Przejdź do treści

Maja Staśko: Nie wszystkie kobiety mogą być w ciąży. Nie tylko kobiety mogą być w ciąży

Tekst o inkluzywności języka dotyczącego ciąży i aborcji. Na zdjęciu: Kobieta z długimi blond włosami - HelloZdrowie
Kobiety a aborcja / gettyimages
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

„Tylko kobiety mogą być w ciąży i mieć aborcję” – taki tekst pojawia się bardzo często przy okazji ostatnich protestów. Czy tylko? I czy wszystkie kobiety? Niekoniecznie. Aktywistka Maja Staśko w swoim najnowszym poście na Instagramie wyjaśnia, dlaczego takie sformułowanie może zranić wiele osób. 

Nie wszystkie kobiety mogą być w ciąży

Czy tylko kobiety mogą być w ciąży i mieć aborcję? Nie. W związku z tym wyrok Trybunału Konsytytucyjnego w sprawie dopuszczalności usunięcia ciąży w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu nie dotyczy tylko kobiet.

„To teraz wyobraź sobie kobietę, która w wyniku choroby musiała mieć usuniętą macicę. Kobietę, która urodziła się bez macicy. Albo taką, która mierzy się z bezpłodnością. Wie, że nigdy nie będzie w ciąży.

Wyobraź sobie kobietę, której przypisano przy urodzeniu złą płeć, przez co walczyła całe życie o swoją kobiecość.

Czy one wszystkie nie są kobietami – tylko dlatego, że nie mogą być w ciąży? Mają czuć się mniej kobieco, bo nie mają macicy?

Przecież to nie macica decyduje o tym, czy jesteśmy kobietami. To patriarchat próbuje nas zredukować do naszych funkcji rozrodczych. Ale macica nie stanowi o naszej kobiecości!” – przekonuje Maja Staśko.

I dalej pisze:

„Wyobraź sobie, jak czują się kobiety bez macic lub mierzące się z bezpłodnością, kiedy tego słuchają. Zostają wykluczone z grona kobiet – tylko dlatego, że nie urodziły się takie, jak wyobraża sobie społeczeństwo. Albo chorowały. To okrucieństwo”

Nie tylko kobiety mogą być w ciąży

Dalej w swoim poście na Instagramie aktywistka zwraca też uwagę na mężczyzn, którym przy urodzeniu przypisano złą płeć oraz na mężczyzn transpłciowych.

„Zdarza się, że mają macicę. Albo osoby niebinarne. Niektóre mogą być w ciąży i ją przerwać. Ich także bezpośrednio dotyczy zakaz aborcji” – dodaje Maja Staśko.

Jak tłumaczy aktywistka, aborcja to procedura medyczna dla osób w ciąży. Wystarczy zatem być w ciąży, by móc zrobić aborcję. Maja Staśko dodaje, że nie jest to zabieg przeznaczony dla ciskobiet, czyli tych, którym przypisano po urodzeniu płeć zgodną z ich płcią.

„Lekarz wykonuje go po prostu na człowieku. Tabletki też działają na człowieka. Dlatego przy temacie aborcji starajmy się używać określenia 'osoby z macicą’ lub 'osoby w ciąży’ zamiast 'kobiety’ – to nie fałszuje rzeczywistości i nie wyklucza. Oczywiście, 'osoba z macicą’ to nie synonim kobiety. To po prostu faktyczne określenie osób, które mogą zdecydować się na aborcję.

Niektórzy mówią, że to obraża. Dlaczego? Kobieta to nie osoba? Albo „macica” – co w tym słowie obraźliwego?

Owszem, żyjemy w świecie, który nie chce nas uznawać za ludzi (zarówno kobiet, jak i osób LGBTQ), a nasze części ciała uważa za obrzydliwe i nieczyste. Ale kurcze – zmieńmy wreszcie ten świat, Osoby!” – dodaje Maja Staśko.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Maja Staśko – kim jest?

Maja Staśko to aktywistka, publicystka, krytyczka literacka. Jest autorką książki ,,Gwałt to przecież komplement. Czym jest kultura gwałtu?” (darmowego ebooka). Obecnie profil Mai Staśko na Instagramie śledzi ponad 40 tys. osób. 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: