Przejdź do treści

„Mój mąż przeżył szok po diagnozie”. Jak wspierać mężczyznę, który dowiaduje się o ciężkiej chorobie?

Zdj: KaLisa Veer / Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim

Moment diagnozy dla każdego jest trudny, ale dla mężczyzny, od którego oczekuje się, że będzie silny i powściągliwy w okazywaniu emocji – szczególnie. Jak w takiej chwili i później, podczas leczenia, powinna zachować się partnerka oraz rodzina? Hello Zdrowie rozmawia z psycholog Pauliną Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana oraz z psychoonkolog Katarzyną Binkiewicz z Radomskiego Centrum Onkologii.

Ewa Podsiadły-Natorska: Jak wiadomość o ciężkiej chorobie wpływa na rodzinę?

Psycholog Paulina Mikołajczyk: Ciężka, przewlekła choroba to zawsze stres, nie tyko dla chorego, ale i dla jego najbliższych. Pojawiają się bezsilność, lęk, a nawet paniczny strach przed tym, co będzie dalej. Pojawiają się też myśli na ile to, co się stało, wpłynie na życie. Z czego trzeba będzie zrezygnować, a do czego się przyzwyczaić? Tymczasem to właśnie stres jest kluczowym czynnikiem w przebiegu chorób przewlekłych. Odpowiedź komórek na jego działanie wyznacza tempo postępu choroby. Otoczenie chorego może istotnie wpłynąć na jego redukcję, a wsparcie bliskich dać silną motywację do walki o zdrowie i życie oraz zmniejszyć lęk związany z chorobą.

Psychoonkolog Katarzyna Binkiewicz: Kiedy pojawia się choroba, dotyka ona całego systemu rodzinnego – nie tylko chorego, ale także nas: „wspieraczy” – najbliższych. Warto, byśmy pamiętali także o dbaniu o siebie. „Wspieracz” potrzebny jest silny swojemu bliskiemu, ale przede wszystkim sobie. Rozmawiajmy o tym, co czujemy, delegujmy obowiązki, odpoczywajmy, korzystajmy z sieci wsparcia – rodziny, przyjaciół, specjalistów (psychologa, psychiatry). Dbanie o siebie to nie słabość. To siła.

Psychoonkolog Katarzyna Binkiewicz
W chorobie każdy z nas jest unikatem. Bo nasze reakcje i nasze sposoby adaptacji do sytuacji diagnozy zależne są od wielu zmiennych m.in. osobowości, wypracowanych strategii radzenia sobie z problemami oraz trudnościami, sieci wsparcia, umiejętności komunikacyjnych, podatności na stres, elastyczności poznawczej, energii życiowej

Psycholog Paulina Mikołajczyk: W opiece nad osobą chorą ważne jest, by zachować równowagę. Troszcząc się o niego, należy również pamiętać o sobie. Skuteczne pomaganie zakłada zadbanie o własny dobrostan, dlatego nie bójmy się szukać wsparcia.

Kobiety i mężczyźni inaczej reagują na trudną diagnozę?

KB: Zapewne tak, myślę jednak, że płeć nie jest najistotniejszym wskaźnikiem determinującym nasze sposoby działania oraz nasze reakcje. O wiele istotniejsze wydają się cechy charakteru czy wypracowane przez życie strategie radzenia sobie z trudnościami. Sądzę, że niezależnie od płci informacja o diagnozie choroby realnie zagrażającej życiu jest swoistym kryzysem zdrowia i powiązana jest zazwyczaj z bardzo silnymi reakcjami emocjonalnymi. Szok, lęk, złość, rozpacz – te emocje zalewają nas i często w pierwszych chwilach uniemożliwiają działanie.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł
„Ważne, by zobaczyć coś więcej niż chorobę i nadać życiu sens, dzięki któremu możemy jeszcze coś razem przeżyć”. Psychoonkolog dr Mariola Kosowicz mówi o trudnych uczuciach towarzyszących rodzinie osoby chorej na raka

Nie bez znaczenia pozostaje także umiejętność proszenia o pomoc. Tutaj faktycznie można zaobserwować, że mężczyznom często trudniej jest nie tylko prosić o wsparcie, ale z tego wsparcia korzystać. Jest to nawet nie tyle związane z płcią, co z kulturą wychowania młodych mężczyzn i ze stereotypami dotyczącymi płci. Niejednokrotnie ta trudność w korzystaniu ze wsparcia jest związana z kulturowym osadzeniem roli mężczyzny jako głowy rodziny, skały i siłacza. I faktycznie, patrząc z tej perspektywy, jeśli mężczyzna ma w sobie przekonanie, że powinien być silny, dzielny i radzić sobie ze wszystkim sam, to w sytuacji diagnozy prawdopodobnie też będzie robił wszystko, by takim pozostać.

Katarzyna Binkiewicz. Zdj: archiwum prywatne

Przeprowadziłam wiele rozmów, w których chorzy mężczyźni, mówili: „W domu udaję, że wszystko jest okej” albo „Nie mogę pokazać żonie, dzieciakom, że sobie nie radzę, muszę być silny”. Mężczyźni z pewnością o wiele częściej – szczególnie na początku – izolują się i starają przeżywać swoją chorobę sami, by nikogo nią nie obciążać i nie pokazywać słabości. I jeszcze ten koszmarny slogan: „chłopaki nie płaczą”. Ileż on cierpienia przysporzył, ile emocji zamroził!

Szczęśliwie, z mojej perspektywy, to nie reguła. Nie jest tak, że wszyscy mężczyźni działają w jednym, określonym modelu reakcji, a kobiety w innym. Nie. W chorobie każdy z nas jest unikatem. Bo nasze reakcje i nasze sposoby adaptacji do sytuacji diagnozy zależne są od wielu zmiennych m.in. osobowości, wypracowanych strategii radzenia sobie z problemami oraz trudnościami, sieci wsparcia, umiejętności komunikacyjnych, podatności na stres, elastyczności poznawczej, energii życiowej… i wielu, wielu innych, które razem wpływają i modelują nasze reakcje. Społecznie także zaszło już wiele zmian i mężczyźni dzisiaj coraz częściej mówią o emocjach, potrzebach. Te stereotypy dotyczące męskości także powoli udaje nam się zmieniać. Jeszcze kilka lat temu powiedziałabym, że mój gabinet o wiele częściej odwiedzały kobiety. W tej chwili nie widzę już takich dysproporcji.

Jak wspierać partnera, który słyszy od lekarza trudną diagnozę?

PK: Główna zasada brzmi: spróbuj przez chwilę postawić się w sytuacji tej osoby i nie mów nic, czego sama byś, będąc w jej skórze, nie chciała usłyszeć. Silny lęk, bezradność, złość, agresja to naturalne uczucia w obliczu diagnozy. Dlatego nie neguj trudnych emocji i nie pocieszaj na siłę. Wystarczy, że wysłuchasz, okażesz zrozumienie, porozmawiasz lub po prostu będziesz. Trzeba również pamiętać, że przewlekły ból towarzyszący chorobie jest bardziej dotkliwy dla mężczyzn niż dla kobiet, czego dowodzi seria badań przeprowadzonych przez kanadyjskich naukowców. Warto więc z chorym szczerze porozmawiać i zapytać, czego od nas oczekuje, a czego sobie nie życzy.

KB: To, na co warto zwrócić uwagę i co pokazują badania, to odmienny sposób okazywania emocji u kobiet i mężczyzn. Badania dotyczące depresji pokazały, że kobiety opisując objawy, mówią najczęściej o smutku, płaczliwości, stresie. U mężczyzn o wiele częściej objawy depresji wyrażały się w sposób „atypowy” (choć dzisiaj dla nas, psychologów, psychiatrów, nie są one już absolutnie atypowe); badani mówili o napadach złości, agresji, większej drażliwości czy o ucieczce w pracę bądź alkohol, narkotyki. Warto więc, by partnerka była uważna na to, jakie emocje ujawnia partner i pamiętała o tym, że np. złość partnera niekoniecznie jest wymierzona w nią i przez nią spowodowana. Bardzo często (generalnie w życiu) złość jest płaszczem dla innych emocji. Dla tych, które trudniej nam wyrazić, z którymi trudniej się skontaktować i je ugłośnić.

Psycholog Paulina Mikołajczyk
Główna zasada brzmi: spróbuj przez chwilę postawić się w sytuacji tej osoby i nie mów nic, czego sama byś, będąc w jej skórze, nie chciała usłyszeć. Silny lęk, bezradność, złość, agresja to naturalne uczucia w obliczu diagnozy

Jak słuchać, by partner chciał nas usłyszeć?

PK: Słuchaj z uwagą i tak jak umiesz, podtrzymuj na duchu. Jednocześnie przyjmij, że będziesz często świadkiem wyrażania przez bliskiego przykrych emocji, których unikanie zablokuje rozmowę przez niego rozpoczętą. Coraz mniej będzie się dzielił myślami i uczuciami, a trzeba pamiętać, że już samo wyrażenie uczuć związanych z problemami zmniejsza pobudzenie fizjologiczne wywołane stresem.

Paulina Mikołajczyk. Zdj: archiwum prywatne

KB: Dobrze dać partnerowi przestrzeń do wyrażania swoich myśli i emocji. Powtarzam to od wielu lat: pytać o potrzeby. Pytać, co możemy zrobić, jak wesprzeć. Proponować i sprawdzać, na ile nasze pomysły na wsparcie są kompatybilne z potrzebami partnera. I to, co jeszcze wydaje się ważne – nie zabierajmy naszemu bliskiemu wszystkich obowiązków, nie zawieszajmy w czasie wszystkich pełnionych przez niego ról. Oczywiście choroba dotyka i zmienia cały system rodzinny, nie wszystkie zadania jesteśmy w stanie pełnić tak jak przed chorobą, ale czasami bliscy, oczywiście mając dobre intencje, niemalże zabraniają choremu robić cokolwiek samodzielnie. A zarówno w zdrowiu, jak i w chorobie chcemy czuć się potrzebni, chcemy móc działać, chcemy w jakichś działaniach pozostać samodzielni, a nade wszystko chcemy mieć wpływ na rzeczywistość wokół. Dobrze więc – o ile pozwala na to zdrowie naszego partnera i jeśli on sam czuje się na siłach – nie zabierać mu wszystkich obowiązków i zadań. Choroba jest częścią życia i dobrze, by nie stała się jedynym jego elementem, wokół którego będzie się kręciła codzienność całej rodziny.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę, czego nie robić?

KB: Porzućmy życzeniowe myślenie dotyczące nagłej zmiany zachowania naszego partnera. Choroba nie zmieni magicznie reakcji, zachowań, sposobu działania. Jeśli partner nigdy nie mówił zbyt dużo o emocjach, oczekiwanie, że teraz będzie rozmawiał o nich godzinami, może przynieść nam jako relacji dużo frustracji i złości. Jeśli partner chce rozmawiać – świetnie! Bądźmy, słuchajmy, dajmy akceptującą przestrzeń. Ale jeśli nie chce – nie zmuszajmy. Zachęćmy, przypominajmy o tym, że jesteśmy i może na nas liczyć, ale bez nacisków i oczekiwań.

Pamiętajmy też, że choroba nie zmieni wcześniej istniejących problemów czy trudności w relacji. Diagnoza niewątpliwie na chwilę zatrzymuje nasz świat, wymaga od nas pewnej reorganizacji, ale nie uleczy ona ran z przeszłości ani nie ukoi tego, co sprawiało ból. Dlatego zdarza się, że partnerzy się rozstają. Oczywiście zdarza się też zupełnie odwrotnie, że w obliczu choroby, konfrontacji z własną śmiertelnością czy ryzykiem utraty rodziny dostrzegamy coś, czego nie widzieliśmy wcześniej. Zmieniamy priorytety i oczekiwania.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Staramy się do bolesnych świątecznych wspomnień za tym, co utracone, dodać kolejne – pełne obecności drugiego człowieka” – rozmowa z Małgorzatą Karpińską ze Stowarzyszenia mali bracia Ubogich

„Pomaganie nie wymaga od nas 100 proc. zaangażowania i nawet drobne, ale regularnie wsparcie może robić wielką różnicę” – o mądrej dobroczynności mówi Anna Kamińska, psycholożka społeczna

Przyjechali do Polski z całego świata, pomagają bezdomnym warszawiakom – poznajcie Smile Warsaw

Agnieszka Jankowiak-Maik: „Kompletnie nie przemawia do mnie budowanie autorytetu opartego na strachu. Wolę zbudować relację, w której szacunek będzie czymś naturalnym”

Łukasz Krasoń: „Każdy z nas ma jakąś niepełnosprawność, tylko po niektórych bardziej to widać. Bo czy nierealizowanie swoich marzeń to nie jest dysfunkcja?”

„Prób samobójczych jest znacznie więcej wśród kobiet niż mężczyzn” – mówi dr Halszka Witkowska, suicydolog i pomysłodawczyni projektu „Życie Warte Jest Rozmowy”

„Wszyscy dookoła widzieli we mnie super towarzyską, zaradną dziewczynę. Nikt nie zdawał sobie sprawy, ile mojej uwagi zajmuje picie” – mówi Asia Skwierczyńska, znana jako Sober Polish Girl

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Adriana Klos /fot. archiwum prywatne

Jak być szczerą ze sobą? „Uznanie prawdy bywa bolesne, ale pozwala na rozwój” – mówi psychoterapeutka Adriana Klos

dziewczyna z psem

„Żeby pieniądze nie służyły kupowaniu spokoju sumienia”. Bartek Gardoliński o tym, czy można źle pomagać

Alicja Sekret

Alicja Sekret: Chodzi o to, by chorzy „uczyli” siebie nawzajem, że mimo danej przypadłości mogą i mają pełne prawo żyć tak, jak tego pragną

Dorota Greniuk,

„Miało być pięknie, a straciłam grunt pod nogami. Koronawirus pokazał, że żadna umowa nie daje tak naprawdę stabilizacji” – mówi Dorota Greniuk

#WomenSupportingWomen - akcja / Instagram

Miliony kobiet wrzuciły na Instagrama swoje czarno-białe zdjęcia. O co w tym chodzi?

Jak wspierać chorego na raka? Rozmowa z psychoonkolog Mileną Dzienisiewicz

Jak wspierać chorego na raka? Rozmowa z psychoonkolog Mileną Dzienisiewicz

„W Polsce brakuje pieniędzy na feministyczny aktywizm i na to, by kobiety mogły robić to, czego naprawdę potrzebują” – mówi Justyna Fydrych z Funduszu Feministycznego

Odebrali milion dwieście tysięcy połączeń. Wielu młodych ludzi uratowali przed samobójstwem. Teraz sami liczą na pomoc

Zabici, ranni, uwięzieni pod gruzami. Dramatyczny obraz Turcji i Syrii dotkniętych trzęsieniem ziemi

Jak mówić do osób z otyłością? Wyjaśniają eksperci z Dietetyka #NieNaŻarty

Co mówić osobom z otyłością, żeby je wspierać, a nie dołować? Wyjaśniają eksperci z profilu Dietetyka #NieNaŻarty

Rumeysa Gelgi

Rumeysa Gelgi mówi o wadach bycia najwyższą kobietą na świecie. „Rozumiem, że ludzie są mnie ciekawi”

„Wygląda, jakby rozbierał mnie w swojej głowie”. Kobiety ćwiczące na siłowniach głośno sprzeciwiają się takim zachowaniom

Tak źle nie było od dawna. Liczba urodzeń w Polsce gwałtownie spadła

Tak źle nie było od 1945 roku. Liczba urodzeń w Polsce gwałtownie spadła

Australijskie miasteczko na cztery miesiące zakazuje sprzedaży napojów energetycznych

W australijskim miasteczku osoby, które nie skończyły 18 r.ż., nie kupią „energetyków”. To eksperyment, który ma ważny cel

Dostałeś e-receptę? Sprawdź, czy nie wysłali jej oszuści!

Mama Ginekolog została zgłoszona do Izby Lekarskiej

Mama Ginekolog została zgłoszona do Izby Lekarskiej. „Wszystko zostało wyjęte z kontekstu, przeinaczone” – tłumaczy się Nicole Sochacki-Wójcicka

×