Przejdź do treści

Kylian Mbappé zagra z Polakami w masce Zorro. Lekarze podzieleni, czy to dobra praktyka

Kylian Mbappé
Kylian Mbappé nie zrezygnował z treningów źródło: ANP/Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Maski ochronne, które widzimy na twarzach niektórych piłkarzy, nie są niczym nowym. Dzięki nim piłkarze, którzy doznali kontuzji, mogą pojawić się na boisku: obrażenia nosa czy twarzy nie wyłączają ich z gry. W przeszłości w tego typu masce grał np. Robert Lewandowski. W tegorocznych Mistrzostwach Europy w masce ochronnej wystąpił Kylian Mbappé, napastnik reprezentacji Francji. Dziś najprawdopodobniej zobaczymy go w niej podczas meczu z Polakami. Nie wszyscy lekarze jednak są zdania, że to dobra praktyka przy złamaniu nosa.

Złamany nos to ryzyko powikłań

Maska na twarzy Kyliana Mbappé, to pokłosie złamania nosa, którego doznał pod koniec meczu z Austrią: uderzył nosem w bark jednego z przeciwników. Zaczął silnie krwawić i musiał zejść z boiska. Francuski zawodnik miał prześwietlony nos: lekarze orzekli, że operacja może poczekać. Ale jest jeden warunek: do końca turnieju Mbappé musi już grać w masce. To niezbędna ochrona po kontuzji. Podobny los czeka innych zawodników, którzy doznali obrażeń szczęki czy głowy.

O tym, dlaczego to jest tak ważne, mówił w rozmowie z „The New York Times”, lekarz Robin Youngs, były chirurg specjalizujący się w urazach nosa i szczęki.

Nos składa się z kilku struktur kostnych znajdujących się w jego górnej części. Następnie mamy struktury wykonane z chrząstki, czyli miękki kawałek nosa (niżej) i przegrodę nosową, która oddziela prawe od lewego nozdrza i biegnie przez środek. Wszystko to łatwo może ulec urazowi (jeśli nie jest chronione mechanicznie – red.) – tłumaczył.

Złamany nos wymaga interwencji zarówno chirurgicznej, jak i najczęściej laryngologicznej. Granie w masce na twarzy nie jest łatwe, tym bardziej, że powikłaniem po tej kontuzji mogą być problemy z oddychaniem przez nos, z węchem, nawracające infekcje czy też utrudniony odpływ wydzieliny.

Lekarze prognozują, że francuski zawodnik przez minimum dwa tygodnie będzie borykał się z niedrożnością nosa, co wpłynie na jego poziom sprawności i zdolność dostarczania powietrza do płuc. Maska znacząco ogranicza także widoczność. Lekarze, którzy sprawują pieczę nad Mbappé, zapewniają jednak, że dzięki masce piłkarz szybko wróci do formy.

Wśród medyków pojawiają się jednak wątpliwości odnośnie do tej metody. Manuel Chamorro, ordynator chirurgii szczękowo-twarzowej w szpitalu Quiron Ruber Juan Bravo w Madrycie stwierdził w rozmowie z „The Athletic” , że nie jest to dobry pomysł.  

” Złamany nos sprawia ból i powoduje, że gorzej się oddycha, bo generuje obrzęk błony śluzowej. Gra w takim przypadku będzie skomplikowana. (…) Później ( Kylian Mbappé – red.) spędzi kolejne trzy miesiące z powikłaniami” – uważa.

Joanna Walorska / fot. Aleksandra Sędek

Złamanie nosa – pierwsza pomoc po urazie

Zaleca się, aby osoba, która doznała urazu, trzymała głowę pochyloną do przodu. Dobrze jest też zatamować krwawienie przy pomocy chusteczki lub kawałka gazy. Jednocześnie nie można uciskać nosa, ponieważ czasem prowadzi to do pogłębienia się urazu. Nie można też odchylać głowy do tyłu, ponieważ silne krwawienie może przyczynić się do zachłyśnięcia 

Na nasadzie nosa można położyć zimny okład, który doprowadzi do obkurczenia naczyń krwionośnych, a w konsekwencji przyczyni się do zmniejszenia napływu krwi do nosa. Jeśli nie doszło do krwotoku, wystarczy przyłożyć do nosa zawinięty w ręcznik lód. Możliwie jak najszybciej należy udać się też do lekarza. 

 

źródło: The Athletic, The New York Times

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: