążone są nimi kobiety.  Za pranie w 82 proc. odpowiedzialna jest kobieta (mężczyzna – 2 proc., wspólnie – 15 proc.), za prasowanie 81 proc. (mężczyzna – 6 proc.), za sprzątanie 61 proc., a za gotowanie 65 proc. (mężczyzna – 5 proc.,  wspólnie – 30 proc.)

 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Olivia Breen

Paraolimpijka Olivia Breen posądzona o niestosowny strój na zawodach. „Zbyt krótki i nieodpowiedni”

Priorytety doradcy Czarnka: „Kluczowe jest właściwe wychowanie kobiet, a mianowicie ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich”. Kobiety odpowiadają

Kobiety

Czeszki mogą porzucić sufiks „-ova” w nazwiskach. Prezydent podpisał ustawę

Aurélia Blanc

Aurélia Blanc: Mężczyźni, którzy chcą przeciwdziałać seksizmowi, mają spore pole do popisu. I niekoniecznie muszą być aktywistami

Joanna Piątkowska, adwokat

„Odbiorę ci wszystko, nawet chęć do życia”. Adwokat Joanna Piątkowska o przemocy domowej podczas pandemii

Barbara Kwiecień/ fot. Edyta Bartkiewicz

„Zawsze uważałam, że muszę pracować więcej i bardziej, żeby pokazać wszystkim, jaką jestem mądrą dziewczynką” – mówi Barbara Kwiecień, założycielka manufaktury broszek House of April

"Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują". Fundacja Kobiety w chirurgii mówi "dość" nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn w tej branży

„Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują” – mówią założycielki Fundacji Kobiety w Chirurgii

Małgorzata Olasińska-Chart w Tanzanii

„W Tanzanii część dzieci zbyt wcześnie urodzonych nie ma szans na przeżycie. Statystycznie co najmniej jedno z tych szczęśliwie urodzonych nie dożyje piątego roku życia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart

Sarah Voss

Bunt w spodniach. Gimnastyczka sprzeciwia się seksualizacji w swojej dyscyplinie sportowej

Helen Mirren: Mężczyźni robią to, ponieważ młode dziewczyny są bezbronne. Chodzi o władzę i kontrolę

Marta Frej/ Archiwum prywatne

Marta Frej: Żyjemy w kraju, który oficjalnie nienawidzi kobiet. I nie jest to sytuacja, gdy chce mi się rozśmieszać ludzi

Glenn Close: Izolacja jest naprawdę niebezpieczna. Musimy pamiętać, jak bardzo jesteśmy połączeni z innymi

Sharon Stone

Sharon Stone wyznała, że jako nastolatka dokonała aborcji. „Zostałam w swoim pokoju i krwawiłam przez wiele dni”

Benedetta Barzini: Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna

Zabawki

„Stereotypowe oczekiwania dotyczące płci ograniczają potencjał dzieci” – alarmuje Magda Korczyńska, autorka bloga „Jak wychowywać dziewczynki”

Genevieve Nnaji: Dla mnie feminizm to przede wszystkim dostęp do podstawowych praw człowieka

strajki kobiet w Polsce

Dyskusja o aborcji w Polsce to „festiwal hipokryzji” – przekonuje Katarzyna Koczułap

Strajk kobiet w Krakowie / zdj. Filip Radwanski/Piotr Lapinski/NurPhoto via Getty Images)

„Lekarz, który ma rodzinę, własne życie – nie zrobi aborcji, jeśli za to mu grozi więzienie” – stwierdza Dawid Ciemięga

Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników o decyzji TK: wyrażamy swoją dezaprobatę i ubolewanie z powodu wydanego wyroku

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego opublikowany. Co dalej? Federa radzi

Protesty kobiet w Polsce, wyrok TK w sprawie aborcji

„Ogromny, przytłaczający ból”. Seksuolożka komentuje publikację wyroku TK w sprawie aborcji eugenicznej

Kobiety na Strajku Kobiet w Polsce

Uzasadnienie wyroku TK odnośnie aborcji opublikowane!

Nudesy to nie wstyd

„Sama sobie winna”, bo wysyłała nagie zdjęcia? Sara Tylka: Wciąż żyjemy w kulturze gwałtu. Odpowiedzialność składa się na barki poszkodowanej

aborcja w Polsce, wyrok TK

Natalia Broniarczyk: Najczęstsze pytanie, jakie się pojawia, to: 'czy jesteś pewna, że nie będziesz później żałować?'. Nie zadawajmy go

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę